Śmierć dziecka-karetka odmawia pomocy?!?!?!

IP: *.tpnet.pl / *.multipc.com.pl 21.11.02, 22:18
Dziś ok 13 na Osiedlu Leśnym ciężarówka potrąciła dziecko. Krótko po tym w
stronę wojskowego szpitala jechała karetka. Przechodnie ją zatrzymali, ale ci
stwierdzili, że wezwana jest już karetka z innego szpitala, a w ogóle nie
maja bandaży itp rzeczy i odjechali!!!!!!!Następna karetka przyjechała po ok
20 minutach, dziecko kilka chwil potem zmarło podobno z powodu wykrwawienia!!!
Jeśli to jest prawda z tym nieudzieleniem pomocy to proponuje po 15 lat na
Wałach dla tych z karetki
    • radca Re: Śmierć dziecka-karetka odmawia pomocy?!?!?! 21.11.02, 23:29
      Przyznam sie,ze jestem wstrzasniety ta informacja.Narazie jednak nikt o tym
      nigdzie nie pisze. MEDIA milcza na ten temat ?

      Narazie to nic nie wiadomo o tym - poza tym jednym postem.

      radca
      • Gość: polonus wstrzasajace IP: 198.138.227.* 22.11.02, 17:37
        radca napisał:

        > Przyznam sie,ze jestem wstrzasniety ta informacja.Narazie jednak nikt o tym
        > nigdzie nie pisze. MEDIA milcza na ten temat ?
        >
        > Narazie to nic nie wiadomo o tym - poza tym jednym postem.
        >
        > radca
        lekarze trzymaja sztame, ktos powinien za to ostro beknac, dla przykladu w
        calym kraju!!!
        • radca jesli to jest prawda - to... 22.11.02, 19:04
          dyrektor WOJEWODZKIEJ STACJI POGOTOWIA RATUNKOWEGO - BARBARA SZUDARSKA bedzie
          czynila wszystko,aby ukryc to PRZESTEPSTWO i ZATUSZOWAC. Czynila to juz
          wielokrotnie,wiec ma w tym doswiadczenie.Malo tego, zatrudnia u siebie
          PIELEGNIARZY i SANITARIUSZY z WYROKAMI SADOWYMI.Rowniez toleruje PIJANSTWO
          w czasie dyzurow w POGOTOWIU RATUNKOWYM.Toleruje rowniez FAKSZOWANIE -
          KSIAG AMBULATORYJNYCH oraz KART z DYZUROW.

          Jakie silne UKLADY musi miec dyrektorka POGOTOWIA - BARBARA SZUDARSKA,ze ciagle
          jest BEZKARNA - wspoluczestniczac w PRZESTEPSTWACH.

          radca


          Andrzej Kaniecki

          ( do wiadomosci - gdyby BARBARA SZUDARSKA zarzucila mi KLAMSTWO )

          Informuje rowniez,ze jestem w posiadaniu wielu MATERIALOW DOWODOWYCH -
          swiadczacych na niekorzysc DYREKTORKI POGOTOWIA.

          Coz moglenm do tej pory zrobic w tej sprawie,kiedy na PROCESIE - "oskarzycielem"
          byl WOJSKOWY PROKURATOR - WSPOPLPRACOWNIK SB (jego dane sa zawarte w MOMITORZE
          POLSKIM ) - major IRENEUSZ OLSZEWSKI.

          Ten czlowiek ZROBIL KPINE z POLSKIEGO WYMIARU SPRAWIEDLIWOSCI.
          • Gość: polonus Re: jesli to jest prawda - to... IP: 198.138.227.* 22.11.02, 19:26
            radca napisał:
            nie ma jednego uczciwego prokuratora w tym kraju zeby ich przygwozdzic?

            • oti Re: jesli to jest prawda - to... 22.11.02, 19:58
              dostaje mdlosci - totalny dol, sprawa nie powinna miec miejsca, jest wynikiem
              arogancji i braku szacunku dla ludzkiego zycia - a my - spoleczenstwo jestesmy
              bezsilni - co to za demokracja, co to za kraj...
              • oti Re: jesli to jest prawda - to... 22.11.02, 20:02
                przy okazji moje podziekowania dla Radcy za determinacje w walce o prawde
                gdyby tak wszyscy ludzie - mysle ze szybko spoleczenstwo oczyscilo by sie
                ze zgnilizny
            • radca Re: jesli to jest prawda - to... 22.11.02, 20:00
              Gość portalu: polonus napisał:

              > radca napisał:
              > nie ma jednego uczciwego prokuratora w tym kraju zeby ich przygwozdzic?
              >

              - Mysle,ze sa rowniez uczciwi prokuratorzy.Lecz caly problem polega na tym,ze
              caly nadzor nad sprawa ma SZEF PROKURATURY.To on wie komu i jaka sprawe zlecic.
              Taki najbardziej "gorliwy " prokurator dostanie sprawe zlodziejaszka lub
              takiego zwyklego czlowieka - ktorego nalezy dla przykladu ukarac i pokazac
              OPINII PUBLICZNEJ.

              Lecz jesli w gre wchodzi osoba z UKLADOW i POWIAZAN - wtedy do akcji wkracza
              juz CALY ZESPOL - adwokaci,prokuratorzy i sedziowie.Oczywiscie
              rowniez "wchodza w to " LEKARZE. Tutaj bardzo przydaja sie rozne OPINIE
              pod tzw. "OSAD SKLADU SEDZIOWSKIEGO".

              Mozna tylko sobie wyobrazic sytuacje- gdy powiedzial do mnie te slowa SZEF
              ZANDARMERII WOJSKKOWEJ : " PBOJETNIE,GDZIE PAN BY NIE PRZENIOSL PROCESU -
              ZAWSZE SIE ZNAJDA POWIAZANIA,ABY UKRECIC LEB SPRAWIE "

              Juz wtedy,po tych slowach wiedzialem,ze nie UZYSKAM SPRAWIEDLIWOSCI.
              Lecz jedno sobie postanowilem,ze chociaz uzyskam jak najwiecej MATERIALOW
              DOWODOWYCH oraz DOSTEP DO AKT PROKURATORY,SADU i POGOTOWIA RATUNKOWEGO.

              Tak,tez sie stalo - jestem w posiadaniu ponad 3000 STRON z AKT SPRAWY.

              To co pisze i to o czym wiem - to sa FAKTY . Tutaj nikt nie moze mi zarzucic,ze
              mowie lub pisze NIEPRAWDE.

              radca
              • radca uklady PROKURATORSKIE i przestepcze 22.11.02, 20:17
                Oto tresc artykulu z Gazety Pomorskiej :

                " Strona główna > Toruń

                Sąd nad prokuratorami
                Rosiński oczyszczony

                Warszawski Sąd Dyscyplinarny oczyścił toruńskiego prokuratora - Andrzeja
                Rosińskiego z zarzutu uchybienia godności sprawowanego zawodu. Sprawa ma
                związek z głośną imprezą przy prosiaku.

                Ze względu na znikomą szkodliwość czynu umorzono też wątek dotyczący
                uchybienia proceduralnego, którego toruński prawnik miał się dopuścić w czasie,
                gdy pełnił funkcję zastępcy prokuratora rejonowego w Toruniu.
                Od słynnej zabawy, zorganizowanej przez klub strzelecki "Magnum",
                kierowanym przez ojca kryminalisty Marka Sz., minęły dwa lata. Wzięli w niej
                udział toruńscy prawnicy. W związku z tą sprawą trójka toruńskich prokuratorów
                stanęła przed sądem dyscyplinarnym.
                Już w ub. r. ówczesny prokurator okręgowy dwoje z nich (Joannę Z. i
                Mariusza O.) zawiesił w wykonywaniu obowiązków służbowych. Mówiło się wówczas o
                utracie zaufania do podwładnych, a nawet - o rzekomych powiązaniach dwójki
                pracowników II Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego ze światkiem przestępczym, co
                podobno owocowało umarzaniem wszczętych dochodzeń.
                Natomiast dwaj zastępcy prokuratora rejonowego, wśród nich Andrzej
                Rosiński, stracili wkrótce swoje stanowiska. Przed sądem dyscyplinarnym
                prokurator wytłumaczył się nie tylko z tego, że był na imprezie, ale także i z
                tego, że przedwcześnie zatwierdził postanowienie o umorzeniu dochodzenia
                przeciwko szefowi "Magnum", który pod wpływem alkoholu biegał po Toruniu z
                bronią. W pierwszym przypadku został oczyszczony z zarzutu, w drugim - sprawę
                umorzono ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu (dochodzenie
                przeciwko szefowi "Magnum" i tak ostatecznie zostało umorzone).
                Orzeczenie wobec Andrzeja Rosińskiego jest na razie nieprawomocne.
                Tymczasem wciąż trwa proces dwójki pozostałych prawników. Joanna Z. i
                Mariusz O. tłumaczą się z m.in. z przynależności do klubu "Magnum", z kontaktów
                z Markiem Sz. oraz z imprezy przy prosiaku, w której, podobno, nieprzypadkowo,
                wzięli udział ich koledzy po fachu. Joanna Z. i Mariusz O. mieli podobno
                reklamować zabawę. Postępowanie w tej sprawie jest niejawne.


                (bea)

                21 Listopada 2002 "



                • radca dlaczego TAJNY PROCES ??? KPINA z OBYWATELI 22.11.02, 20:45
                  Oto tresc artykulu z dzisiejszych " NOWOSCI":

                  "Były policjant oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku
                  Tajny początek
                  Za drzwiami zamkniętymi dla dziennikarzy i publiczności rozpoczął się wczoraj w
                  toruńskim Sądzie Rejonowym proces 25-letniego Macieja Z., byłego policjanta,
                  oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego pod wpływem alkoholu.
                  W wypadku zginęła młoda dziewczyna, a pozostałych trzech pasażerów auta zostało
                  rannych. Wniosek o wyłączenie jawności złożyła matka nieżyjącej kobiety i sąd
                  go uwzględnił - ze względu na jej ważny interes prywatny.
                  Nie wiadomo, dlaczego skład orzekający przychylił się do żądania utajnienia
                  przebiegu procesu, ponieważ zarówno wniosek kobiety występującej w tym procesie
                  jako oskarżyciel posiłkowy, jak i uzasadnienie sądu wyłączającego jawność,
                  objęte są tajemnicą. Można się natomiast domyślać, że podczas wczorajszej
                  rozprawy sąd uchylił oskarżonemu areszt tymczasowy, w którym przebywał ponad
                  trzy miesiące. Maciej Z. wyszedł z sali rozpraw już bez kajdanek i asysty
                  policjantów.
                  Przed rozpoczęciem procesu na sądowym korytarzu panowała nerwowa atmosfera.
                  Doszło do przepychanek pomiędzy rodziną oskarżonego z ekipą telewizyjną. Ci
                  pierwsi utworzyli szpaler zasłaniający Macieja Z. przed kamerami, chcąc w ten
                  sposób uniemożliwić filmowanie byłego policjanta.
                  Przypomnijmy, że do wypadku, o spowodowanie którego oskarżony jest Maciej Z.,
                  doszło 11 sierpnia tego roku. Prowadził on passata. Kilka minut po godzinie 4
                  nad ranem jechał Szosą Lubicką z Lubicza do Torunia. Na jednym z zakrętów wpadł
                  w poślizg. Przejechał najpierw na lewą stronę jezdni, potem wjechał na pas
                  zieleni oddzielający od siebie dwie nitki drogi i uderzył, najpierw w jeden,
                  potem drugi słup tramwajowej sieci trakcyjnej.
                  Biegły ustalił, że volkswagen prowadzony przez oskarżonego jechał wówczas z
                  prędkością 96 kilometrów na godzinę. O 36 kilometrów przekroczona została więc
                  dozwolona tam szybkość. Kierowca nie dostosował prędkości do warunków na
                  drodze, poza tym pojazd nie był całkowicie sprawny technicznie. Na dodatek
                  kierowca miał we krwi ponad 1,2 promila alkoholu. W wypadku zginęła młoda
                  dziewczyna. Pozostałych trzech pasażerów zostało rannych.
                  Maciej Z. nie był nigdy karany. W związku ze spowodowaniem wypadku został
                  wydalony z policji. Początkowo podczas śledztwa przyznał się do winy. W
                  kolejnych wyjaśnieniach oskarżony zaczął umniejszać swoją winę. Nie wiadomo
                  natomiast, jaką linię obrony przyjął podczas procesu.
                  Oskarżonemu grozi do 12 lat więzienia. Następna rozprawa odbędzie się na
                  początku grudnia.
                  WALDEMAR PIÓRKOWSKI "
                  • Gość: Maciej Re: dlaczego TAJNY PROCES ??? KPINA z OBYWATELI IP: *.tpnet.pl / *.multipc.com.pl 22.11.02, 22:29
                    Dziś chyba w żadnej gazecie nie było o tym wzmianki(:
                    • radca Re: dlaczego TAJNY PROCES ??? KPINA z OBYWATELI 22.11.02, 23:12
                      Gość portalu: Maciej napisał:

                      > Dziś chyba w żadnej gazecie nie było o tym wzmianki(:

                      Widzialem cos w GAZECIE WYBORCZEJ - Torun .

                      radca
                      • Gość: atomski Re: dlaczego TAJNY PROCES ??? KPINA z OBYWATELI IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.02, 23:50
                        "Dziś ok 13 na Osiedlu Leśnym ciężarówka potrąciła dziecko. Krótko po tym w
                        stronę wojskowego szpitala jechała karetka. Przechodnie ją zatrzymali, ale
                        ci
                        stwierdzili, że wezwana jest już karetka z innego szpitala, a w ogóle nie
                        maja bandaży itp rzeczy i odjechali!!!!!!!Następna karetka przyjechała po ok
                        20 minutach, dziecko kilka chwil potem zmarło podobno z powodu
                        wykrwawienia!!!
                        Jeśli to jest prawda z tym nieudzieleniem pomocy to proponuje po 15 lat na
                        Wałach dla tych z karetki"

                        To był Renault Megane Scenic.Dwunastolatka zginęła na miejscu.Kierowca wezwał
                        karetkę ,ale na pomoc było za poźno.

                        Tak przynajmniej pisze GW .

                        Tak się podnieciliście wzajemnie nakręcając ,ze już wydaliście wyroki .radca
                        raczył przypomnieć kilka innych przypadków .On "lubi" tą tematykę.
                        Hasło dyżurne : Ukatrupić lekarza .Potem ewentualnie zorientowac się czy
                        słusznie .Dwa razy się zdarzyło ,ze popełnili błąd .Ukatrupić wszystkich na
                        których choć podejrzenie.
                        To już kolejny raz jak radca feruje wyrokami zanim ktokolwiek cokolwiek .
                        Poczekajmy . Jak popełnili błąd -bedzie afera bo media lubią afery .
                        Trudno natomiast wierzyć w opis z ciężarówką .

                        p.s. Rozumiem radco dlaczego tak się dzieje .Wspólczuje ale ile mozna się tak
                        męczyć ?
                        Moze do pojednania z lekarzami dojdzie gdy w końcu uswiadomisz sobie ,ze na
                        ratunek dla Twojego syna było i tak już za późno ?? I tak nawet gdyby lekarz
                        nie pomylił diagnozy i był trzeżwy nic by się nie dało zrobić .
                        Czy pojednanie nastąpi za tego zycia ,czy za nastepnego ?
                        • radca atomskiemu pod "kowadlo " 23.11.02, 00:02
                          atomski - chlopcze pusty i bardzo napastliwy.
                          Co ty mozesz chlopczyku powiedziec na ten temat ?

                          mnie nawet nie jest zal ciebie - bo zal moze mi byc tylko Czlowieka.
                          ty nawet na to miano nie zaslugujesz

                          radca

                          ps. poczytaj sobie twoje posty - tam jest caly obraz twej sylwetki
                          • Gość: atomski Re: atomskiemu pod 'kowadlo ' IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.02, 00:08
                            no widzisz ?
                            sam sobie z tym nie poradzisz.wybacz ,ale to widać.
                            nie denerwuj się tylko zasuwaj do lekarza .szkoda życia twojego .

                            • Gość: atomski przypomnienie IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.02, 00:13
                              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=54&w=2974530&a=2974530
                              A oto przypomnienie kto tak naprawdę jest tutaj napastliwy.
                              Wcale nie bronię lekarzy ,ale najpierw wieszać ,a potem pytać ?
                              • radca odpowiedz na atomowe oburzenia i wmawianie swego 23.11.02, 00:29
                                Gość portalu: atomski napisał:

                                > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                                f=54&w=2974530&a=
                                > 2974530"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                                f=54&w=29
                                > 74530&a=2974530</a>
                                > A oto przypomnienie kto tak naprawdę jest tutaj napastliwy.
                                > Wcale nie bronię lekarzy ,ale najpierw wieszać ,a potem pytać ?

                                odpowiedz moja dla atomowego oburzenia :

                                -Jaki to ma zwiazek z moja osoba ?
                                nie rozumie panie atomski - co ma pan na mysli ?

                                radca
                        • radca atomowowe bajdurzenie 23.11.02, 00:17
                          Gość portalu: atomski napisał:

                          > Tak się podnieciliście wzajemnie nakręcając ,ze już wydaliście wyroki .radca
                          > raczył przypomnieć kilka innych przypadków .On "lubi" tą tematykę.

                          _ "lubi taka tematyke " ? - czys ty na glowe upadl atomski ?
                          gdybys ty stracil dziecko - to tez bys "lubil taka tematyke " ????


                          > Hasło dyżurne : Ukatrupić lekarza .Potem ewentualnie zorientowac się czy
                          > słusznie .

                          - poczytaj sobie i poszukaj wszystkie moje wypowiedzi,a pozniej wydawaj osad o
                          mnie - KLOTLIWY atomski.

                          Dwa razy się zdarzyło ,ze popełnili błąd .Ukatrupić wszystkich na
                          > których choć podejrzenie.

                          - "dwa razy sie zdarzylo " ? - oj ladnie :)))) szkoda slow

                          > To już kolejny raz jak radca feruje wyrokami zanim ktokolwiek cokolwiek .

                          - kiedy i w ktorym momencie klamalem ? w tym temacie - chcialbym to wiedziec.

                          > Poczekajmy . Jak popełnili błąd

                          - "popelnili blad " ??? - czy NIEUDZIELILI POMOCY ? - to nazywasz bledem ?

                          -bedzie afera bo media lubią afery .

                          - "media lubia afery " ?

                          - wolalbys,aby bylo jak w czasach SB ??? - tesknisz za tymi czasami ?

                          > Trudno natomiast wierzyć w opis z ciężarówką .

                          - tobie wogole jest trudno w cokolwiek wierzyc, dawales wielokrotnie o tym znac.

                          > p.s. Rozumiem radco dlaczego tak się dzieje .Wspólczuje ale ile mozna się tak
                          > męczyć ?

                          - nie musisz mi wspolczuc- wspulczuj raczej sobie .Napewno ci sie przyda.

                          > Moze do pojednania z lekarzami dojdzie gdy w końcu uswiadomisz sobie ,ze na
                          > ratunek dla Twojego syna było i tak już za późno ?? I tak nawet gdyby lekarz
                          > nie pomylił diagnozy i był trzeżwy nic by się nie dało zrobić .
                          > Czy pojednanie nastąpi za tego zycia ,czy za nastepnego ?

                          - "do pojednania z lekarzami " ? co ty atomski tu znowu wypisujesz ?
                          chlopcze czy ci sie juz pomieszalo w tej glowce ?

                          Ja nie mam nic przeciwko lekarzom - ogolnie w kraju i na swiecie.

                          Czy znowu zaczniesz WYMYSLAC i "URZADZAC POLOWANIA NA CZAROWNICE " w wykonaniu
                          atomskiego ?

                          Widac,ze juz dlugo nie miales z KIM WALCZYC ?

                          radca
                          • Gość: atomski Re: atomowowe bajdurzenie IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.02, 01:41
                            walczyć ?
                            to ja tu sypię nazwiskami jak z rekawa ?
                            spiskami ,posądzeniami ,oskarżeniami ,pomówieniami ?

                            nie widzisz swojej napastliwości ?
                            dlaczego podąłem link ,tez nie ?
                            a teraz (to z tego linku ):

                            "Oj,mam watpliwosci.Adwokaci potrzebuja lekarzy w celu zalatwiania zaswiadczen
                            o
                            chorobach oskarzonych.Jesli sie taki adwokat raz zabierze przeciwko
                            lekarzom,
                            to juz nie ma mowy,aby mogl byc "uznany za swego ".Uklady mafijne i
                            powiazania.
                            Ktory adwokat bedzie chcial sie podjac ? Gdyby bylo odwrotnie - oj
                            to niejeden
                            by sie wzial, ale tak.... Chyba,ze byloby to dziecko kogos bardzo
                            znaczacego.

                            radca"


                            "Obawiam sie tylko jednego,ze znowu zostana
                            spreparowane dokumenty w Przychodni oraz w porozumieniu z
                            Prokuratorem,aby
                            wyczyscic lekarzy WINNYCH TEJ TRAGEDII.Pisze to z cala
                            swiadomoscia oparta na
                            osobistym doswiadczeniu : LEKARZE WSPOLPRACUJA Z PROKURATORAMI.Nie
                            od dzis
                            slyszy sie o MAFIACH PROKURATORSKO- LEKARSKICH.Osobiscie jestem w
                            posiadaniu
                            dokumentow lekarskich,gdzie dokonano wielokrotnych falszerstw -
                            Dyrektorka
                            Pogotowia BARBARA SZUDARSKA nie reagowala na to - prokurator zas
                            odsylal do
                            dyrektorki Pogotowia "i tak w kolko "."

                            "Jesli nawet sprawa trafi do prokuratury - w co nie watpie, to bedzie dlugo sie
                            ciagnelo postepowanie: o ile nawet - przy zainteresowaniu OPINII
                            PUBLICZNEJ
                            bedzie sie posuwalo do przodu i materialy dowodowe pozwola sprawe
                            skierowac do
                            sadu, a jestem przekonany,ze POPELNIONO PRZESTEPSTWO - to jeszcze
                            moze sie
                            dziac DOBRY TEATR w SADZIE.Teraz jeszcze znowu pytanie: jaki bedzie
                            sedzia ?
                            Jesli bedzie na miare WIELKANOWSKIEGO i jemu podobnym - to nie
                            wierze SUKCESU
                            w SPRAWIEDLIWOSCI.Jesli natomiast bedzie SEDZIA UCZCIWY ? To
                            jeszcze dobre
                            zagrywki beda odstawiac ADWOKACI.Ci maja dopiero UKLADY WSROD
                            SEDZIOW
                            i PROKURATOROW.Lewe zwolnienia lekarskie,nagle choroby i to takie w
                            ktorych
                            obecnosc na rozprawie bedzie niemozliwa."






                            Koniec cytatów . Domyslam się ,ze uraz jest tak duży ,ze możesz patrzeć w te
                            literki i tak nic nie zrozumiesz.Może znajdzie się natomiast na forum jakiś
                            psycholog ,psychiatra ,który wystawi Ci taką diagnozę ,ze dotrze do Ciebie.
                            Ja ci nie pomogę ,ale zamęczanie swoimi spiskowymi ,nieudowodnionymi -
                            powtarzam -nieudowodnionymi -teoriami nic nie da . Tobie tez to nie służy ,nie
                            widzisz ??


                            • radca Re: atomowowe bajdurzenie pod kowadlem 25.11.02, 17:19
                              Gość portalu: atomski napisał:

                              > walczyć ?
                              > to ja tu sypię nazwiskami jak z rekawa ?
                              > spiskami ,posądzeniami ,oskarżeniami ,pomówieniami ?
                              >
                              > nie widzisz swojej napastliwości ?
                              > dlaczego podąłem link ,tez nie ?
                              > a teraz (to z tego linku ):
                              >
                              > "Oj,mam watpliwosci.Adwokaci potrzebuja lekarzy w celu zalatwiania
                              zaswiadczen
                              > o
                              > chorobach oskarzonych.Jesli sie taki adwokat raz zabierze
                              przeciwko
                              >
                              > lekarzom,
                              > to juz nie ma mowy,aby mogl byc "uznany za swego ".Uklady mafijne
                              i
                              >
                              > powiazania.
                              > Ktory adwokat bedzie chcial sie podjac ? Gdyby bylo odwrotnie -
                              oj
                              > to niejeden
                              > by sie wzial, ale tak.... Chyba,ze byloby to dziecko kogos bardzo
                              > znaczacego.
                              >
                              > radca"
                              >
                              >
                              > "Obawiam sie tylko jednego,ze znowu zostana
                              > spreparowane dokumenty w Przychodni oraz w porozumieniu z
                              > Prokuratorem,aby
                              > wyczyscic lekarzy WINNYCH TEJ TRAGEDII.Pisze to z cala
                              > swiadomoscia oparta na
                              > osobistym doswiadczeniu : LEKARZE WSPOLPRACUJA Z
                              PROKURATORAMI.Nie
                              > od dzis
                              > slyszy sie o MAFIACH PROKURATORSKO- LEKARSKICH.Osobiscie jestem w
                              > posiadaniu
                              > dokumentow lekarskich,gdzie dokonano wielokrotnych falszerstw -
                              > Dyrektorka
                              > Pogotowia BARBARA SZUDARSKA nie reagowala na to - prokurator zas
                              > odsylal do
                              > dyrektorki Pogotowia "i tak w kolko "."
                              >
                              > "Jesli nawet sprawa trafi do prokuratury - w co nie watpie, to bedzie dlugo
                              sie
                              >
                              > ciagnelo postepowanie: o ile nawet - przy zainteresowaniu OPINII
                              > PUBLICZNEJ
                              > bedzie sie posuwalo do przodu i materialy dowodowe pozwola
                              sprawe
                              > skierowac do
                              > sadu, a jestem przekonany,ze POPELNIONO PRZESTEPSTWO - to jeszcze
                              > moze sie
                              > dziac DOBRY TEATR w SADZIE.Teraz jeszcze znowu pytanie: jaki
                              bedzie
                              >
                              > sedzia ?
                              > Jesli bedzie na miare WIELKANOWSKIEGO i jemu podobnym - to nie
                              > wierze SUKCESU
                              > w SPRAWIEDLIWOSCI.Jesli natomiast bedzie SEDZIA UCZCIWY ? To
                              > jeszcze dobre
                              > zagrywki beda odstawiac ADWOKACI.Ci maja dopiero UKLADY WSROD
                              > SEDZIOW
                              > i PROKURATOROW.Lewe zwolnienia lekarskie,nagle choroby i to takie
                              w
                              >
                              > ktorych
                              > obecnosc na rozprawie bedzie niemozliwa."
                              >
                              >
                              >
                              >
                              >
                              >
                              > Koniec cytatów . Domyslam się ,ze uraz jest tak duży ,ze możesz patrzeć w te
                              > literki i tak nic nie zrozumiesz.Może znajdzie się natomiast na forum jakiś
                              > psycholog ,psychiatra ,który wystawi Ci taką diagnozę ,ze dotrze do Ciebie.
                              > Ja ci nie pomogę ,ale zamęczanie swoimi spiskowymi ,nieudowodnionymi -
                              > powtarzam -nieudowodnionymi -teoriami nic nie da . Tobie tez to nie
                              służy ,nie
                              > widzisz ??

                              - chlopcze atomowy - ty najpierw przezyj takie cos ,a pozniej zabieraj glos
                              bos nie wart "funta klakow" .Z kim ty juz nie nawojowales tu na forum.

                              to ciebie jest mi zal atomowy wojowniku :
                              www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1169718.html
                              radca
                              • radca Re: atomowowe bajdurzenie 25.11.02, 18:03
                                Dziennik Elblaski

                                "
                                Pijany lekarz na dyżurze

                                Prawie 1,7 promila alkoholu miał lekarz pełniący dyżur w braniewskim pogotowiu.
                                To, że doktor jest pijany zauważyła rodzina rannego mężczyzny, któremu udzielał
                                pomocy.

                                W czwartek, 27 czerwca około godz. 20 Andrzej P., lekarz pogotowia ratunkowego
                                z Braniewa przyjechał do jednej ze wsi pod Pieniężnem. Wezwany został przez
                                policjantów, którzy uspokajali bijące się dwie rodziny.

                                - W bójce, w której uczestniczyło sześć osób, został poważnie ranny
                                24-letni mężczyzna - mówi kom. Anna Kos, oficer prasowy Komendy Powiatowej
                                Policji w Braniewie. - Dostał cios w głowę, najprawdopodobniej od teścia.

                                Jak twierdzi policja, wezwany lekarz nie chciał zabrać rannego mężczyzny do
                                szpitala. Uczynił to dopiero na żądanie funkcjonariuszy.
                                - Zachowanie lekarza wzbudziło podejrzenie wśród uczestników bójki,
                                poinformowali o swoim spostrzeżeniu policjantów - mówi kom. Kos.
                                Lekarz został zatrzymany i doprowadzony do braniewskiej komendy, gdzie poddany
                                został badaniom alkotestem. Badanie wykazało 1,7 promila alkoholu.

                                Policjanci zawieźli Andrzeja P. na pogotowie, gdzie w obecności prokuratora
                                pobrano krew do badania.

                                - Wobec Andrzeja P. wszczęliśmy postępowanie o niedopełnienie obowiązków
                                służbowych - mówi Leszek Gabriel z Prokuratury Rejonowej w Braniewie. - Grozi
                                mu do trzech lat więzienia.

                                Andrzej P. dzień wcześniej obchodził 54 rocznicę urodzin. Ze względu na poważne
                                pogorszenie się jego stanem zdrowia został umieszczony na Oddziale Wewnętrznym
                                i znajduje się obecnie pod intensywnym nadzorem kardiologicznym.

                                Aleksandra Padyjasek "
                                • radca Re: atomowowe bajdurzenie 25.11.02, 18:18
                                  Pijany anestezjolog do więzienia
                                  Anestezjolog ze szpitala w Rykach, który pijany znieczulając do cesarskiego
                                  cięcia, doprowadził pacjentkę do śmierci klinicznej, został wczoraj skazany na
                                  półtora roku więzienia. Orzeczono wobec niego również zakaz wykonywania zawodu
                                  lekarza przez pięć lat. W uzasadnieniu wyroku Sąd Rejonowy w Puławach podał, że
                                  ta kara ma być przestrogą dla lekarzy.
                                  26 sierpnia 1996 roku w sali operacyjnej szpitala w Rykach wykonywano zabieg
                                  cesarskiego cięcia. Anestezjolog Dariusz B. wszedł na salę ostatni, już z
                                  założoną maską. Lekarzowi nie udały się dwie próby wprowadzenia do tchawicy
                                  pacjentki rurki intubacyjnej z mieszanką usypiającą. Jego koledzy się zdziwili,
                                  bo zawsze tę czynność wykonywał bezbłędnie. Anestezjolog wykonał trzecią próbę,
                                  po czym stwierdził, że wszystko jest już w porządku, więc można przystąpić do
                                  zabiegu. Lekarze wydobyli zdrowe dziecko. Stan kobiety zaczął się jednak szybko
                                  pogarszać, ustało bicie serca, pielęgniarka nie wyczuwała tętna. Lekarz
                                  prowadzący operację zauważył, że jelita i żołądek pacjentki wypełniają się
                                  powietrzem. Rurka intubacyjna musiała więc zostać włożona do przełyku zamiast
                                  do tchawicy. Wtedy koledzy Dariusza B., patrząc na jego zachowanie, zaczęli
                                  podejrzewać, że anestezjolog jest pijany. Za czwartym razem anestezjologowi
                                  udało się, przy pomocy specjalnego przyrządu, prawidłowo wykonać intubację.
                                  Kobietę poddano reanimacji, a potem przewieziono na oddział intensywnej terapii
                                  szpitala kolejowego w Lublinie. Godzinę po operacji anestezjolog miał we krwi
                                  2,7 promila alkoholu. Policjantom powiedział, że przed zabiegiem wypił 200
                                  gramów wódki. Potem tę wersję kilkakrotnie zmieniał. W prokuraturze mówił, że
                                  pił tylko po cesarskim cięciu, przed sądem przyznał się do wypicia drinka przed
                                  zabiegiem i sporej ilości ginu, gdy wyszedł z sali operacyjnej.
                                  Według Sądu Rejonowego w Puławach anestezjolog był podczas zabiegu nietrzeźwy.
                                  Nie można tylko ustalić w jakim stopniu. Biegli wyliczyli, że musiał mieć od
                                  0,6 do 1,4 promila alkoholu we krwi. Przez to, że był pijany nie zorientował
                                  się, że niewłaściwie wykonał intubację. Lekarz został uznany winnym narażenia
                                  na niebezpieczeństwo utraty życia dwóch osób: matki i dziecka. Sąd nie znalazł
                                  podstaw, żeby wymierzoną mu karę półtora roku pozbawienia wolności zawiesić. Ma
                                  ona być przestrogą dla środowiska lekarskiego. - Należy uzmysłowić lekarzom, że
                                  takie zachowanie nie może być bezkarne - uzasadniał wyrok przewodniczący składu
                                  orzekającego sędzia Jacek Janiszek. Sąd zwrócił również uwagę na �degradację
                                  służby zdrowia� w szpitalu w Rykach. Dariusz B. był w tej placówce ukarany
                                  upomnieniem i naganą, zwolniono go dyscyplinarnie za pijaństwo, potem jednak
                                  znowu go tam przyjęto. Po aferze z cesarskim cięciem został ponownie zwolniony,
                                  po czym przyjęto go do pracy w ryckim pogotowiu. Wyrok nie jest prawomocny.
                                  (ER)
                                  • radca Re: atomowowe bajdurzenie 25.11.02, 18:33
                                    PIJANY LEKARZ STWIERDZIL ZGON ZYJACEJ OSOBY
                                    W procesie apelacyjnym Wojskowy Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał lekarza, kpt.
                                    Dariusza Z. na pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz trzy tysiące
                                    złotych grzywny. Lekarz stwierdził zgon żyjącej osoby i podczas dyżuru pił
                                    alkohol. Skazany został jednak za to, że wysłał za siebie do sprawdzania
                                    trzeźwości alkomatem innego lekarza. (PAP)
                                    dziennik.pap.pl/Zes/zes_3.html
                                    • radca Re: atomowowe bajdurzenie 25.11.02, 18:37
                                      Życie z dnia 2000-12-18, dział kraj
                                      Po pierwsze kasa
                                      Lekarz odmówił pomocy

                                      Szpital we Włocławku odmówił pomocy rannemu policjantowi z Rypina (woj.
                                      kujawsko-pomorskie). Dyżurujący lekarz argumentował, że placówka nie podpisała
                                      umowy z branżową kasą chorych.

                                      - To wygląda na skandal. Opisany przypadek to przykład, jak nie powinno być -
                                      nie kryje oburzenia Zbigniew Januszewski, dyrektor Biura Informacji i
                                      Komunikacji Społecznej Branżowej Kasy Chorych Służb Mundurowych. Jednocześnie
                                      podkreśla, że każdy szpital ma obowiązek udzielenia pomocy osobie poszkodowanej
                                      w wyniku nagłego zdarzenia, tym bardziej jeżeli jest to policjant, który został
                                      ranny na służbie.
                                      W Rypinie podczas nocnego patrolu policjanci postanowili wylegitymować
                                      kręcącego się koło sklepu człowieka. - Wydał się podejrzany - relacjonuje
                                      rzecznik kujawsko-pomorskiej policji podkomisarz Jacek Krawczyk. Mężczyzna
                                      zaatakował funkcjonariusza. Uderzył go w twarz i uciekł. Po krótkim pościgu
                                      został pojmany. Trafił do aresztu. Okazało się, że był pijany. Miał we krwi 1,5
                                      promila alkoholu.
                                      Rannego policjanta zawieziono do miejscowego szpitala. Tam nie udzielono mu
                                      pomocy, gdyż w placówce tej nie ma oddziału laryngologicznego. Funkcjonariusza
                                      zawieziono do szpitala we Włocławku. Niestety, dyżurujący lekarz nie przyjął
                                      policjanta, tłumacząc to brakiem odpowiedniej umowy między placówką a branżową
                                      kasą chorych. Ranny wrócił do domu w Rypinie.
                                      Wiadomość dotarła do komendanta wojewódzkiego policji młodszego inspektora Jana
                                      Albrechcińskiego. Ten natychmiast wsiadł w samochód i pojechał do Rypina.
                                      Przewiózł funkcjonariusza do oddalonej o ok. 100 km Bydgoszczy. Tutaj szybko
                                      znalazło się dla niego miejsce w szpitalu. Po zbadaniu okazało się, że
                                      policjant miał złamany nos z przemieszczeniem kości. Dziś komendant kujawsko-
                                      pomorskiej policji będzie rozmawiał w tej sprawie z wojewodą.
                                      Tymczasem dyrektor włocławskiego szpitala, Bronisław Dzięgielewski,
                                      powiadomiony o zajściu, zapowiedział zbadanie sprawy i wyciągnięcie
                                      konsekwencji wobec winnych pracowników. Potwierdził, że w nagłych przypadkach
                                      przynależność do kasy chorych nie ma znaczenia i dotyczy to nie tylko policji.

                                      • radca to tylko czesc - nie potrzeba wiecej ukazywac 25.11.02, 18:45
                                        atomski

                                        zanim zaczniesz ublizac - rozejrzyj sie dookola.
                                        Badz wdzieczny i pros BOGA,aby ciebie takie cos nie spotkalo.Nie musisz
                                        potepiac takiego ZLA - jesli nie zamierzasz,ale nie badz cyniczny w ocenie
                                        kogos - kto musial przezyc TRAGEDIE i potepia ku przestrodze:
                                        "OBY NIGDY WIECEJ ...."

                                        radca

                                        ps. mam NADZIEJE,ze kiedys to zrozumiesz.
                                        • Gość: polonus zbyt bolesna prawda IP: 198.138.227.* 25.11.02, 22:45
                                          radca napisał:

                                          > atomski
                                          >
                                          > zanim zaczniesz ublizac - rozejrzyj sie dookola.
                                          wielu nie chce tego widziec, radco i nie dziw sie im, a na co stac lekarzy
                                          pokazalo lodzkie pogotowie, osobiscie nie mam rowniez dobrego zdania o
                                          lekarzach, pare negatywnych doswiadczen ale zadne tragiczne na szczescie
                                          > Badz wdzieczny i pros BOGA,aby ciebie takie cos nie spotkalo.Nie musisz
                                          > potepiac takiego ZLA - jesli nie zamierzasz,ale nie badz cyniczny w ocenie
                                          > kogos - kto musial przezyc TRAGEDIE i potepia ku przestrodze:
                                          > "OBY NIGDY WIECEJ ...."
                                          ale sa tez porzadni lekarze niestety stanowia roznie statystyki podaja 1/3
                                          polowe a to tragedia, nigdy nie wiesz na jakiego trafisz i powiazania z
                                          prokuratorami tez sa faktem, radco ludzie chca wierzyc ze nie masz racji, bo
                                          jak masz to co wtedy ???
                                          • Gość: atomski Re: zbyt bolesna prawda IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.02, 00:35
                                            Fajnie się koresponduje kimś kto twierdzi ,ze nienawidzisz ,a sam zieje
                                            nienawiscią .
                                            Fajnie sie koresponduje z kimś kto ubliża i twierdzi ,ze to to jemu
                                            naublizano .
                                            Super . Czy ktoś zna jakieś dobre środki na to ?
                                            Chyba niepotrzebnie wprawiłem w ruch machinę . Znowu zaczeło się
                                            kopiowanie ,powielanie i zamęczanie wątków . Wszystko na górnym "C" .Dużo
                                            nazwisk ,pomówień ,oskarżeń ,cytatów za róznymi szukającymi sensacji gazetami.
                                            Jak przyjdzie co do czego ,klapa . Nic się nie da udowodnić . Nic w łódzkim
                                            pogotowiu nie udowodniono poza handlem informacją .I tak dalej .
                                            Ale i na to odpowiedz jest prosta . To prokuratorska mafia do spółki z lekarską
                                            spowiły nasz kraj .Kto wie może w lochach eksperymentują nad ludzmi ?
                                            Może mydło nawet robią ? Albo proszek do prania ?
                                            Jakies nazwisko prokuratora ,który pozwolił robić mydło z babci Genowefy ??

                                            Poważniej: uważam ,ze lekarz pijany (na "służbie" )to zły lekarz - do pudła .
                                            Dobry lekarz może się pomylić .To normalne ,ze nie zrobił tego
                                            specjalnie ,czuje się winny ,ale wysyłanie do pierdla to przesada .
                                            To normalne ,ze koledzy zrobią wszystko by nie poszedł do pierdla ,bo
                                            uważają ,ze to krzywda.
                                            To prawo ,które się forsuje jest chore jak i krzykacze w stylu mojego
                                            adwersarza . Czy wy chcecie ,zeby za pare lat nie było lekarzy ??

                                            p.s. polonus skąd wziąłeś procenty ?
                                            Policz wydarzenia ,które przytoczył tu radca .Z tego samego okresu czasu trzeba
                                            teraz policzyć ile w Polsce dokonano operacji ratujących zycie .
                                            To ile to wyjdzie ? Promil ???
                                            Polscy lekarze są coraz lepsi .To do nas przyjeżdżają już pacjenci z zagranicy
                                            (Europa wschodnia i zachodnia )z pewnymi skomplikowanymi przypadkami .
                                            Zawsze polska wiedza była ceniona ,umiejętności podziwiane . Tylko sprzętu
                                            nigdy nie było . Teraz zaczyna być .



    • lokator Re: Śmierć dziecka-karetka odmawia pomocy?!?!?! 26.11.02, 07:51
      Drogi Radco!
      Atomski to jeden z nielicznych ludzi na tym forum, który potrafi zachować
      dystans do otaczającej go rzeczywistości i dzięki temu często jest najbliższy
      prawdzie obiektywnej. Nie można tego, niestety, powiedzieć o Tobie. Tragedia,
      która Ciebie dotknęła wywarła piętno na Twoje życie i spolaryzowała Twoje
      poglądy - subiektywne i nacechowane dużą dawką emocji. Jakkolwiek podziwiam
      Ciebie za heroiczną walkę o PRAWDĘ w Twojej osobistej sprawie, to z żalem
      stwierdzam, że dokonujesz nieuprawnionego uogólniania w innych przypadkach. Ile
      artykułów prasowych byś nie zacytował, to i tak przykładów na to, że lekarze
      ratują zdrowie i życie, będzie BEZ PORÓWNANIA więcej. Mimo, że przykładów na
      ich "olewactwo" jest wiele. Zaś jedyną winą atomskiego jest to, że ma odwagę
      mówić o rzeczach niepopularnych.
      Pozdrawiam radcę i atomskiego, ludzi, których cenię - jednak za nieco inne
      sprawy.
      • Gość: adek Re: Śmierć dziecka-karetka odmawia pomocy?!?!?! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.02, 14:29
        A wracając do sprawy .....

        Karygodne zachowanie ekipy karetki.
        Jeśli był w tej ekipie lekarz miał obowiązek udzielenia pierwszej pomocy...
        Jeśli był w tej ekipie sam pielęgniarz lub pielęgniarka także mieli obowiązek
        udzielenia pierwszej pomocy....
        Jeśli jechał sam kierowca ... też chyba ma obowiązek udzielenia pierwszej
        pomocy. Czyż nie kwalifikuje się takie zachowanie do ukarania z tematu : Nie
        udzielenia pierwszwj pomocy , którą powinien udzielić każdy kierowca widząc
        wypadek ???????????????

        Myślę , że brak tym osobom zwykłych odruchów ludzkich takich jak ma bliska mi
        osoba z zawodu pielęgniarka , która kilka lat temu ratowała mężczyznę
        przejechanego kilka lat temu na kapuściskach przez tramwaj. Też znalazła się
        tam przypadkowo , a mimo to nie wachała się ani sekundy.
        A przecież też mogła stanąć z boku i się przyglądać , prawda ?!
        • radca " Ten lekarz to SMIERC " - artykul 26.11.02, 17:03
          www.superexpress.pl/iso/Dzisiaj/Reportaz/Teksty/reportaz_1.shtml

          oraz

          www.superexpress.pl/iso/Dzisiaj/index.shtml
          radca
          • radca i pomyslec,ze atomski mi ciagle ubliza - gdy pisze 26.11.02, 18:01
            .. ze potepiam takie przypadki u lekarzy,ze jestem uczulony na nie.Wielu
            mowilo juz,ze " jesli ktos osobiscie nie przezyl czegos takiego - to nie jest w
            stanie sie wczuc w to,rozumie- ale nie moze tego ,az tak przezywac bo sam tego
            nie doswiadczyl. "

            Lecz napewno nigdy i nigdzie nie "wsadzalem wszystkich do jednego wora " _
            napewno nie.Pisalem juz wielokrotnie w roznych dyskusjach,ze JESTEM PELEN
            PODZIWU I UZNANIA DLA RATUJACYCH ZYCIE I ZDROWIE LUDZKIE . Lecz bede potepial
            i ukazywal takie PRZESTEPSTWA I AROGANCJE jak taki ktory mial miejsce ostatnio
            i tym podobne.

            Bylem od poczatku na kazdej ROZPRAWIE SADOWEJ - gdzie oskarzeni byli dwaj
            lekarze pogotowia ratunkowego z Fordonu.Bylem rowniez Oskarzycielem Posilkowym
            w sprawie.Mialem wglad do wszystkich AKT .Moglem powolywac i przesluchiwac
            swiadkow.Moglem skladac rowniez WNIOSKI o Powolanie BIEGLYCH itd.

            Dziwie sie np. atomskiemu,ze ciagle ublizaja mi w tym temacie.

            Co innego jest np. czytanie cudzych AKT, lub wypowiadanie sie na ten temat np.
            prokuratora.

            Lecz ja studiowalem strona po stronie.Odtwarzalem przebieg calego dyzuru
            POGOTOWIA RATUNKOWEGO w Fordonie.Przepytalem mase swiadkow.Sprawdzilem przebieg
            tzw. "pracy zawodowej " i "sluzbe zawodowego zolnierza " - kapitana DARIUSZA Z.

            Powiem jedno - to byl poprostu : HORROR oraz SKANDAL !

            2,2 promila cytat jego zeznan " "NIE UZYWALEM SLUCHAWEK,NIE WIEM CZY MIALEM
            PRZY SOBIE "....

            radca
            • Gość: atomski Re: i pomyslec,ze atomski mi ciagle ubliza - gdy IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 27.11.02, 14:39
              ...a ten dalej swoje .
              to nie beton ,to stuprocentowy żelbet : (((
              ty chyba masz jednak perwersyjną przyjemność ?
              nie wolałbyś zacząć wąchać kwiatki,kopać łopatką w ziemi ,pielić grządki kochać
              świat ,cieszyć się słońcem ,być takim franciszkaninem .Franciszkanie mieli
              sposób na smierć . Rozumiem ,ze na wizytę u lekarza to koniami cię nie
              zaprowadzą ...
              Dłużej byś pożył a i zyjącej części rodziny dał odetchnąć .Nikt nie mówi ,ze to
              nie była tragedia .Tylko co z tymi co żyją ? Nic już nie wskórasz .
              Tylko napędzasz spiralę bólu w sobie i rodzinie . Zupełnie nie masz serca dla
              swoich bliskich .

              Poruszasz się też cokolwiek poza prawem .
              Wybacz mój protekcjonalny ton .Wiem ,ze jest mi łatwo bo mnie to nie spotkało .
              Jestem jednak przekonany ,ze czas na pojednanie ze środowiskiem lekarzy .I to
              wcale nie dla ich dobra ,tylko twojego .
              Amen.
    • Gość: atomski Re: i pomyslec,ze atomski mi ciagle ubliza - gdy IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.02, 00:50
      1. Co to znaczy kipi kowadłem ? Czego synonimem jest kowadło wg radcy ?
      W dodatku kipiące .

      2. Poproszę o zbytnie nie spoufalanie się ze mną nie jesteśmy na per
      arkadiuszku ,ani per andrzejku .Proponuje zbytnio się nie zblizać i nie
      ocierać .Proponuję konstruktywną wymianę poglądów .W celu uchronienia ,bądż
      zminimalizowania nieszczęścia ku któremu zdążasz.

      3. Masz tendencję do zapominania o czym piszesz .Przypomne dwie
      najświezsze (szkoda mi czasu na grzebanie głębiej ) sprawy bez konkretnych
      cytatów . Śmierć dziecka w prywatnej klinice w Fordonie . Zanim
      ktokolwiek ,cokolwiek- kółko wzajemnej adoracji z radcą na czele tak nakręca
      spiralę nienawiści ,ze są gotowi powiesić lekarza zanim ktokolwiek kompetentny
      zdążył zapoznać się ze sprawą. Na podstawie zerowego poznania sprawy
      wyciągnięto wnioski ,postawiono wyrok – Co by się nie działo ,lekarz winny . W
      międzyczasie pojawiają się też twoje posty o tym ,ze to mafia prokuratorsko –
      lekarska ,ze szef prokuratury ...

      Najpierw ogólnie ,ze wszyscy (tak ,tak poczytaj swoje nienawistne posty )
      lekarze wspólpracują i ,ze słyszy się o mafiach lekarskich ,a potem już
      konkretnie ,nazwiskami z tej konkretnej sprawy z synem radcy . Na dowód ,ze to
      prawda .
      Niesmaczne .
      Jak wygladałaby Twoja mina ,gdyby uniewinniony lekarz postanowił wytoczyć ci
      pozew o zniesławienie ??
      Pytasz ,czy kłamiesz . Tak ,jeśli lekarz zostanie uniewinniony ,twoje
      oskarżenia stają się pomówieniami i oszczerstwami i są podstawą do wystąpienia
      o zadośćuczynienie .
      No cżłowieku ,opamiętaj się ,bo jako zimny prysznic na głowę możesz
      dostać śliczny pozew do sądu .

      Drugi przypadek –ten wątek . Na podstawie anonimowej informacji z tak
      wiarygodnego źródła jak internet dowiadujemy się ,ze karetka nie udzieliła
      pomocy .To wystarczyło by rozkrecić radcę ze swoimi pomówieniami po raz
      kolejny .Znowu wrzuca do cudzego nieszczęścia swoje nieszczęscie i emanuje .
      Tymczasem problem polega na tym ,ze przynajmniej gazety napisały o wypadku ,ale
      żadna o karetce co to nie chciała udzielić pomocy .
      Do tego dziewczynkę potrącił Scenic nie cięzarówka (no chyba ,ze chodziło
      o "kratkę" ).
      Czyli sprawy nie było . Śmierć na miejscu .Chyba ,ze mafia prokuratorska
      powybijała dziennikarzy ,co opisywać mieli zdarzenie . Zarówno tych z GW ,jak
      Ekspressu.
      To dopiero mafia .
      Znowu zrobiło się niesmacznie . znowu odniosłem wrażenie ,ze żerujesz na cudzym
      nieszczęściu by uzyskać jakiś cel dla swego nieszczęścia.
      Tymczasem na miejscu pani Barbary Szudarskiej już dawno bym ci wytoczył proces.
      Jestem tez przekonany ,ze ,za taki cykl pomówień : „dyrektor WOJEWODZKIEJ
      STACJI POGOTOWIA RATUNKOWEGO - BARBARA SZUDARSKA bedzie czynila wszystko,aby
      ukryc to PRZESTEPSTWO i ZATUSZOWAC „ -dostałbyś wyrok skazujący . Ironia
      losu ,co ?
      Pytasz ,czy kłamiesz . Tak ,ponieważ zarzuciłeś ,ze kobieta BĘDZIE mataczyła .

      Pytasz ,czy piszesz nieprawdę . Ja odpowiadam i sąd odpowie : Nie jesteś w
      stanie tego udowodnić . Oskarżasz . W Polsce winę trzeba udowodnić . Nie jesteś
      w stanie ? Do widzenia . Obiektywnie Twoje oskarżenia są nieprawdą . Co
      gorsza ,to Twoje posty można potraktowac jako dowody .
      Jeżeli Twoje wszystkie dowody są natomiast tak mocne jak post Macieja
      opisujące wypadek ...
      Myslę ,ze to mafia .

      Dalej już pocytuje :
      „TO NIE JEST "CALE SRODOWISKO LEKARSKIE " - jak to sugerujesz atomski.”

      Już raz ci tłumaczyłem . Piszesz w stylu : lekarze to mafia ,słyszy się ,ze
      prokuratorzy ...
      Wybacz ,ale brzmi to jak WSYZSCY . Bo zabrakło czegoś i tendencyjnie zwykle
      brakuje -pewnie dla podkreslenia dramtyzmu .Owszem uzywasz nazwisk ,ale tylko
      po to by udowodnić ,ze WSZYSCY LEKARZE TO MAFIA !!!

      „Wymienione tutaj osoby POPELNIALY PRZESTEPSTWO PRZECIWKO ZDROWIU I ZYCIU
      CZLOWIEKA Oraz FALSZOWANIU DOKUMENTOW MAJACYCH SLUZYC ZA DOWOD W SPRAWIE.
      POMAGALY SPRAWCOM PRZESTEPSTWA W UNIKNIECIU ODPOWIEDZIALNOSCI KARNEJ.”

      Czy to zostało udowodnione ? Co zostało udowodnione ? Znowu sobie dodałeś ?
      Znowu jest powód by role się odwróciły ? Miejsce oskarzonego zajął
      oskarzyciel ??


      „ - To , o czym opisuje i przeciwko czemu walcze - JEST ROWNIEZ DLA TWEGO DOBRA
      I
      DLA DOBRA TWOJJEJ RODZINY.”

      Od kiedy ferowanie wyrokami na lewo i prawo , pomówienia ,oszczerstwa są dla
      czyjegokolwiek dobra ?

      „ - tak,pomodlij sie ,aby CIEBIE NIE SPOTKALY TAKIE PRZYPADKI I TEGO TYPU
      OSOBY-
      GDY BEDZIE ZAGROZENIE ZYCIA LUB ZDROWIA.”

      Niestety nie potrafię .Pozostaje mieć tylko nadzieję .Pierwszą ,żeby się nie
      zdarzyło ,drugą ,ze jak już ,to będę jechał wtedy o te 10 kilometrów mniej i
      nawet jak przyjedzie pijany lekarz i się pomyli ,to nastepny będzie miał co
      jeszcze składać .
      Wybacz ,ze pytam ,ile na liczniku miał samochód w którym jechał syn w momencie
      wypadku ?
      Jak duże niebezpieczeństwo dla innych uzytkowników czyni taka jazda ?
      Śmiertelne ?
      Syn był w stanie tak cięzkim ,ze i tak zmarłby w karetce ,prawda ?

      Nie zmienia to faktu ,ze pijany lekarz ,który przyjechał na miejsce zdarzenia
      powinien siedzieć .
      Wszyscy ,który mataczyli –również . Ale radco ,drogą ,która obrałeś jest
      najgorsza z możliwych i raczej źle się skończy . I podtrzymuję ,ze z prawem ma
      to mało wspólnego .








Pełna wersja