sarani
30.07.01, 09:57
Studiuję zaocznie na Akademii Bydgoskiej. Obserwując poziom oferowanych nam
zajęć, lekceważące podejście większości wykładowców do swoich obowiązków oraz
powszechną korupcję zastanawiam się, czy dialog polityczny o obecności
uniwersytetu w Bydgoszczy ma w ogóle sens. Czy nie należałoby raczej rozpocząć
starań o uniwersytet od podstaw, czyli rzetelnej pracy naukowej i dydaktycznej,
co wprawdzie nie jest ideą popularną w naszym społeczeństwie, ale jak sądzę
byłoby o wiele skuteczniejsze, niż rozgrywki polityczne przy marnym zapleczu.
Napiszcie co sądzicie o poziomie studiów na AB, może nasze głosy przeczyta ktoś
odpowiedzialny i wreszcie będzie można się szczycić dyplomem z AB :)