Dodaj do ulubionych

wykroczenie-zagadka

06.02.06, 21:17
zdarzyło się to 1 lutego . Jacuś wsiadł do autobusu i zajął miejsce
siedzące przy oknie . tego dnia miał dobry humor no i co ważniejsze
by tego humoru nie zepsuć , bilet miesięczny w kieszeni .

nagle przypomniał sobie , że to 1 luty i jego bilet jest już
nieważny i w tym samym momencie usłyszał "bilet do kontoroli" -
kanar sprawdzał pasażera siedzącego tuż za nim .

Jacusiowi serce waliło jak młot i już chciał rzucić się na kolana
przed kanarem , i wytłumaczyć że zawsze ma bilet ale tym razem
zapomniał kupić na nowy miesiąc i prosić o przebacznie . z przerażeniem
myślał o reakcji ojca , który go nieźle zruga za stratę około 100 złotych
i zapewne tylko ten paraliżujacy strach przed reakcją ojca powstrzymał
go od błagalnego gestu .

kanar przeszedł dalej - każdy z pasażerów , którego sprawdzał
nie miał biletu . skąd ten kanar wiedział , kogo sprawdzać ? dlaczego
nie wyczuł , że Jacuś nie ma bilteu ?

Jacuś nie miał zielonego pojęcia czemu zawdzięczał swoje szczęście .
nie wiedział dlaczego kanar nie sprawdził , czy on posiada bilet i
że straciłby około 100 zł , gdyby kierowany wiarą w chrześcijańską
miłość kanara lub jego zrozumienie sytuacji rzucił się na kolana
tłumacząc brak biletu .

pytania
1.co uratowało Jacusia przed zapłaceniem mandatu ?
2.dlaczego Jacuś straciłby około 100 złotych , gdyby nie
sparaliżował go strach przed reakcją ojca .
3.czy kara jest adekwatna do wykroczenia Jacusia ?
4.czy są inne pytania odnośnie tej sytuacji .
5.czy są inne sytuacje adekwatne do powyżej opisanej
w której kara/konsekwencja jest nieadekwatna do wykroczenia dziecka ?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka