ból po odejściu bliskiego kolegi

27.08.06, 15:43
straciłem niegdyś bliskiego kolegę - wodniak , ileż to wspólych
przeżyć nas łączyło ... nauczył mnie żaglować .

pojechał na żagle z kolegami .

często się przedtem wygłupiał , to fakt .
pamiętam jak kiedyś zrobił sobie żart ze mnie - gdzieś bokiem wyszedł
z kąpieliska , ja podniosłem alarm że go nie ma, koledzy parskali ze
śmiechu ..
Piotrek się pojawił gdy już biegłem w kierunku wody i wołałem innych kolegów
na ratunek ...


był dopiero po ślubie , świeżo po studiach- nie wiem ilu kolegów było z nim .
wypadły mu kluczyki od samochodu do wody i zanurkwał . już nigdy nie
wypłynął .

zbulerwesował mnie fakt , że koledzy nawet nie zauważyli braku Piotrka .
zwinęli manele i do domciu - zaniepokojona matka brakiem powrtotu syna
zaczęła dzwonić po kolegach . okazało się , że wszystkie rzeczy Piotrka
zostały porzucone w miejscu biwaku i nikt przy pakowaniu nawet nie zwrócił
uwagi na to , że go nie ma . wyciągnęli jego ciało po trzech dniach .

ostatnio słyszałem , że wywróciła się żaglówka na Mazurach - czterech
ocalało a jeden zaplątał się w liny i utonął . czterech wodniaków nie
było w stanie pomóc jednemu . czy wogóle ktoś przeliczył rozbitków
trzymających się wywróconej łajby ?

pamiętam incydent na dachu w USA - stanąłem na nieprzybitej desce i
raptowny chwyt kolegi który uratował mnie przed śmiercią lub
kalectwem - nie było żadnej nagrody , żadnego artykułu w gazetach ,
zwyczajna ludzka rzecz . w polskiej prasie , jak motorniczy zatrzyma
pociąg ratując pasażerów i siebie przed tragedią , rośnie to do rangi
wielkiego czynu .

niegdyś zatrzmał mi się samochód na autostradzie w USA - natychmiastowa
pomoc innych , by usunąć niebezpieczeństwo - trwało to kilka sekund ,
jakby się umówili ... trzy samochody . dwa asekurowały , jeden spychał
mnie na pobocze .

czy nie brak w naszym społeczeństwie zwyczajnego ludzkiego poczucia
solidarności z innymi członkami społeczeństwa ? dlaczego kierowcy nie
zatrzymują się dając pierwszeństwo dziecku z tornistrem ? dlaczego nie
przepuszczą kobiety z zakupami na przejściu dla pieszych ?

wrażliwy na bezpieczeństwo innych kierowca nawet nie pomyśli by cofnąć
samochód na przejściu dla pieszych - niewrażliwy nie zrozumie nawet swojego
absolutnie niedopuszczalnego zachowania na jezdni . za taki manewr z
potrąceniem matki z dwojgiem małych dzieci , które zanlazły się pod kołami
samochodu , zostaje ukarany przez sąd grodzki 200 zł mandatu ... osoba
pokrzywdzona nie zostaje wpuszczona na salę rozpraw .
    • rokoman Re: ból po odejściu bliskiego kolegi 28.08.06, 09:20
      Życzliwość, uśmiech, kultura zachowania, zrozumienie drugiego człowieka, chęć
      pomocy bliźniemu, ludzkie odruchy i cechy zdawało by się wrodzone, ustąpiły
      miejsca chamstwu, złośliwości, impertynencji, grubiaństwu, radości z krzywdy i
      cierpienia bliźniego. Chrześcijańska miłość bliźniego, zastąpiona została
      nienawiścią i pogardą. To efekt wieloletniego wpływu lewactwa, ośmieszania tych
      wartości i upodlenia dobroci! " Takie będą Rzeczpospolite, jakie ich młodzieży
      chowanie " / M.Rej /.
      • deltalima Re: ból po odejściu bliskiego kolegi 28.08.06, 10:10
        ponoć 98% społeczeństwa to katolicy więc brak 'chrześcijańskiej miłości
        bliźniego' zakrawa na paradoks. powinniśmy wręcz kipieć miłością bliźniego,
        nieprawdaż? a może masz po prostu pecha i wciąż trafiasz na te 2%?
      • unsatisfied6 zgadzam się - teraz na tym się tylko biznes robi 28.08.06, 14:46
        rokoman napisał:

        > Życzliwość, uśmiech, kultura zachowania, zrozumienie drugiego człowieka, chęć
        > pomocy bliźniemu, ludzkie odruchy i cechy zdawało by się wrodzone, ustąpiły
        > miejsca chamstwu, złośliwości, impertynencji, grubiaństwu, radości z krzywdy
        i
        > cierpienia bliźniego. Chrześcijańska miłość bliźniego, zastąpiona została
        > nienawiścią i pogardą. To efekt wieloletniego wpływu lewactwa, ośmieszania
        tych
        >
        > wartości i upodlenia dobroci! " Takie będą Rzeczpospolite, jakie ich
        młodzieży
        > chowanie " / M.Rej /.

        znika z dnia na dzień zwyczajna życzliwość i chęć pomocy drugiemu , chyba
        że na tym można interes zrobić - kościół katolicki dostał od podatników
        pośrednio przez środki unijne 8 000 000 000 zł tego roku za pomoc bliźniemu ,
        to tyle co wszysccy rolnicy w Polsce , za to żeby im się jesze jakoś opłacało
        karmić całą Polskę .

        "darowizna" unii dla kościoła to nic innego jak opodatkowanie polskiego
        podatnika na rzecz kościoła katolickiego . ile z tych 8000 000 000 zł byłoby
        miejsc pracy i o ile mniejsza pożywka dla najlepiej rozwijającej się branzy
        pomocy bliźniemu .
        • tytt Re: zgadzam się - teraz na tym się tylko biznes r 28.08.06, 15:25
          co ty mowisz! glemp kilka dni temu odswiezając sluby na jasnej gorze wyrażnie
          przestrzegal przed pieniędzmi-to niemozliwe, by takie moralizowanie wyglaszał
          prymas instytucji, ktora posiada najwiekszy majątek w kraju! bez pracy w
          dodatku i po przysiędze ubóstwa! coś krecisz!
Pełna wersja