JAK ZNOSICIE MRÓZ????

10.12.02, 09:01
JAk tam zmarzluchy???
przymrozilo????
jak się chronicie????
pozdrwiam
    • Gość: ciepluch Re: JAK ZNOSICIE MRÓZ???? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.02, 09:04
      mrdoktor napisał:

      > JAk tam zmarzluchy???

      Dobrze.

      > przymrozilo????

      No pewnie.

      > jak się chronicie????

      Ciepło się ubieramy.

      > pozdrwiam
      • Gość: Fore Re: JAK ZNOSICIE MRÓZ???? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 10.12.02, 09:40
        Gość portalu: ciepluch napisał(a):

        > mrdoktor napisał:
        >
        > > JAk tam zmarzluchy???
        >
        Koszmarnie
        >
        > > przymrozilo????
        >
        Jak cholera.
        >
        > > jak się chronicie????
        >
        Ciepłe obranka, herbaty z cytryna , bliski kontakt z drugim człowiekiem:)

        > > pozdrwiam
        • Gość: #kasia Re: JAK ZNOSICIE MRÓZ???? IP: 194.204.138.* 10.12.02, 09:43
          ubieramy sie na cebule.. jemy duzo slodyczy, magazynujemy tluszczyk, krzyczymy
          na sasiadow z dolu zeby mocniej grzali..

          ale ja lubie taka pogode..

          mam zamiar /tak jak gryzon/ zakopac sie w trocinach /jedzenie juz sobie
          magazynuje/


          #kasia&kyecek
          • Gość: adek Do #Kasi IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.02, 10:17
            A kto to jest ten kyecek ?.
            • Gość: #kasia Re: Do #Kasi IP: 194.204.138.* 10.12.02, 10:24
              niedeseczka (??)
    • Gość: Ba! Billon Re: JAK ZNOSICIE MRÓZ???? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.02, 10:42
      normalnie k..a nie da sie zyć
      szary smutny zimny kraj
      przez pół roku
      kalesonki
      • Gość: cholera Re: JAK ZNOSICIE MRÓZ???? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.02, 16:03
        NIEZNOSZE,W OGOLE,NIC A NIC,WRRRRR.....!!!!!
    • Gość: kiki50 Re: JAK ZNOSICIE MRÓZ???? IP: 212.122.207.* 11.12.02, 12:20
      MNIE SIĘ PYTASZ?A PTASZKÓW ZAPYTALEŚ?A CHULIGANÓW?TO CI POWIEM,ŻE U MNIE W
      DOMU OD RAZU SZYBĘ W DRZWIACH WEJŚCIOWYCH WYTLUKLI.A W SOBOTĘ PRZYMARZLAM DO
      CHODNIKA PRZED SUPERMARKETEM CZEKAJĄC NA STRAŻ MIEJSKĄ(DOBRZE,ŻE W OGÓLE
      PRZYJECHALI),BO ZNOWU ZACZĘLY SIĘ WYRZUCENIA PSÓW NA ULICĘ.W 20 STOPNIOWYM
      MROZIE PIES NA SMYCZY,W KAGAŃCU,Z ODLAMANYM IDENTYFIKATOREM ,BRUDNYMI
      USZAMI,RANAMI NA LAPACH,PRZEZ TRZY GODZINY BYL NIEWIDZIALNY.A JA Z NIM.TERAZ
      MAM ANGINĘ I UCZULENIE NA ZNIECZULICĘ.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja