unsatisfied6
24.08.06, 07:38
więc tworzy się z nich wrógów dla nich samych promując w mediach walkę między
stołkami polityków Torunia i Bydgoszczy , angażując w to całe społeczeństwo .
biznes jest biznes - Rydzyk , gdyby tworzył przekaz publiczny tworzący
informację dla scalenia narodu i solidarnego skutecznego uczestnictwa
jego członków we wspólnym gospodarowaniu , nie miałby żadnego wsparcia
elit świata i jego głos byłby tylko znany wiernym z ambony . w polityce
nikogo by nie interesował , czy kandydat ma napletek , czy go nie ma .
jak łatwo osłabić kraj tworząc w nim społeczeństwo , które skacze sobie
do szyi jak wilki . nie chodzi o antysemityzm , anty-torunizm , Krzyżaków
z Malborka czy przynależności do PO lub PiS które prowadzą ze sobą wojnę
jak najwięksi wrogowie - chodzi o to , żeby Polak był sam sobie wrogiem .