W kontekscie wypedzonych...

15.08.06, 12:18
Czy ktos sie orientuje, jak w Bydgoszczy wygladala sprawa przejmowania
majatkow, mieszkan, wysiedlania Polakow po opanowaniu miasta przez Niemcow w
IIWS?
    • leszek21 Re: W kontekscie wypedzonych... 15.08.06, 14:45
      Polecam lekturę Historii Bydgoszczy t. III lata 1939-1945.
      A do czego ci to konkretnie potrzebne?




      • rokoman Re: W kontekscie wypedzonych... 15.08.06, 15:04
        Tom II Historia Bydgoszczy! Przypominam, że na mocy Traktatu Wersalskiego
        Bydgoszcz, jako miasto zostało przyznane Polsce. Po 1918 roku do 1939 zmieniła
        się bardzo struktura demograficzna mieszkańców Bydgoszczy. W dniu wybuchu II
        wojny światowej Bydgoszcz zamieszkiwało niecałe 20 % ludności pochodzenia
        niemieckiego. Wszelkie sprawy związane z wysiedleniami po zakończeniu wojny
        Bydgoszczy nie dotyczą. A do czasu wybuchu II wojny św. ludność polska i
        niemiecka dość zgodnie ze sobą współżyły.
        • rokoman Re: W kontekscie wypedzonych... 15.08.06, 15:14
          Wiem, że wysiedlanie Polaków z mieszkań dotyczyło rejonu Błonia z uwagi na
          lotnisko wojskowe. Rodziców wyrzucono wtedy z budynku zwanego Watykanem przy
          ul. Żwirki i Wigury. Na budynku wisi tablica pamiątkowa. Niemcy rozstrzeliwali
          Polaków przed budynkiem lub po przepędzeniu, na Stadionie Polonii przy ul.
          Sportowej. Taki mały epizod tych tragicznych lat.
        • mrall Re: W kontekscie wypedzonych... 15.08.06, 16:28
          Dzieki. Nie posiadam.
          Chodzi mi o dzialania wladz niemieckich wobec Polakow w czasie IIWS i nie mam
          na mysli znanych z ksiazek wypadkow, ale jakies wspomnienia rodzinne.
      • mrall Re: W kontekscie wypedzonych... 15.08.06, 16:22
        Dzieki. Jest to osiagalne w sieci?
        Tak mi przyszlo do glowy w zamieszaniu owej wystawy w Berlinie i wspomnien
        moich rodzicow z Gdanska. Tam Niemcy dosc czesto przesladowali Polakow po
        IX.1939r. Niewygodnych, podejrzanych wywalali z mieszkan, wysylali na roboty do
        Niemiec, zmuszali do pracy na swoja rzecz, zsylali do obozow; tak zginal np.
        moj dziadek-kolejarz.
        Tu jestem element naplywowy. Rodzina zony takze.
Pełna wersja