Spó prezydenta z prezesem KPEC

05.10.06, 22:21
W czym rzecz? jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
Przecież to Pan Dombrowicz powołał Pana Radomskiego na funkcję prezeza KPEC,
a teraz za wszelką cenę chce się go pozbyć.
    • radca Re: Spó prezydenta z prezesem KPEC 05.10.06, 22:37
      czyzby znowu jakis niewypal ?

      radca
    • krysmat Re: Spó prezydenta z prezesem KPEC 06.10.06, 08:14
      Te niwypaly to chyba byli prezesi ;portu lotniczego,parku przemyslowego no i
      oczywiscie osoba w um do pozyskiwania srodkow UE.Dombrowicz musi przegrac te
      wybory.
      • rethymnon1 Re: Spó prezydenta z prezesem KPEC 06.10.06, 17:32
        Dombrowicz musi przegrac? to moze Piotrowska, pania katechetke wybierzmy.... :-)

        Swoja droga wielka szkoda, ze naprawde dobrzy managerowie, specjalisci od
        zarzadzania trzymaja sie z dala od tego balaganu a do najwyzszych godnosci w
        miescie pretenduja nauczyciele i sprzedawcy kserokopiarek (przy calym szacunku
        dla wykonywanych przez nich pozytecznych dla spoleczenstwa zawodow)
    • jan12121 Spór prezydenta z prezesem KPEC 06.10.06, 15:47
      Coś mi tu nie gra: dziennikarz chyba nie rozumie co to jest sprzedaż udziałów
      w stosunku do podwyższenia kapitału (wg www.kpec.bydgoszcz.pl : "W
      październiku 2001 r. podwyższono kapitał zakładowy Spółki, oferując
      nowoutworzone udziały inwestorowi strategicznemu, którym została spółka MVV
      ESCO S.A. w Warszawie ? filia koncernu multienergetycznego MVV Energie AG z
      Mannheim." To oznacza, że istotnie Firma dostała "niemieckie" pieniądze i
      powinna je przeznaczyć na inwestycje - czyżby w umowie sprzedaży nie buyło
      jasnych zobowiązań w tej sprawie? jesli tak, to Prezydent dał plamę braku
      nadzoru, ale niz wiecej. A na to mi wygląda, bo stwierdzenie Prezydenta,
      że "można byłoby choćby wymienić stare sieci ciepłownicze w Śródmieściu"
      wskazuje, ze konkretnego planu rozwoju nie było!
      Żenada!

    • kataryna721 Re: Spó prezydenta z prezesem KPEC 08.10.06, 20:30
      Ten spór KPEC kontra Dombrowicz jest dziwny. Opowiadanie ludziom, że miasto nic
      nie może jest poniżej krytyki. Miasto może bardzo dużo, bo ma większość na
      walnym zgromadzeniu udziałowców coś około 52%, Niemcy z MVV mają 56% udziałów
      ale nie głosów tych mają tylko 46%.
      Poniżej link do informacji na te temat.
      www.samoobrona.org.pl/pages/15.Glos/96nr04/rozkladowka/02.pdf#search=%22kpec%22

      Opowiadanie że Niemcy przeęli KPEC jest więc nieuprawnione MVV JEST
      MNIEJSZOŚCIOWYM UDZIAŁOWCEM. Co to znaczy wystarczy poczytać o sporze pomiędzy
      skarbem państwa, a Eureko w sprawie PZU, na przykład w kwestii przekazywaia
      mniejszościowemu udziałowcowi danych finansowych. Gdyby Pan Dombrowicz chciał
      to dawno by już przejął zarządzanie w KPEC tylko on zachowuje się na
      zasadzie "chciałabym ale boje się". Zresztą z nadania miasta są dwaj członkowie
      zarządu w KPEC a tylko jeden z MVV to juz chyba daje jakąś przewagę. Fakt że
      pan Jasiakiewicz sprzedał za 56 milinów ( tak naprawdę za połowę tej kwoty bo
      Niemcy wchodząc do KPEC stali się właścicielem 56% tych pieniędzy które
      wpłacili) to oczywiście skandal firma jest warta bardzo dużo. Sama wartość
      odtworzeniowa 460 km rur to około 900 mln złotych. Nie mówiąc juz o wartości
      relacji prawnych z właścicielami gruntów umów na dostawę ciepła nie wiem czy
      kwota by się zamknęła poniżej 2 mld złotych. Ale tym się powinny zajmowac
      organy typu ABW proszę tylko nie WSI.
      Wracając do KPEC to warto by Panu Dombrowiczowi zafundować wycieczkę do BRNA,
      tam też kupiło PEC znane nam MVV. Kupiło ale juz tam nie jest. Czesi mądry
      naród nie chcą finansować systemu emerytalnego w RFN. Oddali więc chłopakom z
      MVV pieniądze i powiedzieli elegancko Ahoj z czeskim akcentem. Cóż Pan
      Dombrowicz nie za bardzo się kwapi do takiego rozwiązania. Szkoda, może w ogóle
      warto by przeczytać umowę prywatyzacyjną KPEC, czy aby wszystko jest ok? Czy
      ona jest ważna?
      Ciekawa kwestia to, że Pan Radomski zasiada w zarządach dwóch spółek jedna
      zależy od drugiej. Pracownicy podlegli panu Rardomskiemu zasiadają w Radzie
      Nadzorczej KPEC, czyli są zależni od Radomskiego. Skoro są zależni to Pan
      Radomski sam siebie pośrednio kontroluje co z punktu widzenia Kodeksu
      Handlowego jest niedopuszczalne. Stawiam śmiałą tezę, ze głosy na walnym
      zgromadzeniu KPEC wykonywane przez pracowników MVV Polska Sp. z o.o. są
      nieważne. Co więcej decyzje Prezesa KPEC można by próbować na tej zasadzie
      podwarzyć tylko dlaczego Pan Dombroicz o tym nie pomyśli? Nie chce mu się czy
      może chodzi o jakieś pieniądze. Może chodzi o sport bo sport jest bardzo
      ważny. A kto tego nie wie powinien posłuchać reportażu Programu Trzeciego
      Polskiego radia " Cały Nasz" bodajże zwycięzca z 1998 roku nagrodzona w
      Barcelonie. Może chodzi o te dywidendy, które miasto dostaje od KPEC. Ciężko
      powiedzieć o co chodzi, generalnie warto się było przyjrzeć jeszcze tematowi
      ile kosztuje w Bydgoszczy ciepło jaki jest w tym udział KPEC i dywidend a jaki
      na ten przykład „MARŻY” spółdzielni mieszkaniowych.

      • rokoman Re: Spó prezydenta z prezesem KPEC 08.10.06, 21:36
        A może ktoś zna realne zarobki Prezesa KPEC Pana Radomskiego ?
Pełna wersja