unsatisfied6
21.08.06, 23:11
ja nie mam nigdy racji - rację ma ten kto kształtuje opinię .
ethanak krytykuje powstające sieci aptek - i ma rację . ale podaje
nieracjonalne argumenty swojej krytyki . nie chce dostrzegać źródeł
problemu uciekając przed dyskują .
piszesz o skutkach a nie piszesz o przyczynach - wystarczy się przejść
do apteki , jak pisze i zaobserwować ....
twarze pracowników aptek zmieniają się jak w kartach przy tandetenj grze
karcianej .
który z nich odważy się pracować wg norm etyki farmaceuty ? zjawisko ,
o którym pisze ethanak , to skutek a przyczyną jest to , że farmacueta jest
ubezwłasnowolniony przez pracodawcę i zmuszany do wykonywania czynności
sprzecznych z etyką pracy zawodowej . drugą przyczyną jest otwarcie zaocznych
studiów dla farmaceutów , którzy wyprą z rynku pracy , tych co mają objekcje
nieetycznych praktyk .
faramceuci są coraz częście zatrudniani na czas określony - mogą być
zwolnieni z dnia na dzień .
zaniża się ustawowo ich pensje przez wydłużenie stażu , który mają za darmo
odpracować w aptece .
powinno się wprowadzić ustawę 15 lat temu , jak to w innych krajach się
praktykuje , że właścicielem apteki może być tylko farmaceta . tego domagały
się i izby aptekarskie i środowisko farmacutów ale ustawodawca miał pewnie
inne zamiary względem i tej grupy zawodowej i względem okazuje się interesów
pacjenta i względem środków przeznaczonych na służbę zdrowia - ktoś chciał
się nachapać , to się nachapał , a teraz niech pacjent łyka leki , czy mu
potrzebne ,czy nie , byle by kasa szła .
zasadniczym tematem rządu było czy ubezwłasnowolnić , czy uwłaszczyć
obywatela Polski . jakby uwłaszczył , to nie ma taniej siły
roboczej dla lobbystów ustaw .
przyjęcie ewentualnej ustawy 15 lat temu , której domagali się i farmaceuci i
izby aptekarskie , ponawiając swoje potycje do rządu wielokrotnie , było
sprzeczne z programem znanym wszystkim Polakom pod hasłami "meksykanizacja
gospodarki" - co praktycznie oznacz tanią siłę roboczą i nie uwłaszczenie
a ubezwłasnowolnienie i polityczne i gospodarcze - redukujące prawa coraz
większej rzeszy Polaków do prawa w głosowaniu na te same twarze w rządzie .