ethanak
21.08.06, 17:20
Czemu nasi durni decydenci od inwestycji i rozwoju rezygnują z pewnych rzeczy
na zasadzie że ktoś powie że nie można więc oni nic nie zrobią w tym
kierunku.Najlepszy przykład to bydgoskie starania o SSE.Zadam pytanie ale
pewnie odpowiedź jest taka jakiej się spodziewam : jakie działania podjął
Filipiak i Urząd Miasta od czasu umiejscowienia SSE w Łysomicach dla
umiejscowienia jakiejś podstrefy innej strefy w Bydgoszczy?Żadne?Teraz
pewnie "kadry zarządzające" lotniskiem nic nie robią w sprawie wpisania
lotniska na TEN-T...Czemu?Bo przecież gazety piszą i pan minister powiedział
że nie można tego zmienić.Jestem w stanie się założyć że łodzianie cały czas
próbują.I zapewne im się to uda a my jak zwykle zostaniemy z ręką w
nocniku.Jakaś zasługa pewnie w tym jest niewspółpracującego z miastem urzędu
marszałkowskiego.No bo wyobrażacie sobie sytuację że ktoś z Torunia z UM
dzwoni do Bydgoszczy żeby poinformować o czymś co mogłoby być pomocne ale nie
ma obowiązku o tym informować?Bo ja nie.Wyobrażam sobie za to inną sytuację
jak urzędnicy urzędu marszałkowskiego pod dyktando achramowicza wspomagają w
godzinach pracy urząd miasta Torunia...Chociaż tak było tylko do pewnego
czasu - teraz już za blisko do wyborów samorządowych...