unsatisfied6
03.08.06, 21:58
odwiedziłem własną dalszą nieco rodzinę - okazuje się , że ludzie których
szanowałem byli w SB , a najgorsze jest to , że nie widzą w tym nic
niewłaściwego :((
gołym okiem widać różnicę między braćmi i siostrami - ci z SB i ci co do
SB nie należeli . jedni mówią że mamy raj w Polsce a drudzy , że piekło .
tym z przeszłością z SB niczego nie mogłem zarzucić - są bardzo towarzyscy ,
są ludźmi z inicjatywą i lubiani w środowisku , chętni do pomocy , pełni
optymizmu i wiary w przyszłość naszego narodu . ci bez przeszłości w SB
szukajacy szczęścia za granicami lub w murach kościoła , lub przedą z dnia
na dzień bez większych perpektyw na przyszłość i jeden alkoholik .