Gość: polonus
IP: 198.138.227.*
20.03.03, 19:13
Wiem ze zabrzmi to kontrowersyjnie ale uwazam ze Francja ponosi wine ze
fiasko ONZ, za to ze teraz w Iraqu zgina ludzie (pomijam pierwszo-planowa
wine Hussaina ktora jest oczywista, ale bez Francji nie byl by taki pewny nie
mialby takiego poparcia miedzynarodowego). Gdyby nie jej zraniona duma (tak
odbieraja zabojady wyzwolenie prez wosjka alianckie w 44-tym) stad wyjscie z
NATO w latach 60-tych stad tak silne antyamerykanskie nastroje ktore trafily
dzis na zyzna glebe opinii miedzynarodowej, wiecej poteguja je.
Francja po prostu probowala podbudowac swoj autorytet glosno i hardo
wystepujac przeciwko USA, bez wzgledy na racje i logike. Gdyby nie oni nie
powstala by koalicja Iraq-Francja-Rosja-Niemcy, Saddam czulby sie osaczony,
gptpwy na wieksze ustepstwa, kyo wie moze nawet na takie ktore umozliwily bby
rozwiazanie pokojowe, to nie dzieki pokojowym misja ONZ ale dzieki obecnosci
wojsk amerykasnkich Hussain pekal powoli dajac coraz to wieksze ustepstwa, to
ze strachu przed inwazja a nie rezolucja Organizacji Nieudacznikow pozwolil
na loty samolotow zwiaowczych, to strach spowodowal nieco lepsza wspolprace,
niestey coraz silniejsze poparcie Francji weszacej interes spowodowalo wylom
i uniemozliwilo dalsza prace dyplomatom, pozwolilo sie Sadamowi poczuc silnym
obrosnac znow w piorka, to przez nich stalo sie niemozliwe uchwalenie kolejne
rezolucji ONZ ktora mogla sie powiesc, tak oglaszajc veto przed glosowaniem
udaremnili jakiekolwiek wysilki pokojowe, udzielili poparcia dla swojego
arabskiego przyjaciela, zmusili amerykanow do rozpoczecia wojny z siebie
robiac obroncow pokoju alez obluda i z Iraqu kozla ofiarnego. To Dla
podniesienia swojego prestizu poswiecili jedyna szanse rozwiazania pokojewego
tego konfliktu, skazali amerykanow na opinie agresora zniszczyli prestiz ONZ.
Kim im sie wydaje ze oni sa, jakim prawem ich prezydent sie obszczekuje i
mowi co polska ma myslec a co nie, jakim prawem nam mowia ze za kare nas do
uni nie przyjma, kolejny powod aby tej organizacji hipokrytow pod
przewodnictwem osi "dobra" Niemiec-Francji powiedziec nie. Czego oni oczekuja
ze bedziemy skomlec aby nas przyjac do organizacji ktorej czlonkostwo
przyniesie watpliwe zyski a ogromne koszty???
Czym Chirac mysli ze jest kolejnym Napoleonem???
Co myslicie? Wieksozsc moich zanjomych tak mysli. Nie sa to czysto moje uwagi.