Marszałka nam nie oddadzą

23.10.06, 21:59
oj, zdrajcy! Tak po cichu chcieliście nam marszałka uprowadzić???;)
    • ka_zet Re: Marszałka nam nie oddadzą 23.10.06, 22:41
      Podstępnie porwać nocą z dworku i zawieść do ołtarza...


      PS. no, panowie politycy, a teraz czas skończyć marudzić i do roboty.
      • rozczarowana-torunianka Re: Marszałka nam nie oddadzą 23.10.06, 23:08
        :)))) a komuż chcieliście taki prezencik sprawić???
        • pit1233 Re: Marszałka nam nie oddadzą 24.10.06, 00:04
          Chodziło o delegaturę, w której marszałek przebywałby np 1 dzień w tygodniu i
          to ma szansę realizacji.
          O przenoszeniu Urzędu nie było mowy i nikt chyba w to nie wierzył poza posłem
          Girzyńskim.
          • a_creep Re: Marszałka nam nie oddadzą 24.10.06, 07:33
            > O przenoszeniu Urzędu nie było mowy

            Była, była... i wcale nie jest tak, że ja źle zrozumiałem.
        • rr111 Re: Marszałka nam nie oddadzą 24.10.06, 00:11
          Obecnego marszałka pozostawimy , jedynie Urząd Marszałkowski winien tak jak w pozostałych miastach funkcjonować przy Urzędzie Wojewódzkim.To w Toruniu UM bawiliście się jak prezencikiem ,w Bydgoszczy funkcjonowałby jako urząd.
      • passa Re: Marszałka nam nie oddadzą 24.10.06, 06:37
        Ja waści Zbigniewowi spod Biezunia mówię jako kassander(...);
        przychodza t6akie czasy, że trzeba przeprowadzać się gdyż(...).
        Z tym Senatem do radomia, panie Zbyszku, a nie wygodniej byłoby bliżej "
        tatay" -do Sierpca(...)
    • saul_bydgoszcz Re: Marszałka nam nie oddadzą 24.10.06, 01:46
      Ja na ten spór patrzę trochę inaczej. Wreszcie bydgoscy reprezentanci potrafili
      w sposób jasny i czytelny zareagować na skandaliczną "politykę" marszałka. To
      bardzo ważne. Właśnie w taki sposób należy reagować, atakować, w sposób
      czytelny prezentować stanowisko, bez oglądania się na kogokolwiek.
      Jeżeli w interesie Bydgoszczy jest stworzenie delegatury UM to w sposób
      zdecydowany trzeba do tego dążyć. Oczywiście będą głosy sprzeciwu, ale należy w
      sposób zdecydowany walczyć o pozycję Bydgoszczy - ósmego pod względem l. m.
      miast a w Polsce. Tak postępują we wszystkich dużych miastach.

      W sprawie powołania w Bydgoszczy siedziby Urzędu Wojewódzkiego i Wojewody
      Kujawsko-Pomorskiego, mimo wszystko uważam, że to dobra decyzja.

      Po pierwsze, instytucje te mają wspaniałą i historycznie ugruntowana pozycję.
      Jest to także kwestia prestiżu dla 16 miast - siedzib Urzędów Wojewódzkich i
      wojewodów.

      Po drugie, Bydgoszcz jako największe miasto w regionie posiada największa
      liczbę radnych sejmiku. Utworzenie delegatury UM, stworzy jeszcze lepsze ramy
      dla ich działania. To w jaki sposób działają bydgoscy radni decyduje o pozycji
      Bydgoszczy w województwie. Działalność bydgoskiego SLD to była kompromitacja -
      zarówno na szczeblu samorządowym jak i parlamentarnym. Nie chcę już przypominać
      sprawy AMed., kwestii finansowania inwestycji, jednostek budżetowych itd.
      Szczęśliwie postkomuniści zostali rozliczeni w wyborach parlamentarnych
      ponosząc klęskę. Mam nadzieję, że w nadchodzących wyborach samorządowych
      porażka ich będzie jeszcze bardziej równie dotkliwa. Musi tak być, bowiem nie
      rozliczenie postkomunistów za 4 lata zaniedbań będzie oznaczało przyzwolenie na
      to do czego się dopuścili. Bydgoszcz przez to postawi się w roli "chłopca do
      bicia". W żywotnym interesie Bydgoszczy leży odsunięcie od władzy w
      województwie postkomunistów. Odsunięcie Achramowicza jest konieczne. Poza tym
      trzeba sobie zdać sprawę, że nie można dopuszczać do rządzenia Bydgoszczą, osób
      powiązanych z innymi miastami w regionie, czy też przypadkowych
      spadochroniarzy. Trudno potem wymagać niezłomnej postawy w walce o miasto. Są
      oczywiście pozytywne wyjątki.
      Widać jasno, że to jak będzie kształtowana polityka samorządowa w regionie
      zależy od nas samych. Wybór na funkcję marszałka bydgoszczanina, czy też osoby
      która w sposób obiektywny podejdzie do sprawowanej funkcji to kwestia
      podstawowa. Co ważne, Toruń dał Bydgoszczy zielone światło do powołania
      bydgoszczanina na funkcję marszałka. Jak pamiętamy powołano na stanowisko
      wojewody osobę powiązaną z Toruniem. Nauczka jest podwójna. Okazało się, że
      osoba tak mocno faworyzowana przez torunian to kompletne nieporozumieniem, co
      więcej, złamano niepisaną (albo pisaną (?) umowę: „wojewoda z Bydgoszczy"). W
      sumie sprawa ta to zwycięstwo Bydgoszczy. Nikt dzisiaj nie może zarzucić
      bydgoszczanom powołania na marszałka "bydgoskiego kandydata".

      Po trzecie, zwracałem już uwagę na kwestię administracji w województwie.
      Kwestią podstawową jest organizacja administracji zespolonej i niezespolonej w
      województwie. Nie może być tak, że niektóre służby podległe wojewodzie znajdują
      się poza Bydgoszczą. To wprowadza chaos. Województwo musi być przygotowane na
      wszelkie wydarzenia. Bydgoszcz jest dużym ośrodkiem wojskowym, w mieście
      funkcjonuje duże zakłady chemiczne. Dlaczego KW Państwowej Straży Pożarnej
      funkcjonuje poza Bydgoszczą? Takiej sytuacji nie ma w żadnym innym
      województwie. Współdziałania KW Policji i KW PSP to rzecz niebagatelna.
      Administracja zespolona funkcjonuje na zasadach zespolenia pod zwierzchnictwem
      wojewody. To wojewoda odpowiada za skuteczne wykonywanie zadań tej
      administracji. To są wymogi formalno-organizacyjne. W świetle zagrożeń które
      mogą wystąpić, sprawa wydaje się oczywista. Wojewoda jest zwierzchnikiem
      zespolonej administracji rządowej kieruje nią, koordynuje jej działalność,
      zapewnia warunki do skutecznego jej działania i ponosi odpowiedzialność za
      rezultaty jej działania. Konieczne jest skupienia wszystkich organów
      administracji zespolonej i niezespolonej w Bydgoszczy. Wymagamy
      odpowiedzialności od władz województwa.

      Sprawa podstawowa to:

      Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej
      Izba Celna
      oraz ARiMR

      Do tego kwestia np. funkcjonowania PAIiIZ, ARR.
      • a_creep Re: Marszałka nam nie oddadzą 24.10.06, 07:42
        > Wreszcie bydgoscy reprezentanci potrafili w sposób jasny i czytelny
        > zareagować na skandaliczną "politykę" marszałka.

        Już kilka reakcji było. Może słabych, ale z to bardziej jasnych i czytelnych.

        > Co ważne, Toruń dał Bydgoszczy zielone światło do powołania bydgoszczanina
        > na funkcję marszałka.

        Mam przypominać wypowiedzi toruńskich i włocławskich polityków PiS o powoływaniu bydgoszczanina
        na stanowisko marszałka? :P

        > Nikt dzisiaj nie może zarzucić bydgoszczanom powołania na marszałka
        > "bydgoskiego kandydata".

        A to dlaczego?

        > Nie może być tak, że niektóre służby podległe wojewodzie znajdują się poza Bydgoszczą.
        > To wprowadza chaos.

        Straż pożarna nie jeździ tak szybko, jak by jeździła, gdyby jej dyrekcja była w Bydgoszczy?

        > Do tego kwestia np. funkcjonowania PAIiIZ, ARR.

        PAIiIZ przenieść z Warszawy?!
        • akrytas Re: Marszałka nam nie oddadzą 24.10.06, 08:19
          a_creep napisał:

          > > Nikt dzisiaj nie może zarzucić bydgoszczanom powołania na marszałka
          > > "bydgoskiego kandydata".
          >
          > A to dlaczego?

          A to dlatego, że torunianie przeprowadzili powołanie torunianina na wojewodę (i
          do tego kompletnego nieudacznika).

          > > Do tego kwestia np. funkcjonowania PAIiIZ, ARR.
          >
          > PAIiIZ przenieść z Warszawy?!

          Eeee, kolego, gadanie takich głupot tylko po to, żeby się czepiać jak pijany
          płotu i dla zasady komuś zaprzeczyć nie ma sensu.
          Regionalne Centrum Obsługi Inwestora PAIiIZ znajduje się w toruniu. Czyżbyś o
          tym nie wiedział????
          Ja teraz mówię, że trzeba je przenosić, ale saul ma rację, że to centrum jest w
          Toruniu.
      • pantwardowski1 Nie jątrz saul. ARR jest w B-czy, a PAIIZ w Wawie. 24.10.06, 08:14
        saul_bydgoszcz napisał:
        > Do tego kwestia np. funkcjonowania PAIiIZ, ARR.


        Nie jątrz saul. ARR jest w B-czy, a PAIIZ w Wawie.
    • pantwardowski1 tak uważa Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Admini 24.10.06, 08:11
      Siedziba sejmiku województwa jest jednocześnie siedzibą marszałka - uważa
      Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
      Ta opinia kończy dyskusję na temat ewentualnych przenosin marszałka z Torunia
      do Bydgoszczy , nareszcie
      • akrytas Re: tak uważa Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i A 24.10.06, 08:20
        Ministerstwo może sobie uważać. Ministrowie się zmieniają. Ważne co jest w
        ustawie.
      • kanton2 Re: Marszałek SLD toruński to była klęska 24.10.06, 08:32
        dla całego regionu oprócz Torunia. Co do tego nikt poza członkami SLD i
        niektórymi torunianami- np.pantwardowskinie nie mają wątpliwości.W tym urzedzie
        funkcjonuje towarzystwo wzajemnej adoracji nie potrafiące wywiazywać się ze
        swoich abowiązków..Zatrudnionych jest tak zbyt wiele osób , jest zła
        organizacje a pracy , brak jest jasnej odpowiedzialni za podejmowane decyzje.
        Część z tych pracowników nie posiada odpowiednuch kwalifikacji do wykonywania
        swojej pracy.
        • tlss Re: Marszałek SLD toruński to była klęska 24.10.06, 09:29
          Czyli jak rozumiem delegatur urzędu wojweózkiego też byc ni powinno poza
          Bydgoszczą według tego toku myślenia ?
      • saul_bydgoszcz Re: adm. w województwie + delegatura UM 24.10.06, 17:51
        Trzeba powiedzieć otwarcie, że ustawa jest napisana nieprecyzyjnie. Stąd
        wykładnia przepisu w niej zapisanego może być niejednoznaczna. Myślę, że
        ustawodawca popełnił błąd nie precyzując zapisu. Stąd uzasadnione twierdzenie
        bydgoskich polityków, że dopuszczalna jest działalność marszałka w Bydgoszczy.
        Stwarzałoby to precedens, dlatego nie dziwię się stanowisku ministerstwa, które
        widząc nieprecyzyjność zapisu, szybko chce uciec od problemu.
        Wydaje mi się, że luka prawna z jaką mamy tu do czynienia, wyniknęła z
        pośpiechu przygotowywania ustawy. Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że
        pierwotnie ustawodawca nie przewidywał sytuacji funkcjonowania Urzędu
        Marszałkowskiego w innym miejscu niż Urząd Wojewódzki z Wojewodą Kujawsko-
        Pomorskim. Warto też przypomnieć, że na tym samym posiedzeniu sejmu głosowany
        był projekt "ustawy samorządowej", ale przewidującej utworzenie 15 województw.
        W tym projekcie przewidziano utworzenie województwa ze stolicą w Bydgoszczy
        oraz siedzibą Urzędu Marszałkowskiego w Bydgoszczy. Dzisiaj torunianie starają
        się o tym wcale nie wspominiać. Nie wspominają także o tym, że odrzucenie
        projektu nastąpiło głosami postkomunistów - przy ogromnym nacisku tych
        toruńskich.

        Na dzień dzisiejszy, kwestia utworzenia delegatury UM w Bydgoszczy nie stoi w
        sprzeczności z prawem - natomiast likwidacja podziału urzędów administracji
        rządowej i samorządowej wymagałoby nowelizacji ustawy. Nie jest to wykluczone.
        Uważam, że w przeciągu najbliższych lat będą zgłaszane projekty nowelizacji
        ustawy - w wielu zapisach, być może trzeba rozważyć postulat bydgoskich
        polityków.
        Na dzień dzisiejszy należy jednak skupić się na organizacji administracji
        zespolonej i niezespolonej w województwie. Należy dążyć do jej skupienia w
        Bydgoszczy - stolicy administracyjnej. Bydgoszcz ma do tego pełne prawo. Jest
        to także wymóg formalno-orgnanizacyjny.
        Nie może być tak, że kiedy wprowadza się zmiany w ustawie kompetencyjnej na
        mocy których następuje przeniesienie niektórych uprawnień z Urzędu
        Wojewódzkiego do UM - to jest wszystko świetnie, natomiast kiedy miałoby
        nastąpić uporządkowanie administracji w województwie to jest zamach na nie
        wiadomo co.
        Bądźmy obiektywni i stosujmy równe zasady.
        • rozczarowana-torunianka Re: adm. w województwie + delegatura UM 24.10.06, 18:58
          saul_bydgoszcz napisał:
          > Bądźmy obiektywni i stosujmy równe zasady.

          no!
          Możemy Wam oddać obecnego marszałka, o którego tak walczycie, po 12 listopada, a
          my sobie wybierzemy nowego;)
    • ser.86 Marszałka nam nie oddadzą 24.10.06, 13:09
      Prawo i SPRAWIEDLIWOŚĆ panie Giżynski?? Tak więc gdy dużo mniejszy Toruń
      dostaje więcej niż Bydgoszcz za sprawą aparatczyka z PZPR-u to jest
      sprawiedliwie ?!
      Swoją drogą nie wiem jak ktoś tak przygłupi i oszołom jednocześnie uzyskał
      doktorat- nie świadczy to najlepiej o UMK.
      • gorilla5 Za to wieksza Bydgoszcz ma wojewode. 24.10.06, 14:28
        Za to wieksza Bydgoszcz ma wojewode.
        • michutor Re: Za to wieksza Bydgoszcz ma wojewode. 24.10.06, 15:40
          mam nadzieje ze straz zostanie w toruniu, bo widzac co bygoscy zwierzchni
          funduja nam za posrednictwem policji wola o pomste do nieba.
          • saul_bydgoszcz Wziąć sprawy w swoje ręce 24.10.06, 18:19
            Co do działalności posłów toruńskich to wcale mnie to nie dziwi. Dziwiła mnie
            natomiast naiwność bydgoskich posłów w momencie uchwalania ustawy. Jeśli ktoś
            żywił nadzieję na to że z torunianami będzie się można dogadać - chyba po
            ostatnich 4 latach ostatecznie został wyleczony. Jeśli wszystko zaczęło się od
            toruskiego szantażu - to nie ma się co dziwić, że wygląda to tak jak wygląda. A
            obłuda toruńskich posłów jest widoczna. Torunian zawsze był widoczny. Nie
            dziwcie się.

            Obecnie kwestia kluczowa to powołanie marszałka popieranego przez bydgoszcan,
            oraz obsadzenie stanowisk w kluczowych urzędach przez bydgoszcan (zarząd woj.,
            Agencja Rozw. Reg., PAIiIZ, itd.). Takie postępowanie utnie większość
            spekulacji. Bydgoszcz musi wziąć sprawy w swoje ręce, nie licząc na
            przychylność torunian - bo tej nigdy nie było i nie będzie.
            • rozczarowana-torunianka Re: Wziąć sprawy w swoje ręce 24.10.06, 19:03
              saul, toć marszałka nam daliście bo się nie zorientowaliście, że to on będzie
              miał więcej do powiedzenia od wojewody. My chyba też nie tego wtedy nie
              wiedzieliśmy;)

              Nie trzeba się było o nas tak bić wtedy. Teraz prosimy o spokój, bo sąsiedzi już
              nie mogą znieść tych awantur domowych i nas palcami wytykają;)
              • gracz_nr_1 Re: Wziąć sprawy w swoje ręce 24.10.06, 21:08
                Niedlugo wybory samorzadowe,oraz parlamentarne bo nie wierze w koalicje PiS-
                Samoobrona- Liga Polskich Rodzin tak wiec jeszcze nic straconego!!!
              • saul_bydgoszcz Re: Wziąć sprawy w swoje ręce 24.10.06, 23:26
                Trzeba odróżnić dwie rzeczy:
                1. urząd marszałka
                2. osoba sprawująca funkcję
                Kwestią kluczową dla Bydgoszczy jest powołanie na urząd marszałka osoby która
                będzie potrafiła sprawować urząd w sposób nie budzący podejrzeń o
                dyskryminowanie Bydgoszczy. Od bydgoszczan zależy, kto i jak będzie sprawował
                urząd. Zaniechania w tym obszarze w minionej kadencji były znaczne i nie wolno
                dopuścić do jej powtórzenia.

                Co do Achramowicza to nie sądzę żeby w Bydgoszczy było jakiekolwiek
                zainteresowanie ;)
                Może Włocławek byłby zainteresowany... ;)
                • rozczarowana-torunianka Re: Wziąć sprawy w swoje ręce 24.10.06, 23:37
                  ależ odróżniam 1 od 2;)

                  ale nie rozumiem, że tak dobrego 2 nie chcecie, a my tu z dobrego serca
                  oddajemy, od ust, czyli właściwie od fotela sobie odejmując;)
                  Lepszego kandydata nie znajdziecie. Jak będzie Wasz to o Was będzie się troszczył;)
Pełna wersja