Przyznam sie bez bicia !!!

28.11.06, 13:21
Nie lubię Krzyżaków,bo to zakute łby !!!
    • unsatisfied6 można polemizować :)) 28.11.06, 13:31
      wchodzi napisał:

      > Nie lubię Krzyżaków,bo to zakute łby !!!

      cóż - można polemizować :))

      uważam , że Krzyżacy mimo miernych skutków kształtowania języka i postaw
      obywatelskich , to jedna z lepszych lektur polskiej szkoły :))
      dobór lektur jest fatalny i służy raczej zniechęceniu do używania
      naszego języka celem ksztacenia odpowiednich postaw w populacji .
      język kształcony w polskiej szkole jest nasączony symbolizmem ,
      mesjanizmem i ideami wypaczonego patriotyzmu ( ale nie Krzyżacy ,
      bo Zbyszko- patriota na swojej postawie patrotycznej sporo zyskał :)).
      kształcenie języka ojczystego w takiej formie tworzy masy obywateli
      którzy mają prawo do głosu ale mówić nie potrafią i nie mogą -
      przypomina mi to scenę z Matrixa - po co Neo prawo do wykonania
      telefonu jak mówić nie może bo nie ma ust .
      • wchodzi Re: można polemizować :)) 28.11.06, 17:10
        > przypomina mi to scenę z Matrixa - po co Neo prawo do wykonania
        > telefonu jak mówić nie może bo nie ma ust .

        Neo w krytycznej sytuacji zrywa się ze snu i krzyczy.
        Jak ja nie lubię Krzyżaków!!! :))


        • unsatisfied6 czeka go drugie przebudzenie :)) 28.11.06, 18:55
          wchodzi napisał:

          > > przypomina mi to scenę z Matrixa - po co Neo prawo do wykonania
          > > telefonu jak mówić nie może bo nie ma ust .
          >
          > Neo w krytycznej sytuacji zrywa się ze snu i krzyczy.
          > Jak ja nie lubię Krzyżaków!!! :))
          >
          >

          e tam - zaraz znowu zamknie oczy . czekają go lepsze emocje .
          jak się drugi raz ocknie , to wrzaśnie - dajcie mi spokój z tymi
          Dziadami !!!:))
          • wchodzi Re: czeka go drugie przebudzenie :)) 29.11.06, 12:09
            > e tam - zaraz znowu zamknie oczy . czekają go lepsze emocje .
            > jak się drugi raz ocknie , to wrzaśnie - dajcie mi spokój z tymi
            > Dziadami !!!


            No to” chłopina” ma problem, bo męczą go mary senne
    • unsatisfied6 zabetonowany intelektualizm 28.11.06, 13:47
      nie mając zielonego pojęcia o czym jest Wesele Wyspiańskiego ,
      moja bratanica zachwalała lekturę - nic oczywiście z masy jej
      symbolizmów nie była w stanie odczytać .

      póściłem jej ten film "Wesele" , bo mam w swojej bibioteczce .
      dziesięciu minut nie była w stanie usiedzieć nad dziełem , którego
      wogóle przecież nie może rozumieć .

      dlaczego jej się ta lektura "podoba" ? tak została ukształtowana
      jej hierarchia wartościowania - lubi coś czego pojąć nie może .
      w życiu dorosłym spotkają się później "intelektualne jednoski"
      i jedna drugą szokuje terminologią i sybolizmem wypowiedzi
      a każda z nich nie ma pojęcia o czym druga mówi - to takie "przyjemne" ,
      bo za to piątkami i szóstakami obdarowywali za młodych lat w
      ławkach szkolnych . treść zamataczona terimnami i symbolizmami ,
      z których każdy odbiera informację wg uznania lub doznań "intelektualnych" .
      prawdziwą poezją cechują się przepisy , które może intepretować
      na różne sposoby , jak sybolizmy z którymi mają do czyniania
      uczniowie polskich szkół w ich lekturach .

      z obrzydzeniem taka "inteligentna osóbka" przyjmuje "nieintelgentne
      treści" , które przekazywane są tak , że ona wszystko od razu rozumie .
      a zapewne za przejaw "głupoty" szkoły można byłoby uznać prezentacje tematu
      tak , że cała klasa zrozumie . szczytem natomiast "intelektualizmu"
      jest przedstawienie prostego tematu w ten sposób , że nikt nie zrozumie .
    • rambo1987 Re: Przyznam sie bez bicia !!! 29.11.06, 16:38
      osz ty antku jaki.. galicjoku zajefany ty... bodejś ty bodejś :-)
      • wchodzi Re: Przyznam sie bez bicia !!! 29.11.06, 21:17
        > osz ty antku jaki.. galicjoku zajefany ty... bodejś ty bodejś :-)

        Mam Cię !!
        To ty jesteś tym facetem ze słomy, który w "Weselu" biegał w nocy po polu i
        bełkotał cos, czego nikt z weselników nie mógł zrozumieć.
Pełna wersja