ser.86
09.08.06, 20:22
Oto jedno z pytan do Hansjoerga Wirtza Prezydenta Europejskiego Stowarzyszenia Lekkiej Atletyki,
wcale (jak nieraz bywa) nie majace w domysle dopraszanie sie o pochwaly:
PAP: Polska od kilku lat intensywnie zabiega o organizację międzynarodowych imprez
lekkoatletycznych. Czy nie jest pan zdegustowany tą natarczywością?
Hansjoerg Wirz: Absolutnie! Pochwalam taką postawę, chociaż nie wszystkie starania prowadzą do
sukcesu, ale nie trzeba się zrażać niepowodzeniami. Tak jak w sportowej rywalizacji bywa, zwycięzca
może być jeden. Gościłem wraz z członkami EAA w Polsce kilkakrotnie, głównie w Bydgoszczy. To
dobre miejsce do organizowania lekkoatletycznych zawodów, choć stadion jest kameralny i
wysłużony. Nie można opierać się tylko o ten jeden obiekt. Powinny powstawać nowoczesne w
różnych miastach, a wówczas Polska miałaby więcej możliwości. Ale i tak jest to ewenement, że
mając tylko jeden stadion z odpowiednią licencją dostaliście aż tyle imprez i to nie tylko europejskiej
rangi. Uważam, że za mało wykorzystujecie te zawody do popularyzacji lekkiej atletyki. Popatrzcie
jak robią to na przykład Szwedzi przy okazji mistrzostw Europy.
---------------------
Czyli ostateczne potwierdzenie, ze jesli lekka atletyka w Polsce to tylko u nas :)