akrytas
20.10.06, 07:46
miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,3693387.html
W zamian za 4 mln długu jaki ma szpital kliniczy wobec miasta Domborwicz
zgodził się przyjąć budynek byłego teatru kameralnego.
To skandaliczna cena. 4 mln za rozpadającą się ruinę. Jakieś 2 lata temu
miałem okazje "zwiedzić" ten budynek. Już wtedy był w katastrofalnym stanie.
Teraz z pewnością jest jeszcze gorzej, bo budynek cały czas niszczeje.
Szpital kilniczyn zostanie teraz, juz bez długów, przekazany UMK.
I tak my, bydgoszczanie robimy kolejny prezent UMK, tym razem 4 mln złotych
(no może 3, bo ten jeden milion to chyba ta ruina- budynek teatru jest wart,
ale to nie ze względu na sam budynek ale na ziemie na ktorej stoi).
Ciekawe, ATRowi p. Dombrowicz chciał zabrać bydynek w którym mieści się
Wydział Budownictwa. A UMK dostaje takie prezenty.
Dombrowiacz jest prezydentam Bydgoszczy i z naszych pieniedzy (bo z budżetu
miasta) robi toruńskiemu UMK takie prezenty?? Nie wysterczy że zgodził się na
oddanie majątku AMed wartego setki milionów złotych??
Czy ktoś może mi to wytłumaczyć???