lunch
29.08.06, 16:36
Świeże wiadomości z UZP: protest firmy Mobilis został odrzucony, wobec
oświadczenia ZDMiKP, że akceptuje warunki MZK. Z tego wniosek, że miasto
Bydgoszcz nie chce mieć nowych autobusów, które zaoferował Mobilis, woli za
kilka lat wyłożyć kasę na obowiązkową wymianę gratów w MZK.
Cóż, trudna sprawa. To oczywiste, że miasto musi dbać o działalność spółki
miejskiej, ale sama sytuacja, że do przetargu zorganizowanego staje miejska
spółka, a spełnienie wymogu zakupu nowego taboru dla miasta nie oznacza jego
otrzymania od przewoźnika, ale wręcz przeciwnie - konieczność jego
sfinansowania - jest chora.
I najśmieszniejsze, że nikt jeszcze nie wymyślił, co z tym robić. Może trzeba
było nie przekształcać tych firm w spółki, tylko traktować jako komunalną
jednostkę mającą zapewnić ileś tam procent przewozów i nie działającą dla
zysku? Można by wówczas tak zmodyfikować prawo, żeby zamówienia otrzymywała
bez przetargów (jak niemieckie Zielverbandy). Tyle że wiadomo, że firma,
która nie działa w warunkach rynkowych tak naprawdę nie ma racji bytu - jest
zreguły źle zarządzana, a jakość jej usług minimalna...