Gość: unsatisfied
IP: *.bydg.pdi.net
15.10.02, 22:58
Panowie dyskutują . że edukacja to nauka dyskutowania
i kultury .
Panie Ochman - Jakiej kultury ?
Tej komunistycznej czy tej ludzkiej . Gdyby uczyła tego o czym Pan piszesz ,
to ni byłoby tyle chamstwa w narodzie .
Dyskusji ?!!! Pomyliłeś przytakiwanie z dyskusją .
Nasi kulturalni dyplomaci dają przykład jak wyglada
dyskusja w komunistycznym rozumieniu i kulturze :
oni mówią a my mamy słuchać .
Piszecie , że uczą nas specjalisci i nie oddalibyście swoich dzieci
pod opiekę kogokolwiek z ulicy . Specjaliści od czego ?
A co to jest za specjalność matematyka pedagogiczna ,
fizyka pedagogiczna , czy inne tam "pedagogiczne" .
Czyzby nie zasługiwały te przedmioty na specjalna nazwe bo
w istocie nie są matematyką , fizyką czy innym tam
przedmiotem bez przymiotnika "pedagogiczna" .
Mówicie , że inni są gorzej od nas wykształceni .
Jakos wydawało mi się , ze maja więcej kultury ,
mówią częsciej "hi" , usmiechaja sie do ciebie
mimo , ze jestes tylko Polakiem .
Mówicie , że my wiemy więcej niż oni .
Nie - my wiemy co innego i oni co innego .
I miesiąc czy dwa albo i całe życie spędzone
w Chicago wśród polonii nie pomoże Wam tego zrozumieć .
Musicie być wśród nich i to przez kilka lat . Wtedy
być może nabierzecie szacunku do ich myslenia .
Bo uwierzcie mi oni też myślą i też są wykształceni .
Nie rozumicie sedna edukacji i mylicie z praniem mózgów .
Powtórzę zatem że edukację najlepiej przyrównać do lekarstwa -
nie powinno się przedawkować i dla tych co jej chcą .
Edukacja to nie balon , że mozna dmuchać w nigo ile się chce
aż pęknie .
Edukacja powinna oprócz kultury i dykusji uczyć krytycznego
myslenia , ktore u nas utozsamia się z "oszołomstwem" .
Powinna kultywować jej prawdzie i najwartościowsze talenty ,
dając im mozliwość od najmłodszych lat , jak tylko rozpoznane do
kontrolowanego samokształcenia , a nie powinna obarczać i zaśmiecać
ich umysłów masą bewartościowych inforamcji .
Ja , Ochman , w przeciwieństwie do Ciebie tutaj i tam doświadczyłem
czegoś co nazywa się edukacją , a jest faktycznie zupełnie czyms innym .
Tam mogłem wybierać klasy , bo każdy może . Tam mogłem wybrać nauczyciela
i lektury do analizy . Tam edukacja to nie dmuchanie balona ale odkrywanie
prawdy . I o dziwo , tam teoria pokrywa się z praktyką .
Może jako przykład : tutaj ucząc się przez rok Pascala , doszedłem do
programu generującego liczby pierwsze ( PPT-Wrocław nie byle jaka uczelnia )
Musiałem przeczytać całą ksiażkę o strukture pliku i po zdaniu egzaminu
moja edukacja komputerowa została zakończona a wiedza o tej strukturze
zniknęła po tygodniu . Studiowałem metody stochastyczne w chemi kwantowej
i nie pytajcie ani mnie ani innego studenta z mojego rocznika co to jest ,
bo wiemy tyle samo co wy .
Inny przykład . Przychodzą do studentów matemetyki stosowanej
studenci budownictwa i dają jakieś proste równanie różniczkowe do
obliczenia . Każdy wyklepał ta samą formułkę :
"trywialne , wg tw. Lapunowa rozwiązanie istnieje i jest jednoznacznie
wyznaczone " , ale NIKT nie potrafił podac tego rozwiązania .
To nie dowcip to fakty . Nasze laboratoria to też nie dowcip ,
to prawdziwa poezja wzorowana na "Dziadach" .
Na miernictwie wyniki testu każdego studenta były różne , ale
JAK od 10 do -6 do dziesięć do +6 . GENIALNE .
A to nie dlatego że ci studenci byli tępi , oni wszyscy
byli po olimpiadach centralnych . To pewnie ta edukacja
miała ich lekko przytępić .
Tam (ci gorsi) powiedzieli mi to jest plik , i to koniec o plikach i w
dziesiątym tygodniu miałem napisać program szukający pliki w katalogach ,
sortujący i rekursję . I nie kształciłem się jako programista - był general
edukation subject .
A co mi po wykształcnie murarza , ktory zna sklad chemiczny cegły
i obliczy to czy tamto , bo sie kilka lat uczył , jak muru prosto nie
postawi .tamten się uczy tydzień , może dwa i kładzie prosto .
Co mi po dachówkarzu ( nawet tanim - ale bedzie dwa tygodnie kładł
dach , który bedzie ciekł ) . Niechby tam spróbował taką fuszerkę
odwalić . To nie jest edukacja ?
Co mi po lekarzu , który zawsze wie ( często jednak się myli ) .
Tam lekarz ma prawo ( jak każdy inny powiedzieć , ze nie wie albo
nie jest pewien i idziesz do innego lekarza ) . Niechby się
tam pomylił , mógłby szybko skonczyć na taksówkach . Bo tam
Ochman ucza również odpowiedzialności .