Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu?

30.03.06, 14:13
Przeczytajcie sobie bardzo ciekawy artykuł z poznańskiej GW (u nas niestety
piszą o sprawach często błahych lub przejaskrawiają rzeczywistość).
Poznań- miasto niegdyś bardzo dynamiczne cierpi obecnie na stagnację i brak
zainteresowania inwestorów.
Bydzia, która nie miała jeszcze okazji nigdy rozwinąć skrzydeł, choć za
Jasiakiewicza miała na to spore szanse, obecnie chowa sie w sobie kopana
przez niekompetentnych urzędników, zaściankowych polityków, niektórych
nienawistnych torunian i nieprzychylne władze samorządowe województwa. Co
gorsza, sami sobie wmawiamy tę bylejakość miasta i akceptujemy w coraz
większym stopniu istniejący stan rzeczy, godzimy się na ciągłe rozdmuchiwanie
różnych afer i awantur, podsycanych przez sąsiadów zza miedzy przez ich
czarny PR.
Myślę, że wraz z nadejściem wiosny, kiedy wiele spraw w mieście rusza do
przodu, zaczynają się inwestycje, miasto otrząsa się z brudu i szarości
zimowej, pora na nas samych spojrzeć na Bydgoszcz z większą troską i miłością.

A oto link do wspomnianego artykułu o Poznaniu:
miasta.gazeta.pl/poznan/1,36022,3215773.html
    • lilsnake Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 30.03.06, 22:44
      może ktoś podzieli się swoimi wrażeniami po przeczytaniu artykułu z linku?
      Sytuacja Bydzi jest troszkę analogiczna, choć kryzys na pewno głębszy.
      • mariusz_tor Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 31.03.06, 00:10
        Moje wrażenia: :)

        Artykuł bardzo ciekawy a przy okazji zwraca uwagę na szereg problemów z którymi
        w mniejszym większym stopniu boryka się Bydgoszcz czy Toruń.
        oba miasta potrzebują tak jak Poznań-konkretny plan rozwoju na lata. Określić:
        do czego dążymy? W Toruniu tego brakuje, a obserwując Bydgoszcz- władze wasze
        obecne nie mają kompletnie żadnego pomysłu na rozwój miasta. To jest bolączka
        naszych miast bowiem nie odrastamy nawet do pięt Poznaniowi.

        Dlatego sądzę, że Bydgoszcz i Toruń potrzebują konkretne plany na przyszłość,
        określenia jakimi miastami chcą być.
        Bydgoszcz - miasto o bujnie rozwiniętej gospodarce? więc trzeba ściągać
        inwestorów, musi być SSE, muszą być setki ha dla inwestorów (drogi, cargo itd)
        Toruń- miasto turystyczne? to musimy inwestować w starówkę i np bydgoskie
        przedmiescie, tworzyć nowe atrakcje dla turystów (sama starówka nie zatrzyma
        turystów na dłużej niż jeden dzień)

        Tak w największym skrócie.
        • maruda1978 Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 31.03.06, 00:50
          mariusz_tor napisał:



          > Toruń- miasto turystyczne? to musimy inwestować w starówkę i np bydgoskie
          > przedmiescie, tworzyć nowe atrakcje dla turystów (sama starówka nie zatrzyma
          > turystów na dłużej niż jeden dzień)


          Torun wkracza ostro na wiele plaszczyzn i specjalne ograniczenie sie do jakies
          dziedziny malo da. Na pewno jesli chcemy byc miastem turystycznym potrzebne jest
          nam lotnisko miedzynarodowe oraz zmodernizowany dworzec kolejowy. Dolozylbym do
          tego silna wspolprace z okoliczymi gminami, by razem tworzyc cos na wzor GTA ,
          czyli Great Toronto Area ( w naszym przypadku to powinno zwac sie Torunski
          Obszar Miejski), to powinno przyciagac inwestorow.

          Torun w ciagu kilku lat moze stac sie tez waznym osrodkiem logistycznym ze
          wzgledu na polozenie. W zasadzie kazda z dziedzin zycia dobrze rozwija sie w
          Toruniu (ja zyczylbym sobie wiekszego rozwoju firm IT), wiec to powinno cieszyc.

          a co do Bydgoszczy

          nie uwazam zeby tez bylo zle. NATO, i przede wszystkim znakomite centrum
          wszelkiego rodzaju dyscyplin sportowych mysle ze sa zauwazalne nie tylko w
          Polsce ale i Europie. To dobry kierunek.
      • semeon Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 31.03.06, 00:13
        Po pierwsze to warto byłoby rozpocząć podobną dyskusję na łamach regionalnej
        GW. Obawiam się jednak, że znowu cała dyskusja sprowadziłaby się do do rozmów
        o wydumanej idei dwumiasta, co jest kompletną nierzeczywistością. Z drugiej
        strony chwalenie się inwestycjami w handel jest żałosne i godne politowania.
        Ci tak zwani "inwestorzy" w handel wielkopowierzchniowy sami rozłażą się po
        naszym kraju jak przysłowiowe mrówki faraona po niektórych mieszkaniach. Teraz
        bez żadnych zachęt próbują już wkraczać do miast powiatowych, a myślą także o
        miastach poniżej 10 tys. mieszkańców. Po trzecie brak strategii
        krótkoterminowej i długoterminowej rozwoju Bydgoszczy. Władze miejskie zajmują
        się tylko sprawami doraźnymi. Nikt nie ma wizji bliższej i dalszej
        przyszłości. Nie dyskutuje się o tym. Czas najwyższy to zacząć zmieniać.
        Rozpocząć można od dyskusji w lokalnych publikatorach /radio, tv, prasa/ jak
        również moderowanych dyskusji w internecie. Ale dopuścić trzeba głosy różnych
        środowisk, równiez tych krytycznych, ale krytycznych merytorycznie, a nie
        politycznie. Po pierwsze trzeba, moim zdaniem, odrzucić ideę dwumiasta i
        postawić na zrównoważony rozwój całej Bydgoszczy. Nie możemy brać udziału w
        budowie mostu za setki milionów złotych, budowie szybkiej kolei, autostrady pod
        Toruniem i tym podobnych pomysłów, gdyż zostaniemy zepchnięci na margines i nie
        będzie nas stać nawet na proste remonty dróg, nie mówiąc już o porządnym
        dojeździe do tej autostrady. Trzeba mieć plan, poszukać środków, dobrać ludzi
        i zacząć realizację zadań dla Bydgoszczy. Zamiast walczyć z marszałkiem i
        toruńskimi pomysłami, lepiej robić swoje.
        • lilsnake Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 31.03.06, 14:01
          Po pierwsze trzeba, moim zdaniem, odrzucić ideę dwumiasta i
          > postawić na zrównoważony rozwój całej Bydgoszczy. Nie możemy brać udziału w
          > budowie mostu za setki milionów złotych, budowie szybkiej kolei, autostrady
          pod
          >
          > Toruniem i tym podobnych pomysłów, gdyż zostaniemy zepchnięci na margines i
          nie
          >
          > będzie nas stać nawet na proste remonty dróg, nie mówiąc już o porządnym
          > dojeździe do tej autostrady. Trzeba mieć plan, poszukać środków, dobrać
          ludzi
          > i zacząć realizację zadań dla Bydgoszczy. Zamiast walczyć z marszałkiem i
          > toruńskimi pomysłami, lepiej robić swoje.

          Zgadzam się z tobą w całej rozciągłości, pora, żeby Bydgoszcz zaczęła dbać
          wyłącznie o swoje potrzeby, a nie kierowała się interesem innych miast, czy
          nawet "regionu". Zresztą "region" w rozumieniu marszałka naszego województwa to
          tylko przykrywka do realizowania planów Torunia. Wszystko, co dobre dla Torunia
          jest oczywiście dobre dla „regionu”. To, co dobre dla Bydgoszczy
          jest „oczywiście” uzurpowaniem sobie przez nasze miasto prawa do rzeczy, które
          mu się nie należą, bo zostały niesłusznie „wyszarpnięte innym”. Prawda jest
          taka, że to Bydgoszcz zawsze była, jest i będzie czymś, co nadaje temu
          województwu sens istnienia. Tutaj wraz z najbliższą okolicą mieszka 25%
          mieszkańców regionu, tu zarejestrowana jest 1/3 regionalnych firm, tutaj
          wytwarza się 1/3 dochodu regionalnego i żadne naciągane lub wręcz fałszowane
          przez toruniań statystyki o mieszkaniach, wykształceniu czy bezrobociu tego nie
          zmienią. Musimy bezwzględnie zabiegać o swoje interesy, kolejne instytucje o
          zasięgu regionalnym, dotacje na instytucje kulturalne i sportowe, o
          modernizację dróg, miejskiej infrastruktury, środki na komunikację publiczną-
          żadne SKMy i BiT-City nie rozwiążą problemów naszego miasta i nic nam nie
          dadzą.
          Ja sam myślałem jeszcze do niedawna, że pogodzenie naszych interesów z
          interesami Torunia ma sens i że warto wyciągać rękę na zgodę do naszych
          sąsiadów. Teraz jednak wyraźnie widać, że była to zła strategia, na której
          Bydgoszcz bardzo wiele straciła. Torunianie zawsze będą nienawidzić Bydgoszczy,
          a my zawsze będziemy patrzeć na Toruń tylko obojętnie. Pora, żeby to chłodna
          kalkulacja, a nie kurtuazja i ustępstwa zaczęły dominować w stosunkach nie
          tylko zresztą z Toruniem, ale i z całym regionem, bo prawda jest taka, że z
          racji swej wielkości i siły oddziaływania dopiero silna Bydgoszcz to silny
          region.
          • pit1233 Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 31.03.06, 14:22
            Zgadzam się z opinią lilsnake.

            Bydgoszcz powinna skupić się bardziej na swoich interesach bez oglądania się na
            otoczenie i Toruń. To jest zadanie dla samorządu następnej kadencji.
            Druga sprawa to po prostu skuteczne rządzenie, bez afer i zaniedbań. Przede
            wszystkim porzeba ożywienia Parku Przemysłwoego, wzmocnienie szkół wyższych,
            budowę strategicznych inwestycji drogowych miejskich i centralnych (S5, S10,
            AGTC, port lotniczy) i wykorzystania potencjału turystycznego (m.in. Węzeł
            Wodny).
            • krstf Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 31.03.06, 14:26
              sam o tym pisalem i doszedlem do tego samego zdania. POPIERAM !!!
            • lew1313 Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 31.03.06, 14:44
              Moim zdaniem wszystkie powyzsze opinie Panow; semeona, lilsnake oraz pit1233
              (pozdrowienia!) to prawdziwie SWIETE SLOWA! Znakomicie dobrane i trafne a
              jednoczesnie bez zacietrzewienia wobec naszych sasiadow (czyli Torunian), bez
              sarkazmu i zlosliwosci. Rzeczowosc w kazdym calu - i o to chodzi!!!
              Jesli chodzi o mnie to; jeszcze rok temu bylem goracym zwolennikiem idei
              powstania tzw.Dwumiasta, ale teraz mam juz powazne watpliwosci co do tego
              pomyslu. To sie po prostu nie uda i juz! Wystarczy sobie poczytac opinie
              mieszkancow Torunia na ten temat wyrazane na naszym forum oraz na forum
              torunskim by sie o tym przekonac. Oni tego nie chca! Mniejsza juz o przyczyny,
              ale widac to jak na dloni, ze ONI TEGO NIE CHCA! Totez zajmijmy sie wreszcie
              swoimi wlasnymi sprawami i dbajmy o rozwoj naszego miasta w taki sposob jaki
              potrafimy. Bydgoszcz nigdy do poteg turystycznych nie nalezala i nalezec nie
              bedzie, ale to wcale nie znaczy, ze u nas jest jedynie pustynia i nic wiecej, o
              nie! My takze nie mamy sie czego wstydzic i, chocby na mala lokalna skale,
              powinnismy zaczac to wreszcie wyeksponowywac. Jesli zas chodzi o gospodarke i
              osiagniecia oswiatowe lub naukowe to dajmy sobie spokoj z jakimikolwiek
              porownaniami! Kto, gdzie, ile i u kogo zainwestowal, bo to nie ma najmniejszego
              sensu! Jest jak jest, a upajanie sie kazdym zainwestowanym gdzies dolarkiem (i w
              dodatku chwalenie sie tym jako sukcesem!) poprowadzi nas jedynie na manowce..!
              W naszym miescie mamy naprawde BARDZO WIELE ATUTOW, ktore w przyszlosci,
              (odpowiednio wykorzystane, rzecz jasna) zaczna procentowac. Cierpliwosci...
              Ja w kazdym razie jestem dobrej mysli. Natomiast, moim zdaniem, wspolny rozwoj
              z Toruniem w ramach jakiegos sztucznego tworu typu np.Dwumiejskiej Metropolii,
              chyba jednak nie ma sensu.
              • mariusz_tor Dwumiasto NIE 31.03.06, 15:02
                Dwumiasto - to współpraca solidarna w tym dzielenie się środkami na budowę
                aglomeracji z Toruniem.
                Bydgoszcz nie może się na to zgodzić. Historia pokazuje, że Bydgoszcz niczym
                się nie dzieliła tylko garneła wszystko do siebie. Z jakiej racji teraz miałaby
                się czymkolwiek dzielić?
                Mentalność bydgoszczan pozostała.

                Dziwi mnie jeszcze jedno. Podkreślacie na okrągło siłę Bydgoszczy, jej
                dominację w każdej dziedzinie oprócz turystyki. Można wręcz wywnioskować, że
                Toruń nie dorasta do pięt Bydgoszczy.
                Z drugiej strony ciąży jednak kompleks tego małego słabego Torunia, który
                zagraża rozwojowi Bydgoszczy.

                Problem jest w tym, że widzicie, że Toruń choć o wiele mniejszy to radzi sobie
                całkiem nieźle. Są tu duże prężne firmy, być może powstanie pod Toruniem SSE.
                Władze dążą do budowy drugiego mostu, rozbudowy lotniska.
                A1 i S10 za kilka lat staną się faktem.

                To jest zagrożenie dla Bydgoszczy - rozwijający się Toruń.
                • balumbyd Re: Dwumiasto NIE 31.03.06, 15:15
                  "Dwumiasto - to współpraca solidarna w tym dzielenie się środkami na budowę
                  aglomeracji z Toruniem.
                  Bydgoszcz nie może się na to zgodzić. Historia pokazuje, że Bydgoszcz niczym
                  się nie dzieliła tylko garneła wszystko do siebie. Z jakiej racji teraz miała
                  się czymkolwiek dzielić?
                  Mentalność bydgoszczan pozostała."

                  Prosiłbym i jakieś przykłady z solidarnej współpracy. Jeżeli ta wspólprac ma
                  polegac na lokowaniu wszystkiego w toruniu - to oczywisci jest wszystko ok ?
                  Co ostatnio bydgoszcz zagarneła ? Czy to było CSW, SSE, Instytucje samorządowe -
                  jakieś przykłady proszę ? Czy w dmumiasto wpisuje się projekt wybudowania wam
                  mosteczku, lotniska, dróg do torunia z jednoiczesnym pominięciem bydgoskich
                  potrzeb ?
                  Przypominam że mie.iście swoje województwo przez prawie 3o lat i co wtedy was
                  bydgoszcz też blokowała ? Czemu rzeście nic nie pobudowali ? Dwumiasto na razie
                  wygląda tak jakbyśmy mieli do czynienia z toruńską dojarką i bydgoską dojną
                  krową.
                  Ale proszę o przykłady.

                  "Dziwi mnie jeszcze jedno. Podkreślacie na okrągło siłę Bydgoszczy, jej
                  dominację w każdej dziedzinie oprócz turystyki. Można wręcz wywnioskować, że
                  Toruń nie dorasta do pięt Bydgoszczy.
                  Z drugiej strony ciąży jednak kompleks tego małego słabego Torunia, który
                  zagraża rozwojowi Bydgoszczy."

                  Bez nas tego województwa nie bedzie i posadek samorządowych w toruniu - czas
                  już chyba to zrozumiec. Podobnie jak to że województwo to nie tylko toruń ale i
                  włocławek i grudziądz.

                  "Problem jest w tym, że widzicie, że Toruń choć o wiele mniejszy to radzi sobie
                  całkiem nieźle. Są tu duże prężne firmy, być może powstanie pod Toruniem SSE.
                  Władze dążą do budowy drugiego mostu, rozbudowy lotniska.
                  A1 i S10 za kilka lat staną się faktem.
                  To jest zagrożenie dla Bydgoszczy - rozwijający się Toruń."

                  Jestem ciekaw co będzie jak będzie inny marszałek - może byc tak że nie będzie
                  pieniedzy na jedynie słuszne inwestycje.
                • semeon Re: Dwumiasto NIE 31.03.06, 16:00
                  Ależ rozwijajcie się, jest to również w naszym, bydgoskim interesie, ale nie
                  naszym kosztem i nie przy kompletnie biernej postawie bydgoskch władz i
                  bydgoskich parlamentarzystów. Jak się mają np wszystkie projektowane w
                  Bydgoszczy inwestycje drogowe do budowy mostu przez Wisłę w Toruniu, albo do
                  budowy autostrady, a przecież pan marszałwek pragnie hojnie wesprzeć pieniędzmi
                  regionalnymi te inwestycje /most i autostrada/. Czyli te środki nie trafią
                  nigdzie indziej. A będzie to na pewno gro środków przeznaczonych w
                  najbliższyćh latach na inwestycje. Dlatego nie możemy się na to zgodzić.
                  Środki samorządowe powinny być rozdzielane równomiernie, a jedynym kryterium
                  powinno być kryterium związane z liczbą mieszkańców na danym terenie,
                  oczywiście pomijając katastrofy lub inne losowe sytuacje. Jaki ma sens dla
                  Bydgoszczan wspieranie budowy autostrady do której będą musieli dojechać
                  kilkadziesiąt kilometrów marnej jakości drogą. Jaki to ma związek z
                  równomiernym rozwojem regionu? Widać na przykladzie "potrzeby" budowy lotniska
                  w Toruniu jakie są prawdziwe intencje włodarzy tego miasta. Jaki to ma sens,
                  skoro po wybudowaniu drogi ekspresowej od autostrady do lotniska w B. można
                  bedzie dojechać w pół godziny. A przecież oprócz B. i T. są jeszcze w naszym
                  województwie inne duże miasta jak Włocławek, Grudziądz i Inowrocław. One także
                  chcą korzystać ze wspólnych środków. Dlatego jedynym wyjściem dla Bydgoszczy
                  jest robienie swoje /jak śpiewał kiedyś Wojciech Młynarski/, a co do wspólnej
                  wojewódzkiej kasy to trzeba ją dzielić rozsądnie i sprawiedliwie, a nie
                  po "gospodarsku". Dlatego podsumowując ten krótki głos jeszcze raz powiem:
                  dajmy spokój wzajemnym pretensjom i rozliczeniom. Niech oba miasta rozwijają
                  się równomiernie, ale bez pustych haseł typu dwumiasto.
                  • jan996 NIGDY nie bylo koncepcji wspierania A1 przez samo 31.03.06, 16:03
                    semeon napisał:

                    > Ależ rozwijajcie się, ale nie przy kompletnie biernej postawie bydgoskch
                    > władz i bydgoskich parlamentarzystów.

                    Czy to wina Torunia?

                    > marszałek pragnie hojnie wesprzeć pieniędzmi regionalnymi
                    inwestycje /autostrada/.

                    Nieprawda!
                    A-1 nie ma byc wspierana pieniedzmi samorzadu. NIGDY nie bylo takiej koncepcji.
                    • balumbyd Re: NIGDY nie bylo koncepcji wspierania A1 przez 31.03.06, 16:13
                      "Ależ rozwijajcie się, ale nie przy kompletnie biernej postawie bydgoskch władz
                      i bydgoskich parlamentarzystów.
                      Czy to wina Torunia?"

                      Częściowo pewnie tak - przepływ informacji że tak powiem z UM w toruniu do
                      bydgoszczy może wskazywac na to że przedewszystkim informuje się magistrat
                      toruński. Ostatnie żale prezydenta bydgoszczy częściowo moją tezę potwierdzają.
                    • semeon Re: NIGDY nie bylo koncepcji wspierania A1 przez 31.03.06, 16:27
                      czy to wina...? Ależ tutaj nie chodzi o kategorię winy tylko stwierdzenie
                      oczywistego faktu. Niewątpliwie dzięki tej bierności innym łatwiej walczyć o
                      swoje, ale to nie wina tych walczących, lecz tych nieobecnych, a jak wiadomo
                      nieobecni nie maja racji.
          • mariusz_tor Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 31.03.06, 14:43
            > Ja sam myślałem jeszcze do niedawna, że pogodzenie naszych interesów z
            > interesami Torunia ma sens i że warto wyciągać rękę na zgodę do naszych
            > sąsiadów. Teraz jednak wyraźnie widać, że była to zła strategia, na której
            > Bydgoszcz bardzo wiele straciła.

            co straciła?

            >Torunianie zawsze będą nienawidzić Bydgoszczy,
            > a my zawsze będziemy patrzeć na Toruń tylko obojętnie

            jasne :D, a może jest odwrotnie hmm?
            • lew1313 Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 31.03.06, 14:50
              mariusz_tor napisał:

              > > Bydgoszcz bardzo wiele straciła.
              >
              > co straciła?>

              >Torunianie zawsze będą nienawidzić Bydgoszczy,
              > > a my zawsze będziemy patrzeć na Toruń tylko obojętnie
              >
              > jasne :D, a może jest odwrotnie hmm?

              Czy nie uwaza Pan, ze Pana powyzsze odpowiedzi, sa akurat dokladnie
              potwierdzeniem tezy, ze zachowujecie sie wobec nas, Bydgoszczan, w sposob
              zdecydowanie "zaczepny" i konfrontacyjny? Jakiegokolwiek tematu by nie poruszyc,
              to wiecznie nadziewamy sie na "kontre" z waszej (czyli Torunian) strony,
              dlaczego? Tak bardzo nas nie lubicie, czy az tak bardzo to sobie wmawiacie?
              • mariusz_tor Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 31.03.06, 15:09
                Drogi lew1313:

                Myśle, że nie obraziłem mim postem nikogo i nie było to moją intencją.
                Jednocześnie pisanie że Bydgosz straciła ... uważam że jest nie w porządku bo
                stawia w nieprwadziwym świetle Toruń i wprowadza w błąd czytających.
                Być może autor tego postu wie coś czego ja nie wiem stąd moje pytanie: Co
                straciła?

                Tak samo z tezą "Torunianie zawsze będą nienawidzić Bydgoszczy""a my zawsze
                będziemy patrzeć na Toruń tylko obojętnie"

                równie dobrze można napisać odwrotnie. Czy uważasz, że takie wypowiedzi nie są
                zaczepne?
                Moje zdanie jest takie:
                Są Torunianie którzy nie nawidzą Bydgoszczy i Bydgoszczanie nie nawidzący
                Torunia. Tak samo jak są obojętni po obydwu stronach.
                • lilsnake Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 31.03.06, 15:19
                  mariusz_tor napisał:

                  > Tak samo z tezą "Torunianie zawsze będą nienawidzić Bydgoszczy""a my zawsze
                  > będziemy patrzeć na Toruń tylko obojętnie"
                  >
                  > równie dobrze można napisać odwrotnie. Czy uważasz, że takie wypowiedzi nie

                  > zaczepne?
                  > Moje zdanie jest takie:
                  > Są Torunianie którzy nie nawidzą Bydgoszczy i Bydgoszczanie nie nawidzący
                  > Torunia. Tak samo jak są obojętni po obydwu stronach.

                  Chyba źle mnie zrozumiałeś. Na pewno nie chodziło mi o zaczepkę. Jednak na
                  forum GW nie ma innego tak zaspamowanego forum jak bydgoskie i chyba nie
                  sądzisz, że zasypywanie naszego forum przez mieszkańców Torunia wszelkiego
                  rodzaju śmieciami jest przejawem sympatii do Bydgoszczy, nie mówiąc już o
                  obojętności!
                  Torunianie nienawidzą Bydgoszczy i na każdym kroku dają tego upust. Nie będę
                  pisał "niektórzy" albo "wielu", każdy inteligentny człowiek zrozumie, że nie
                  wszyscy.
                  Ze swej strony wielokrotnie w Toruniu spotkałem się z niechęcią, inwektywami i
                  otwartą wrogością tylko dlatego, że pochodzę z Bydgoszczy. Natomiast w drugą
                  stronę te antagonizmy są dużo słabsze i na pewno nie ocierają się o nienawiść.
                  Byc może jest to niechęć, która na pewno w ostatnim czasie wzrosła na skutek
                  działań Achramowicza.
                • lew1313 Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 31.03.06, 15:30
                  mariusz_tor napisał:

                  > Drogi lew1313:
                  >
                  > Myśle, że nie obraziłem mim postem nikogo i nie było to moją intencją.
                  > Jednocześnie pisanie że Bydgosz straciła ... uważam że jest nie w porządku bo
                  > stawia w nieprwadziwym świetle Toruń i wprowadza w błąd czytających...
                  itd...

                  Przeciez nie twierdzilem, ze Pan swoim postem kogokolwiek obrazil! Nic z tych
                  rzeczy! Chcialem jedynie wyrazic moja opinie na temat naszych wspolnych swar i
                  klotni, ktore maja miejsce na tych forach, a ktore (niestety!) do "budujacych"
                  raczej nie naleza, prawda? Oczywiscie, ma Pan racje piszac, iz sa Torunianie
                  nienawidzacy Bydgoszczy i odwrotnie - to jasne - ale moze zamiast slowa
                  "nienawisc" nalezaloby raczej uzywac jakiegos lagodniejszego okreslenia, np."nie
                  lubic sie"..? Zapewniam, ze "nienawisc" to za duze slowo. Po prostu, nic
                  takiego nie ma miejsca, i to z obu stron!
                  Jesli zas chodzi o owa "zaczepnosc", to bardzo Pana prosze o uczciwe podejscie
                  do tematu naszej dyskusji i o szczera odpowiedz na pytanie: "Czy nie wydaje sie
                  Panu, ze jednak roznego rodzaju zaczepki zdarzaja sie znacznie czesciej ze
                  strony Torunian wobec nas niz odwrotnie?" (Przynajmniej na tym forum) Bardzo
                  prosze o odpowiedz z tzw."reka na sercu". Bez wnikania w przyczyny, rzecz jasna.
                  A przy okazji - czy nie moglby Pan zalozyc osobnego watku na ten temat, bo
                  podejrzewam, iz wielu innych forumowiczow takze dolaczyloby sie do tej dyskusji
                  a nie wyszuka tego akurat w watku o Poznaniu.
                  Pozdrawiam i czekam na szybka odpowiedz...
                  • mariusz_tor Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 31.03.06, 19:30
                    > Przeciez nie twierdzilem, ze Pan swoim postem kogokolwiek obrazil! Nic z tych
                    > rzeczy! Chcialem jedynie wyrazic moja opinie na temat naszych wspolnych swar i
                    > klotni, ktore maja miejsce na tych forach, a ktore (niestety!) do "budujacych"
                    > raczej nie naleza, prawda?

                    Oczywiście nie są budujące i nic dobrego nie wnoszą, pogłębiają tylko wzajemną
                    niechęć.
                    Cieszę się, że odebrał Pan post zgodnie z moją intencją :)

                    > "nienawisc" nalezaloby raczej uzywac jakiegos lagodniejszego okreslenia,
                    np."ni
                    > e
                    > lubic sie"..? Zapewniam, ze "nienawisc" to za duze slowo. Po prostu, nic
                    > takiego nie ma miejsca, i to z obu stron!

                    Ja bym to nazwał niechęcią :) Słowo nienawiść wyszło od kolegi wyżej, którego
                    post komentowałem. Napisał on że torunianie nie nawidzą bydgoszczan ...
                    Niezależnie czy przyjmiemy określenie nienawiść, niechęć czy inne to pragnę
                    podkreślić, że widoczne to jest zarówno u uczestników forum z Torunia i
                    Bydgoszczy.

                    Jesli zas chodzi o owa "zaczepnosc", to bardzo Pana prosze o uczciwe podejscie
                    > do tematu naszej dyskusji i o szczera odpowiedz na pytanie: "Czy nie wydaje
                    sie
                    > Panu, ze jednak roznego rodzaju zaczepki zdarzaja sie znacznie czesciej ze
                    > strony Torunian wobec nas niz odwrotnie?" (Przynajmniej na tym forum) Bardzo
                    > prosze o odpowiedz z tzw."reka na sercu". Bez wnikania w przyczyny, rzecz
                    jasna

                    Cóż mogę tylko powiedzieć, że jeśli chodzi o zaczepki na forum toruńskim to są
                    one codziennością. Wiem, że tak samo jest na forum bydgoskim.
                    Trudno mi oceniać z której strony jest więcej zaczepek, bo to nie o to chodzi
                    żeby sie licytować. Według mnie nie ma możliwości porównania. Bo wtedy zaczną
                    się dyskusje co jest zaczepką a co nie itd :)
                    Faktem jest natomiast, że:
                    -zaczepki z obu stron
                    -dla obu stron są dokuczliwe
                    -wszyscy byśmy chcieli żeby tak nie było, ale to jest forum każdy ma dostęp

                    Sposób?
                    Może ignorować?

                    A przy okazji - czy nie moglby Pan zalozyc osobnego watku na ten temat, bo
                    > podejrzewam, iz wielu innych forumowiczow takze dolaczyloby sie do tej
                    dyskusji
                    > a nie wyszuka tego akurat w watku o Poznaniu.
                    > Pozdrawiam i czekam na szybka odpowiedz.

                    Ma Pan na myśli wątek dotyczący stosunków T i B? czy problem wzajemnych
                    zaczepek docinek itp ?
                    • lew1313 Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 31.03.06, 21:22
                      mariusz_tor napisał:
                      Ma Pan na myśli wątek dotyczący stosunków T i B? czy problem wzajemnych
                      > zaczepek docinek itp ?

                      Oczywiscie,ze mam na mysli watek wzajemnych relacji pomiedzy B i T a nie zadnych
                      zaczepek! No, tego by jeszcze brakowalo! Sorry, ze dlugo sie nie odzywalem, ale
                      w miedzyczasie bylem w "Luczniczce" na prezentacji druzyny zuzlowej - swietna
                      impreza! A tak przy okazji - Panowie; Kosciecha i Sawina witani byli u nas jak
                      prawdziwi przyjaciele, w Bydgoszczy (!), a przeciez to Pana ziomkowie, prawda? O
                      tej rzekomej wzajemnej niecheci miedzy naszymi miastami to sie wiecej kracze
                      nizli jest ona rzeczywistoscia!
                      Dziekuje za rzeczowa dyskusje, bylo mi naprawde milo i czekam na dalszy ciag,
                      moze z udzialem wiekszej ilosci (nieszowinistycznych!) uczestnikow..?
                      Pozdrowienia...
                      • mariusz_tor Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 01.04.06, 00:49
                        Pojawiały się wątki o takiej tematyce, relacjach itp.
                        Niestety kończyło się na wzajemnych oskarżeniach i wzmagało niechęć po obu
                        stronach.
                        Nie zakładam takiego tematu gdyż nie chcę być odbierany jako prowokator.

                        Ciesze się że żużlowcy wywodzący się z Torunia byli serdecznie witani. Często
                        bywam w Bydgoszczy i nie spotykam się z niechęcią waszych mieszkańców.
                        Zaryzykuję stwierdzenie że niechęć czy nienawiść to jest głownie na naszych
                        forach :). W rzeczywistości nie spotykam się z nieprzyjemnościami spowodowanymi
                        miejscem zamieszkania.

                        Również dziękuję za miłą dyskusję. Oby więcej było takich rozmów i przemyśleń
                        bo tylko w ten sposób można cokolwiek osiągnąć.

                        Dobranoc
                    • lilsnake Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 31.03.06, 22:32
                      Nie chce mi się nad tym rozwodzić, ale - bez urazy- dla każdej rozgarniętej
                      osoby jest aż nader widoczne, że ilość zaczepek ze strony bydgoszczan jest
                      wielokrotnie mniejsza niż ze strony torunian. Możesz więc sobie darować
                      porównania sugerujące, że niechęć jest podobna. Nadal podtrzymuje swoje
                      stanowisko o generalnej nienawiści torunian do naszego miasta.
                      • maruda1978 Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 01.04.06, 00:53
                        lilsnake napisał:

                        > Nie chce mi się nad tym rozwodzić, ale - bez urazy- dla każdej rozgarniętej
                        > osoby jest aż nader widoczne, że ilość zaczepek ze strony bydgoszczan jest
                        > wielokrotnie mniejsza niż ze strony torunian. Możesz więc sobie darować
                        > porównania sugerujące, że niechęć jest podobna. Nadal podtrzymuje swoje
                        > stanowisko o generalnej nienawiści torunian do naszego miasta.

                        nienawisci? moze to jest niechec spowodowana wasza arogancja i gigantomania?
                        ale szczerze mowiac masz racje, kiedys tak bylo., teraz jednak to sie zmienia i
                        wielu rozsadnym forumowicza puszczaja nerwy na mysl ze Torun ostro pnie do przodu.
                      • mariusz_tor Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 01.04.06, 00:55
                        Moje spojrzenie jest nieco inne, być może jestem baaardzo średnio rozgarnięty :P
                        Co do generalnej nienawiści- jeśli chodzi o forum to jest sporo osób które
                        bardzo dobrze życzą bydgoszczanom.
                        przeciętni mieszkańcy traktują was jak mieszkańców W-wy czy Krakowa czyli tak
                        samo.
                        • maruda1978 Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 01.04.06, 01:03
                          mariusz_tor napisał:

                          > Moje spojrzenie jest nieco inne, być może jestem baaardzo średnio rozgarnięty :
                          > P
                          > Co do generalnej nienawiści- jeśli chodzi o forum to jest sporo osób które
                          > bardzo dobrze życzą bydgoszczanom.
                          > przeciętni mieszkańcy traktują was jak mieszkańców W-wy czy Krakowa czyli tak
                          > samo.


                          Mariuszu, wielu ludzi po prostu zyje i malo ich interesuje otoczenie...
                          jednak ja mowie o zapalencach, ktorych interesuja sie swoim miastem.
                          I widze bardzo niepokojace zjawisko wzrostu agresji u wielu bydgosczanan
                          piszacych na forum. W porowaniu z innymi miastami, ktore mialy pelnic role
                          lokomotyw danych regionow idzie im najgorzej, i nie dlatego zeby byli slabi ale
                          dlatego ze maja bardzo mocna konkurencje w naszej strony. W wielu dziedzinach
                          idzie im doskonale, beda centrum militarnym (NATO), staja sie bardzo waznym
                          miedzynarodowym osrodkiem sportow, jednak spada ich znaczenie jako osrodka
                          gospodarczego co ich niepokoi. Torun ze strefa i autostrada jest dla nich duzym
                          zagrozeniem, stad te nerwy wyzwiska....
                          • semeon Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 01.04.06, 13:23
                            A dlaczego koledzy maruda i mariusz nie dyskutują o swoich sukcesach na swoim
                            forum? Ja nawet nie pomyślałem o tym, żeby przecztać jakikolwiek post z
                            waszego najlepszego forum na świecie, a co dopiero mówić o napisaniu
                            czegokolwiek. To co wy tutaj robicie?
                            • mariusz_tor Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 01.04.06, 15:08
                              Drogi kolego :)
                              Ja w tym wątku nie pisałem o swoich sukcesach, komentowałem tylko artukuł o
                              Poznaniu, przy okazji dyskutując z twoim kolegą na temata stosunków pomiędzy
                              naszymi miastami.

                              > Ja nawet nie pomyślałem o tym, żeby przecztać jakikolwiek post z
                              > waszego najlepszego forum na świecie, a co dopiero mówić o napisaniu
                              > czegokolwiek. To co wy tutaj robicie?

                              Widocznie jesteśmy "inni" ;-)
                              • semeon Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 01.04.06, 16:04
                                Do mariusza_tor. Widzę, że nie zrozumiałeś mojego, podwójnie złożonego, prima
                                aprilisowego żartu. Cóż warte byłoby to forum bez Torunian?
                                • mariusz_tor Re: Poznań na zakręcie, Bydgoszcz na wirażu? /up 01.04.06, 23:59
                                  Cóż warte byłoby forum toruńskie bez Bydgoszczan?
                                  Na to pytanie mogę odpowiedzieć :)

                                  Prawdopodobnie byśmy czytali na forum Torunia o samych sukcesach :)

                                  Pozdrawiam
    • oy2345xxx Region zbiednial, oba miasta powinny sie dogadac! 31.03.06, 15:20
      Region zbiednial, oba miasta powinny sie dogadac w koncu!
      • balumbyd Re: Region zbiednial, oba miasta powinny sie doga 31.03.06, 15:21
        Tak słonko wiemy tu o współpracy a w innych watkach jak to w bydgoszczy kradną.
        Jakieś rozdwojenie jaźni ?
Pełna wersja