Gość: kolo
IP: 193.26.211.*
14.12.05, 09:54
Nie wiedza co robic i miotaja sie. Smieszny ruch i smieszna pani prezes!
Ruch Społeczny "Nasza Bydgoszcz" przekazał prezydentowi list otwarty, w
którym apeluje o rozważne realizowanie przyszłorocznego budżetu.
Na inwestycje w 2006 roku zaplanowano 215 milionów zł. Tak wysoka kwota
wzbudziła niepokój działaczy z Ruchu Społecznego "Nasza Bydgoszcz". W ciągu
ostatnich dni przeprowadzili oni konsultacje wśród bydgoszczan i zebrali
kilkadziesiąt postulatów. - Sami byliśmy zaskoczeni jakością zgłaszanych
spraw. Nie chodziło tylko o dziury na osiedlowych drogach, ale też i o bardzo
ważne dla rozwoju miasta inwestycje - mówi Elżbieta Krzyżanowska, prezes
ruchu. Zebrane postulaty dołączyli do listu otwartego, w którym oświadczyli,
m.in.: "...Szkoda, że dopiero po trzech zmarnowanych przez Pana latach, w
roku zbliżających się wyborów samorządowych znalazły się środki na miejskie
inwestycje. Obawiamy się, że przy wydatkowaniu tak dużych pieniędzy w tak
krótkim okresie, polityka będzie brała górę nad gospodarnością...".
Prezydent postanowił nie komentować listu ani budżetu. - Wszystko już
wcześniej zostało na ten temat powiedziane - usłyszeliśmy w jego biurze
prasowym.