Chrzanicie Ochman i Bator

IP: *.bydg.pdi.net 15.10.02, 22:58
Panowie dyskutują . że edukacja to nauka dyskutowania
i kultury .
Panie Ochman - Jakiej kultury ?
Tej komunistycznej czy tej ludzkiej . Gdyby uczyła tego o czym Pan piszesz ,
to ni byłoby tyle chamstwa w narodzie .
Dyskusji ?!!! Pomyliłeś przytakiwanie z dyskusją .
Nasi kulturalni dyplomaci dają przykład jak wyglada
dyskusja w komunistycznym rozumieniu i kulturze :
oni mówią a my mamy słuchać .

Piszecie , że uczą nas specjalisci i nie oddalibyście swoich dzieci
pod opiekę kogokolwiek z ulicy . Specjaliści od czego ?
A co to jest za specjalność matematyka pedagogiczna ,
fizyka pedagogiczna , czy inne tam "pedagogiczne" .
Czyzby nie zasługiwały te przedmioty na specjalna nazwe bo
w istocie nie są matematyką , fizyką czy innym tam
przedmiotem bez przymiotnika "pedagogiczna" .

Mówicie , że inni są gorzej od nas wykształceni .
Jakos wydawało mi się , ze maja więcej kultury ,
mówią częsciej "hi" , usmiechaja sie do ciebie
mimo , ze jestes tylko Polakiem .

Mówicie , że my wiemy więcej niż oni .
Nie - my wiemy co innego i oni co innego .
I miesiąc czy dwa albo i całe życie spędzone
w Chicago wśród polonii nie pomoże Wam tego zrozumieć .
Musicie być wśród nich i to przez kilka lat . Wtedy
być może nabierzecie szacunku do ich myslenia .
Bo uwierzcie mi oni też myślą i też są wykształceni .

Nie rozumicie sedna edukacji i mylicie z praniem mózgów .
Powtórzę zatem że edukację najlepiej przyrównać do lekarstwa -
nie powinno się przedawkować i dla tych co jej chcą .
Edukacja to nie balon , że mozna dmuchać w nigo ile się chce
aż pęknie .

Edukacja powinna oprócz kultury i dykusji uczyć krytycznego
myslenia , ktore u nas utozsamia się z "oszołomstwem" .
Powinna kultywować jej prawdzie i najwartościowsze talenty ,
dając im mozliwość od najmłodszych lat , jak tylko rozpoznane do
kontrolowanego samokształcenia , a nie powinna obarczać i zaśmiecać
ich umysłów masą bewartościowych inforamcji .

Ja , Ochman , w przeciwieństwie do Ciebie tutaj i tam doświadczyłem
czegoś co nazywa się edukacją , a jest faktycznie zupełnie czyms innym .
Tam mogłem wybierać klasy , bo każdy może . Tam mogłem wybrać nauczyciela
i lektury do analizy . Tam edukacja to nie dmuchanie balona ale odkrywanie
prawdy . I o dziwo , tam teoria pokrywa się z praktyką .

Może jako przykład : tutaj ucząc się przez rok Pascala , doszedłem do
programu generującego liczby pierwsze ( PPT-Wrocław nie byle jaka uczelnia )
Musiałem przeczytać całą ksiażkę o strukture pliku i po zdaniu egzaminu
moja edukacja komputerowa została zakończona a wiedza o tej strukturze
zniknęła po tygodniu . Studiowałem metody stochastyczne w chemi kwantowej
i nie pytajcie ani mnie ani innego studenta z mojego rocznika co to jest ,
bo wiemy tyle samo co wy .

Inny przykład . Przychodzą do studentów matemetyki stosowanej
studenci budownictwa i dają jakieś proste równanie różniczkowe do
obliczenia . Każdy wyklepał ta samą formułkę :
"trywialne , wg tw. Lapunowa rozwiązanie istnieje i jest jednoznacznie
wyznaczone " , ale NIKT nie potrafił podac tego rozwiązania .
To nie dowcip to fakty . Nasze laboratoria to też nie dowcip ,
to prawdziwa poezja wzorowana na "Dziadach" .
Na miernictwie wyniki testu każdego studenta były różne , ale
JAK od 10 do -6 do dziesięć do +6 . GENIALNE .
A to nie dlatego że ci studenci byli tępi , oni wszyscy
byli po olimpiadach centralnych . To pewnie ta edukacja
miała ich lekko przytępić .

Tam (ci gorsi) powiedzieli mi to jest plik , i to koniec o plikach i w
dziesiątym tygodniu miałem napisać program szukający pliki w katalogach ,
sortujący i rekursję . I nie kształciłem się jako programista - był general
edukation subject .

A co mi po wykształcnie murarza , ktory zna sklad chemiczny cegły
i obliczy to czy tamto , bo sie kilka lat uczył , jak muru prosto nie
postawi .tamten się uczy tydzień , może dwa i kładzie prosto .
Co mi po dachówkarzu ( nawet tanim - ale bedzie dwa tygodnie kładł
dach , który bedzie ciekł ) . Niechby tam spróbował taką fuszerkę
odwalić . To nie jest edukacja ?

Co mi po lekarzu , który zawsze wie ( często jednak się myli ) .
Tam lekarz ma prawo ( jak każdy inny powiedzieć , ze nie wie albo
nie jest pewien i idziesz do innego lekarza ) . Niechby się
tam pomylił , mógłby szybko skonczyć na taksówkach . Bo tam
Ochman ucza również odpowiedzialności .
    • Gość: unsatisfied Re: Chrzanicie Ochman i Bator IP: *.bydg.pdi.net 15.10.02, 23:51
      Czyżby Panowie Ocman i Bator uczli si ena innych uczelniach i
      robli inne laborki , w których odczyty z oscyloskopu nie były
      niezaleznie od napiecia zawsze prostą , atrzeba było napisac coś innego ,
      mądrzejszego od faktów ?

      Czyżby uczył ich docent elektroniki , który wiedział co to
      równiania liniowo zalezne , bo jak ja swojemu decentkowi
      powiedziałem , że liniwo zależne i czwórnik nie ma rozwiązania ,
      to ten jajogłowiec przez ponad godzinę slęczył nad próbami rozwiązania
      prostego równania o czterech niewiadomych . Cóż nie był tak
      genialny zapewne z matemtyki , bo to elektryk , tylko
      dlaczego przez nst. dwie godz nie mógł podać czwartego niezaleznego
      równia by rozwiązac czwórnik - to czego on uczył . Ktoś w końcu
      jednak rozwiązał banalny pdt problem - ale nie elektryk a inny
      matematyk . Zauważył , że gdzieś tam przy uziemienu U=0 , no
      ja tego nie wiedziałem bo mnie uczył genialny elektryk .

      CHOLERA TYLE STRACONEGO CZASU !!!

      A wy pierdoły mi wciskacie o jakiejś super edukacji , i że tylko
      pewnie Marsjanie mogą być od nas lepsi .
      • dzierzynski Re: Chrzanicie Ochman i Bator 16.10.02, 00:00
        Ty unsatisfied powiedz: Jaki imperialistyczny film dzisiaj ogladales?
        To FILM a nie rzeczywistosc mozgowy zgnilku.
        • Gość: unsatisfied Re: Chrzanicie Ochman i Bator IP: *.bydg.pdi.net 16.10.02, 00:13
          Widzę dziadku ,że duzo w Was wigoru i że na ludowym uniwersytecie
          studiowaliście , a tam laborek nie było .
          • dzierzynski Re: Chrzanicie Ochman i Bator 16.10.02, 00:16
            Najwazniejsze to dobre samopoczucie, trzymajcie tak dalej towarzyszu.
            • Gość: unsatisfied Re: Chrzanicie Ochman i Bator IP: *.bydg.pdi.net 16.10.02, 00:23
              Ze względu na wiek i stare przyzwyczajenia , nie gniewam się tak
              za tego towarzysza , bo zapewne nie wiecie , że to juz nie komplememt .
              Nie powiadomiono Was , że to już III RP , a nie PRL ? To nie film . To fakt .
    • Gość: ochman trzymta mnie bo pekne IP: *.ipt.aol.com 16.10.02, 11:35
      Gość portalu: unsatisfied napisał(a):

      > dyskusja w komunistycznym rozumieniu i kulturze :
      > oni mówią a my mamy słuchać .

      No drogi Malkontencie, tajemnica gdzie uczyles sie sztuki polemiki rozwiazana.
      Przeciez dyskusja w Twoim wykonaniu wyglada w sposob nastepujacy: Ty mowisz a
      my mamy sluchac - kto ma inne zdanie niz Ty ten (w najlepszym wypadku)
      komunista.

      > Edukacja powinna oprócz kultury i dykusji uczyć krytycznego
      > myslenia , ktore u nas utozsamia się z "oszołomstwem" .

      Oszolomstwo to nie umiejetnosc krytycznego myslenia. Oszolomstwo (w Twoim
      przynajmniej wypadku) to brak dystansu i krytycyzmu wobec siebie, totalne
      zlewanie tych ktorzy odwaza sie miec inne zdanie niz Ty, czy wrecz traktowanie
      ich jak kretynow.

      > Ja , Ochman , w przeciwieństwie do Ciebie tutaj i tam doświadczyłem
      > czegoś co nazywa się edukacją , a jest faktycznie zupełnie czyms innym .

      I znowu ta pewnosc, ze wiesz lepiej. Czy na pewno jestes jedyna osoba znajaca
      angielski na forum? Czy na pewno jestes jedyna osoba ktora mieszkala/ksztalcila
      sie zagranica?

      Najzabawniwjsze jest to, ze nie zawsze mam odmienne od Twojego zdanie. Ale po
      tym co juz kiedys pokazales na forum i co pokazujesz teraz, nie mam
      najmniejszej ochoty na dyskusje z Toba.
      • Gość: unsatisfied Re: trzymta mnie bo pekne IP: *.bydg.pdi.net 17.10.02, 21:34
        To co napisałes dotyczy tylko mojej osoby , a nie mojego argumentu .
        Przypomnę , poprzednio nie zgadzałem się z bezpodtawnym stawianiem
        jedynek przez nauczyciela , teraz twierdzę ( bo mnie do tego sprowokowałeś i
        dlatego z innej beczki )że edukacja amerykańska jest bardziej skuteczna od
        naszej .

        Może jestem brzydki i nie przypadłem ci do gustu ale
        dyskusja , wydawało mi się dotyczy argumentów , a nie osoby .
        Ty nie obalasz mojego argumentu lecz wciąż atakujesz moją osobę .
        • Gość: ochman Re: trzymta mnie bo pekne IP: 62.190.181.* 18.10.02, 15:55
          Gość portalu: unsatisfied napisał(a):

          > Przypomnę , poprzednio nie zgadzałem się z bezpodtawnym
          > stawianiem jedynek przez nauczyciela , teraz twierdzę (
          > bo mnie do tego sprowokowałeś i dlatego z innej beczki
          > )że edukacja amerykańska jest bardziej skuteczna od
          > naszej .

          Ja natomiast nie wypowiadalem sie ani na temat jedynek,
          ani na temat edukacji amerykanskiej, a jednak szanowny
          kolega raczyl umiescic mnie w tytule watku. Czulem wiec,
          ze moge ustosunkowac sie do tych czesci Twojego postu
          ktore mnie interesuja, podajac zreszta cytaty zeby nie
          bylo ze nie na temat.


          > Może jestem brzydki i nie przypadłem ci do gustu ale
          > dyskusja , wydawało mi się dotyczy argumentów , a nie
          > osoby .
          > Ty nie obalasz mojego argumentu lecz wciąż atakujesz
          > moją osobę .


          I z tego co dobrze pamietam to vice versa. I nie tylko ja
          - zdaja sie tak robic wszyscy, ktorzy maja inne zdanie
          niz Ty. Czy nie pora zeby wyciagnac z tego wnioski?
    • lukins ochman - nie pękaj 16.10.02, 12:39
      Jestem troszkę rozleniwiony i myśli niezbornie pod czaszką pełzają, ale zajmę
      stanowisko, bo "nieusatysfakcjonowany" popełnił był taki elaborat na który brak
      odpowiedzi byłby nietaktem.

      Pewnie masz trochę racji w tym, że wyedukowany w kierunku ogólnym murarz nie
      umie dobrze budować bo mu po prostu brak praktyki. Nie dokońca jednak
      zgodziłbym się z tą tezą. Owszem, zawód na tyle powinien być wyuczony, by potem
      unikać podstawowych czasem błędów. Brak wykształcenia jednak ogólnego prowadzi
      do braku wrażliwości, zainteresowań a przez to podnoszenia poziomu życia. I
      koło się zamyka. Człowiek nie jest maszyną, a jeśli wykonywane czyyności będą
      robione w sposób mechaniczny, to jakikolwiek rozwój nie wchodzi w grę.

      Jeśli chodzi natomiast o twój stosunek do edukacji amerykańskiej, to uważam (a
      przynajmniej tak wynika z tonu wypowiedzi), że jest on zbyt wyidealizowany. Już
      polonus (ach ten sex! - on będzie wiedział o co chodzi) ma zupełnie odmienne
      zdanie, a też podobno siedzi w swoich ukochanych stanach. No i omen omen kreuje
      się na budowlańca (przynajmniej tak mówi), ale wydaje mi się, że ma inną
      profesję.

      Jeśli zaś chodzi o dyskusję - nie śledzę twoich potyczek z ochmanem i batorem,
      ale jeśli jest tak jak mówi ochman (zaznaczam - nie wierzę bezkrytycznie, a
      jedynie mówię "jeśli") to chyba wszyscy polacy w USA nie dopuszczają innych
      odpowiedzi poza zbieżnymi w poglądach. Idealnym przykładem jest polonus, który
      foruje swoje zdanie bez względu na koszty. Wyszkolił sobie nawet pieska
      pokojowego który skacze mi do nogawek i szczeka. Piesek, o imieniu 'psiokator'
      jednak dostał kopa w dupsko i wymiękł. Choć pewnie zaraz wpadnie tu i będzie
      ujadał (pewnie liczy na darmowy bilet do stanów). W swojej śmieszności posunął
      się nawet do tego, że pojawia się w postach tam, gdzie polonusa nawet nie
      uświadczysz i próbuje brykać. Żałośc wielka mnie ogarnia i nawet nie chce mi
      się do niego gadać, bo z nastolatakmi nie dyskutuję. Chciałbym mieć takiego
      przydupasa... No ale w stanach nie siedzę. Sam polonus to twardziel, dyskusje z
      nim to prawdziwe odreagowanie stresów dnia codziennego i roboty. I takie
      powinny być dyskusje, a nie jakieś pitu-pitu.

      A ciebie pozdrawiam i śledzę dalsze wypowiedzi.
      • lokator Re: ochman - nie pękaj 16.10.02, 13:19
        lukins napisał:

        > myśli niezbornie pod czaszką pełzają,

        To jest Twój prawdziwy problem.


        > Jeśli zaś chodzi o dyskusję - nie śledzę twoich potyczek z ochmanem i
        batorem,
        > ale jeśli jest tak jak mówi ochman (zaznaczam - nie wierzę bezkrytycznie, a
        > jedynie mówię "jeśli") to chyba wszyscy polacy w USA nie dopuszczają innych
        > odpowiedzi poza zbieżnymi w poglądach. Idealnym przykładem jest polonus,
        który
        > foruje swoje zdanie bez względu na koszty. Wyszkolił sobie nawet pieska
        > pokojowego który skacze mi do nogawek i szczeka. Piesek, o imieniu 'psiokator'
        > jednak dostał kopa w dupsko i wymiękł. Choć pewnie zaraz wpadnie tu i będzie
        > ujadał (pewnie liczy na darmowy bilet do stanów). W swojej śmieszności
        posunął
        > się nawet do tego, że pojawia się w postach tam, gdzie polonusa nawet nie
        > uświadczysz i próbuje brykać. Żałośc wielka mnie ogarnia i nawet nie chce mi
        > się do niego gadać, bo z nastolatakmi nie dyskutuję. Chciałbym mieć takiego
        > przydupasa... No ale w stanach nie siedzę.

        Obalanie argumentów przeciwnika poprzez ośmieszanie jego osoby to tani chwyt,
        którym posługują się ludzie niemający nic do powiedzenia. Na pewno na forum są
        tacy, którym Twoje teksty się podobają, bo mają jakiś tam poziom dowcipu, choć
        wyjątkowo niski. Ale takie podejście do ludzi, z którymi chcesz (?) dyskutować
        (?) to ślepa uliczka. Jeżeli kiedykolwiek prześledziłbyś historię naszych
        zmagań, to dostrzegłbyś, że jestem tylko człowiekiem, który zareagował na Twój
        prymitywny sposób traktowania innego człowieka. Zauważ, że za wyjątkiem jednego
        postu w jakimś wątku, w którym nazwałem Cię gnojkiem (i za co Cię nie
        przeproszę, bo nim jesteś), nie wykazuję wobec Ciebie takiej agresji,
        nienawiści, braku szacunku i lekceważenia jakie Ty wykazujesz wobec mnie i paru
        innych osób na tym forum. Twoje posty są najlepszym argumentem przeciwko Twoim
        poglądom (wbijasz sobie samobójczego gola) i świadczą dobitnie, że za
        jakąkolwiek Twoją wypowiedzią nie stoi nic oprócz chamstwa i wymądrzania się.
        Kto by pomyślał, że krytykowałeś polonusa za jego poglądy o biciu dzieci.
        Większego hipokryty to forum do tej pory nie widziało.

        > Sam polonus to twardziel, dyskusje
        > z nim to prawdziwe odreagowanie stresów dnia codziennego i roboty. I takie
        > powinny być dyskusje, a nie jakieś pitu-pitu.

        Przeczytałem wiele Twoich postów i rozumiem, że dyskusja dla Ciebie, to synonim
        obrzucania się inwektywami. Natomiast wymiana merytorycznych argumentów to dla
        Ciebie "pitu-pitu". Powodzenia.
        • bator1 Re: ochman - nie pękaj 16.10.02, 14:32
          Szanowny Unastisfied, rodzicu czy jak ci tam jeszcze:

          Jak coś do mnie masz, to napisz co konktretnie - nie mam czasu na czytanie co
          co tu chciałbyś żebym pisał, aby dowodziło twoich tez.

          Wspominki z młodości jako spis reguł rządzących światem jakoś mnie nie
          przekonują. Cierpkie wspomnienia rozżalonego taksówkarza, na którym nie poznali
          się za morzem takoż.

          Uprzedzam jednak, że nie poszukuję guru, aby otrzymywyć natchnione myśli podane
          jako bezdyskusyjna recepta na życie. A tak właśnie wygląda Twój
          model "dyskusji" zaprezentowany w poście inicjującym ten wątek.

          Chrzan smakowo mi odpowiada - jeśli chodzi ci o względy kulinarne. Jako sposób
          na początek rozmowy dyskwalifikuje Ciebie - wyłącznie z przyczyn dobrego
          wychowania, a nie wmawianej wszyskim "komuchowatości".

          Co do Ciebie Ochman - będzie mi miło znów zetrzeć się w dyskusji przy
          najbliższej okazji :-)
          • Gość: ochman Re: ochman - nie pękaj IP: 62.190.181.* 18.10.02, 15:55
            bator1 napisała:

            > Co do Ciebie Ochman - będzie mi miło znów zetrzeć się w
            > dyskusji przy najbliższej okazji :-)


            no ba! :-)))
        • lukins Re: ochman - nie pękaj 16.10.02, 20:23
          lokator napisał:

          > Obalanie argumentów przeciwnika poprzez ośmieszanie jego osoby to tani chwyt,
          > którym posługują się ludzie niemający nic do powiedzenia. Na pewno na forum

          > tacy, którym Twoje teksty się podobają, bo mają jakiś tam poziom dowcipu,
          choć
          > wyjątkowo niski. Ale takie podejście do ludzi, z którymi chcesz (?)
          dyskutować
          > (?) to ślepa uliczka. Jeżeli kiedykolwiek prześledziłbyś historię naszych
          > zmagań, to dostrzegłbyś, że jestem tylko człowiekiem, który zareagował na
          Twój
          > prymitywny sposób traktowania innego człowieka. Zauważ, że za wyjątkiem
          jednego
          >
          > postu w jakimś wątku, w którym nazwałem Cię gnojkiem (i za co Cię nie
          > przeproszę, bo nim jesteś), nie wykazuję wobec Ciebie takiej agresji,
          > nienawiści, braku szacunku i lekceważenia jakie Ty wykazujesz wobec mnie i
          paru
          >
          > innych osób na tym forum. Twoje posty są najlepszym argumentem przeciwko
          Twoim
          > poglądom (wbijasz sobie samobójczego gola) i świadczą dobitnie, że za
          > jakąkolwiek Twoją wypowiedzią nie stoi nic oprócz chamstwa i wymądrzania się.
          > Kto by pomyślał, że krytykowałeś polonusa za jego poglądy o biciu dzieci.
          > Większego hipokryty to forum do tej pory nie widziało.
          >
          > > Sam polonus to twardziel, dyskusje
          > > z nim to prawdziwe odreagowanie stresów dnia codziennego i roboty. I takie
          >
          > > powinny być dyskusje, a nie jakieś pitu-pitu.
          >
          > Przeczytałem wiele Twoich postów i rozumiem, że dyskusja dla Ciebie, to
          synonim
          >
          > obrzucania się inwektywami. Natomiast wymiana merytorycznych argumentów to
          dla
          > Ciebie "pitu-pitu". Powodzenia.


          Brrrr.... Hau! Hau!

          Piesek zaszczekał. Zupełnie jak sądziłem.
          • Gość: polonus Re: ochman - nie pękaj IP: 198.138.227.* 16.10.02, 21:49
            lukins napisał:

            > lokator napisał:
            >
            >
            > Piesek zaszczekał. Zupełnie jak sądziłem.
            szkoda czasu na tego zakompleksionego loosera
          • lokator Re: ochman - nie pękaj 17.10.02, 15:48
            lukins napisał:

            >
            > Brrrr.... Hau! Hau!
            >
            > Piesek zaszczekał. Zupełnie jak sądziłem.

            Gdybyś był mądry, ale nie jesteś (jesteś inteligentny i wygadany, ale głupi),
            gdybyś umiał myśleć strategicznie, to już dawno przeprosiłbyś polonusa i mnie.
            Wątek z przeprosinami poszedłby w dół i nikt by go nie czytał, ale pozostałoby
            wrażenie, że lukins to gość z klasą. Ale Ty jesteś prymityw i będziesz do bólu
            obrażał i naigrywał się z innych chociaż nie masz żadnej szansy, żeby to co
            piszesz traktowano poważnie, a w związku z tym, żeby poważnie traktowano
            Ciebie. Marka "lukins", która kiedyś coś znaczyła, teraz oznacza tylko śmietnik
            z inwektywami i pseudointeligenckimi wywodami. I to wszystko.
            • Gość: Ted® Re: ochman - nie pękaj IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 17:20
              lokator alez z ciebie komplemenciarz


              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=299&w=3216933&a=3216933
              • Gość: polonus Re: ochman - nie pękaj IP: 198.138.227.* 17.10.02, 17:58
                Gość portalu: Ted® napisał(a):

                > lokator alez z ciebie komplemenciarz
                >
                >
                > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                f=299&w=3216933&a
                > =3216933"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                f=299&w=
                > 3216933&a=3216933</a>
                biedny lukins zaczal skomlec o pomoc do admina, abjuzniety i wystraszony sie
                poczul,
                moze nastepnym razem bedzie argumentowal poglady a nie bluzgal osobe...
            • Gość: polonus Re: ochman - nie pękaj IP: 198.138.227.* 17.10.02, 17:37
              lokator napisał:

              > lukins napisał:
              >
              >
              > Gdybyś był mądry, ale nie jesteś (jesteś inteligentny i wygadany, ale głupi),
              > gdybyś umiał myśleć strategicznie, to już dawno przeprosiłbyś polonusa i
              mnie.
              > Wątek z przeprosinami poszedłby w dół i nikt by go nie czytał, ale
              pozostałoby
              > wrażenie, że lukins to gość z klasą. Ale Ty jesteś prymityw i będziesz do
              bólu
              > obrażał i naigrywał się z innych chociaż nie masz żadnej szansy, żeby to co
              > piszesz traktowano poważnie, a w związku z tym, żeby poważnie traktowano
              > Ciebie. Marka "lukins", która kiedyś coś znaczyła, teraz oznacza tylko
              śmietnik
              >
              > z inwektywami i pseudointeligenckimi wywodami. I to wszystko.

              dobrze powiedziane,

              " Marka "lukins", która kiedyś coś znaczyła "
              tego nie wiem, za to teraz napewno oznacza loosera i chama...

              tyle wiem...
    • Gość: polonus inne obserwacje .... IP: 198.138.227.* 16.10.02, 22:40
      Gość portalu: unsatisfied napisał(a):

      nie slychanie ciekawy post, choc z calym szacunkiem do kolegi (ze sie spoufale)
      nie moge sie z nim zgodzic, ale o tym po kolei...

      )
      ) Mówicie , że inni są gorzej od nas wykształceni .
      ) Jakos wydawało mi się , ze maja więcej kultury ,
      jak mowia dwaj zaprzyjaznieni inteligetni amerykanie (zadkosc) amerykanska
      kultura cechuje sie wlasnie totalnym barkiem kultury, i to stwierdzenie krotko
      i dobitnie ja oddaje
      ) mówią częsciej "hi" , usmiechaja sie do ciebie
      ) mimo , ze jestes tylko Polakiem .
      a powiedz im cos od siebie albo nie daj B.. powiedz ze USA to nie raj, i ze sa
      inne kraje o podobnym poziomie zycia (nie popelnij bledu i nie powiedz ze o
      wyzszym, w szkole sa 5 lat uczeni ze to nie mozliwe), jak jestes odwazny
      powiedz ze cos ci sie w tym kraju nie podoba ten usmiech z hi znika na zawsze i
      zostaje glupawa wscieklosc i bezsilnosc bo w gdzie zaczynaja sie argumenty a
      konczy wchodzenie im w dupcie (czego sa nauczeni i oczekuja) zaczyna sie ich
      wscieklosc, problem jest ze ja widze wiele wad tego systemu i mam zwyczaj
      dzielic sie moimi uwagami z tepolami n apytanie How do you like here? (ulubione
      pytanie) i to hi pare razy zamienilo sie juz we wsceiklosc, bezsilna,
      po druge mnie osobiscie wkurza ze kazdy na ulicy mowi mi hi, nie lubie tego
      spoufalania a spedzenie 10 minut na dworcu w NY to koszmar bo kazdy chce z
      toba zrobic deal...
      )
      ) Mówicie , że my wiemy więcej niż oni .
      ) Nie - my wiemy co innego i oni co innego .
      oni wiedza bardzo malo chyba ze sa po IVY league

      ) I miesiąc czy dwa albo i całe życie spędzone
      ) w Chicago wśród polonii nie pomoże Wam tego zrozumieć .
      ) Musicie być wśród nich i to przez kilka lat . Wtedy
      ) być może nabierzecie szacunku do ich myslenia .
      jakos nie nabralem i myslenia nie odkrylem, wrecz przeciwnie przyjechalem
      fascynatem wyjade z ironia... bo ani polska ani american wey do mnie nie
      przemawia, wiec raju szukac trzeba gdzie indziej

      ) Bo uwierzcie mi oni też myślą i też są wykształceni.
      maja papier i waska specjlalizacje bardzo waska...
      )
      ) Nie rozumicie sedna edukacji i mylicie z praniem mózgów .
      dokaldnie takiego prania mozgow jakie tu jest Brezniew by sie nie powstydzil

      ) Ja , Ochman , w przeciwieństwie do Ciebie tutaj i tam doświadczyłem
      ) czegoś co nazywa się edukacją , a jest faktycznie zupełnie czyms innym .
      ) Tam mogłem wybierać klasy , bo każdy może .
      a owszem jak jestes totalnym tepolem mozesz nie miec maty przez cala szkole,
      ktos kto nie radzi sobie z mata nie mysli logicznie czyli dla mnie jest tepolem
      w polsce poszedl by do lopaty tu moze master zrobic, ja nie uwazam ze to
      dobrze, potem tyle nadetych tepych klocow tu na wysokich stanowiskach,
      ) Tam mogłem wybrać nauczyciela
      ) i lektury do analizy . Tam edukacja to nie dmuchanie balona ale odkrywanie
      ) prawdy . I o dziwo , tam teoria pokrywa się z praktyką .
      wiecej moze miec zdanie na temat lektury jakie chcesz i nauczyciel nie moze ci
      niz narzucic jak w Polsce tu kazdy jest geniusz, jak powiedziel mi jeden z
      uczniow high school dlaczego nauczyciel mialby wiedziec wiecej odemnie i miec
      racje w dyskusji, a ja mu nato bo jest nauczycielem i skonczyl uniwersytem i
      przestudiowal doklanidnie tego autora i prawdopodobnie wie lepiej niz ty co on
      mial na mysli bo zna jego zycie, wiesz ze szkolniaka zatchalo, on nauczyl sie w
      szkole totalnego barku szacunku do kogokolwiek i wiary we wlasny geiusz..
      i ty uwazasz ze to dobrze??? moze dla tepola bo tu moze rosnac nieograniczenie,
      ale napewno nie ucza tu samokrytycyzmu i wytrwalosci
      )
      wszystko prawda apropo przykladow o praktycznosci ich nauczania, tylko ze oni
      sa jak roboty, potrafia wykonywac perfekcyjnie pewna czynnosc nie wiedzac nawet
      co robia, o to chodzi w tym systemie masz byc trybem perfekcyjnym trybem i nie
      rozumiec co sie dzieje wokolo
      )
      ) A co mi po wykształcnie murarza , ktory zna sklad chemiczny cegły
      ) i obliczy to czy tamto , bo sie kilka lat uczył , jak muru prosto nie
      ) postawi .tamten się uczy tydzień , może dwa i kładzie prosto .
      ) Co mi po dachówkarzu ( nawet tanim - ale bedzie dwa tygodnie kładł
      ) dach , który bedzie ciekł ) . Niechby tam spróbował taką fuszerkę
      ) odwalić . To nie jest edukacja ?
      poprawka zgadza sie ze amerykanski murarz nie bedzie wiedzial nic o cegle i
      bedzie mial praktyke ale nie nie zgadza sie z tym "Niechby tam spróbował taką
      fuszerkę "
      takich fuszer jak tu sie odwala to w starym PRL by nie przeszly,
      lubisz przyklady masz.
      Ex1) wielki amerykanski specjalista zakladal nam siec (wielki specjalista tylko
      na tym sie znal i jak kazdy tu zaczal od pochwal i od do siebie) polaczki,
      miedzy innymi ja musielismy potem poprawiac bo nic nie dzilalo (ethernet),
      potem inny specjalista instalowal network printer, polozyl pol sieci, podobo
      robi to do 4-rech lat, znow niedoksztalcone polaczki (po przeczytaniu
      isntrukcji) zrobily,
      a ilez programow poprawialismy po wielkich wyspecjalizowanych programistach po
      szybkich coleagach ktorzy nie mysla tylko bezmyslnie cos wypisuja.
      Jakos pracy tu to zero, absolutne zero jak nie zaplacisz naprawde ciezkich
      pieniedzy to nie licz ze job bedzie done poprawnie.
      A tak sie sklada ze mam do czynienia z tymi tanszymi specjalistami.
      Jak wynajelismy specjaliste od parkietow i zrobil pod nasza nieobecnosc to
      idiota nawet podlogi nie zamiutl pomalowal z piachem ktory wniosl buciorami, to
      trzeba przezyc, nie uwierzylbym gdybym sam nie wiedzial.

      Mam do ciebie propozycje wywolaj tu fim w USA a potem w Polsce roznica cie
      powali. Widz ato nawet moje mlodsze kuzynki. Apropo jakosci pracy przyklad 4-
      ty. I potem pokaz im ten sam film wywolany w Polsce (zrobilem to w conajmniej 5-
      cu labach) wiesz oc powiedzieli ze taka jakosc jest nie do uzyskania i mam isc
      gdzie indziej on nie beda sie wyslilac. NO KIDDING Stary!!!! No kidding
      rok szukalem tu przyzwoitego fotografa. I mean szukalem, pisalem skargi
      walczylem. Jakosc pracy stary/
      Wiec rozbawiles mnie do lez.

      Gdzie ty w tych stanach byles????????????
      Obracales sie wsrod elity???
      )
      ) Co mi po lekarzu ,
      lekarze tu to kolejna tragednia moglbym cie dac kolejne przyklady ale sa zby
      osobiste,
      pozytywne tez mam ale to ze szpitala, ale tam juz sie nie placi 50$ za wizyte
      tylko 8000$ za dzien, no kidding placilem ( i tam masz rzeczywiscie high-endowa
      sluzbe zdrowia, naprawde high-endowa).

      W tym kraju jak nie zaplacisz naprawde wielkich pieniedzy to poziom uslug to
      dno.

      ) Tam lekarz ma prawo ( jak każdy inny powiedzieć , ze nie wie albo
      ) nie jest pewien i idziesz do innego lekarza ) .
      gdzie takiego lekarza widziales ci co znam wiedza wszystko pol godzina mowia
      jak sa dobrzy potem musisz zlozyc 20 podpisow ze nie pozwiesz ich do sadu jak
      spieprza a potem spieprza i jest OK.
      Byles tu kiedys u dentysty, nie doknie cie jak nie podpiszesz ze za nic nie
      odpowiada, druga strona medalu ze to chore spoleczenstwo jest nauczone wymuszac
      i wyciagac pieniadze za wszystko, wiec to rodzaj obrony.

      ) Niechby się
      ) tam pomylił , mógłby szybko skonczyć na taksówkach .
      oj bracie, pomyslil sie w moim przypadku i glowe nadal dumne nosi tylko traz
      sie do mnie nie odzywa a ja musailem po eksperyze do specjalisty w Toruniu
      jechac (no kidding), bo moron nie potrafil dobzre odczyac wlasnego MRI.

      z calym szacunkeim do ciebei odnoscie polski masz bardz ciekawe i celne
      spostrzezenia ale co do stanow przypominasz mi mnie z roku 99-go tez mialem
      rozpalona idealami glowe jak tu cudownie, jaki etos pracy jaka
      odpowiedzialnosc, mamy 2002 i nie widze zadnej odpowedzialnosci, tylko
      spychologie, cwaniactwo, samochwalstwo waska specjalizacje tak waska ze czesto
      nawet tego w czym sie specjalizja nie potrafia zrobic, i totalna nie wiedza po
      za nia. I co ciekawe dume z tego.
      nie twierdze ze nasz sytem edukacji jest perfekt nie nie jest, ale przyjechalem
      do tego kraju jako matematyk, szeroko pojetya jestem w sta
      • Gość: unsatisfied Re: inne obserwacje .... IP: *.bydg.pdi.net 17.10.02, 21:19
        Ja się nie dziwię , polonus , ze ich wkurzasz jak zaczynasz narzekać .
        Mówisz , że studiujesz . Podawałeś wysokie tuition fees i inne koszty edukacji.
        Oni za to zapewne płacą a Ty im o tym jak tam źle . U Ciebie podejrzewm ciągle
        ta tęsknota to polskiej kaszany . Nie wracaj , bo tęsknota do kaszany znikie i
        innymi oczami spojrzysz na Amerykę , a jak wrócisz , to ta kaszanka już Ci tak
        nie zasmakje jak poprzenio a może ci w gardle stanąć .
        Jak mi mówisz o kosztach 8000 $ za dzień to ominąłęś zapewne koszty operacji
        wykonanej tego dnia , albo byliśmy w innych szpitalach . Nie wiem czy wiesz
        jakie są teraz koszty 4 dni nieubezpieczonego w Polskim szpitalu . I jak nie
        zaplaci to mu wszystko zabiorą , tam zostawią Ci jakies srodki do życia .
        Mówisz o wąskiej specjalizacji . Ja uczyłem się angielskiego analizując teksty
        literackie , socjologiczne i inne . Miałem pdst marketingu , Pascal , Forth ,
        Assaembler , nauczyłem się tak pływać by przepłynąć 1000 yardów obowiązująccych
        dla ratowwników i masę innych przedmiotów , no a studiowałem matematykę .

        Jeżeli chodzi o pragmatyzm nauczania to może najprościej jest porównać ich
        umiejętności uzywania obcych języków ( jeżeli ich się uczą ) . Tutaj chyba
        przyznasz , że są bardziej skuteczni ( mówię o uniwersyteckich kursach ) .
        • lukins Re: inne obserwacje .... 17.10.02, 21:50
          unsat, uważaj bo polonus poszczuje na Ciebie swojego pieska, a ten bez zbędnych
          ceregieli obszarpie Ci nogawki. I jak go nie kopniesz porządnie w dupsko, to
          się nie odczepi. Sam tak musiałem zrobić, i piesek imieniem "psiokator"
          pozostawił mi gównianą plamę na bucie. A sam polonus, stojąc z boczku nawyzywa
          Cię od kretynów i debili. I na poparcie swoich ekwilibrystycznych wręcz tez,
          okrasi przykładem "kopulujących 14-to latków" (czy 12-to latków, nie pamiętam,
          nie podniecam się tym tak jak polonus).

          A poza tym, w pełni się z Tobą zgadzam. Nie patrzę na USA oczami uwielbienia,
          ale uważam, że korzystając z pewnych rzeczy nie należy ich tak bezkrytycznie
          oczerniać. Tak jak śmieszą mnie wypowiedzi dzisiejszych naukowców wyższego
          szczebla o tym, jak to w PRL było kiepsko i jak nic PRL-owi nie zawdzięczają.
          Jasne, bo darmowa nauka to nic. Dzisiaj za to mając 50 baniek można ewentualnie
          zacząć myśleć o rozsądnych studiach. A jak nie zapłacisz ZUS-u w terminie to
          jesteś przez 180 dni nieubezpieczony (pomimo kolejnych skladek w terminie). I
          co? I nic. Dokładnie nic się nie dzieje.
          • Gość: unsatisfied Re: inne obserwacje .... IP: *.bydg.pdi.net 17.10.02, 22:56
            Nie twierdzę , że jest tam raj .
            Ale nie musialem wymyślać wyników z laborek i podlizywać się profesorom .
            Tam wielu mi powiadziało , że mam cholernie krytyczny umysł , ale
            nikt , nawet jeżeli mu coś przykrego powiedziałem , nie mógł
            mi obnizyć oceny z przedmiotu . Tutaj , jakakolwiek krytyczna uwaga
            kończyła się katastrofą .
        • Gość: polonus Re: inne obserwacje .... IP: 198.138.227.* 17.10.02, 22:29
          Gość portalu: unsatisfied napisał(a):

          > Ja się nie dziwię , polonus , ze ich wkurzasz jak zaczynasz narzekać .
          nie narzekac bo tego nie lubie tylko zauwazac,obserwowac ze wcale takiego raju
          nie maja a to roznica, a nie bic poklony i wyrazac zachwyt dla papierowych
          stodol
          > Mówisz , że studiujesz .
          nigdy tego nie mowilem, przyjechalem juz po studiach :)

          > Podawałeś wysokie tuition fees i inne koszty edukacji.
          > Oni za to zapewne płacą a Ty im o tym jak tam źle .
          tu na porzadna edukacje stac tylko naprawde najbagarszych, ze sredniej pesji
          28k$ (po odliczeniu tax-ow) i zakladajac ze mieszkasz w szczurzym apartmecie
          zostanie ci okolo 8k$ (zakladam ze nie jesz)najbardziej wszawy counrty coleage
          kosztowal cie bedzie 9k$, wiec zapomnij o edukacji jest ona tu tylko dla
          bogatych i klasy sredniej (ktor ajuz od 2giego roku zycia zbier ana edukacje
          dziecka), wiecej za zlobek place 10k$ rocznie, przy sredniej pesji nie byloby
          mnie nawet na to stac nie mowiac o edukacji, cos nie za mocno zasz tutejsze
          realia , a sa takie ze 47mln amerykanow nie stac nawet na ubezpiecznie
          zdrowotne, malo kto dostanie jakakolwiek rete poza social security (na dzis
          mniej niz 300$ miesiecznie) pamietaj ze 1BR kosztuje tu 600$, tu naprawde
          tzreba miec conajmniej 1.5 srednij krajowej zeby nie wegetowac.
          Dlatego jest dla mnie tak zabawne ze w Polsce malo kto ma srednia krajowa i
          zyje dobrze...
          > U Ciebie podejrzewm ciągle
          > ta tęsknota to polskiej kaszany .
          myslisz sie wyjechalem nienawidzac starego kraju (prace dobra mialem tylko malo
          platna jak na moje wymagania) tej wlasnie kaszany korupcji, zlodzieji komuchow
          z zamiarem powrotu nigdy, niestety ziemia obiecana okazala sie inna kaszana
          stad powrot do korzeni ale bez sentymentow na trzezwo i na zimno przestalem
          wierzyc w raj na ziemi ...
          > Nie wracaj , bo tęsknota do kaszany znikie
          > innymi oczami spojrzysz na Amerykę
          widze i plusy i minusy przed wyjazdem widzialem tylko minusy Po stronie Polski
          i same plusy po stronie USA, a ze podroze ksztalca widze teraz wiele minusow
          USA i sporo plusow starego kraju, i jak sie to posumuje nie ma prostej
          odpowiedzi, ja nie widze...

          , a jak wrócisz , to ta kaszanka już Ci tak
          > nie zasmakje jak poprzenio a może ci w gardle stanąć .
          zdaje sobie waszmosci z tego sprawe, ale tu tez nie jest high life (nie samymi
          dolarami czlowiek zyje) chyba za zarabiasz 70k$ rocznie...
          > Jak mi mówisz o kosztach 8000 $ za dzień to ominąłęś zapewne koszty operacji
          > wykonanej tego dnia , albo byliśmy w innych szpitalach
          mowilem o zwyklym porodzie zony :)
          8k$ za dzien zwykle koszty, ale opieka super...
          nie ma operacji po 8k$ :)

          >. Nie wiem czy wiesz
          > jakie są teraz koszty 4 dni nieubezpieczonego w Polskim szpitalu .
          nie nie wiem, jakie sa???
          > I jak nie
          > zaplaci to mu wszystko zabiorą , tam zostawią Ci jakies srodki do życia .
          zostawia ci jeden samochod one TV i pareset dolcow na zarcie reszte zabiora,
          dom, oproznia kata... somsiada potracil samochod, zlozyli noge wyleczyli, 65k$
          rachunek, zostawili mu 300$ czeka go wegetacja do konca zycia, mowi ze to
          dobrze nie bedzie go kusilo aby sie wysilac bo i tak by zabrali ...

          > Mówisz o wąskiej specjalizacji . Ja uczyłem się angielskiego analizując teksty
          > literackie , socjologiczne i inne . Miałem pdst marketingu , Pascal , Forth ,
          > Assaembler , nauczyłem się tak pływać by przepłynąć 1000 yardów
          obowiązująccych
          > dla ratowwników i masę innych przedmiotów , no a studiowałem matematykę .
          good for you, to skad tu tyle wyspecjalizowanych moronow????
          horyzonty to tu maja przewaznie emigranci u amerykanow to zadkosc...
          >
          > Jeżeli chodzi o pragmatyzm nauczania to może najprościej jest porównać ich
          > umiejętności uzywania obcych języków ( jeżeli ich się uczą ) . Tutaj chyba
          > przyznasz , że są bardziej skuteczni ( mówię o uniwersyteckich kursach ) .
          nie wiem znam kilku dobrze wykszatalconych ludzi miejscowych i zaden z nich
          zadnych poza amerykanskim nie zna, a znam i programistow i prawniczke i lekarza
          i menagera...
          po co sie uczyc innych jezykow przeciez liczy sie tylko ameryka...
          • Gość: unsatisfied Re: inne obserwacje .... IP: *.bydg.pdi.net 17.10.02, 22:47
            Nie tylko ci odbiorą c masz teraz i zamkną sprawę , ale wsiądą Ci na pensję i
            zostawią tyle , że nie przeżyjesz ( samochód też ci zabiorą ).
            Ale zgodzisz się , że poród to nie koszt pobytu w szpitalu .

            Skoro nie znasz ludzi mówiących obcym językim , to faktycznie
            nie znasz ludzi dobrze wykształconych , jako że znajomość
            jednego języka obcego na poziomie uniwersyteckim jest
            na wielu prestiżowych uczelniach koniecznościa do uzyskania
            dyplomu ukonczenia uczelni .

            Jeżli chodzi o koszt studiów ciągle podajesz pełen koszt studiów
            a nie samo czesne . Nic nie wspominasz o pomocy i uczelni i
            rządu dla studentów uzdolnionych i dla studentów biednych .
            Gdyby faktycznie było jak piszesz , to nie byłoby w USA
            30 % obywateli z collage degree . Koszty podawane są realnymi
            i niezatojonymi , u nas za darmo może znaczyć bardzo drogo ,
            u nich bardzo drogo , jak się zakwalifikujesz , może znaczyć za darmo .
            • Gość: polonus Re: inne obserwacje .... IP: 198.138.227.* 18.10.02, 14:53
              Gość portalu: unsatisfied napisał(a):

              > Nie tylko ci odbiorą c masz teraz i zamkną sprawę , ale wsiądą Ci na pensję i
              > zostawią tyle , że nie przeżyjesz ( samochód też ci zabiorą ).
              tu bez samochodu jest jak w Polsce bez nog byles tu to wiesz o czym mowie...

              > Ale zgodzisz się , że poród to nie koszt pobytu w szpitalu .
              sam czysty koszt to 70% tej sumy!!!!! (wiesz lozko itp, mam szczegolowy
              rachunek dla potomnych)

              >
              > Skoro nie znasz ludzi mówiących obcym językim , to faktycznie
              > nie znasz ludzi dobrze wykształconych,
              po IVY league nie, tylko po roznych lokalnych Uniwerkach, maja master :)

              > Jeżli chodzi o koszt studiów ciągle podajesz pełen koszt studiów
              > a nie samo czesne . Nic nie wspominasz o pomocy i uczelni i
              > rządu dla studentów uzdolnionych i dla studentów biednych .
              ile osob dostaje taka pomoc, tylko garstka, a problem dla sredniozdolnionych
              pozostaje a w Polsce maja wieksza szanse tak uwazam na skonczenie studiow
              (mowie o aspekcie finansowym) nie na znalezienie pracy oczywiscie..
              > Gdyby faktycznie było jak piszesz , to nie byłoby w USA
              > 30 % obywateli z collage degree .
              pamietasz jak pisalem ze jest tu ɰk coleagow, o poziomie szkol srednich w
              Kowalewie Pomorskim bo do 4-ki w Toruniu dzieli je 10 lat swietlnych,
              znasz takich po coleagu ja poznalem paru, szok to trzeba porozmawiac...
              horyzony homika a wiedza uczna 5-tej klasy szkoly podstawowej...
              Please nie pisz mi o coleagach,please.
              wiec dokladnie jak piszesz 30% ma coleage ale coz jest on wart??????

              pamietaj ze coleage jest tanszy od zlobka w ktorym pracuje totalnie
              niewykfalifikowana sila robocza... i wykladowcy na country coleagach zarabiaja
              ponizej sredniej krajowej...

              > Koszty podawane są realnymi
              > i niezatojonymi , u nas za darmo może znaczyć bardzo drogo ,
              > u nich bardzo drogo , jak się zakwalifikujesz , może znaczyć za darmo .
              ales przyfilozofowal...
              • Gość: unsatisfied Re: inne obserwacje .... IP: *.bydg.pdi.net 21.10.02, 19:30
                No ,a najważniejsze w tym wszystkim jest to , że żaden nauczyciel nie może ci
                postawić balona nawet w tych dziadowskich szkołach publicznych .
                Ważne jest to , że nauczycielowi przedmiotu nawet przez myśl nie przejdzie by
                dawać korki swoim uczniom .
                Przypomnę Ci jak wyglądają u nas praktyki nauczania na przykladzie języka
                angielskiego .
                Dzieci często uczą się już od przedszkola , bo rodzice nie chcą by ich
                pociechy zostały w tyle .
                Oprócz zajęć programowych , uczęszczają na kursy , często prowadzone przez
                tego samego nauczyciela co w szkole .
                I ... jak przechodzą do innej szkoly , okazuje się , że niejednokrotnie nie
                tego języka się uczyły , bo z poprzednich szóstek wychodzą im trójczyny .
                Wyobrażasz sobie terror wśród biednych uczniów szkół publicznych , jak trafią
                na "ostrego nauczyciela" . Dziecko po 5 tygodniach od rozpoczecia swojej
                edukacji tego języka , może mieć nawet 5 jedynek . Za co ? Za to , że
                nie chodziło na kursy płatne , bo nie za to , czego mogło do tej pory się
                nauczyć . A co majdziwniejsze , że i ci jedynkowi i ci szóstkowi w szóstej
                klasie mogą reprezentowac ten sam poziom w rozmowie - prawie zaden .
                Bo faktycznie chodzi o to , by ktoś bił kabzę , a nie uczył . Gdyby o to nie
                chodziło , to takie praktyki mobingu zostalyby natychmiast napiętnowane , a
                tacy "nauczyciele" znaleźliby się w kolejkach po kuroniówkę .
Pełna wersja