Pokolenie komorkowych ludzikow???

26.10.01, 12:01
Mam ostatni znow "szalona" przyjemnosc doswiadczac urokow naszej komunikacji
miejskiej. Wczoraj czekajac na jeden z jej srodkow(a pozniej nim jadac)
zaobserwowalem ciekawe zjawisko. Otoz siedzialy sobie na laweczce dwie
dziewczyny wiek moze 16-18 lat niby nic dziwnego tylko przez caly czas byly
pochylone nad komorka jednej z nich na autobus czekalem okolo 12min a jak
przychodzilem to one juz tam byly mysle ze robily to wiec od jakis 15min
najmniej. Ani na chwile sie od tej komorki nie oderwaly nieraz zagrala jakas
melodyjka i chyba SMS'y tez slaly... ok pozniej przyjechal autobus jedna z nich
wsiadla druga zostala... Ta ktora wsiadla usadowila sie na koncu autobusu w
dosc dziwacznej pozie i zaraz ochoczo zabrala sie za zabawe swoim telefonem.
Nastepnie uciela sobie chyba 15min rozmowe przez telefon a gdy skonczyla
zaczela wstukiwac zapewne SMS. Gdy wysiadala to musiala podniesc a chwile oczy
i mozna bylo ja zobaczyc w koncu bo wczesniej caly czas sie pochylala nad
telefonem. Jej wzrok byl jakby nieobecny-domyslam sie o czym myslala...

Mysle ze to chyba skrajny przypadek ale zapewne coraz wiecej ludzi bedzie sie
podobnie zachowywac, szczegolnie ci co na tym zaczynaja dorastac...

KroTosS

Ps.Nie jestem jakims wrogiem komorek sam tez mam ale w autobusie tylko raz ja
wyjalem zeby zerknac na godzine ;-)))
    • Gość: De Long Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? IP: *.cablemas.com 26.10.01, 16:33
      A mnie fascynuje pokolenie komórkowców. Szczególnie
      interesująca jest przysłuchiwanie się kto jakie ma
      dzwonki. Kiedyś na ławce w parku siedział obok mnie
      taki łysawy jegomość w płaszczu w okularkach i czytał
      gazetę (Wyborczą). Nagle odezwała się jego komóra. I
      nie było to żadne pii, piii, tylko kawałek ?One? METALLIKI.
      • Gość: ochman Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? IP: 194.203.162.* 26.10.01, 16:36
        Gos´c´ portalu: De Long napisa?(a):

        > Nagle odezwala sie jego komóra. I
        > nie bylo to zadne pii, piii, tylko kawaek ?One? METALLIKI.

        w ten sam desen:
        facet w garniturze w pociagu - "Anarchy in the UK" Sex Pistols
        • .weronika. Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? 26.10.01, 19:19
          Super jest ta piosenka Pistolsow!
          Ale nie o tym przyszlam pisac>>
          komorki, tak, jak kazdy inny wynalazek techniki uzywany w nadmiarze moze byc
          szkodliwy(jak net na przyklad;)), ale jesli zachowamy zdrowy rozsadek (w czym
          skutecznie pomaga nam placone rachunki;)), to wszystko jest O.K. i komorka po
          prostu ulatwia i uprzyjemnia nam zycie. O.
        • kropka. Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? 26.10.01, 19:24
          Jestem słabą kobietą, więc moja komórka musi być lekka.
          Jestem ślepa - więc musi mieć duże literki na ekranie.
          A dzwonek? - głośny, bo jestem głucha jak pień (na niektóre telefony).
          Ale jak kiedyś na bardzo waznym i dętym spotkaniu bardzo ważnemu i dętemu
          facetowi telefon polką-galopką zadzwonił, to całą poważną atmosferę diabli
          wzięli i do końca nie oddali.
          • kwiatass Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? 26.10.01, 21:39
            zmieniają się czasy, zmieniają się telefony i propozycje usługodawców...
            młodzież coraz częściej sięga po mobile phone'y...
            a TP SA wprowadza taryfy (haha)...

            Pozdrawiam, Kwiatass

            p.s. ale co to TP dało to wprowadzenie skoro koszty za rozmowy są te same...
            • krotoss Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? 26.10.01, 22:32
              No ladnie a mialem nadzieje na dyskusje o tym jak to niektorzy ine moga sie
              obejsc bez swoich telefonow hi hi. Ostatnio tez widzialem goscia ktory ma 2
              komorki-jedna do domu-druga do pracy... i prawie caly czas obie dzwonia... ten
              wynalaek mam wrazenie nie wszystkim umila zycie.

              KroTosS
              • #kasia Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? 27.10.01, 10:57
                ja przyznaje sie bez bicia, ze jestem komorkowym nalogowcem (co niektorzy juz
                mieli okazje to zauwazyc).. ale chyba tak zle ze mna nie jest.. komorke mam
                wlaczona caly czas ale w odpowiedznich momentach potrafie wylaczyc dzwieki i po
                prostu oddzwaniam pozniej lub raczej wysylam sms.. z komorki nie korzystam jak
                z telefonu tzn nie dzwonie wysylam sms.. jakby ktos wymyslil urzadzenie tylko
                do wysylania sms to bylabym zainteresowana.. ale tak na serio niektorzy nie
                potrafia sie zachowac norma juz sie niestety stalo odbiertanie telefonow w
                kinie i mowienie "jestem teraz w kinie a co chciales?..... no dobra to
                zadzwonie za godzine" albo pisze sobie egzamin na uczelni dzwonie telefon
                (studenta aby watpliwoscie nie bylo) i co wlasciciel robi?? odbiera go
                spokojnie i udziela zwiezlej informacji, ze pisze egzamin idzie mu tak i siak i
                dopiero wtedy konczy rozmowe.. to paranoja jest.. sorki ale tego nigdy nie
                zrozumiem.. moje uzaleznienie polega na zerkaniu co chwile na wyswietlacz,
                i "mieciu" telefonu zawsze przy sobie.. ;))) pozdrawiam wszytskich serdecznie..
                acha najlepszym rozwiazniem na nalug sms jest telefon pop... wychodzi bardzo
                tanio :)))
                • .weronika. Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? 27.10.01, 11:22
                  Ja tez glownie SMSy pisze i chyba niepotrzebnie kupowalam telefon na abonament.
                  Ale nie narzekam.
    • zamek Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? 28.10.01, 00:12
      Czas - styczeń '98, późny wieczór któregoś dnia.
      Miejsce - Hamburg, autobus orkiestry "Philharmonie der Nationen" wracającej z
      koncertu do hotelu.
      Akcja - jednemu z członków orkiestry (w większości mieszkający w Niemczech
      Rosjanie) dzwoni komórka; po chwili - drugiemu. Obie głośno, natarczywie, na
      różne melodie. Śmiech - że się tak niby zeszły w czasie; ktoś następny wyciąga
      komórkę, testuje dzwonek. I następny, i następny - po kilku minutach cały
      autobus wypełnia upiorny świergot chyba dwudziestu sygnałów. Trwa to z dziesięć
      minut...
      Puenta - moja komórka najczęściej dzwoni do mnie alarmem wibracyjnym.
      • Gość: Ted® Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 00:15
        a co ty robiles w tym autobusie;)
        • zamek Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? 28.10.01, 00:22
          Gość portalu: Ted® napisał(a):

          > a co ty robiles w tym autobusie;)
          Ja? Też tam jechałem z koncertu - jestem muzykiem :)

          • Gość: Ted® Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 00:26
            zamek napisał(a):

            > Gość portalu: Ted® napisał(a):
            >
            > > a co ty robiles w tym autobusie;)
            > Ja? Też tam jechałem z koncertu - jestem muzykiem :)
            >

            to mi ulzylo, przepraszam za glupie mysli
            • zamek Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? 28.10.01, 00:27
              Gość portalu: Ted® napisał(a):

              > to mi ulzylo, przepraszam za glupie mysli
              Spoko wodza, nie ma sprawy. A jakie myśli?
              • Gość: Ted® Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 00:30
                zamek napisał(a):

                > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                >
                > > to mi ulzylo, przepraszam za glupie mysli
                > Spoko wodza, nie ma sprawy. A jakie myśli?

                napisales, ze to byli rosjanie, wiec do wyboru mialem albo kierowce albo
                instrument;)
                • zamek Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? 28.10.01, 00:33
                  Gość portalu: Ted® napisał(a):

                  > napisales, ze to byli rosjanie, wiec do wyboru mialem albo kierowce albo
                  > instrument;)
                  :)))))))
                  Min niet'. Wsio oczen' charaszo...

          • zamek Tak a propos... 28.10.01, 00:26
            ...nie wiem, czy wiecie, ale powyższy post (o tym, że jestem muzykiem) ma na
            bydgoskim forum numer 20000 :))))
            Pozdrowienia serdeczne.
            • .weronika. Re: Tak a propos... 28.10.01, 00:30
              No to gratulacje za ustrzelenie:)
              A skoro juz o gratulacjach mowa, to nalza sie tez one Tedowi®, ktory ostatnio
              zalozyl naprawde sporo ciekawych watkow:)
              • zamek Dzięki Wam! :) 28.10.01, 00:36
                Serdeczne dzięki wszystkim i za gratulacje, i za współpracę nad tak miłym
                wynikiem (Ted, Weronika, Radca i w ogóle cała fajna Bydzia). Oto jak powinien
                działać SOJUZ B-Ł!
                Pozdrawiam nie pierwszy raz :)
                PS. To nie znaczy, że już wychodzę i proszę o płaszcz...
              • Gość: Ted® Re: Tak a propos... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 28.10.01, 00:41
                .weronika. napisał(a):

                > No to gratulacje za ustrzelenie:)
                > A skoro juz o gratulacjach mowa, to nalza sie tez one Tedowi®, ktory ostatn
                > io
                > zalozyl naprawde sporo ciekawych watkow:)

                dzieki, ale niezasluzone
                z tego co zalozylem, jeden sie przyjal i to jeszcze nie tak jak chcialem:(
            • radca Re: Tak a propos... 28.10.01, 00:32
              zamek napisał(a):

              > ...nie wiem, czy wiecie, ale powyższy post (o tym, że jestem muzykiem) ma na
              > bydgoskim forum numer 20000 :))))
              > Pozdrowienia serdeczne.


              Gratuluje,przed chwila sie zastanawialem-kto trafil ? Myslalem,ze Weronika.

              pozdrawiam
              radca
              • .weronika. Re: Tak a propos... 28.10.01, 00:44
                Ech... ja jeszcze nic nie trafilam... nie to, zebym sie uzalala, albo cos...;)
                odnosnie postow-Ted-nie badz taki skromny!
                • radca Re: Tak a propos... 28.10.01, 01:14
                  Pamietam jak kiedys z Weronika zastanawialismy sie kiedy bedzie 20.000 postow ?
                  Dalem propozycje,by to jakos uczcic-lecz upadlo.Chociaz tutaj nasunela mi sie
                  mysl,ze zaczelismy ostatnio AKCJE - PAJACYK.To moze byc to wlasnie,tym
                  bardziej,ze myslalem cos w tym rodzaju - dla mnie to jest to.

                  pozdrawiam serdecznie
                  radca
                  • .weronika. Re: Tak a propos... 28.10.01, 01:17
                    Dobry pomysl-ide kliknac:)
      • .tomcio. Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? 28.10.01, 06:47
        Ja chyba też wpadłem w sidła telefonu komórkowego. Bardzo (naprawdę bardzo)
        żadko go wyłączam. Kiedy niepowinienem mieć go włączonego to po prostu ściszam.
        Dzwonię raczej dużo i wysyłam też sporo smsów. Niestety najgorsze są potem
        listy miłosne od kochani z Ery. Wtedy to boli i zawsze sobie mówię, że
        następnym razem nie będę tyle dzwonił. Niestety to tylko fikcja i sytuacja
        powtarza się w następnym miesiącu. A...... bo bym zapomniał - jak nie mam
        komórki przy sobie to czuję, że czegoś mi brakuje. W związku z tym komórkę
        zabieram wszędzie.

        Tomcio
        • krotoss Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? 28.10.01, 12:35
          No tak zycie bez komorki bylo by troche inne i trudne w sumie szczegolnie u
          mocno juz uzaleznionych osob, ale zastanawiam sie do czego to doprowadzi. Jest
          to w koncu rodzaj "smyczy" szczegolnie jezeli chodzi o wykorzystanie jej w
          pracy wiec do przyjemnych uzaleznien przynajmniej u czesci ludzi chyba nie
          nalezy.

          Osobiscie mam mniejsze uzaleznienie niz chocby Ty Tomcio i jestem ciekawy jak
          na to patrza psychologowie-nic nikomu tu nie zarzucam tylko pewnie jakies
          badania juz byly robione w tym kierunku. Ale moze demonizuje bo pewnie przy
          wejsciu na rynek np. telewizorow tez podobnie myslano a teraz spedzanie kilku
          godzin dziennie przed nim jest czyms normalnym. Choc podobno kazde uzaleznienie
          od czegos co by to nie bylo jest niezdrowe...

          KroTosS
          • .tomcio. Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? 28.10.01, 14:16
            Wydaje mi się, że nasze uzależnienie od nowoczesnej techniki - nie tylko od
            telefonów komórkowych - po części wynika z tego w jakim świecie przyszło nam
            żyć. Co raz większą rolę odgrywa w naszym życiu dostęp do wszelkiego rodzaju
            informacji, nasza mobilność i możliwość kontaktu z innymi. Brak takiego kontaku
            często prowadzi do wyobcowania w społeczeństwie. Jak by na to nie patrzeć -
            człowiek jest istotą stadną i takiego kontaktu potrzebuje. Dlatego tak wiele
            osób uzależnia się od techniki a w tym przypadku od telefonów komórkowych,
            które dają prawie nieograniczoną możliwość kontaktu z innymi. Najbardziej chyba
            taką potrzebę dostrzegają ludzie młodzi, którzy nie często wpadają w pułapkę
            uzależnienia od technologii. Są wychowywani na nowoczesnej technice i uznają
            za normalne - to o czym mówił krotoss - nierozstawanie się z telefonem. Kto wie
            jak będzie wyglądało nasze życie za kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat.
            Może będziemi mięli wmontowany telefon komórkowy w.... (prosze puścić wodze
            fanatazji).

            Tomcio - prawie całkiem uzależniony od techniki.
            • krotoss Re: Pokolenie komorkowych ludzikow??? 28.10.01, 14:33
              .tomcio. napisał(a):

              > Wydaje mi się, że nasze uzależnienie od nowoczesnej techniki - nie tylko od
              > telefonów komórkowych - po części wynika z tego w jakim świecie przyszło nam
              > żyć. Co raz większą rolę odgrywa w naszym życiu dostęp do wszelkiego rodzaju
              > informacji, nasza mobilność i możliwość kontaktu z innymi. Brak takiego kontaku
              >
              > często prowadzi do wyobcowania w społeczeństwie. Jak by na to nie patrzeć -
              > człowiek jest istotą stadną i takiego kontaktu potrzebuje. Dlatego tak wiele
              > osób uzależnia się od techniki a w tym przypadku od telefonów komórkowych,
              > które dają prawie nieograniczoną możliwość kontaktu z innymi. Najbardziej chyba
              >
              > taką potrzebę dostrzegają ludzie młodzi, którzy nie często wpadają w pułapkę
              > uzależnienia od technologii. Są wychowywani na nowoczesnej technice i uznają
              > za normalne - to o czym mówił krotoss - nierozstawanie się z telefonem. Kto wie
              >
              > jak będzie wyglądało nasze życie za kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat.
              > Może będziemi mięli wmontowany telefon komórkowy w.... (prosze puścić wodze
              > fanatazji).


              Jest padly w koncu te slowa choc troche w innej formie. Chodzi mi o kontakt ze
              spoleczenstwem-tak wyobcowanie moze niedlugo byc bo za kilkanascie lat jezeli
              ktos nie bedzie mial komorki itp. bedzie pewnie pietnowany lub po prostu bedzie
              mial "zwiazane rece" w kontaktach spolecznych. Tylko mysle nawet inaczej jeszcze
              a raczej mam obawe stopniowego zanikania kontaktow miedzylodzkich na rzecz
              wlasnie nowoczesnej komunikacji-komorki internet glownie. Sa juz dawno
              futurystyczne i dosc ekstremalne wizje tego ale jak dotad fantastyka prawie
              zawsze wyprzedza po prostu niektore zjawiska wczesniej je "wymyslajac" bo spora
              czesc z jej wizji sie spelnia.

              KroTosS jeszcze walczacy z uzaleznieniem ale szczegolnie "monitorek" jest coraz
              czesciej gora... ;-)))

Inne wątki na temat:
Pełna wersja