Dodaj do ulubionych

ananasy - galaretka - porażka kulinarna :(

30.09.06, 17:00
własnie wyczytałam na opakowaniu galaretki, że świeże owoce kiwi i ananasa
powodują nie żelowanie się galaretki! jutro przyjęcie urodzinowe mojego
pięcioletniego mężczyzny, po raz pierwszy w życiu robię sernik na zimno (z
torebki) a tu taka klapa! miałam na masę serową położyc ananasy i zalac
galaretką :( w sprawach ciast i deserów jestem zupełną ignorantką (raz
upiekłam babkę, wyszła świetnie, kolejna miała zakalec a w zasadzie cała była
zakalcem i od tej pory nic nie piekę). tortu na szczęście nie ryzykowałam
piec tylko kupiłam mrożony... ładne by dziecię miało urodziny, jakbym jeszcze
z tortem zaczęła eksperymentowac...
to tak serio z tym ananasami? poratujcie, bo jak tak to wolę bez owoców
zrobic... a leczo wyszło takie przednie... czemu człowiek nie może byc
wszechkulinarnie uzdolniony? mam chandrę...
Obserwuj wątek
    • loola74 Re: ananasy - galaretka - porażka kulinarna :( 30.09.06, 17:07
      kobito, jak masz stracha kładz brzoskiwinie - taka moja rada :)))
      • andzina Re: ananasy - galaretka - porażka kulinarna :( 30.09.06, 17:19
        nie mam brzoskwiń, nie mam samochodu, coby pojechac do sklepu, nie mam małża
        (chwilowo) coby kogoś wypchnąc do sklepu.
        mam chandrę
        • loola74 Re: ananasy - galaretka - porażka kulinarna :( 30.09.06, 17:30
          szczerze powiedziawszy zwykle to sie kiwi nie scina, to prawda. ale o ananasach
          pierwsze słysze! mysle ze producent to napisal bo chcial sie zabezpieczyc oraz
          wpedzac w chandre takie kucharki jak ty ;)
          zmieniam rade - kładz te ananasy, jesli są z puszki to je najpierw dobrze
          odsącz i dla pewnosci daj do galaretki odrobine mniej wody. jesli okaze sie ze
          coś nie wyszlo dzwon do mnie, chetnie zjem zakalca ;))
    • andzina Re: ananasy - galaretka - porażka kulinarna :( 30.09.06, 17:29
      w akcie desperacji zadzwoniłam do mamy. na moje histeryczno-chandryczne
      pochlipywanie spokojnie i jakby z lekką nutką ironicznej wyższości wyjaśniła
      mi, że ananas z puszki nie jest świeży, tylko ... z puszki. to znaczy z
      kompotu, zalewy czy jak to się tam mówi. uffff troche mi ulżylo, ale mam
      nadzieję, że to się sprawdzi.
      • natalya20 Re: ananasy - galaretka - porażka kulinarna :( 01.10.06, 07:58
        to dzisiaj ta imprezka???? mam nadzieje ze wszystko jest jadalne:P hihihi
        wszystkiego naj dla malego solenizanta i udanej zabawy!!!
        • jusiadyk Re: ananasy - galaretka - porażka kulinarna :( 01.10.06, 09:18
          No to najlepszego dla Kacpra!
          • andzina Re: ananasy - galaretka - porażka kulinarna :( 01.10.06, 20:53
            urodziny jutro ale impreza dziś, właśnie się skończyła, ufff
            dwa dni między kuchnią a resztą chaty (gary, sprzątanie) teraz relaks przy
            piwku, a juro do pracy na 6:30... ale ciasto wyszło (w przenośni i dosłownie:),
            cała reszta jeszcze lepiej: leczo mniam, mniam, pałeczki z kurczaczka w
            ziołach, ryż z warzywami, kiełbaki na ciepło, sałatka
            ziemniaczana, "żółwiki" ... pękam w szwach. moja mama upiekła ananasowiec, ale
            w związku z "aferą ananasową" zamieniła ananasy na maliny... na dobre im to
            wyszło (i ananasom i malinom) pluszki lizac.
            od jutr dieta... :(

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka