unsatisfied6
21.05.06, 10:11
w sprawach istnienia Boga wypowiedź każdego świadczy o tym , że ludzie są
ograniczeni i ci co twierdzą że jest jak i ci co twierdzą , że go nie ma .
kto potrafi odowiedzieć na pytanie , kim jest Bóg ?
jedni upraszczają swoją odpowiedź na nurtujące człowieka
pytania egzystencjonalne twierdząc , że nie ma Boga .
dla mnie takie podejście jest nielogiczne - materia
nie zarządzana świadomością to brak logiki w tej
materii , którą człowiek odkrywa chociaż by dzięki
samemu istnieniu tej świadomości . taka logika która
doprowadza do tezy braku istnienia Boga , choć niedoskonała ,
jest dowodem na istnienie Boga .
wszechobecność istnienia Boga ludzie zgłębiajacy prawdy dotyczące
otaczającego ich świata odkrywają i doświadczają w każdej chwili - to ich
różni od zwierząt , które nie są świadome istnienia Boga lub jak w przypadku
tych co twierdzą , że Boga nie ma .
wydaje mi się , że rozumiem bunt przeciw Bogu-ci co twierdzą , że go nie ma
buntują się przeciwko ludziom , którzy twierdząc że go znają żyją na koszt
swoich wiernych a faktycznie tak samo go znają jak ci z których pracy i
wysiłku żyją . tzw niewierzący buntują się przeciw manifestacji Boga
w ludzkiej niedoskonałości .
jeżeli ktoś nie znajduje Boga w sobie , to nie znajdzie go nigdzie .