cygne 29.01.03, 22:50 Co te pojęcia dziś oznaczają ? Czego kobieta i mężczyzna oczekują od siebie nawzajem? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: sfearus Re: prawdziwa kobieta, prawdziwy mężczyzna IP: *.dostep.pl 30.01.03, 08:43 Kobieta oczekuje wszystkiego poczynając od kremuf za 700zł a kończąc...hm no właśnie na czym... a co w zamian? odsyłam do kilku ostatnich numeruf wysokich obcasuf (taka gazetka)tam świetnie jest to ukazane między innymi w listach a także w artykułach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: [B]B Re: prawdziwa kobieta, prawdziwy mężczyzna IP: *.avaya.com 30.01.03, 09:22 Prawdziwa kobieta nie wie, czego chce. Prawdzwy facet nie zadaje takich pytan, bo zna odpowiedzi. B z T cygne napisała: > > Co te pojęcia dziś oznaczają ? Czego kobieta i mężczyzna oczekują od siebie > nawzajem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonus Re: prawdziwa kobieta, prawdziwy mężczyzna IP: 198.138.227.* 30.01.03, 14:57 Gość portalu: [B]B napisał(a): > Prawdziwa kobieta nie wie, czego chce. tak dokladnie mi kiedys powiedziala prawdziwa kobieta, byla wyksztalcona, ladna, super zgrabna i sexi i sorry za slowo popierdzielona jak paczka gwozdzi > Prawdzwy facet nie zadaje takich pytan, bo zna odpowiedzi. :) Odpowiedz Link Zgłoś
cygne Re: prawdziwa kobieta, prawdziwy mężczyzna 30.01.03, 15:37 Gość portalu: polonus napisał(a): > Gość portalu: [B]B napisał(a): > > > Prawdziwa kobieta nie wie, czego chce. > tak dokladnie mi kiedys powiedziala prawdziwa kobieta, byla wyksztalcona, > ladna, super zgrabna i sexi i sorry za slowo popierdzielona jak paczka gwozdzi > > > Prawdzwy facet nie zadaje takich pytan, bo zna odpowiedzi. > :) ..."Kobiety wszystko psują. Wytarczy wpuścić je do naszego życia, aby się przekonać, że kobieta chce jednego, a my drugiego.." Polonusie żebym nie wiedziala, że powiedział to Shaw, to myślałabym, że to Ty. Gratuluję dobrego zdania o kobietach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiech Re: prawdziwa kobieta, prawdziwy mężczyzna IP: 217.97.134.* 30.01.03, 15:41 o ile dobrze pamiętam, Shaw w ogóle nie przepadal za kobietami.... ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
cygne Re: prawdziwa kobieta, prawdziwy mężczyzna 30.01.03, 16:10 Gość portalu: Wiech napisał(a): > > o ile dobrze pamiętam, Shaw w ogóle nie przepadal za kobietami.... > ;))))) a jak umiem dobrze czytać Polonus też chyba nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiech Re: prawdziwa kobieta, prawdziwy mężczyzna IP: 217.97.134.* 30.01.03, 16:18 cygne napisała: > Gość portalu: Wiech napisał(a): > > > > > o ile dobrze pamiętam, Shaw w ogóle nie przepadal za kobietami.... > > ;))))) > > > a jak umiem dobrze czytać Polonus też chyba nie... no to się Polo zgrzeje... :) sugerowałem tylko, że opinia pana S. nie jest wiążąca, bo jego spojrzenie było - statycznie biorąc, z uwzglednieniem preferencji tego pana - odbiegajace od większości. POlonus zalicza się do większości w powyższym rozumieniu, ale poglądy ma jakie ma. Kiedyś kruszylismy o tego typu tematy kopie, bywało. pozdr. W. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: prawdziwa kobieta, prawdziwy mężczyzna 30.01.03, 17:45 A ja sobie myślę , że nie ma nieprawdziwych ludzi... Wszyscy są prawdziwi, każdego urodziła prawdziwa kobieta, każdy był prawdziwym dzieckiem i każdy staje się prawdziwym mężczyzną lub kobietą. I sądzę , że ich oczekiwania wobec siebie nie są takie różne jak się pozornie wydaje-przecież w udanym zwiazku monogamicznym ( nawet kiedy ta onogamia nie jest doskonała) to co dobre dla jednego musi być korzystne dla drugiej strony... Odpowiedz Link Zgłoś
cygne Re: prawdziwa kobieta, prawdziwy mężczyzna 30.01.03, 18:07 letalin napisał: > A ja sobie myślę , że nie ma nieprawdziwych ludzi... Wszyscy są prawdziwi, > każdego urodziła prawdziwa kobieta, każdy był prawdziwym dzieckiem i każdy > staje się prawdziwym mężczyzną lub kobietą. I sądzę , że ich oczekiwania wobec > siebie nie są takie różne jak się pozornie wydaje-przecież w udanym zwiazku > monogamicznym ( nawet kiedy ta onogamia nie jest doskonała) to co dobre dla > jednego musi być korzystne dla drugiej strony... Oczywiście masz rację. Pisząc "prawdziwa(y)" miałam raczej nie-dosłowne określenie, ale jako pewien wykładnik relacji kobieta - mężczyzna w dzisiejszym życiu. Czego oczekuje kobieta od mężczyzny i odwrotnie, kim są lub kim chcą być dla siebie nawzajem. Słowa z cytatu których użyłam w odp. dla polonusa mówią same za siebie: " my chcemy jednego, a kobiety drugiego" pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
letalin Re: prawdziwa kobieta, prawdziwy mężczyzna 30.01.03, 20:31 Mam taki trochę mechaniczny model: Oczekuję od "prawdziwej kobiety" równoważnej wymiany na poziomach emocji, myśli, słów i zdolności do zmian gdy dojdzie do zaburzenia równowagi w związku. Dążenia do dynamicznej równowagi na maksymalnie wysokim poziomie utrzymywanej wysiłkiem woli obojga partnerów. W tym wszystkim jest też lojalność, uczciwość, wierność-podstawowe cechy przyjaźni- bez których nie można uzyskać niezbędnej trwałości potrzebnej do inwestowania w związek oraz głębokie przekonanie o wyjątkowości tej drugiej strony-dominujące w fazie zakochania . No i b. dużo świętej naiwności, by w sens tego nie wątpić... Odpowiedz Link Zgłoś
cygne najprawdziwsza święta...... 30.01.03, 22:23 letalin napisał: > Mam taki trochę mechaniczny model: > Oczekuję od "prawdziwej kobiety" równoważnej wymiany na poziomach emocji, > myśli, słów i zdolności do zmian gdy dojdzie do zaburzenia równowagi w > związku. Dążenia do dynamicznej równowagi na maksymalnie wysokim poziomie > utrzymywanej wysiłkiem woli obojga partnerów. Ten model jest tak mechaniczny, ze juz nie wiem, o kobiecie Ty piszesz, czy o maszynie parowej? W nowoczesnej wersji to może być robot. W tym wszystkim jest też > lojalność, uczciwość, wierność-podstawowe cechy przyjaźni- bez których nie > można uzyskać niezbędnej trwałości potrzebnej do inwestowania w związek oraz > głębokie przekonanie o wyjątkowości tej drugiej strony-dominujące w fazie > zakochania . No i b. dużo świętej naiwności, by w sens tego nie wątpić... Gdyby tak nazwać rzecz po imieniu nie tracąc sensu wypowiedzi chodzi o to, żeby każdy prawidłowo doinwestowany związek zbudowany był na trwałym fundamencie, w którym nie może zabraknąć podstawowych cech przyjażni, w nadbudowie zaś konieczna jest niezbędna trwałość w postaci lojalności,uczciwości, wierności przez co przekonanie o wyjątkowości tej drugiej strony, jakże często dominujące na etapie zakochania wstępnego jeszcze się pogłębi i umocni, a nie-zwątpienie w sens powyższego uczyni z kobiety prawdziwie świętą...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: letalin Re: najprawdziwsza święta...... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.03, 01:31 Wierz mi , że starałem się najlepiej jak potrafię...Model mechaniczny mam przed oczami i w tym pewnie większość męskich umysłów ma pewną łatwość. Kocham dobrze funkcjonujące maszyny. Miło , że zachowałaś się tolerancyjnie dla mojej słabości w zrozumiałym wyrażaniu trudnych spraw. Pomimo różnicy w nomenklaturze ufam , że masz takie samo przekonanie o tożsamości celu do jakiego dążą ludzie bez względu na płeć. A że zwykle błądzą... Odpowiedz Link Zgłoś
tytt Re: prawdziwa kobieta, prawdziwy mężczyzna 31.01.03, 02:10 Hoho!! Nie słyszałaś lepszych wypowiedzi polonusa!! Ale uważaj-on jest prawdziwym mężczyzną,wiesz? A prawdziwi mężczyźni pewnie biją kobiety by ich słuchały-nie wiem zresztą-polonus twierdzi,że nie jestem mężczyzną.. ;) Takim prawdziwym! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonus Re: prawdziwa kobieta, prawdziwy mężczyzna IP: 198.138.227.* 31.01.03, 14:41 tytt napisał: > Hoho!! Nie słyszałaś lepszych wypowiedzi polonusa!! Ale uważaj-on jest > prawdziwym mężczyzną,wiesz? A prawdziwi mężczyźni pewnie biją kobiety to jest wlasnie z wami to liberalki 2 stany facet albo pedzio/pantoflaz albo leje, waski swiatek w twoim wydaniu nic nowego, znow mnie nie zaskoczyles, a po drugie znow twoje wnioskowanie nie warte funta klakow bo jak z faktu ze jakas lala mnie przekonywala ze prawdziwa kobieta=wariatka wynika ze prawdziwy facet bije kobiety, iscie humanistyczny sposob myslenia (czyli jego brak) :) > by ich > słuchały-nie wiem zresztą-polonus twierdzi,że nie jestem mężczyzną.. ;) nie wiem kim jestes bo cie nie widzialem wiem tyle co slysze i na podstawie tego ... Odpowiedz Link Zgłoś
tytt Re: prawdziwa kobieta, prawdziwy mężczyzna 31.01.03, 17:23 ;D po to robię takie znaczki,byś także i ty zrozumiał,że jest to w tonie lekko prowokacyjno-żartobliwym.. Odpowiedz Link Zgłoś
tytt Re: prawdziwa kobieta, prawdziwy mężczyzna 31.01.03, 02:07 Gość portalu: polonus napisał(a): > Gość portalu: [B]B napisał(a): > > > Prawdziwa kobieta nie wie, czego chce. > tak dokladnie mi kiedys powiedziala prawdziwa kobieta, byla wyksztalcona, > ladna, super zgrabna i sexi i sorry za slowo popierdzielona jak paczka gwozdzi --> dlaczego wykładnio nprmalności kobieta ta była popierdzielona? Czyżby nie była prosta jak drut? (zdaje się taki stan rzeczy odpowiada ci najbardziej polonusku) ;D > > > Prawdzwy facet nie zadaje takich pytan, bo zna odpowiedzi. > :) --> no właśnie,a może prawdziwy facet jednak zada takie pytanie? W wielu wątkach dowiewdzieliśmy się od polonusa,że jest on esensją meskości, 100% mężczyzną (w przeciwieństwie do mnie) ;D Odpowiedz Link Zgłoś
cygne rzecz o bibilijnym żeberku.... 31.01.03, 13:42 Obie Twoje wypowiedzi poswięciłes polonusowi i muszę powiedzieć, ze nieco mnie rozczarowałeś. W wątku " czy kobiety to ufolinki" deklarowales się jako zagorzały obrońca praw kobiet itp.(owego bibilijnego żeberka). Właściwie to nasuwa mi się jeden wniosek, że Ty je usiłujesz bronić, ale ..... tylko przed polonusem. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
tytt Re: rzecz o bibilijnym żeberku.... 31.01.03, 17:27 :(((( cieszę się,że czytałaś tamten temat, szkoda,że nie zabrałaś głosu (chyba?) Nie dyskutuje już merytorycznie z polonusem, staram się dystansować! Wierz mi-to skostniała forma, która odporna jest na wszystko,co inne niż on! Dlatego rezygnuje z tej wymiany.. Bo po co się rozwodzić? Znów się dowiem (czytałaś zresztą?) że jestem pedziem albo pantoflarzem, liberałkiem etc.. Rubbish, mam tego człowieka w dupie! Będę go czasem nękał jak będzie pisał fatalne debilizmy, ale dyskutować z polonusem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cygne Re: rzecz o bibilijnym żeberku.... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 17:35 tytt napisał: > :(((( cieszę się,że czytałaś tamten temat, szkoda,że nie zabrałaś głosu > (chyba?) Nie dyskutuje już merytorycznie z polonusem, staram się dystansować! > Wierz mi-to skostniała forma, która odporna jest na wszystko,co inne niż on! > Dlatego rezygnuje z tej wymiany.. Bo po co się rozwodzić? Znów się dowiem > (czytałaś zresztą?) że jestem pedziem albo pantoflarzem, liberałkiem etc.. > Rubbish, mam tego człowieka w dupie! Będę go czasem nękał jak będzie pisał > fatalne debilizmy, ale dyskutować z polonusem? (Chyba) glos zabrałam, tylko w związku z tym "brzydko", którego to nie zrozumiałes, nie wiem czy przyznać się mogę !? pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonus skamienialy=moralny IP: 198.138.227.* 31.01.03, 18:10 tytt napisał: > Wierz mi-to skostniała forma, juz ci pisalem ze jedyna twoja nowoczesnosc to support dla wszelkich oszolomow poczwszy na ruchach gejowskich feminisycznych po zapewne antyklerykalne, a kazdy kto ma oczy otwarte i widzi caly ten gnoj jest skamienialy, dobre sobie > która odporna jest na wszystko,co inne niż on! typowy liberalek probuje rosnac na trupach innych depcze swiat wartosci ktory mu jest niewygodny i kazdego kto go popiera > Rubbish, mam tego człowieka w dupie! Będę go czasem nękał jak będzie pisał > fatalne debilizmy, ale dyskutować z polonusem? a ja ciebie liberalny baranie, tez ci nie pozwole wypisywac twoich bredni, pseudonowoczesny czlowieku zapozniony technologicznie i prawdopodobnie zapyzialy (stad kompleks) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonus tylko do nieskostnialego tytt IP: 198.138.227.* 31.01.03, 18:34 raz jeszcze przejzalem twoje pelne jadu posty, ty naprawde masz komplex na moim punkcie nie potrafisz napisac jednego postu bez odniesienia sie do mnie (oczywiscie w sposob szczekajaco-wypaczajco-uwlaczajacy) mam do ciebie propozycje nie do odrzucenia zejdz zemnie i znajdz osbie inne zrodlo przykladow zapyzialy (musisz taki byc skoro mi to wytykasz mi by do glowy nie przyszlo), technologicznie nie dorozwiniety i moralnie zgnily liberalku, OK? bez odzewu (mam nadzieje), forum jest na tyle duze ze mozemy pisac i siebie ignorowac... Odpowiedz Link Zgłoś
tytt Re: rzecz o bibilijnym żeberku.... 31.01.03, 17:33 I wierz mi-mało jest ludzi w tym kraju, a mężczyzn chyba wcale, którzy tak jak ja, z konsekwencją zwracają uwagę na szowinizmy tego świata.. Ludzie mówią,że jestem feministą.. To miłe,choć z wieloma feministkami nie mogę się zgodzić gdyż przejawiają ten sam szowinizm-może tylko jest on bardziej uzasadniony? W końcu to kobiety od pradawnych czasów stoją w kolejce po oczywiste prawa.. Ale jak widzisz taki polonus tego nie rozumie-jemu katolicki, tradycjonalistyczny porządek świata w pełni odpowiada, innego nie zna, nie rozumie, nie stara się zrozumieć bo i po co? Konserwy nie trzeba przecież otwierać by ją kupić! Dlatego właśnie psztykam się z nim jeśli mam okazję.. Czasem dyskutuje,czasem wyśmiewam po prostu. On już wszystko powiedział, nie ma jakiejś rewolucji czy ewolucji w jego myśleniu. Zasób twierdzeń się wyczerpał, teraz tylko marniuśkie kopie, parafrazy.. Po co się z tym wiecznie zmagać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polonus Re: rzecz o bibilijnym żeberku.... IP: 198.138.227.* 31.01.03, 18:05 cygne napisała: > Właściwie to nasuwa mi się jeden wniosek, że Ty je usiłujesz bronić, ale ..... > tylko przed polonusem. o czym ty mowisz czlowiek, bronic przed jakim polonusem, czy ja je atakuje ? on je broni jedynie przed polonusem wyimaginowanym, korego sam tworzy na wlasne potrzeby walki z wiatrakami, Odpowiedz Link Zgłoś