Kto jest winien ?

IP: 198.138.227.* 20.03.03, 19:13
Wiem ze zabrzmi to kontrowersyjnie ale uwazam ze Francja ponosi wine ze
fiasko ONZ, za to ze teraz w Iraqu zgina ludzie (pomijam pierwszo-planowa
wine Hussaina ktora jest oczywista, ale bez Francji nie byl by taki pewny nie
mialby takiego poparcia miedzynarodowego). Gdyby nie jej zraniona duma (tak
odbieraja zabojady wyzwolenie prez wosjka alianckie w 44-tym) stad wyjscie z
NATO w latach 60-tych stad tak silne antyamerykanskie nastroje ktore trafily
dzis na zyzna glebe opinii miedzynarodowej, wiecej poteguja je.
Francja po prostu probowala podbudowac swoj autorytet glosno i hardo
wystepujac przeciwko USA, bez wzgledy na racje i logike. Gdyby nie oni nie
powstala by koalicja Iraq-Francja-Rosja-Niemcy, Saddam czulby sie osaczony,
gptpwy na wieksze ustepstwa, kyo wie moze nawet na takie ktore umozliwily bby
rozwiazanie pokojowe, to nie dzieki pokojowym misja ONZ ale dzieki obecnosci
wojsk amerykasnkich Hussain pekal powoli dajac coraz to wieksze ustepstwa, to
ze strachu przed inwazja a nie rezolucja Organizacji Nieudacznikow pozwolil
na loty samolotow zwiaowczych, to strach spowodowal nieco lepsza wspolprace,
niestey coraz silniejsze poparcie Francji weszacej interes spowodowalo wylom
i uniemozliwilo dalsza prace dyplomatom, pozwolilo sie Sadamowi poczuc silnym
obrosnac znow w piorka, to przez nich stalo sie niemozliwe uchwalenie kolejne
rezolucji ONZ ktora mogla sie powiesc, tak oglaszajc veto przed glosowaniem
udaremnili jakiekolwiek wysilki pokojowe, udzielili poparcia dla swojego
arabskiego przyjaciela, zmusili amerykanow do rozpoczecia wojny z siebie
robiac obroncow pokoju alez obluda i z Iraqu kozla ofiarnego. To Dla
podniesienia swojego prestizu poswiecili jedyna szanse rozwiazania pokojewego
tego konfliktu, skazali amerykanow na opinie agresora zniszczyli prestiz ONZ.
Kim im sie wydaje ze oni sa, jakim prawem ich prezydent sie obszczekuje i
mowi co polska ma myslec a co nie, jakim prawem nam mowia ze za kare nas do
uni nie przyjma, kolejny powod aby tej organizacji hipokrytow pod
przewodnictwem osi "dobra" Niemiec-Francji powiedziec nie. Czego oni oczekuja
ze bedziemy skomlec aby nas przyjac do organizacji ktorej czlonkostwo
przyniesie watpliwe zyski a ogromne koszty???
Czym Chirac mysli ze jest kolejnym Napoleonem???

Co myslicie? Wieksozsc moich zanjomych tak mysli. Nie sa to czysto moje uwagi.
    • Gość: gut Re: Kto jest winien ? IP: *.SBI.COM 20.03.03, 19:42
      Gość portalu: polonus napisał(a):

      > Wiem ze zabrzmi to kontrowersyjnie ale uwazam ze Francja ponosi wine ze
      > fiasko ONZ, za to ze teraz w Iraqu zgina ludzie (pomijam pierwszo-planowa
      > wine Hussaina ktora jest oczywista, ale bez Francji ...................

      polonus masz w 100% racje i ciezko sie z toba nie zgodzic. czasami wydaje sie
      ze ludzie za oceanem widza wszystko inaczej niz my tutataj na miejscu.
      najbardziej denerwuje mnie to cale onz. banda darmozjadow !!! ile podadtnicy
      ameryknscy musza dawac na nich siana to chyba nikt nie wie. lepiej mozna by te
      pieniadze na jakies bardziej szczytne cele przyznaczyc. oni siedza pitola bez
      sensu i tak z tego nic nei wynika. kozystaja z gosciny stanow i tak wlasnie sie
      im odplacaja. francja to zadna nowina - miedzynarodowa prostytutka - inaczej
      tego nie mozna nazwac. zapomnieli juz ilu amerykanskich zolnierzy poleglo
      wyzwalajac tych impotentow. teraz to pozostal zal, bo tak do dzis dnia by
      mowili po niemiecku i bysmy mogli sie przynajmniej dogadac bez problemu a
      tak ... no i najwiekszy obronca pokoju ! rusek ! to dobre - swiat staje na
      glowie. oni to wiadomo ze tylko chcieli dostac w lape ! pojecie pokoju za
      stosowna cene. wstyd dla niemiec ze przez czerowo-zielonych na calym swiecie
      beda postrzegane jako przydupas francji i rosji. kanclerz sciska sie z putinem
      a bushowi pokazuje drzwi !!! to sie nie miesci w glowie - ludzie maja krotka
      pamiec. jesli chodzi o wstapienie polski do eg to mysle ze ludzie tam zyjacy
      powinni zdecydowac, ale chyba dla polski nie ma innej alternatywy niz
      zjednoczyc sie z reszta kontynentu.
    • Gość: ochman 50% racji IP: 81.5.147.* 20.03.03, 20:23
      (krotko)

      Wine za cala sytuacje ponosza zarowno Francja jak i USA. Oba panstwa prowadzily
      dokladnie taka sama taktyke. Francja glosila ze niezaleznie od wszystkiego nowa
      rezolucje zawetuja, USA ze niezaleznie czy dostana rezolucje czy nie -
      zaatakuja.

      Poniewaz USA od tego typu retoryki zaczeli, przyznaje im 51%, a Francji 49%
      winy (dokladne liczby specjalnie dla Polonusa :-)))

      hawk
      • Gość: zonc Re: 50% racji IP: *.awacom.pl 20.03.03, 20:45
        Wine ma ojciec Busha że nie zabił go kilka lat temu jak była wojna... zrobił
        by to wtedy do końca i sprawy by nie było... lub była by wojna z Iranem lub
        Koreą...
        ciekawi mnie ile czasu minie od wojny zanim USA zabieże się za reszte "osi zła"


        cze pozdr




        • Gość: gut armia francuska... IP: *.SBI.COM 20.03.03, 20:49
          > Pytanie :"Ile biegów jest we francuskim czołgu?
          > Odpowiedź : "Sześć - pięć wstecznych i jednen normalny, w przypadku,
          gdyby
          > zostali zaatakowani od tyłu".




          > Pytanie: "Co to jest 100 tysięcy Francuzów z podniesionymi rękami?",
          > Odpowiedz: "Armia".
          • Gość: zonc Re: armia francuska... IP: *.awacom.pl 20.03.03, 21:00
            Hmmmm..... a czym to argumentujesz... coś z wcześniejszej historii może????



            cze pozdr
            • Gość: Europejka Re: armia francuska... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.03.03, 22:22
              Gość portalu: zonc napisał(a):

              > Hmmmm..... a czym to argumentujesz... coś z wcześniejszej historii może????
              >
              >
              >
              > cze pozdr


              Nie wiem, czy trafnie, ale wydaje mi sie, ze Gucio ma na mysli tzw. "wojne
              siedzaca" Francuzow (II wojna)? Czy tak?
              pozdrowienia
              • Gość: gut Re: armia francuska... IP: *.SBI.COM 20.03.03, 22:43
                Gość portalu: Europejka napisał(a):

                > Gość portalu: zonc napisał(a):
                >
                > > Hmmmm..... a czym to argumentujesz... coś z wcześniejszej historii może
                > ????
                > >
                > >
                > >
                > > cze pozdr
                >
                >
                > Nie wiem, czy trafnie, ale wydaje mi sie, ze Gucio ma na mysli tzw. "wojne
                > siedzaca" Francuzow (II wojna)? Czy tak?
                > pozdrowienia

                europejko ty jak zawsze moje mysli czytasz ! im dluzej sie znamy tym bardziej
                mnie utwierdzasz w przekonaniu ze jestesmy dla siebie stworzeni ! ;-)))
                • Gość: ispan Re: armia francuska... IP: *.acn.waw.pl 20.03.03, 22:46
                  Gość portalu: gut napisał(a):

                  > Gość portalu: Europejka napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: zonc napisał(a):
                  > >
                  > > > Hmmmm..... a czym to argumentujesz... coś z wcześniejszej historii
                  > może
                  > > ????
                  > > >
                  > > >
                  > > >
                  > > > cze pozdr
                  > >
                  > >
                  > > Nie wiem, czy trafnie, ale wydaje mi sie, ze Gucio ma na mysli tzw. "wojne
                  >
                  > > siedzaca" Francuzow (II wojna)? Czy tak?
                  > > pozdrowienia
                  >
                  > europejko ty jak zawsze moje mysli czytasz ! im dluzej sie znamy tym bardziej
                  > mnie utwierdzasz w przekonaniu ze jestesmy dla siebie stworzeni ! ;-)))

                  A ten znowu się migdali...
                  ;)

                  • Gość: gut Re: armia francuska... IP: *.SBI.COM 20.03.03, 23:10

                    Gość portalu: ispan napisał(a):

                    > Gość portalu: gut napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Europejka napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: zonc napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Hmmmm..... a czym to argumentujesz... coś z wcześniejszej his
                    > torii
                    > > może
                    > > > ????
                    > > > >
                    > > > >
                    > > > >
                    > > > > cze pozdr
                    > > >
                    > > >
                    > > > Nie wiem, czy trafnie, ale wydaje mi sie, ze Gucio ma na mysli tzw. "
                    > wojne
                    > >
                    > > > siedzaca" Francuzow (II wojna)? Czy tak?
                    > > > pozdrowienia
                    > >
                    > > europejko ty jak zawsze moje mysli czytasz ! im dluzej sie znamy tym bardz
                    > iej
                    > > mnie utwierdzasz w przekonaniu ze jestesmy dla siebie stworzeni ! ;-)))
                    >
                    > A ten znowu się migdali...
                    > ;)
                    >

                    a ten znowu mi pod gorke robi !;-)
                    • Gość: Europejka Re: armia francuska... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.03, 09:06
                      Gość portalu: gut napisał(a):

                      >
                      > Gość portalu: ispan napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: gut napisał(a):
                      > >
                      > > > Gość portalu: Europejka napisał(a):
                      > > >
                      > > > > Gość portalu: zonc napisał(a):
                      > > > >
                      > > > > > Hmmmm..... a czym to argumentujesz... coś z wcześniejsze
                      > j his
                      > > torii
                      > > > może
                      > > > > ????
                      > > > > >
                      > > > > >
                      > > > > >
                      > > > > > cze pozdr
                      > > > >
                      > > > >
                      > > > > Nie wiem, czy trafnie, ale wydaje mi sie, ze Gucio ma na mysli t
                      > zw. "
                      > > wojne
                      > > >
                      > > > > siedzaca" Francuzow (II wojna)? Czy tak?
                      > > > > pozdrowienia
                      > > >
                      > > > europejko ty jak zawsze moje mysli czytasz ! im dluzej sie znamy tym
                      > bardz
                      > > iej
                      > > > mnie utwierdzasz w przekonaniu ze jestesmy dla siebie stworzeni ! ;-)
                      > ))
                      > >
                      > > A ten znowu się migdali...
                      > > ;)
                      > >
                      >
                      > a ten znowu mi pod gorke robi !;-)


                      Gucio, ja nie czytam twoich mysli, tylko pilnie uwazalam na lekcjach historii,
                      zawsze mialam 5 na swiadectwie.
                      A to, ze jestesmy dla siebie stworzeni, wiedzialam jak zobaczylam twoj nick -
                      natychmist pomyslalam: Gucio i zaden inny!
                      • Gość: gut Re: armia francuska... IP: *.SBI.COM 21.03.03, 13:51
                        Gość portalu: Europejka napisał(a):

                        > Gość portalu: gut napisał(a):
                        >
                        > >
                        > > Gość portalu: ispan napisał(a):
                        > >
                        > > > Gość portalu: gut napisał(a):
                        > > >
                        > > > > Gość portalu: Europejka napisał(a):
                        > > > >
                        > > > > > Gość portalu: zonc napisał(a):
                        > > > > >
                        > > > > > > Hmmmm..... a czym to argumentujesz... coś z wcześni
                        > ejsze
                        > > j his
                        > > > torii
                        > > > > może
                        > > > > > ????
                        > > > > > >
                        > > > > > >
                        > > > > > >
                        > > > > > > cze pozdr
                        > > > > >
                        > > > > >
                        > > > > > Nie wiem, czy trafnie, ale wydaje mi sie, ze Gucio ma na my
                        > sli t
                        > > zw. "
                        > > > wojne
                        > > > >
                        > > > > > siedzaca" Francuzow (II wojna)? Czy tak?
                        > > > > > pozdrowienia
                        > > > >
                        > > > > europejko ty jak zawsze moje mysli czytasz ! im dluzej sie znamy
                        > tym
                        > > bardz
                        > > > iej
                        > > > > mnie utwierdzasz w przekonaniu ze jestesmy dla siebie stworzeni
                        > ! ;-)
                        > > ))
                        > > >
                        > > > A ten znowu się migdali...
                        > > > ;)
                        > > >
                        > >
                        > > a ten znowu mi pod gorke robi !;-)
                        >
                        >
                        > Gucio, ja nie czytam twoich mysli, tylko pilnie uwazalam na lekcjach
                        historii,
                        > zawsze mialam 5 na swiadectwie.
                        > A to, ze jestesmy dla siebie stworzeni, wiedzialam jak zobaczylam twoj nick -
                        > natychmist pomyslalam: Gucio i zaden inny!

                        europejko jestes moja muza ! teraz jak jzu wszyscy o nas wiedza to wezma nas na
                        forumowe jezyki. aaaaa no i ispanowi ladnie nosa utarlas - z zazdrosci to chyba
                        peknie ;-0 !!!
                        • Gość: Europejka Re: armia francuska... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.03, 18:36
                          Gość portalu: gut napisał(a):

                          > Gość portalu: Europejka napisał(a):
                          >
                          > > Gość portalu: gut napisał(a):
                          > >
                          > > >
                          > > > Gość portalu: ispan napisał(a):
                          > > >
                          > > > > Gość portalu: gut napisał(a):
                          > > > >
                          > > > > > Gość portalu: Europejka napisał(a):
                          > > > > >
                          > > > > > > Gość portalu: zonc napisał(a):
                          > > > > > >
                          > > > > > > > Hmmmm..... a czym to argumentujesz... coś z wc
                          > ześni
                          > > ejsze
                          > > > j his
                          > > > > torii
                          > > > > > może
                          > > > > > > ????
                          > > > > > > >
                          > > > > > > >
                          > > > > > > >
                          > > > > > > > cze pozdr
                          > > > > > >
                          > > > > > >
                          > > > > > > Nie wiem, czy trafnie, ale wydaje mi sie, ze Gucio ma
                          > na my
                          > > sli t
                          > > > zw. "
                          > > > > wojne
                          > > > > >
                          > > > > > > siedzaca" Francuzow (II wojna)? Czy tak?
                          > > > > > > pozdrowienia
                          > > > > >
                          > > > > > europejko ty jak zawsze moje mysli czytasz ! im dluzej sie
                          > znamy
                          > > tym
                          > > > bardz
                          > > > > iej
                          > > > > > mnie utwierdzasz w przekonaniu ze jestesmy dla siebie stwor
                          > zeni
                          > > ! ;-)
                          > > > ))
                          > > > >
                          > > > > A ten znowu się migdali...
                          > > > > ;)
                          > > > >
                          > > >
                          > > > a ten znowu mi pod gorke robi !;-)
                          > >
                          > >
                          > > Gucio, ja nie czytam twoich mysli, tylko pilnie uwazalam na lekcjach
                          > historii,
                          > > zawsze mialam 5 na swiadectwie.
                          > > A to, ze jestesmy dla siebie stworzeni, wiedzialam jak zobaczylam twoj nic
                          > k -
                          > > natychmist pomyslalam: Gucio i zaden inny!
                          >
                          > europejko jestes moja muza ! teraz jak jzu wszyscy o nas wiedza to wezma nas
                          na
                          >
                          > forumowe jezyki. aaaaa no i ispanowi ladnie nosa utarlas - z zazdrosci to
                          chyba
                          >
                          > peknie ;-0 !!!


                          Gucio, to kiedy idziemy razem na obiad do "Vier Jahreszeiten" albo "Bayerischer
                          Hof" w Monachium?
                          pozdr.
                          • Gość: gut randka z europejka... IP: *.SBI.COM 21.03.03, 18:56
                            Gość portalu: Europejka napisał(a):

                            > Gucio, to kiedy idziemy razem na obiad do "Vier Jahreszeiten"
                            albo "Bayerischer
                            >
                            > Hof" w Monachium?
                            > pozdr.

                            muzo moja ! jesli piszesz powaznie to mozemy sie spotkac na piwku. bede ( mam
                            taka nadzieje ) pod koniec maja na bawarii. ( pisze ) mam nadzieje, gdyz
                            wydazenia ostatnich dni niestety maja wplym na moje plany i roznie moze byc.
                            jesli bede w münchen i bedziesz miala ochote gdzies wyskoczyc to bede bardzo
                            szczesliwy. przynajmniej poagdulimy sobie. musze sie tylko dowiedziec gdzie
                            jest taka fajna mala knajpa co to daja najlepszego bialego wursta w miescie.
                            nazwy nie pamietam. nie mniej juz teraz zapraszam. bedziemy w kontakcie jak byc
                            co !
                            • Gość: Europejka Re: randka z europejka... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.03.03, 22:49
                              Gość portalu: gut napisał(a):

                              > Gość portalu: Europejka napisał(a):
                              >
                              > > Gucio, to kiedy idziemy razem na obiad do "Vier Jahreszeiten"
                              > albo "Bayerischer
                              > >
                              > > Hof" w Monachium?
                              > > pozdr.
                              >
                              > muzo moja ! jesli piszesz powaznie to mozemy sie spotkac na piwku. bede ( mam
                              > taka nadzieje ) pod koniec maja na bawarii. ( pisze ) mam nadzieje, gdyz
                              > wydazenia ostatnich dni niestety maja wplym na moje plany i roznie moze byc.
                              > jesli bede w münchen i bedziesz miala ochote gdzies wyskoczyc to bede bardzo
                              > szczesliwy. przynajmniej poagdulimy sobie. musze sie tylko dowiedziec gdzie
                              > jest taka fajna mala knajpa co to daja najlepszego bialego wursta w miescie.
                              > nazwy nie pamietam. nie mniej juz teraz zapraszam. bedziemy w kontakcie jak
                              byc
                              >
                              > co !

                              Gucio!
                              Podobno najlepsza Weißwurscht jest w "Zum Ewigen Licht" (Marienplatz,
                              neben "Hugendubbel") aber natürlich nur vormittags; das gehört ja zusammen mit
                              einer Maß zum Frühstück!
                              Ich stelle eine Bedingung: Du mußt in einer Lederhose und einem Hut mit
                              Gamsbart auftreten!
                              Es gibt aber ein Problem: ich habe kein Dirndl!!!
                              pozdrowienia
                              • Gość: gut Re: randka z europejka... IP: *.SBI.COM 21.03.03, 23:47
                                Gość portalu: Europejka napisał(a):

                                > Gucio!
                                > Podobno najlepsza Weißwurscht jest w "Zum Ewigen Licht" (Marienplatz,
                                > neben "Hugendubbel") aber natürlich nur vormittags; das gehört ja zusammen
                                mit
                                > einer Maß zum Frühstück!
                                > Ich stelle eine Bedingung: Du mußt in einer Lederhose und einem Hut mit
                                > Gamsbart auftreten!
                                > Es gibt aber ein Problem: ich habe kein Dirndl!!!
                                > pozdrowienia

                                europejko jesli chodzi o mnie to nawet jak niczego na sobie nie bedziesz miala
                                to sie nie obraze !!!;-0 a jesli chodzi o lederowe spodenki to jak sie
                                zmieszcze w moje stare to masz mnie po bawarsku jak w banku !
                                • Gość: Europejka Re: randka z europejka... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.03.03, 10:45
                                  Gość portalu: gut napisał(a):

                                  > Gość portalu: Europejka napisał(a):
                                  >
                                  > > Gucio!
                                  > > Podobno najlepsza Weißwurscht jest w "Zum Ewigen Licht" (Marienplatz,
                                  > > neben "Hugendubbel") aber natürlich nur vormittags; das gehört ja zusammen
                                  >
                                  > mit
                                  > > einer Maß zum Frühstück!
                                  > > Ich stelle eine Bedingung: Du mußt in einer Lederhose und einem Hut mit
                                  > > Gamsbart auftreten!
                                  > > Es gibt aber ein Problem: ich habe kein Dirndl!!!
                                  > > pozdrowienia
                                  >
                                  > europejko jesli chodzi o mnie to nawet jak niczego na sobie nie bedziesz
                                  miala
                                  > to sie nie obraze !!!;-0 a jesli chodzi o lederowe spodenki to jak sie
                                  > zmieszcze w moje stare to masz mnie po bawarsku jak w banku !


                                  Nie obrazisz sie?! Mimo moich 90 lat!!!
                                  A jak przyjdziesz w swoich lederowych spodenkach, to uciekne!
                                  pozdr.
                                  • Gość: gut Re: randka z europejka... IP: *.nyc.rr.com 22.03.03, 17:22
                                    Gość portalu: Europejka napisał(a):


                                    > Nie obrazisz sie?! Mimo moich 90 lat!!!
                                    > A jak przyjdziesz w swoich lederowych spodenkach, to uciekne!
                                    > pozdr.

                                    eeeee tam ! takie dojzale kobity wiedza czego chca ! a na moj widok to napewno
                                    uciekniesz bo nie bedziesz mogla uwirzyc wlasnym oczom i dostaniesz kota ;-)))
                                    • Gość: Europejka Re: randka z europejka... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.03.03, 18:53
                                      Gość portalu: gut napisał(a):

                                      > Gość portalu: Europejka napisał(a):
                                      >
                                      >
                                      > > Nie obrazisz sie?! Mimo moich 90 lat!!!
                                      > > A jak przyjdziesz w swoich lederowych spodenkach, to uciekne!
                                      > > pozdr.
                                      >
                                      > eeeee tam ! takie dojzale kobity wiedza czego chca ! a na moj widok to
                                      napewno
                                      > uciekniesz bo nie bedziesz mogla uwirzyc wlasnym oczom i dostaniesz kota ;-)))

                                      Gucio, ale ty tolerancyjny jestes!!!Ojej! Ja cie nie puszcze z powrotem do tej
                                      Ameryki! Mam nadzieje, ze nie zmiescisz sie w te twoje lederowe spodenki.
                                      A wiecej kotow nie chce; mam juz 2 (dwie humorzaste panienki) i zamierzam kupic
                                      kozke.
                                      pozdr.
                                      • Gość: gut Re: randka z europejka... IP: *.nyc.rr.com 23.03.03, 01:59
                                        Gość portalu: Europejka napisał(a):


                                        > Gucio, ale ty tolerancyjny jestes!!!Ojej! Ja cie nie puszcze z powrotem do
                                        tej
                                        > Ameryki! Mam nadzieje, ze nie zmiescisz sie w te twoje lederowe spodenki.
                                        > A wiecej kotow nie chce; mam juz 2 (dwie humorzaste panienki) i zamierzam
                                        kupic
                                        >
                                        > kozke.
                                        > pozdr.

                                        no taki wlasnie fajny jestem ! jak mnie tak europejko u siebie na sile
                                        przytszymasz to sie maz troche zdziwi ale z czasem mnie polubi. ja jestem za.
                                        aaa jestem uczulony na kocia siersc wiec trzeba bedzie je pogonic ;-) kozy nie
                                        mialem takze nie wiem jak na mnie dziala. jak by co to przynajmniej maz bedzie
                                        mial zajecie - koza !!!
                                        • Gość: Europejka Re: randka z europejka... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.03.03, 08:49
                                          Gość portalu: gut napisał(a):

                                          > Gość portalu: Europejka napisał(a):
                                          >
                                          >
                                          > > Gucio, ale ty tolerancyjny jestes!!!Ojej! Ja cie nie puszcze z powrotem do
                                          >
                                          > tej
                                          > > Ameryki! Mam nadzieje, ze nie zmiescisz sie w te twoje lederowe spodenki.
                                          > > A wiecej kotow nie chce; mam juz 2 (dwie humorzaste panienki) i zamierzam
                                          > kupic
                                          > >
                                          > > kozke.
                                          > > pozdr.
                                          >
                                          > no taki wlasnie fajny jestem ! jak mnie tak europejko u siebie na sile
                                          > przytszymasz to sie maz troche zdziwi ale z czasem mnie polubi. ja jestem za.
                                          > aaa jestem uczulony na kocia siersc wiec trzeba bedzie je pogonic ;-) kozy
                                          nie
                                          > mialem takze nie wiem jak na mnie dziala. jak by co to przynajmniej maz
                                          bedzie
                                          > mial zajecie - koza !!!

                                          Gucio, twoje szczescie, ze moj maz nie mowi po polsku!
                                          Z ta koza, to na razie musze poczekac, bo mamy nastepujacy problem:
                                          Kupilsmy dom pod Monachium (we wrzesniu), zaplacilismy. W umowie kupna bylo
                                          ustalone, ze poprzdni wlasciciel wyprowadzi sie z domu najpozniej 31 stycznia
                                          2003 r. Mieszkal na zasadzie korzystania z pomieszczen, nie ma zadnej umowy o
                                          najem. Mial nam miesiecznie placic 1250 Euro. Mamy juz marzec, a gosc nie chce
                                          sie wyprowadzic i nie zaplacil nam ani grosza! W tym tygodniu sprawe bedzie
                                          rozpatrywal sad, ale nasze szanse wygladaja nie najlepiej, bo on ma troje
                                          dzieci. Tak wiec mieszka sobie na nasze koszty w naszym domu, a my w wynajetym
                                          drogim mieszkaniu. Takie jest prawo niemieckie - chroni penerow i asocjalnych!
                                          Gucio, trzymaj kciuki, aby ten dziad sie w koncu wyprowadzil, bo jeszcze mu co
                                          zrobie!
                                          pozdr.
                                          • Gość: gut Re: randka z europejka... IP: *.nyc.rr.com 24.03.03, 05:54
                                            Gość portalu: Europejka napisał(a):


                                            > Gucio, trzymaj kciuki, aby ten dziad sie w koncu wyprowadzil, bo jeszcze mu
                                            co
                                            > zrobie!
                                            > pozdr.

                                            nie ma problemu ! trzymam nie tylko kciuki za was ( za ciebie bardzej ;-) ) !
              • ivica Re: armia francuska... 22.03.03, 00:24
                Francuziki to wogóle taki wredny naród, ciągnie sie to już od wieków: Na poczatek Napoleon, duzo nagadał, naobiecywał a w końcu dogadał sie z Carem (na temat Polski) tak iz powstał sztuczny twór Ksiestwo Warszawskie a Legionistów wysłał na Haiti gdzie wiekszośc została wycieta przez tubylców lub zdziesiatkowana przez choroby.
                Nastepnie "dziwna wojna" i nie wypełnienie sojuszy w 39. Jawny przykład iż Polska była potrzebna jesynie jako straszak, a tak naprawde to żabojady miały nas głeboko w d... Oraz ostatni przykład : Wypowiedz prezydenta Chiraca w której w dosadny sposób przekazał by Polaczki sie nie burzyli i siedzieli cicho gdy "duzi" dyskutuja"

                Z drugirj strony polityka zagraniczna Stanów jest bardzo niepokojaca. Ja rozumiem 11 wrzesnia i wogole ale bez przesady ... USA jest obecnie jedynym mocarstwem na swiecie i nie ma przeciwwagi. Nigdy jeszcze nie bylo tak zachwianej rownowagi. Mnie np. niepokoi gdy w rekach jednego narodu jest taka sila iz nawet caly zjednoczony swiat nie ma wystarczajacych sil by jej (ameryce) sie przeciwstawic.


                pzdr.
      • Gość: polonus 90% na 10% IP: 198.138.227.* 20.03.03, 21:30
        Gość portalu: ochman napisał(a):

        > (krotko)
        i dobrze :)
        >
        > Wine za cala sytuacje ponosza zarowno Francja jak i USA. Oba panstwa
        prowadzily
        > dokladnie taka sama taktyke. Francja glosila ze niezaleznie od wszystkiego
        nowa
        > rezolucje zawetuja, USA ze niezaleznie czy dostana rezolucje czy nie -
        > zaatakuja.

        tego nie slyszalem w USA ani z ust Busha (wrecz przeciwnie, a sluchalem
        wiekszosc jego wypowiedzi i ich komenatrzy) padaly za to takie madrosci z ust
        demokratow :) ze wojna przesadzona bo to vendeta i Francuzow ktorzy taka opinie
        rozpowszechniali bo im pasowala ...? Slyszalem jedynie ze zatakuja jesli
        Hussain sie nie rozbroi w terminie, krotkim teminie, z prostych powodow jest to
        bowiem mistrz w grze na zwloke, a oboje wiemy ze w kwietniu temp w Iraq staja
        sie unbearable zatem 7mies bylby by znow jego, a nikt nie bedzie ponosil
        kosztow trzymania cierc miliona wojska w tym rejonie.
        Ochman kiedy byla rezolucja 1441, tydzien temu nie dawno temu wystarczajaco
        duzo czasu aby sie zaczac rozbrajac i wystarczajaca cierpliwoscia sie Bush
        wykazal jesli by chcial wojny za wszelka cene nie bylo by rozolucji nie byloby
        takiego poslizgu. Wiem co powiesz dla sciemnienia opini publicznej znam te
        argumenty mam znajomego demokrate, czego tem czlowiek ni ewymysli, wlos sie
        jezy...
        >
        > Poniewaz USA od tego typu retoryki zaczeli, przyznaje im 51%, a Francji 49%
        > winy (dokladne liczby specjalnie dla Polonusa :-)))
        nadal uwazam ze Francja ma 90% winy, a USA 10% za bute i arogancje, Bush wrecz
        w ostatnich przemowieniach mowil (nie wiem co myslal, ale wiem co mowil) zrobi
        wszystko aby rozwiazac to pokojowo, ale zawsze dodawal ze sobie na nosie grac
        nie pozwoli (w innych slowach:) ), ze pozorne ruchy rozbrojeniowe does not
        count.
        • Gość: ochman Re: 90% na 10% IP: 81.5.147.* 21.03.03, 14:52
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=4967557&a=5021551
          • Gość: polonus OK: 60% na 40% IP: 198.138.227.* 21.03.03, 15:40
            no coz niestety nam tu w USA ze zrozumialych wzgledow takich informacji nie
            powiedza, jedynie co w ekipie Busha nie lubie ze ci sami ludzie 12 lat temu
            przymykali oczy na to co sie dzieje w Iraqu z Kurdami
            (www1.gazeta.pl/swiat/1,42325,1372860.html?as=1&ias=3) a dzis tacy
            obroncy pokoju, czy wszystko musi byc taki eskomplikowane i brudne....
            • Gość: ochman Re: OK: 60% na 40% IP: 81.5.147.* 21.03.03, 16:01
              Gość portalu: polonus napisał(a):

              > czy wszystko musi byc taki eskomplikowane i brudne....


              No i wlasnie o to chodzi! (zostawiajac na chwile procenty:)
              W gre wchodza przede wszystkim interesy USA (tak jak to bylo kilkanascie lat
              temu), ale tez proba sil w Europie. Zareczam Ci ze pozbycie sie Saddama jest na
              raczej odleglym miejscu...
              • Gość: polonus Re: OK: 60% na 40% IP: 198.138.227.* 21.03.03, 16:20
                chce wierzyc ze nie masz calkowitej racji i jednak tej inwazji przyswieca cel
                wyzszy jakim jest pozbycie sie skurwiela ...
                • Gość: ochman Re: OK: 60% na 40% IP: 81.5.147.* 21.03.03, 16:21
                  Jest na pewno jednym z celow...
                  • Gość: kazik Re: OK: 60% na 40% IP: *.proxy.aol.com 22.03.03, 04:43
                    to wszystko co sie dzieje ma o wiele glebsze podloze,a jest nim ustanowienie
                    raz na zawsze pokoju i bezpieczenstwa na swiecie,ktoremu to celowi p.Bush
                    poswieca swa misje.a ONZ,mimo ze sklocone,bedzie w bardzo krotkim czasie miec
                    wiele do powiedzenia,i to tym razem jednomyslnie,co do jednego swego czlonka.
                    ciekawe wydarzenia mamy przed nami,rowniez natury religijno-politycznej,co do
                    ONZ.interesujace w tym wszystkim jest i to,ze mimo opowiadania sie po stronie
                    swych Bogow,nikt w gruncie rzeczy nie bierze Go pod uwage [ Daniela 2:44].
                    • Gość: ochman Re: OK: 60% na 40% IP: 81.5.147.* 22.03.03, 10:41
                      Gość portalu: kazik napisał(a):

                      > to wszystko co sie dzieje ma o wiele glebsze podloze,a jest nim ustanowienie
                      > raz na zawsze pokoju i bezpieczenstwa na swiecie,

                      hi, hi, hi
                      Przyznam ze George W posluguje sie tego typu retoryka, zywcem wzieta z
                      kreskowek Disneya, gdzie zlo i dobro sa nie tylko wyraznie zdefiniowane ale tez
                      absolutne, a cel walki jest szczytny - pokoj na swiecie.

                      (Bush moglby przemawiac z bialym golabkiem w reku - na pewno przekonaloby to
                      niedowiarkow)
                      • ivica Re: OK: 60% na 40% 22.03.03, 10:54
                        Amerykany zawsze mialy tendencje do widzenia czarno-bialego :-)))
                      • Gość: gut Re: OK: 60% na 40% IP: *.nyc.rr.com 22.03.03, 17:18
                        Gość portalu: ochman napisał(a):


                        > (Bush moglby przemawiac z bialym golabkiem w reku - na pewno przekonaloby to
                        > niedowiarkow)

                        ochman a nie razi ciebie jak putin mowi o pokoju i pzrestzreganiu umow
                        miedzynarodowych ???
    • polynomial Re: Kto jest winien ? 22.03.03, 17:39
      Gość portalu: polonus napisał(a):

      > Gdyby nie jej zraniona duma (tak
      > odbieraja zabojady wyzwolenie prez wosjka alianckie w 44-tym).."

      2-ja z historii! A o operacji "Torch" może Polonusie słyszałeś?!To był początek
      regularnej wojny wymierzony przeciwko francuzkim siłom w Afryce Północnej.
      Po za tym, moi drodzy nie słyszałem, żeby Francuzi kiedykolwiek w operacji
      taktycznej bombardowali polskich żołnierzy. I owszem. Rząd Vichy internował
      polskie statki marynarki handlowej (vide: brawurowa ucieczka "Bielska"
      i "opola"). Ale nigdy francuzki generał nie wydał rozkazu: zabijcie polskich
      rozbitków. A niestety, amerykański generał "Hap" Arnold tak! Było to dokładnie
      13 września 1942 roku na Środkowym Atlantyku. Tacy to, kur... sojusznicy!

      Polynomial-C
      • genuine44 Re: Kto jest winien ? 22.03.03, 18:06

        > rozbitków. A niestety, amerykański generał "Hap" Arnold tak! Było to
        dokładnie
        > 13 września 1942 roku na Środkowym Atlantyku. Tacy to, kur... sojusznicy!

        Moglbys rozwinac? Ciekawy temat o ktorym nigdy nie slyszalem.
        • polynomial "Laconia" 22.03.03, 18:23
          Proszę bardzo. Proszę poszukać o incydencie z dnia 13 września 1942 znanym w
          podręcznikach historii jako "Laconia Befhel" (albo "Triton Null"). W
          szczególności proszę poczytać zeznania rozbitków.

          Plynomial-C
          • genuine44 Re: 'Laconia' 22.03.03, 20:32

            > Proszę bardzo. Proszę poszukać o incydencie z dnia 13 września 1942 znanym w
            > podręcznikach historii jako "Laconia Befhel" (albo "Triton Null"). W
            > szczególności proszę poczytać zeznania rozbitków.
            >
            > Plynomial-C

            Dzieki, znalazlem kilka obszernych opracowan w jezyku wloskim i przebijam sie
            przez angielskie tlumaczenie (altavista) ale juz po pierwszych zdaniach
            wciagnelo mnie. Nigdy nie slyszalem o tym "incydencie". Pewno dlatego, ze
            niewygodny i nie pasujacy do obrazu nieskazitelnych, amerykanskich dowodcow.
            • Gość: ispan Re: 'Laconia' IP: *.acn.waw.pl 22.03.03, 20:46
              Jak znajdziesz coś po Angielsku, to podaj linki.
              nara!
              • Gość: egzor Re: 'Laconia' IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.03, 21:37
                Incydent Laconia jest trudny do znalezienia w podręcznikach historii .Dobrze że
                o tym przypomniano. Polacy zawsze mieli przechlapane , zawsze wywiazywali się z
                układów a nas lekceważono. Roosveltowi bylismy potrzebni w 1943/44 roku do
                wyborów kiedy to dostał głosy od Polonii umył ręce w sprawie naszej granicy
                wschodniej . Walczylismy na wszystkich frontach , a po wojnie nas sprzedano.
                Nie wiem czy wiecie jak czuły się Polskie Siły Zbrojne w Wielkiej Brytani po
                zwycięstwie . Po prostu je rozbrajano czasami w sposób siłowy , w wojsko nasze
                umieszczno w obozach przejściowych .Nasi słynni generałowie nie mieli co z sobą
                zrbiśc wyzwalali zachodnie miasta i znalezli się na lodzie .Generał Maczek
                przez jakiś czas był barmanem, a Kopański łapiduchem.I tacy to ku..wa
                sojusznicy teraz tesz nas wykiwają a Kwaśniewski posyła tam naszych chłopców
                Tylko armie 4 państw są w Iraku :USA ,WB, Australia i Polska i co wy na to ?
                • Gość: kazik Re: 'Laconia' IP: *.proxy.aol.com 23.03.03, 01:43
                  jak pisalem, p.Bush pragnie ustanowic lad i porzadek na swiecie.to nie jest
                  sprawa prosta,ale sie powiedzie,oczywiscie z udzialem ONZ.bedzie bardzo glosno
                  ten sukces po calej ziemi gloszony.beda mowic:Pokoj i Bezpieczenstwo!!!
                  jeden tylko blad popelniaja,nie chca uznac tego,ze w tym nie maja poparcia
                  bozego.wcale nie uznaja Go i nie okazuja Mu naleznej czci.w ciekawych czasach
                  zyjemy,jeszcze nie jedno wydarzenie wprawi nas w oslupienie.dlatego warto
                  spogladac na obecne wydarzenia,rowniez z punktu widzenia Biblii [czyt.1Tes.5:3,
                  2Tym.3:1-5].
    • Gość: Krzysztof Homan Większość IP: *.tops.pl / 192.168.1.* 23.03.03, 02:20
      Gość portalu: polonus napisał(a):

      > Co myslicie? Wieksozsc moich zanjomych tak mysli. Nie sa to czysto moje uwagi.

      Widzę to szerzej.
      Świat idzie na dno.
      Zanika odpowiedzialność.
      Ludzie wymyślają co im się należy, a nie co powinni uczynić dla swojego dobra.
      Dzisiaj bandyta ma większe prawa niż ofiara, czy policja.
      W Polsce czołowy poseł co chwilę łamie prawo, bez konsekwencji.
      Pacyfiści, antyglobaliści są źródłem rozrób.
      Jakimś cudem Amerykanie wybrali na prezydenta G.W.Busha, człowieka z zasadami.
      Póki trwa jego kadencja, śpię spokojnie. Nie martwię się na zapas, co będzie
      potem. Może nawet lepiej nie myśleć o tym, by się nie stresować.

      Łatwo prawić gładkie słowa. Trudniej zadbać o realizację szczytnych idei.

      Pozdrawiam
      Krzysztof Homan, nauczyciel
      khoman@poczta.onet.pl
    • Gość: nieludz Re: o czym zapominamy? IP: *.sympatico.ca 23.03.03, 10:13
      europejce i guciowi - smacznego piwa. polecam Andechs nad Amersee.
      tak sie zlozylo, ze przez pare lat mieszkalem w Monachium, mam tam wielu
      przyjaciol, zreszta nie tylko tam, rowniez w US gdzie tez mieszkalem przez pare
      lat i odwiedzilem prawie wszystkie stany, bywalem tez w poludniowej ameryce, w
      azji i na bliskim wschodzie. w najbizszym czasie podziele sie moimi obserwacjami


      a ponizej troche na temat

      Left Behind to Starve

      A humanitarian disaster is engulfing Africa as cash is poured into the
      war with Iraq and its aftermath

      By George Monbiot

      There is surely no more obvious symptom of the corruption of western
      politics than the disproportion between the money available for
      sustaining life and the money available for terminating it. We could, I
      think, expect that, if they were asked to vote on the matter, most of
      the citizens of the rich world would demand that their governments spend
      as much on humanitarian aid as they spend on developing new means of
      killing people. But the military-industrial complex is a beast which
      becomes both fiercer and greedier the more it is fed.

      As the United States prepares to spend some $12 billion a month on
      bombing the Iraqis, it has so far offered only $65 million to provide
      them with food, water, sanitation, shelter and treatment for the
      injuries they are likely to receive1. A confidential UN contingency plan
      for Iraq, which was leaked in January, suggests that the war could
      expose around one million children to "risk of death from
      malnutrition."
      It warns that "the collapse of essential services in Iraq could lead to
      a humanitarian emergency of proportions well beyond the capacity of UN
      agencies and other aid organizations."2 Around 60 per cent of the
      population is entirely dependent on the oil for food programme,
      administered by the Iraqi government. This scheme was suspended by the
      UN yesterday, leaving the Iraqis reliant on foreign aid. The money
      pledged so far is enough to sustain the Iraqis for less than a
      fortnight3.

      It is hard to believe, however, that the US government will leave them
      to starve once it has captured their country. For the weeks or months
      during which Iraq dominates the news, the US will be obliged to defend
      them from the most immediate impacts of the institutional collapse its
      war will cause. Afterwards, like the people of Afghanistan, the Iraqis
      will be first forgotten by the media and then deserted by those who
      promised to support them.

      But even before the first troops cross the border, the impending war has
      caused a global humanitarian crisis. As donor countries set aside their
      aid budgets to save both themselves and the United States from
      embarrassment under the camera lights in Baghdad, they have all but
      ceased to provide money to other nations. The world, as a result, could
      soon be confronted by a humanitarian funding crisis graver than any
      since the end of the Second World War.

      Every year, in November, the UN agencies which deal with disasters
      launch what they call a "consolidated appeal" for each of the
      countries
      suffering a "complex emergency". They expect to receive the money
      they
      request by May of the following year. The payments and promises they
      have extracted so far chart the collapse of international concern for
      the people of almost every nation except Iraq.

      In Eritrea, for example, the drought is so severe that the water table
      has fallen by ten metres. Most of the nation's crops have failed and
      grain prices have doubled. Seventy per cent of its 3.3 million people
      are now classified as vulnerable to famine4. The United Nations has
      asked the rich countries for $163m to help them. It has received $4m, or
      2.5% of the money it requested5.

      Burundi, where almost one sixth of the inhabitants have been forced out
      of their homes by conflict and natural disasters, and which is now
      officially listed as the third poorest nation on earth, has received 3%
      of its UN request. Liberia, where rebels have rendered much of the
      western part of the country uninhabitable, forcing some 500,000 people
      out of their homes, has been given 1.2%; Sierra Leone, where lassa fever
      is now rampaging through the refugee camps, has received 1%; and Guinea,
      which has recently taken 82,000 refugees from Cote d'Ivoire, 0.4%.
      Somalia, Sudan and the Democratic Republic of Congo have all received
      less than 6%.

      Much of the money for these invisible countries has come from donor
      nations with relatively small economies, such as Sweden, Norway, Canada
      and Ireland. "The state of Africa", Tony Blair told his party
      conference
      in October 2001, "is a scar on the conscience of the world, but if the
      world focused on it, we could heal it"6. Well, let it now be a scar on
      the conscience of Tony Blair.

      As a result of this unprecedented failure by the rich nations to cough
      up, the people of the forgotten countries will, very soon, begin to
      starve to death. The UN has warned that "a break in supplies" to
      Eritrea
      "is now inevitable"7. The World Food Programme has started feeding
      fewer
      people there, but will run out of food within two months. In Burundi it
      can, it says, continue feeding people "for another four weeks"8.
      Beans
      will run out in Liberia this month; cereals in May9. One hundred
      thousand refugees in Guinea could find themselves without food by
      August10. Yet neither of the two governments which are about to launch a
      "humanitarian war" appear to be concerned by the impending
      humanitarian
      catastrophes in the world's poorest nations.

      The aid crisis is now so serious that it is restricting disaster relief
      even in nations which are considered by the major powers to be
      geopolitically important. The UN agencies have so far received just 2.9%
      of their request for Palestine, and 8.4% of the money they need in
      Afghanistan.

      The latter figure is, in light of the repeated promises made by the
      nations prosecuting the war there, extraordinary. "To the Afghan people
      we make this commitment," Blair pledged during the same speech in
      October 2001. "The conflict will not be the end. We will not walk away,
      as the outside world has done so many times before."11 Three months
      later, the UN estimated that Afghanistan would need at least $10bn for
      reconstruction over the following five years. The US, which had just
      spent $4.5bn on bombing the country, offered $300m for the first year
      and refused to make any commitment for subsequent years. This year,
      George Bush "forgot" to produce an aid budget for Afghanistan, until
      he
      was forced to provide another $300m by Congress12.

      The government, which has an annual budget of just $460 million - or
      around half of what the US still spends every month on chasing the
      remnants of Al Qaeda through the mountains - is effectively bankrupt. At
      the beginning of this month the Afghan president, Hamid Karzai, flew to
      Washington to beg George Bush for more money. He was given $50m, $35m of
      which the US insists is spent on the construction of a five-star hotel
      in Kabul13. Karzai, in other words, has discovered what the people of
      Iraq will soon find out: generosity dries up when you are yesterday's
      news.

      If, somehow, you are still suffering from the delusion that this war is
      to be fought for the sake of the Iraqi people, I would invite you to
      consider the record of the prosecuting nations. We may believe that
      George Bush and Tony Blair have the interests of foreigners at heart
      only when they spend more on feeding them than they spend on killing
      them.

      www.monbiot.com

      References:

      1. The Center for Economic & Social Rights, 7 Mar 2003. The Human
      Costs of War in Iraq. New York.

      2. United Nations Office for the Coordination of Humanitarian Affairs,
      January 7, 2003. "Integrated Humanitarian Contingency Plan for Iraq and
      Neighboring Countries," Confidential Draft. Cited in The Center for
      Economic & Social Rights, ibid.

      3. The o
    • unsatisfied6 Każdy coś wie 25.03.03, 20:11
      A ja nic . Nie mam zielonego pojecia o co tu chodzi .

      Pamietam pierwszy najazd Amerykanów na Irak i późniejszy
      niesmak Amerykanów po całym zajściu . Pretekstem było
      zajęcie terenów należących do Kuwejtu . To było dawno ,
      lecz pamiętam ,że po całym zajściu , okazało się , że
      Irak uprzedził ambasadę USA o ewentualnym zajęciu tych
      terenów . USA zdaje się , stwierdziła że nie mieszają się
      w sprawy między Irakiem a Kuwejtem .

      Nie mam zielonego pojęcia o co chodzi . A mówi się ,
      że jak nie wiadomo o co idzie , to idzie o pieniądze .
      Skoro idzie o szmal ,to ile my na tym stracimy ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja