pomek5
01.09.06, 12:38
bydgoski ZUS swą niefrasobliwościa doprowadzil do śmierci pielegniarki Danuty
B. Od lat nieslusznie odmawial jej wyplacania renty, choc kobieta byla
sparalizowana i coraz bardziej chora. W koncu nie miala co jesc i tonęł a w
długach, aż zasłabła i zmarła.
Po smierci przyznal sie do nieslusznego zabrania renty, ale nikt za to nie
odpowiedział. Szerzej dzis w Expresie Bydgoskim, magazyn, strona M2.