Dodaj do ulubionych

Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz

IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 06.06.01, 12:35
Wzorem "przedniejszych" liceów i my - absolwenci piątki - połączmy się w sieci.
Co robicie? Gdzie jesteście?
Czy nasz Maniek, goniący dziewczyny w spodniach jeszcze żyje?

Ja: matura 1990; obecnie w Poznaniu
Obserwuj wątek
    • Gość: BETI Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 07.06.01, 13:43
      Myślałam, że zakończenie dyrektorowania zakończy również życie Mańka, stąd moje
      pytanie...
      Ciągnę pytania do świeższych absolwentów; czy pan doktor Szala nadal wyciska
      ostatnie poty na wf-ie? Czy "instytucja" dokształów z wf-u istnieje? Jak się ma
      pani Gozdek - ciągle każe się uczyć mnóstwo wierszy na pamięć? Czy prawdą jest,
      ze historii uczy tam Adam Stasik (mój kolega z klasy)?
      To tyle, na razie. Jak ktos odpowie na pewno podrąże dalej...
    • Gość: BETI Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 12.06.01, 13:47
      No dobrze, kolejne pytanie do swiezszych absolwentów: czy uczy tam jeszcze
      angielskiego Dagmara Iwanciw? I czy nadal jest tak beznadziejnym nauczycielem?
      Chociaż skonczyłam klasę z rozszerzonym angielskim , kiepska byłam z tego
      języka - tak mi wmawiała w/w nauczycielka (i ja jej uwierzylam), a że jej
      lekcje były do niczego, to prawie wszyscy byli kiepscy (na korki się wtedy tak
      nagminnie nie chodziło).
      Acha, żeby wszystko było jasne, teraz biegle mowię po angielsku.....
      • Gość: jaca Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 12.06.01, 15:11
        Cześć, kłania się dinozaur LO V. Matura 1983 r.
        Jeżeli chodzi o dyrektora, to żeczywiście miał świra na punkcie spodni u
        dziewczyn, ale nie tylko. W tamtych czasach obowiązkowa była tarcza szkoły lub
        tzw. "Leonek" (czy ktoś wie co to jest?), za brak gonił strasznie. Do mojej
        klasy chodził kolega o nazwisku Szala (przez jedno l), jakie były jaja na W-F.
        Pan profesor Szalla krzyczał na cała sale Szala ty palancie (śmiech na sali).
        Pozdrowienia dla byłych i obecnych uczniów piątki.
        I na koniec brawo za świetny pomysł dla Bejzi!!!
        • Gość: japist Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.torun.dialup.inetia.pl 13.06.01, 11:32
          Gość portalu: jaca napisał(a):

          > Cześć, kłania się dinozaur LO V. Matura 1983 r

          Witam ! Kończyłem w 1977r., jestem zatem tutaj (na razie) seniorem.

          > Jeżeli chodzi o dyrektora, to rzeczywiście miał świra na punkcie spodni u
          > dziewczyn, ale nie tylko. W tamtych czasach obowiązkowa była tarcza szkoły lub
          > tzw. "Leonek" (czy ktoś wie co to jest?), za brak gonił strasznie.

          "Leonek" to wizerunek (popiersie) patrona szkoły (Kenedy nie "przeszedł" w
          tamtych czasach...) na kremowym (o ile mnie, sklerotyka, pamięć nie myli :-))) )
          tworzywie (wówczas: plastiku), przypinany do marynarki lub bluzki.
          Obowiązywał "mundurek" szkolny (w kolorze dowolnym, byle był to kolor granatowy:
          spodnie/spódnica i marynarka/bluzka) i zdecydowana większośc uczniów takowe
          posiadała !
          A 1-szy rok nauki to jeszcze Łuczniczka; nie do szkoły, ale "ze szkoły" mieliśmy
          pod górkę.

          > Do mojej
          > klasy chodził kolega o nazwisku Szala (przez jedno l), jakie były jaja na W-F.
          > Pan profesor Szalla krzyczał na cała sale Szala ty palancie (śmiech na sali).

          Czy to był Włodek czy Waldek ? Chętnie nawiązałbym z nimi kontakt (wiem, że
          Waldek mieszkał w Niemczech).

          > Pozdrowienia dla byłych i obecnych uczniów piątki.

          Przyłączam się !
          A pamiętacie - zwracam się do ~rówieśników - Walę (język - podobno :-) - polski)?

          > I na koniec brawo za świetny pomysł dla Bejzi!!!

          Utrzymajmy ten temat !
          A może warto zorganizować spotkanie ? Żona, absolwentka VI LO, czeka na każde z
          utęsknieniem.
          Przekonacie się: "sentyment" do "starej budy" rośnie z upływem lat !
          Są kraje, gdzie absolwenci prestiżowych (niech ktoś zaprzeczy !) szkół tworzą
          wpływowe lobby i wspomagają się wzajemnie (jak mówił Kuroń obejmując
          ministerstwo: komu mam zaufać jak nie ludziom, których znam ?). To działa.

          japist@poczta.onet.pl

          • Gość: jaca Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 13.06.01, 13:32
            Cześć japist!
            Witam dinozaura dinozaurów.
            Kolega Szala ma na imię Włodek, a Waldek też był u mnie w klasie nazywa się
            Wyrąbkiewicz. Z tego co wiem Włodek skończył prawo na UMK w Toruniu co teraz
            porabia nie wiem. Jeżeli chodzi oWalę to za moich czasów uczyła rosyjskiego.
            A pamiętasz świętej pamięci profesora od j. angielskiego, zapomniałem nazwiska,
            my nazywaliśmy go "tuptuś".
            ps. Też mieszkałem na kapach na ul. Ciesielskiej i chodziłem do 49.
            Pozdrawiam
            • Gość: BETI Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 15.06.01, 10:03
              Gość portalu: jaca napisał(a):

              > Jeżeli chodzi oWalę to za moich czasów uczyła rosyjskiego.
              >
              O tak Walę doskonale pamiętam i ja (matura 1990; w moich czasach miała pseudo:
              Żarówa (okrągłe gabaryty i upodobanie do jaskrawych sweterków); uważalismy, że w
              szkole trzyma ją niespełniona miłość do Mańka (i coś w tym było...); w roku 1989
              na rosyjskim słuchaliśmy płyt Pugaczowej na adapterze Bambino, który na pewno i
              Jaca i Japist też pamiętają,... to był dźwięk!

              > ps. Też mieszkałem na kapach na ul. Ciesielskiej i chodziłem do 49.

              No proszę, a ja chodziłam do 28, ale "piątka" godziła wszelkie dziwne animozje
              między tymi 2 szkołami.

              Freeride już się pytał, ale ja czynie to ponownie - kiedy są (I czy są) jakies
              spotkania absolwentów, bo ja nie mama okazji bywac w "starej budzie"
              > Pozdrawiam

              • Gość: kasia Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: 12.34.56.* 25.06.01, 00:00
                Zdaje się, że mylicie dwie zupełnie różne nauczycielki. Obie zdrowo walnięte.
                Żarska uczyła rosyjskiego i rzeczywiście słuchała standardów radzieckich, jej
                życiowym problemem była nieodwzajemniona miłość do Mańka. Natomist Wala to
                nauczycielka języka polskiego Walentyna Buczek (profesor Buczkówna jak nazywał
                ją Maniek) cholernie wredna i zdziwaczała stara panna opowiadająca niestworzone
                historie wojenne z Podola. Skończyła uczyć umierając w 1980 roku, ale do końca
                gnębiła uczniów - mnie na szczęście tylko rok. Jeśli chodzi o Mańka to
                rzeczywiście żyje i ma się świetnie. Nie mieszka już ze swoją mamą ponieważ
                zmarła jakiś czas temu, ale Maniek mieszka tam gdzie zawsze, chodzi na obiady
                do swojej siostry mieszkającej opodał szkoły na Kapuściskach, pamięta świetnie
                swoich uczniów i bardzo ciepło się uśmiecha kiedy odpowiada na ukłon.
                • Gość: japist Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.torun.dialup.inetia.pl 26.06.01, 00:00
                  Gość portalu: kasia napisał(a):

                  > Natomist Wala to
                  > nauczycielka języka polskiego Walentyna Buczek (profesor Buczkówna jak nazywał
                  > ją Maniek) cholernie wredna i zdziwaczała stara panna opowiadająca niestworzone
                  >
                  > historie wojenne z Podola. Skończyła uczyć umierając w 1980 roku, ale do końca
                  > gnębiła uczniów - mnie na szczęście tylko rok.

                  Hej, Kasia.

                  tak, Wala uczyła polskiego. Często używała np. zwrotu: "Co ciebie wogóle jest
                  kawalerku?")b. po polsku, jak widzicie...). Moim zdaniem była raczej ...żałosna.
          • Gość: Hanna Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: 64.213.237.* 15.11.02, 22:02
            Gość portalu: japist napisał(a):

            > Gość portalu: jaca napisał(a):
            >
            > > Cześć, kłania się dinozaur LO V. Matura 1983 r
            >
            > Witam ! Kończyłem w 1977r., jestem zatem tutaj (na razie) seniorem.
            >
            > > Jeżeli chodzi o dyrektora, to rzeczywiście miał świra na punkcie spodni u
            > > dziewczyn, ale nie tylko. W tamtych czasach obowiązkowa była tarcza szkoły
            > lub
            > > tzw. "Leonek" (czy ktoś wie co to jest?), za brak gonił strasznie.
            >
            > "Leonek" to wizerunek (popiersie) patrona szkoły (Kenedy nie "przeszedł" w
            > tamtych czasach...) na kremowym (o ile mnie, sklerotyka, pamięć nie myli :-
            )))
            > )
            > tworzywie (wówczas: plastiku), przypinany do marynarki lub bluzki.
            > Obowiązywał "mundurek" szkolny (w kolorze dowolnym, byle był to kolor
            granatowy
            > :
            > spodnie/spódnica i marynarka/bluzka) i zdecydowana większośc uczniów takowe
            > posiadała !
            > A 1-szy rok nauki to jeszcze Łuczniczka; nie do szkoły, ale "ze szkoły"
            mieliśm
            > y
            > pod górkę.
            >
            > > Do mojej
            > > klasy chodził kolega o nazwisku Szala (przez jedno l), jakie były jaja na
            > W-F.
            > > Pan profesor Szalla krzyczał na cała sale Szala ty palancie (śmiech na sal
            > i).
            >
            > Czy to był Włodek czy Waldek ? Chętnie nawiązałbym z nimi kontakt (wiem, że
            > Waldek mieszkał w Niemczech).
            >
            > > Pozdrowienia dla byłych i obecnych uczniów piątki.
            >
            > Przyłączam się !
            > A pamiętacie - zwracam się do ~rówieśników - Walę (język - podobno :-) -
            polski
            > )?
            >
            > > I na koniec brawo za świetny pomysł dla Bejzi!!!
            >
            > Utrzymajmy ten temat !
            > A może warto zorganizować spotkanie ? Żona, absolwentka VI LO, czeka na
            każde
            > z
            > utęsknieniem.
            > Przekonacie się: "sentyment" do "starej budy" rośnie z upływem lat !
            > Są kraje, gdzie absolwenci prestiżowych (niech ktoś zaprzeczy !) szkół
            tworzą
            > wpływowe lobby i wspomagają się wzajemnie (jak mówił Kuroń obejmując
            > ministerstwo: komu mam zaufać jak nie ludziom, których znam ?). To działa.
            >
            > japist@poczta.onet.pl
            > Zupelnie przypadkiem weszlam na wspomnienia zVLO.Wydaje mi sie ze jastem
            najstarszym "dino" Ludzie ja do tego liceum chodzilam 1965-1969. Nie mialam
            pojacia, ze ktos jeszcze pamieta "poczciwa" Wale!!! I oczywiscie wiadomosci o
            Manku sa niesamowite, ciagle przy szkole.... Pamietam go kiedy uczyl nas
            chemii,gonil za brak beretow z blaszkami.. Napiszcie kiedy bedzie nastepny
            zjazd w szkole to przylece przez ocean.
        • Gość: Gasiory Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.proxy.aol.com 04.07.01, 06:54
          Pozdrawiamy wszystkich z VLO!
          Lza sie w oku kreci, bo juz troche lat minelo od naszej matury (1983, klasa
          IVa). Moze ktos powspomina z nami takie osoby jak: Japa, Kaczka, Tuptuch,
          Szalla, Butny, Gol, Wachowska, Juraszek, Losinska itd.
          Mamy kontakt z czescia ludzi z naszej klasy, ale o losach niektorych nie mamy
          pojecia. Przy okazji pozdrawiamy Jace (powinnismy raczej powiedziec Stoiwo)!
          A teraz pytanie za 100 punktow: W IV klasie Wiechu Szala otrzymal w prezencie
          (od meskiej czesci naszj klasy)stara korbe od pralki, ktora zawiesil w swoim
          kantorku na honorowym miejscu. Czy ktos wie jak dlugo tam wisiala?
        • Gość: kasia Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: spc:* / 126.116.23.* 21.01.03, 11:20
          Cześć, tu następny dinozaur - matura '85 - mat- fiz. A co powiecie na duet
          Łojek-Kapela. Z tym, że Kapela była naszą wychowawczynią, więc urozmaicenie na
          lekcjach jeszcze większe, bo próbowała nas wychowywać (jak to wychowawczyni).
          Słownictwo miała faktycznie niewybredne i maniery również. Łojek to po prostu
          piłowała - ale bywało też śmiesznie. Szkołę wspominam bardzo miło, mimo nerwicy
          żołądka jako ubocznej lekcji fizyki. Wachowska też była oryginał - system miała
          niezły szkoda, że zaciął jej się akurat na moim nazwisku. A tak przy okazji, to
          młodsze roczniki nie pamiętają jak kiedyś było trudno kupić rajstopy do tych
          upragnionych spódniczek Mańka. Fajnie byłoby pomyśleć o jakimś zjeździe. Buł
          jeden w 95, w tym roku mamy pełnoletniość pomaturalną. Może ktoś się odezwie z
          mojej klasy. teraz jestem w Olsztynie, ale często bywam w Bydgoszczy. Mój mąż
          też absolwent - '86 - mat-fiz znany jako Mazi. Pozdrowienia Kaśka
    • Gość: BETI Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 20.06.01, 22:14
      No, 'piątkowicze", "kruczkowszczaki" (czy zmienili patrona???)wobec braku
      odpowiedzi na moje wcześniejsze pytania, ponawiam je:
      - czy Iwanciw nadal jest beznadziejną nauczycielką?
      - czy pani Gozdek uczy polskiego? - chociaż wyciskała polonistyczne "siódme
      poty" bardzo ja cenię.

      Proponuję poszerzyć nasz wątek o wspomnienia z żartów jakie wywijaliśmy (może
      nie?) naszym profom lub o "numery" w ich wydaniu.

      Oto pierwszy o ś.p. pani Mączkowskiej (biolożka)- to się wydarzylo naprawdę.
      IV kl., ma być powtórka i ostre odpytywanie. P. Mączk. każe nam sie
      pzrygotować, bo ona musi uzupełnić papiery o kole ZSMP (był koniec '89,
      organizacja dogorywała, bo nawet nie wiedzielismy, że coś takiego jest w
      szkole). Nagle wstaje nasza najlepsza uczennica (obecnie lekarka) i mówi, że
      bardzo chciałaby na ten temat z panią prof. porozmawiać. Maczka na to ,że
      owszem , ale ona musi pytać. Nasza koleżanka z takim zapałem i wiarygodnością
      przez cała lekcję przekonywała profesorkę, w jaki sposób należy w nowym ustroju
      organizować atrakcyjny dla mlodzieży związek, że oczywiście Mączkowska nie
      zdążyła NIKOGO zapytać, skrzętnie notowała wszystkie uwagi Grażyny i zaprosiła
      ją na następne spotkanie ZSMP. Koleżanka do końca nie wydała się ze swoimi
      poglądami, bo uważała, że może jeszcze kiedyś wykorzysta temat "jak odnowić
      ZSMP" na biologii.

      Czekam na "numery' innych. Ja juz wiem, co jeszcze opiszę
      Pozdrowionka.
      • Gość: kika Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.pl 25.06.01, 00:00
        Cześć wszystkim obecnym uczniom i absolwentom Piątki
        Jak już wszyscy tu powiedzieli Maniek żyje i ma śię dobrze. Profesor Gozdek
        nadal uczy i podobno nadal gnębi. Róża Krutnik vel OKrutnik też uczy ale raczej
        nikt na nią nie narzeka. Z absolwentów, w Piątce uczą:Adam Stasik, Mirek
        Gołuński, Joanna Borkowska. Mam pytanie do byłych uczniów. Czy pamiętacie panią
        Elzę Krześniak od techniki i p. Juraszek od PO?
          • Gość: BETI Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 26.06.01, 00:00
            Ja byłam ostatnim rocznikiem z Kapelą (do konca II klasy); z "dumą" muszę
            powiedzieć, że to my ją zmusilismy do odejścia. W 1988 r. stało sie tak, że
            pani ta w dwóch klasach postawiła (chyba na półrocze) dwóje z fizyki 30
            <trzydziestu> osobom. Było mnóstwo skarg rodzicow i uczniów; właczylo sie
            kuratorium i w atmosferze skandalu pani ta (u której zawsze miałam przynajmniej
            4, ale jestem skromna...)odeszła do Elektryka.

            Panią Krześniak też pamiętam, fajne byly te "zetpety'', skręcanie śrubeczek,
            podłaczanie silniczków, rysunek techniczny... łza sie w oku kręci.

            Pani od PO nazywała sie Juraszek? Z zajęć tych pamiętam zadania orientowania
            się na mapie topograficznej twz. dziesiątce
            • Gość: remi Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 27.06.01, 16:50
              Gość portalu: BETI napisał(a):
              > Ja byłam ostatnim rocznikiem z Kapelą (do konca II klasy); z "dumą" muszę
              > powiedzieć, że to my ją zmusilismy do odejścia.

              Poważnie, "wywaliliscie" Kapelę?? No cóż, wielka szkoda. U nas też potrafiła na jednej lekcji przepytać całą klasę i
              prawie wszystkim wstawić 2. Ale dzięki niej, gdy poszedłem na studia, to przez pierwszy semestr z fizyki nic nie
              robiłem, a i tak miałem chyba 4+.
              Gdy czytam obecne rankingi, to piątka jest niestety gdzies w srodku stawki, a kiedys bylismy na 3 miejscu w
              Bydgoszczy.
              No ale jesli uczniowie wyrzucają najlepszych nauczycieli to czego można oczekiwać?
              Pozdrawiam.
              • Gość: BETI Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 29.06.01, 21:46
                Gość portalu: remi napisał(a):

                > No ale jesli uczniowie wyrzucają najlepszych nauczycieli to czego można oczekiw
                > ać?

                Nie przesadzaj, bywało, że ta kobieta zachowywała sie jak nienormalna....
                Chłopców lubiła - stąd być może twoje miłe wspomnienia, ale dziewczyn nie znosiła
                i doskonale pamiętam jak mnie gnębiła i za wszelką cenę starała sie udowodnić,że
                fizyke nie jest moją mocną stroną. Czy jej sie udało? Fizyki nie znosiłam, ale
                uniosłam sie ambicją i bardzo przyłożyłam się do tego przedmiotu. Jak Kapela
                odeszła olałam fizykę i wcale tego nie żałuję...
                > Pozdrawiam.

            • lukins Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz 12.09.02, 21:56
              Byłem jedną z osób którą Kapela oblała, i choc z perpspektywy czasu widzę, że
              obróciłem tę porażke w sukces, to jednak miałem wtedy żal, że żaden z
              nauczycieli, włącznie z Mańkiem nie potrafił sobie z nią poradzić. Na lekcjach
              strasznie mi dopieprzała, dałem sie sprowokować i na jednej z lekcji kiedy
              kazała mi przeczytać jakieś zadanie z książki zacząłem nerwowo kręcić się w
              poszukiwaniu jednego z dwóch egzemplarzy jakie krążyły po sali (głębokie lata
              80-te).

              Kapela (jak zwykle zjadliwie): I co W... (to do mnie), znowu nie masz książki?
              Ja (chyba normalnie, choć z lekkim stresem): Nie... eee... nie mam, e... eeee...
              Kapela (jak zwykle zjadliwie): I co W... (to do mnie), twój ojciec jest
              marynarzem (fakt) a ty książki nie masz?
              Ja (chyba normalnie, choć w dużym stresie): To co, książkę do fizyki ma mi z
              Indii przywieźć?
              Koniec sceny.


              Pała na półrocze, pała na koniec semestru. I tyle. Kilka dobrych rzeczy jednak
              mi się trafiło, m.in. znajomość z późniejszą moją miłośćia, Beatą U.
            • Gość: dorka Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 26.06.01, 00:00
              Heja. Tu rocznik 1995."Piątkę " wspominam do dziś...szcególnie tercet
              profesorski pod tytułem: Gozdek, Warszawa, Drozdowska... Oczywiście Maniek był
              nieśmiertelnym wojownikiem o spódniczki damskie(a''propos-ciekawe czemu)????
              Historia oczywiście z Ogórkiem-czy ktoś pamięta tego przesympatycznego pana?
              Jednak nie daje się zapomnieć "dokształtów", dreszczy na chemii no i oczywiście
              spódniczek przy 20 stopniach mrozu...
              POZDRAWIAM
      • Gość: Olo Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.outland.lucent.com 02.07.01, 14:29
        Żart który od razu mi się nasuwa miał miejsce na lekcji WF z p.Szallą
        oczywiście. Gość kazał zakładać białą bluzkę i białe spodenki. No to my,
        wówczas 4a, na ostatnie zajęcia przyśliśmy w najciemniejszych strojach jakie
        kto miał w domu (czarne albo mocno granatowe) Stoimy przed wejściem na salę,
        Wiesiu patrzy na nas i się pyta "Co to za marsz czarnych koszul ?" A my tylko
        śmiech. Ale nic więcej nie mówił na ten temat tylko się też śmiał. Zagraliśmy
        wtedy ostatni raz w kosza (czarni na granatowych) i heja...

        Co do S.Wołoszyna to nadal pracuje w wydziale paszportowym. A jak pomyślę o
        p.Gozdek to zaraz przypominają mi się cytaty np. "Czucie i wiara bardziej mówi
        do mnie niż mędrca szkiełko i oko ...". A czy p.Fryckowska uczy jeszcze
        rosyjskiego ? To była gościuwa zawodowa. Przegadała zawsze z nami całe zajęcia
        o polityce, sprawach codziennych a już tematem rzeka było ja opowiadała o
        swoich podróżach po Związku Radzieckim. Niesamowite wrażenia. Mańka jakieś 1-2
        tyg. temu przepuszczałem na pasach przed dworcem PKP. Jak dawniej maszerował w
        swojej niezapomnianej bluzeczce polo (biała z niebieskimi wstawkami). Chociaż
        dojeżdżałem aż z Jachcic (drugi koniec miasta,2 autobusy i tramwaj) i mijałem
        po drodze 15 innych LO to wcale nie żałuję że się uczyłem w V. Zawodowa szkoła.
        Ma klimat.

        Olo matura '97
    • Gość: vika Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.07.01, 13:32
      Hej:)
      To naprawde wspaniały pomysł, żeby powspominać starą 5, no i oczywiście Mańka.
      Do dzisiaj czuję ogromny sentyment do tego człowieka. Jestem z rocznika
      matura '93 kiedy to nauczyciele bawili sie w strajki przed maturami, utworzyli
      bojówki Solidarnościowe i nie wpuścili nas na maturę do szkoły. Prym wtedy
      wiedli wspomniani juz profesorowie: Gozdek, Szala, oraz niewspomniana
      Mikołajczak-Fryca, stali w opaskach solidarnosciowych i bronili wejścia do
      szkoły. Czuliśmy sie wtedy okropnie, że oni nasi nauczyciele, po 4 latach
      wspólnej nauki tak nas wystawili i kosztem naszych nerwów, a nawet przyszłości
      (nie wiadomo było kiedy matura sie odbędzie i czy zdążymy na egzaminy na studia)
      załatwiali swoje interesy. Osobą, która nas nie zawiodła był Maniek. To on
      starał się jak mógł, załatwiał lokal zastepczy w Modraczku a nawet wiem, że
      płakał, że nigdy jeszcze tak nie zawiódł swoich uczniów. On nas nie zawiódł!!!
      i dlatego na pożegnanie dostał brawa na stojąco od wszystkich maturzystów. Mimo
      wszystko 4 lata w szkole wspomianm bardzo miło.
      Pamiętacie Pakulską, Redzdimską, Drozdowską, biologicę - nie pamiętam nazwiska,
      ale mówiliśmy na nią "Rzęska" - b. sympatyczna albo prof. od rosyjskiego, która
      puszczała przez cały tydzień "Doktora Żywago" na video?

      Pozdrawiam wszystkich byłych i obecnych uczniów 5:)
      • Gość: BETI Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 02.07.01, 15:06
        Czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego w I dziesiątce rankingu liceów nie
        ma "piątki"? Przecież to dobra szkoła (przynajmniej była). Owszem
        przeczytałam "Jak tworzyliśmy ranking", ale on niczego nie wyjaśnia... Jest tam
        np. 'ósemka", którą kiedyś kończyła moja siostra, gdzie poziom i atmosfera nie
        dorównywałała V. Po prostu smutno mi sie zrobiło jak nie znalazłam "piatki" w
        rankingu.
        Pozdrawiam wszystkich "piątkowiczów"
        • Gość: fin Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 02.07.01, 16:44
          Gość portalu: BETI napisał(a):
          > Czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego w I dziesiątce rankingu liceów nie
          > ma "piątki"? Przecież to dobra szkoła (przynajmniej była).

          A przypomnij sobie twoją rozmowę z niejakim remi z zeszłego tygodnia. Może jednak gosć miał
          rację?
          Jak w szkole zaczynają rządzić uczniowie, to musi ona zejsć na dziady.
          Sama zresztą napisałas:
          "Fizyki nie znosiłam, ale
          uniosłam sie ambicją i bardzo przyłożyłam się do tego przedmiotu. Jak Kapela
          odeszła olałam fizykę i wcale tego nie żałuję... "
          A co do Kapeli, to chyba nie masz racji, nie przypominam sobie, żeby akurat ona lepiej
          traktowała chłopców.
          • Gość: Cinol Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: 192.168.180.* / 192.168.202.* / *.nokia.com 06.07.01, 16:03
            He, he, a co powiecie na sklad Kapela, Warszawska, Gozdek (jeszcze pod
            panienskim), Szalla? Byly takie czasy i takie klasy (matura '89) co przez ten
            magiel przechodzily... Na szczescie pierwsza pania klasa BETI skutecznie
            wykopala, bo dziewczyny by do matury w zdrowiu psychicznym nie dotrzymaly. Plec
            brzydsza zreszta rowniez, ale to fakt, ze na laski byla ona mocno cieta. Duet
            Kapela-Warszawska byl nie do pobicia. Jesli fiza wypadala zaraz po chemii,
            dawalo to 90 min takiej dawki adrenaliny, jakiej zaden horror teraz nie
            zapewni. Obie panie sztuke terroryzmu belferskiego opanowaly do perfekcji i z
            zamilowaniem ja stosowaly...
            Co do duetu Gozdek-Szalla zas, to mimo magla intelektualno-fizycznego,
            wiedzielismy, ze na dobra droge nas to prowadzi, a sentyment zostal do dzisiaj.
            A moze nie tylko sentyment, bo jeszcze niejeden cytat gdzies po lbie sie
            kolacze, a i miesnie wyrobione na doksztaltach jeszcze nie calkiem tluszczem
            zarosly :)

            Serdeczne zdroweczko dla wszystkich!
            • Gość: Freeride Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.bydgoski.pl 06.07.01, 18:20
              Mnie osobiście do rozpaczy doprowadzał tercet: Butny - Warszawska - Teodorowska
              (francuski). I tak jak wspomniał przedmówca miałem "szczęście" w 2 lub trzeciej
              klasie mieć te przedmioty jeden po drugim... Tym, którym znudziły się już skoki
              na bungee czy nurkowanie głębinowe polecam rok takiego sportu ekstremalnego:))))
              Najnormalnie w świecie miałem wtedy mdłości ze strachu.
              Najlepsze zaś były metamorfozy Warszawskiej po naszych regularnych skargach do
              Mańka za wyzywanie nas od tępaków i średnią ze sprawdzianów 1,5. Wyglądało to
              tak, że Maniek przychodził na wizytację, siadał w ostatniej ławce po czym
              zasypiał. Podczas takiej lekcji miało się wrażenie, że nad panią W. unosi się
              aureola a promienny uśmiech i dobra rada przez wieki będą opromieniać
              maluczkich i wątpiących w jej dobre intencje:))) I tak w koło Macieju....
              pozdr.
            • Gość: BETI Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 06.07.01, 21:44
              Gość portalu: Cinol napisał(a):

              > He, he, a co powiecie na sklad Kapela, Warszawska, Gozdek (jeszcze pod
              > panienskim), Szalla? Byly takie czasy i takie klasy (matura '89) co przez ten
              > magiel przechodzily...

              Oj były..., ja tez jestem z tych, co doświadczyły tego "zestawu"

              Na szczęscie pierwsza pania klasa BETI skutecznie
              > wykopala, bo dziewczyny by do matury w zdrowiu psychicznym nie dotrzymaly. Plec
              >
              > brzydsza zreszta rowniez, ale to fakt, ze na laski byla ona mocno cieta. Duet
              > Kapela-Warszawska byl nie do pobicia.

              Tu w tym miejscu muszę wyjaśnić tę sprawe z Kapellą (tak sie chyba pisało?). Otoż
              to nie tylko moja klasa przyczyniła się do końca "legendy" wspomnianej fizyczki.
              A oprócz tylu pałek na półrocze, przegięła gdy jedna z dziewczyn odpowiadała i
              strasznie się denerwowała. Kapela zaczęła się z niej nabijać w chamski sposób;
              Agnieszka nie wytrzymała i kulturalnym choć stanowczym tonem powiedziala
              Kapeli,że te jej niemądre uwagi są nie na miejscu i przez nie nie może się skupić
              na rozwiązywaniu zadania. Klasę i Kapellę wcięło, ale kobieta zamiast potraktować
              Agę poważnie, dopiero zaczęła ją wyzywać, skończyła na "kur....". Brrrrr...

              Jesli fiza wypadala zaraz po chemii,
              > dawalo to 90 min takiej dawki adrenaliny, jakiej zaden horror teraz nie
              > zapewni. Obie panie sztuke terroryzmu belferskiego opanowaly do perfekcji i z
              > zamilowaniem ja stosowaly...
              > Co do duetu Gozdek-Szalla zas, to mimo magla intelektualno-fizycznego,
              > wiedzielismy, ze na dobra droge nas to prowadzi, a sentyment zostal do dzisiaj.
              >
              > A moze nie tylko sentyment, bo jeszcze niejeden cytat gdzies po lbie sie
              > kolacze,

              No, jakie cytaty pamiętacie?
              Oto moje:
              "kobieto puchu marny,
              ty wietrzna istoto.."
              MIckiewicz, Dziady, Cz. ? (na pewno nie III)

              "zemsta, zemsta, zemsta na wroga
              z Bogiem i chocby mimo Boga..."
              Słowacki. Kordian (?)


              a i miesnie wyrobione na doksztaltach jeszcze nie calkiem tluszczem
              > zarosly :)
              >
              > Serdeczne zdroweczko dla wszystkich!

              • Gość: kika Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: 213.25.95.* 07.07.01, 19:38
                Chciałabym wyjaśnić dlaczego ( moim zdaniem ) piątka ma tak niskie
                notowania.Otóż nauczyciele przepychają z klasy do klasy bardzo słabych uczniów
                i w rezultacie klasy są przepełnione 'tłukami', a także co roku piątka ma mało
                chętnych i przyjmuje 'odpady' z innych szkół.
                Miejmy nadzieję,że ten stan będzie się poprawiał z roku na rok, a nie pogarszał.
                Pozdrawiam
                  • Gość: Włodek Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: 213.77.40.* 12.07.01, 00:00
                    Cześć! Tu Włodek ale nie Szala. Ja zdawałem maturę w 95 roku, klasa "autorski
                    human", podaję co ciekawsze osoby; Polski - Pakulska, WF - wiadomo Szala,
                    historia - Ogóras, chemia - maniek, geografia - GOL!, mata - tak "Butna" pani,
                    angol - Gralik (miałem dwa tygodnie temu okazję widzieć się z nim). V mile
                    wspominam, chociaż studia bardziej sympatycznie. Ale co tam
                    osoby z klasy, które zapadłu mi w pamięci najbardziej:
                    Ania Majewska
                    Sylwia Bagińska
                    Paweł Turczynowicz
                    Jakub Stankiweicz
                    Aneta Wesołowska
                    Iwona Kacperska
                    Przemek Ogonowski
                    Daniel Białek
                    Tomek Mazurek
                    może ktoś z Was zna kogoś z tej listy
                    Co do Wołoszyna, to był tki nieudacznik, kiedyś zamknęliśmy go samego w klasie
                    na całą dużą przerwę. Przerwa się skończyła, Ogóras otwiera salę i łapie się za
                    brzuch ze śmiechu, bo Wołoszyn wyskakuje wściekły i skacze jak młody kogut.
                    takie to były historie różne, a pamiętam jeszcze
                    wyciągnięcie całego węża strażackiego, próba łączności przewodowej pomiędzy
                    salą PO a końcem korytarza itd. itd.
                    • Gość: Alina Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.chello.pl 21.11.01, 11:31
                      Cześć Włodek, ja pamiętam nie tylko Mańka (cudowny człowiek, jedyny belfer na
                      świecie, który znał nazwiska i sytuacje rodzinne wszystkich swoich uczniów i ku
                      radości rodziców nauczył mnie, że istnieje coś takiego jak spódniczka w
                      damskiej garderobie), ale także i Ciebie. Ja byłam rocznik niżej, w bratniej
                      humanistycznej autorskiej prof. Łojek i jeździliśmy razem na obozy "naukowe" do
                      Kościeliska.Wprawdzie Twój wpis ma starą datę, ale może tu jeszcze kiedyś
                      zajrzysz.
                      Swoją drogą, dziwię się, że tak mało na tej stronie wspomnień o prof. Łojek
                      (polski),Frycy (łacina), Ogórze (historia) to też był niezły tercet. A jeżeli
                      chodzi o klan Szalla, to mnie jeszcze angola uczyła córka słynnego małżeństwa
                      wuefistów - Katarzyna.
              • Gość: Cinol Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: 192.168.180.* / 192.168.202.* / *.ext.nokia.com 13.07.01, 13:38
                Gość portalu: BETI napisał(a):

                > Gość portalu: Cinol napisał(a):

                > > Co do duetu Gozdek-Szalla zas, to mimo magla intelektualno-fizycznego,
                > > wiedzielismy, ze na dobra droge nas to prowadzi, a sentyment zostal do dzi
                > siaj.
                > >
                > > A moze nie tylko sentyment, bo jeszcze niejeden cytat gdzies po lbie sie
                > > kolacze,
                >
                > No, jakie cytaty pamiętacie?
                > Oto moje:
                > "kobieto puchu marny,
                > ty wietrzna istoto.."
                > MIckiewicz, Dziady, Cz. ? (na pewno nie III)
                >
                > "zemsta, zemsta, zemsta na wroga
                > z Bogiem i chocby mimo Boga..."
                > Słowacki. Kordian (?)
                >

                A to moj ulubiony:

                Milosc,
                Milosc,
                Milosc,
                Dupa.
      • Gość: sarani Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.chemnet.com.pl 30.07.01, 11:03
        Ja również zdawałam maturę w czasie owego sławetnego strajku w 1993r.
        Stwierdziłam nawet, że będziemy jak Kolumbowie, tyle że rocznik 74 - pójście do
        podstawówki - stan wojenny, koniec podstawówki - odzyskanie demokracji, koniec
        liceum - pierwsze rozczarowania demokracją i strajk :) Ale ja raczej się
        solidaryzowałam z nauczycielami, niż miałam im to za złe. Poza tym był to
        dodatkowy tydzień na naukę ;) Byłam z klasy humanistycznej, wychowywał nas
        Ogór, który załamywał ręce nad naszymi absencjami :) Ale że wyniki mieliśmy
        dobre to cóż miał z nami zrobić :)) Zaś Pani Kumkowska była i jest dla mnie
        mistrzynią przekazywania kultury i tradycji języka polskiego. Pozdrawiam
        wszystkich z humana, odezwijcie się jeśli czytacie ten portal :)

        sarani@poczta.onet.pl
      • Gość: bozena Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.bsb.com.pl 04.12.01, 08:39
        Gość portalu: japist napisał(a):

        > Czy naprawdę nie odezwie się ktoś, kto kończył w latach 70-tych ?
        > Za starzy na internet ?
        > Jarek S., IV "a" w '77-mym

        Miło wspominam lata szkolne w V LO , a szczególnie dyr.M.Szczerbę i lekcje chemii
        z nim. Moja klasa była dosyć widoczna w szkole, ponieważ mieliśmi chłopaków
        grających na gitarach i oni tworzyli zesół muzyczny.
        Może się ktoś odezwie z mojej klasy, a była to IV e - ogólna - matura 79r.
        Pozdrowienia dla wszystkich nauczycieli i absolwentów V LO.
        Bożena Sz.
        • Gość: bogina Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.01, 17:24
          Moi mili ptaszkowie. Może wyjdę na dinozaura, ale pamietam "piatkę" z czasów jej
          pierwotnej lokalizacji na Kapuściskach, w SP 49, do której chodziłam. A potem
          za "piatką" powędrowałam na "Łuczniczkę". Kończyłam ogólniak w 1974 i mam
          wrażenie, że należałam do ulubieniec Mańka. Po prostu nie taki diabeł straszny,
          jak go malują. Maniek odkrył swoją delikatną skórę przy okazji tworzenia
          Kręgu Instruktorskiego Harcerstwa. Po za tym krążyły o nim legendy, na które
          nie zasługiwał. Ale pamiętam też pogoń w tramwaju za moją koleżanką, która nie
          miała kapsla na berecie, a tarcza gdzieś jej zaginęła. To dzięki inicjatywie
          mojego rocznika Pan Kubicki-plastyk stworzył projekt "Leonka". Maniek był
          skłonny iść na ustępstwa, jeśli mieliśmy argumenty. Ale też za naszych
          czasów "piątka" była znana i to z dobrej strony -szkoda,że teraz nie.
          bogina@inter-hurt.com.pl; inter-hurt@psi.com.pl
    • Gość: Anka Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: 195.116.218.* 17.07.01, 16:05
      Maniek jest chyba wiecznie żywy jak Lenin. Kiedy zjawiłam się w "piątce" kilka
      lat po maturze (a było to w pamiętnym 1993 roku) Maniek mnie poznał. Z "piątki"
      mam całkiem fajne wspomnienia, mimo tego, że musiałam biegać w spódnicy.
      Szczególnie miło wspominam profesora Wojtczaka, który uczył nas chemii (czy
      ktoś go pamięta?). Przy okazji pozdrawiam wszystkich absolwentów najlepszego
      L.O w Bydgoszczy!
    • Gość: Alka Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: 212.160.204.* 20.07.01, 09:43
      Zdawalam mature w 1991. Konczylam humanistyczny. Wspaniale wspominam Manka,
      dlugasne spodnice, nieco gorzej Warszawska, Wachowska od historii (co sie z
      nia teraz dzieje?. Moja wychowawczynia byla p. Kumkowska wowczas, aktualnie
      p.Krutnik. Chemii do dzis nie cierpie, historia pozostala moja pasja, ale nie
      dzieki Wachowskiej, a zamilowanie do wierszy i ksiazek wpoila mi p. Krutnik.
      Dzieki V-ce mam fantastyczne przyjaciolki, z ktorymi do dzis utrzymujemy
      regularne kontakty (pewnego pamietnego sylwestra opijalysmy niezwykle hucznie
      nasze dziesieciolecie znajomosci :))) ) Ogolnie jestem strasznie dumna ze
      konczylam V :)))))
      • Gość: dorw Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: proxy / *.bp.com.pl 17.10.02, 10:02
        Gość portalu: Alka napisał(a):

        > Zdawalam mature w 1991. Konczylam humanistyczny. Wspaniale wspominam Manka,
        > dlugasne spodnice, nieco gorzej Warszawska, Wachowska od historii (co sie z
        > nia teraz dzieje?. Moja wychowawczynia byla p. Kumkowska wowczas, aktualnie
        > p.Krutnik. Chemii do dzis nie cierpie, historia pozostala moja pasja, ale nie
        > dzieki Wachowskiej, a zamilowanie do wierszy i ksiazek wpoila mi p. Krutnik.
        > Dzieki V-ce mam fantastyczne przyjaciolki, z ktorymi do dzis utrzymujemy
        > regularne kontakty (pewnego pamietnego sylwestra opijalysmy niezwykle hucznie
        > nasze dziesieciolecie znajomosci :))) ) Ogolnie jestem strasznie dumna ze
        > konczylam V :)))))

        no to jesteśmy z jednej klasy :)) Różę wspominam b. ciepło. i okazuje się, że
        nie ja jedna. na Warszawską kilka razy natknęłam się w busie z Fordonu - z
        zaciętością tygrysicy i swym cynicznym uśmiechem na twarzy walczyła o miejsce
        siedzące. wywalczyła. Wachowską dostrzegam na działkach w Wudzynie - pieli,
        sadzi i wygląda jak miła starsza pani. ale chyba mnie nie poznaje, gdy ją
        pozdrawiam. a mi nawiązywac rozmowy się nie chce... (bo za co???!!!)
        co u twoich przyjaciółek? co robicie? ja mam większy kontakt z męską częścią
        klasy. w Warszawie, Poznaniu, Bydgoszczy - panowie rzeźbią w słowie - może
        właśnie dzięki Róży :))
        serdecznie pozdawiam
    • Gość: ginger Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.szubin.sdi.tpnet.pl 14.08.01, 14:00
      Zdawałam maurę w 97''Byliśmy chyba jednym z ostatnich "dobrych" roczników.My
      zdawaliśmy do tej szkoły,a nie przyszliśmy z "łapanki" ;-)Mieliśmy fantazję!!!
      Pozdrawiam moich ulubionych nauczycieli: panią Ługowską-francuski,panią Gozdek-
      polski,skarbnica haseł typu "orgazm intelektualny" ;-),panią Szallę-za jej
      układy gim. składające się z ok 15 pozycji ;-)))Wszystkie moje koleżanki i
      kolegów z "francuskiej"-Pata,Gosia,Aśka,Przybol,Pyciu,Niziołek
      Musimy sie spotkać!!!!!
        • baxter1 Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz 19.12.01, 23:33
          Wow! Zamiast pracować czytam wszytskie maile o V. Kończyłem w 1986 i chyba z
          tego rocznika jestem jedyny ( na razie). Szkoła była taka z-ista, bo ludzie
          byli strasznie nakręceni, czy jeszcze są tacy w obecnych czasach. Jak
          zaczynałem w 1982r. to renesans przeżywała moda mini,a szkole u Mańka to 100%
          frekwencja. Lody na patyku się chowają!!! A nauczyciele, cóż moim zdaniem nr 1
          ex equo : GOL i SZALA, ( jedyni u których nie można było robić ostrych jaj. My
          mieliśmy nawet sposoby na Warszawską !!! Wieloma z pozostałych winien zająć
          się IPN, za proklamację bolszewizmu, kłamstwo katyńskie itp. W 1983 ( stan
          wojenny ) wielkim pługiem do odgarniania śniegu napislaiśmy przed szkołą "
          SOLIDARNOŚĆ" , a Maniek kazał to Stachowi ( czy ktoś pamięta STACHA - woźnego)
          zamazć, mimo, iż śnieg walił jak cholera. O tym też pamiętamy, że oazą wolności
          były w tamtych czasach nasze dusz, a nie ( niestety większość ) nauczycieli ani
          Maniek czytajacy przed radiosupeł peany na cześć Wilikiej Socjalisticzeskiej
          Rewolucji...

          Czekam na respons.

          I pozdrawiam wszystkich , a szczególnie z lat 1982-1986
      • Gość: squirrel Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.lestel.com.pl 28.02.02, 15:27
        Witam wszystkich "piątkowiczów"
        jak widzę mój rocznik `92 odszedł w zapomnienie :-(((
        nikogo nie widzę z tego rocznika a szczególnie z rozszerzonego angielskiego i
        jest mi smutno.
        jak jesteście to dajcie znać katarzyna.kwasniewska@lestel.com.pl
        Miałam to szczęście jak się okazuje, że naszą wychowawczynią była właśnie
        p.Świtalska. A kto miał niesamowitą przyjemność chodzić na lekcje z pania Mary
        Allbery.... to były dopiero lekcje :-)))
      • kasia03 Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz 21.01.03, 13:09
        Gość portalu: Bea napisał(a):

        > Zyje i ma sie nizle. Nawet nadal mieszka w szkole. Nawet widzialam zarska od
        > rosyjskiego.matura - 1985 r.
        ja również zdawałam maturę w '85 - mat-fiz z Kapelą w roli wychowawcy. Szukam
        ludzi z mojej klasy. Teraz jestem w Olsztynie.Pozdrawiam
        wszystkich "piątkowiczów".
    • Gość: margot Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.02, 01:45
      A czy ktoś jeszcze pamięta salę 01 w podziemiu? Maniek sprowadził tam nie tylko
      komputery ( ZX- Spectrum, Schneidery<Fuck jak to się pisze?>) ale i cudo lat 80-
      tych - magnetowid. Czy ktoś był (1986-1987) w czasie słynnej zadymy kiedy
      Maniek wparował przemocą do 01 pytając co oglądamy? No był to co prawda film z
      biologii jak staraliśmy mu się wmówić, ale trudno było znaleźć w nim choć jeden
      fragment, który nie pokazywałby dosadnie rozmaitych sposobów rozmnażania ludzi.
      Maniek zamknął magnetowid na miesiąc. Ale była jazda!!!

      Pozdrawiam, a szczególnie maturzystów 1989.
      • Gość: viki Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 01.03.02, 11:14
        Odwiedzilam VLO po 20 latach, bo chcialam zapisac moje dziecko do gimnazjum.
        Wyobrazcie sobie, ze wchodze, tzn . przekraczam prog szkoly i... kogo widze, no
        kogo?
        Manka we wlasnej osobie!!!Wyrosl jak zwykle spod ziemi, tak jak kiedys , gdy
        sprawdzal nam dziewczynom obecnosc tarcz i spodniczek!!!
        Poczulam sie jak dawniej, zaraz przedstawilam sie panienskim nazwiskiem , a
        Maniek mowi- no od razu wiedzialem, ze jakas znajoma twarz.
        Tak mnie naszly wspomnienia z liceum, ze dzisiejsza noc mam do tylu:)))
        Pozdrawiam
        klase mat-fiz, matura 82, wychowawczyni P. Tamara Gałązka
          • Gość: ASiK Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: 213.76.129.* 21.08.02, 15:14
            Gość portalu: fin napisał(a):

            > Gość portalu: ASiK napisał(a):
            >
            > > Klasa 01 z magnetowidem, była szczególną osłodą na lekcji łaciny:)) (szkod
            > a, że
            > > nie mogę sobie przypomnieć jak nazywała się łacinica - jeśli pamiętacie to
            >
            > > napiszcie)
            >
            > Może Ritter (nie jestem pewien, czy przez dwa "t")
            > Pozdr
            Może, a imię?
            Pamiętam, że miała długie blond włosy, zupełnie proste i była stanu wolnego.
            pozdrawiam
            • Gość: ASiK Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: 213.76.129.* 21.08.02, 15:39
              może się mylę, ale to imie łacinicy nie dawało mi spokoju.
              Czyż nie miała na imie Gabrysia?? Ritter - nawet pasuje:)))
              pozdrawiam
              Joanna


              Gość portalu: ASiK napisał(a):

              > Gość portalu: fin napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: ASiK napisał(a):
              > >
              > > > Klasa 01 z magnetowidem, była szczególną osłodą na lekcji łaciny:)) (
              > szkod
              > > a, że
              > > > nie mogę sobie przypomnieć jak nazywała się łacinica - jeśli pamiętac
              > ie to
              > >
              > > > napiszcie)
              > >
              > > Może Ritter (nie jestem pewien, czy przez dwa "t")
              > > Pozdr
              > Może, a imię?
              > Pamiętam, że miała długie blond włosy, zupełnie proste i była stanu wolnego.
              > pozdrawiam
    • Gość: Kaczor Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.bydnet.com.pl 27.06.02, 19:27
      Hej dinozaury i konsumenci "zielonego bydgoskiego"browaru,czy macie jeszcze w
      szafie granatowe mundurki i czapeczki z daszkiem?Czy pamiętacie gitarowe riffy
      Sieciecha i "Fatsów"?A może jeszcze Bosmana Gulewicza i "Marychę Blusa"?
      Przecież to właśnie Mańkowi zawdzięczamy ten klimat i luz,co w tamtych latach
      było zjawiskiem unikalnym w tego typu szkołach.Piszcie do starykaczor@msn.com
      • nodorf Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz 24.08.02, 15:52
        Gość portalu: Kaczor napisał(a):

        > Przecież to właśnie Mańkowi zawdzięczamy ten klimat i luz,co w tamtych latach
        > było zjawiskiem unikalnym w tego typu szkołach.Piszcie do starykaczor@msn.com

        To miałeś sporo szczęścia, stary. Za moich czasów wiało tam już syndromem
        schyłkowego Breżniewa i Talibanem.
    • Gość: dzięcioł'89 Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.02, 15:46
      aż mi łzy ze wzruszenia przesłoniły ekran. Świtalska, Marczak, Warszawska,
      Kapela, Wachowska, Szalla, "Frytka", "Żarówka", Łojek, Pakulska, Sieradzka
      (świetej pamięci), Krześniak, Juraszek, pan "generał" od strzelania na PO,
      Ogórek, Gol nie wszyscy mnie uczyli, ale wszystkich ich miło wspominam z
      perspektywy lat. To na prawdę była dobra szkoła i świetni ludzie
      Pozdrowienia
      pitukl@yahoo.com
      • Gość: ricobe Re: Pamiętający Mańka z V LO Bydgoszcz IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 01.04.03, 19:53
        Czytałem te wszystkie listy z niemałym wzruszeniem przez ostatnie dwie
        godziny. Jestem już nie dinozaurem, ale "kamieniem węgielnym" - tak, tak,
        MATURA'74. Pozdrawiam wszystkich absolwentów. Widziałem się z wami na 40-leciu
        naszej "budy". Szkoda, że niektórzy z Was nie mogą się spotkać. Moja klasa 4c
        spotyka się co rok. Robimy to w każdy październik. Przyjeżdżają absolwenci z
        różnych zakątków świata. Najdalej ma Bohdan C. bo aż z Australii.
        Przyrzekliśmy, że będziemy to robić zawsze. Niestety bywa i tak, że nie
        wszyscy absolwenci mogą przybyć na spotkanie. Ostatnio zabrakło z naszej klasy
        znanego, bardzo dobrego aktora Romana Gramzińskiego. Cześć jego pamięci.
        "KAMIENIE WĘGIELNE" pokażmy młodszym kolegom, że buda była naprawdę dobra, że
        jak się tylko chce, to można się spotkać i powspominać słynną V-kę MANIUSIA.
        Pozdrowienia ze Słupska. Mój adres: ricobe@tlen.pl
        PS. Piszcie o swojej szkole same dobre rzeczy, a będziecie dobrymi ludźmi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka