oliwka152
27.11.06, 18:36
Mialam wczoraj odwolany lot do Londynu. To cos ie dzialo na lotnisku w
Bydgoszczy to po prostu szok. Zero informacji. Najpierw jedna ze samolot
wyladowal w Gdansku dluuuuugo po tym druga "Prosimy o odbior bagazu".
Kompletna ignorancja wobec pasazerow, ktorzy nie wiedzieli co ze soba zrobic.
Dantejskie sceny pod informacja i kolejny komunikat: "Wszystkich, ktorzy
stoja JEDYNIE po zwrot pieniadzy zapraszamy jutro". Ludzie plakali,
przeklinali, dochodzilo prawie do rekoczynow. Pani w okienku zdziwiona ze
skad te nerwy- mozna pzreciez przebookowac bilet- ......owszem ale ze
szczecina 2 wolne miejsca na srode a gdanska na czwartek tyle samo...wiec
gdzie ma sie pomiescic przeszlo 150 osob????!!!! przebookowac na styczen????
na dodatek zaden komunikat nie byl podany w j. angielskiem, obcokrajowcy,
ktorych bylo sporo biegali po lotnisku z obledem w oczach. Zaczepil mie jeden
z blagalnym spojrzeniem "Czy mowisz po angielsku? Bo nikt nei moze mi
powiedziec co sie dzieje?!!! Czy to zamach?!!!"
Zamierzam zlozyc skarge na przwoznika. Wcale nie mam za zle ze samolot nie
wylecial- przeciez to mgla- czynnik niezalezny. Denerwuje mnie ze pasazerowie
sa totalnie ignorowani. Zarabiac na nich Ryanair potrafi, ale oddac
pieniadze, udzielic rzetelnej informacji...to juz co innego. Dzis pojechalam
na lotnisko- poproszono mnei o zwrot kart pokladowych, bez wydania zadnego
potwierdzenia ze lot sie nie odbyl....za 2 tyg dostane pieniadze (moj przelew
za bilet dostaja w ciagu 20 sek....)a jak by nie doszly to mam zadzwonic do
biura w irlandii!!!).
Jesli ktos byl w podobnej sytuacji (szczegolnie pasazerowie niedzielnego lotu
do Londynu)- moze razem cos zdzialamy...?!