Tego już nie ma...

22.12.06, 20:56
Witam !!!
Wiecie co skojarzyło mi się z Inowrocławiem, okresem przedświątecznym i z
moim dzieciństwem odległym od dziś o 20 lat ? Nie wiecie ? No to posłuchajcie.
Święta, a właściwie czas przygotowania do nich kojarzył mi się wtedy z
kolejkami, w których stałem z Mamą. Po wszystko. Po kapustę, po chleb, po
ciasto od Muszyńskiego. I jeszcze po gazety. Po ulubiony "Świat Młodych" a
trochę później po "Razem". Pamiętam jak biegałem po całym mieście w
poszukiwaniu moich ulubionych tytułów. Nie tylko zresztą na święta, te pisma
znikały z kiosków przez cały rok niemal natychmiast. A dziś... większości z
tych kiosków już nie ma. Wymienię kilka z nich, może ktoś dorzuci kolejne.
-kiosk na Orłowskiej, po prawej stronie idąc w stronę stadionu Goplanii
-kiosk u zbiegu ulic Sienkiewicza i Konopnickiej na tyłach boiska Medyka
-kiosk na Dworcowej we wnęce muru jednostki wojskowej
-kiosk u zbiegu Ducha i Wałowej na przeciw też już nieistniejącego
antykwariatu a później księgarni
-kiosk u zbiegu Dubienki i Wawrzyniaka (chyba została po nim jeszcze
betonowa podstawa)
-kiosk na Marulewskiej na wysokości dzisiejszego radia
-kiosk na Sikorskiego tuż za skrętem w Harcerstwa Polskiego
-kiosk u zbiegu Libelta i Marcinkowskiego
Było ich więcej na pewno, zapraszam, przypomnijmy je sobie, przypomnijmy
sobie też sklepy, które cieszyły nas 20 lat temu a dziś nie miałyby racji bytu
(Harcerski na Paderewskiego, pyszne lody gałkowe w Goplanie na Złotym Rogu,
słynna "Tęcza" na Narutowicza i tuż za nim pawilon AGD w którym jako 17latek
stałem w nocnej kolejce po automat "Wiatka"). I choć to wszystko kojarzy mi
się ze złymi, okrutnymi czasami, to przecież były to też czasy beztroskiej
młodości, którą chyba każdy mile wspomina. Zapraszam do tych wspomnień.
I wesołych Świąt dla wszystkich !!!
    • nadel42 Re: Tego już nie ma... 24.12.06, 17:48
      To się nie wróci. Pamiętam te wszystkie kioski. Chodziłem do "konopy" więc trzy
      były blisko. Łza się w oku kręci.
      • mafilka Re: Tego już nie ma... 30.12.06, 19:01
        nadel42 napisał:

        > To się nie wróci. Pamiętam te wszystkie kioski. Chodziłem do "konopy" więc
        trzy
        > były blisko. Łza się w oku kręci.

        No to jak do "Konopy" to jeszcze trzeba wspomnieć ciastkarnię przy Solankowej
        popularnie zwaną "U pedała"...
        A ten cementowy postument spod kiosku przy Wawrzyniaka ZAWSZE wywołuje u mnie
        serię wspomnień z cyklu "droga do szkoły", ech....
        • baja47 Re: Tego już nie ma... 29.01.07, 20:03
          neutron42 napisał:
          Zapraszam do tych wspomnień

          Było o latach 80-tych, a ja sie cofnę o dwie dekady:))
          Przyjeżdzałam do Ina wczesnym rankiem, stały kobiety w kolejce do sklepów
          mięsnych, wyjeżdżałam z Ina w godzinach wieczornych - żegnałam kobiety stojace w
          kolejkach do sklepow mięsnych, otwieranych nazajutrz.
          Nie pamietam, jak Babcia grodziła te"porcje" mięsa, a nazywała je ochłapami,
          dośc,że skoro tylko przybyłam ponownie w okolice stron gdzie aktualnie żyję
          odczuwałam usilna ochotę spozywania tychże, co nie sprawialo mi żadnych kłopotow
          (mam na mysli zakupy)
          • makbrajd lata 80-te 31.01.07, 09:19
            popołudniowa msza w Ruinie. jakoś brak skupienia, myślimy o czym innym...po
            modłach z chłopkami szybko ściągamy komże i biegiem na Orłowską na Goplanię.
            eehh..komplet widzów, cięzko się wcisnąć ale przedzieramy się z woreczkami w
            ręku pod same ogrodzenia i śpiewamy nieco głośniej i nieco inaczej niż pół
            godziny wcześniej w kościele;)

            inny klimat związany z Ruiną to np. poranne wyjscie z mamą na roraty, śnieg,
            zimno ale lampion się palił i utrzymywałem ogień przez całą drogę. ale zawsze
            po drodze był kiosk (ten na toruńskiej naprzeciwko szkoły Cymsa) i obowiązkowy
            zakup kolejnego numeru Swiata Młodych

        • robert19731973 Re: Tego już nie ma... 21.12.17, 02:18
          eh "U pedała"...powiadasz to się uczyłem na cukiernika to były czasy ....
    • tarya Re: Tego już nie ma... 03.02.07, 19:23
      A kto z Was pamięta sklepik naprzeciwko PKS-u, zwany "U Płaczka"- sprzedawali
      am pyszne gałkowane lody? Kojarzę też sklep radiowo- telewizyjny ( tak to się
      wówczas nazywało) na ulicy PPR oraz kiosk na ulica Kopernika, obok SP 6
      • anmar123 Re: Tego już nie ma... 03.02.07, 19:50
        Na os. Rąbin ul. Wachowiaka. W połowie długości ulicy stoi pusty kiosk. Kiedyś
        był tu RUCH i był ruch. Teraz straszy pustką. Kto tylko wynajmie go, to po
        miesiącu rezygnuje. Jakieś fatum czy co?
        • baja47 Re:anmar123 03.02.07, 21:04
          dziwisz sie, fatum??
          - fajki w trafikach, tańsze na paczce ok.30-60 gr
          - prasa w internecie
          - środki czystościowe i higieniczne kupowane przy okazji wiekszych zakupow
          w marketach, a w aptekach wybor tegoż wszelaki i pod dostatkiem, tez
          wyeksponowany
          Egzystują jeszcze Ruchy przy wiekszych przystankach autobusowych.
          Nastepny znak czasu :)


      • baja47 Re: u Płaczka 03.02.07, 20:58
        też pamietam ten sklepik , chyba po schodkach do niego sie wchodziło, ale to
        było pół wieku temu, był tam i przystanek tramwajowy...
        teraz prawdopodobnie nie ma tegoż budynku (os.Kopernika)
        pisze prawdopodobnie bo...ćwierć wieku u Was nie byłam :)))
        • tarya Re: u Płaczka 03.02.07, 21:16
          Jakieś dwadzieścia lat temu to było-budynek istnieje do dzisiaj- sprzedają tam
          pieczywo.
          • baja47 Re: u Płaczka 03.02.07, 21:29
            dzięki za fluidy z dzieciecych lat, to miejsce szczególne dla mnie z
            zapamietanej topografii lat 50,60, 70-tych :)))
            może w tym roku osobiscie miejsca te zrewiduję :))
            • neutron42 Re: u Płaczka 06.02.07, 13:14
              Witaj baja !
              Cieszę się, że temat się rozwija, więc dziś znów kilka zdań napiszę. Zacznę od
              Płaczka, maleńkiego sklepiku, gdzie były pyszne lizaki i guma Donald. Niestety
              pan Płaczek nie podołał zmianom ustrojowym i prawom gospodarki rynkowej i kiedy
              w początkach lat 90-tych stracił swój sklepik popełnił samobójstwo. Smutna,
              przerażająca historia. Z tym domem związany jest jeszcze jeden obiekt
              gastronomiczny, którego dziś już nie ma. Restauracja "Metalowiec", która i tak
              dotrwała do lat dwutysięcznych. W ciągu ulicy Dworcowej nie ma też
              już "Kameralnej" (przemianowanej kiedyś na "Francuską") oraz "Targowej". Nie ma
              też baru "Express" koło Solanek i "Baru Piastowskiego" na Andrzeja. Nie
              ma "Staromiejskiej" na Ducha, "Solinki" na os. Toruńskim i "Sobótki" na
              Piastowskim. Nie ma też "Klubowej" i "Nadnoteckiej" w Mątwach. Mam przed sobą
              pomarańczowy przewodnik po Inowrocławiu z lat 70-tych i ze spisu wynika, że w
              przeszłość odeszło chyba 90% dawnych lokali gastronomicznych. A może ktoś
              pamięta dawne, zielone budki z piwem ? Jestem za młody by je znać, ale kiedyś
              próbowałem ustalić położenie kilku z nich. Ale o tym napiszę innym razem. A
              Tobie baju polecam książkę Pana Bronisława Majewskiego o Inowrocławiu -
              znajdziesz tam wiele ciekawych zdjęć, choćby i nie istniejący "Express" koło
              Solanek. A z "niealkoholowych" lokali pamiętam jeszcze koktajl bar na Ducha
              (wtedy to było Marchlewskiego), gdzie zawsze można było dostać fantastyczny
              koktajl truskawkowy czy porzeczkowy i sok z marchwii. Wspomnę też sklep "Wedel"
              na Królówce (niestety zbyt często były tam same landrynki), "Wawel" też na
              Królówce tyle że dalej i wspomniana już kiedyś przeze mnie "Goplana" na Złotym
              Rogu. Zostało już po nich tylko wspomnienie, niestety też coraz bardziej ulotne.
              O innych obiektach napiszę później, liczę też na pamięć czytelników tego forum.
              Może ocalimy od zapomnienia kilka miejsc.
              • baja47 Re: u Płaczka - smutne 06.02.07, 13:32
                neutron42napisał:
                Tobie baju polecam książkę Pana Bronisława Majewskiego o Inowrocławiu -
                znajdziesz tam wiele ciekawych zdjęć,

                miły i sympatyczny kolego, a gdziez tę ksiązke kupić można??????
                pomarańczowy przewodnik po Inie tez mam jak i niedawno wydaną "Po prostu
                Inowroclaw" Kasińskiej,Mikołajczaka i Strachanowskiego
              • baja47 Re: u Płaczka- z archiwum GP moje o Płaczku wspomn 06.02.07, 13:40
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19250&w=38865090&wv.x=1&a=39584935
                • baja47 Re: sklepy cukiernicze 06.02.07, 13:54
                  wszystkie je pamiętam, a najbardziej Goplanę, była po drodze i jeszcze...... tuż
                  za "Słońcem" ....chyba "Katarzynka"???? wszystkie wyroby z Torunia i zapamietane
                  Katarzynki w kształcie serca bądż pofalowanego prostokata polane czekoladą, a
                  jakiz zapach się w sklepie unosił.......
                  I tak mi zostało, kiedy widze Katarzynki, odwijam przezroczystą brązową folie,
                  zamykam oczy i wącham, wącham zapach dzieciństwa, mlodości
                  pozdrawiam piszących w tym wątku
                  taka nasza strona o tym co dawne, podobnie jak w PG "Herbata z musztardówki" :))))
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16256
                  • neutron42 Re: sklepy cukiernicze 06.02.07, 14:48
                    Miła i sympatyczna koleżanko !
                    Masz rację, była jeszcze "Katarzynka" na Solankowej. Chyba tak się zwała, na
                    pewno były tam pierniczki z Torunia. A gdybyśmy powędrowali trochę dalej, to
                    pamiętam jeszcze mleczarnię gdzieś obok, taką, w której mleko nalewano
                    aluminiową litrową nabierką z dużego basenu. Pamiętam też kilka innych takich
                    mleczarni w Inku. A z Solankową mam jeszcze i inne wspomnienie. Majowe
                    kiermasze książki u stóp pomnika Kasprowicza. Czy uwierzysz, że nadal mam na
                    półkach książki kupione w tamtych czasach ? Nienacki, Niziurski, Bahdaj...
                    No właśnie, co do książek.. Tę Pana Bronka można chyba kupić tylko u niego.
                    Prowadzi on biuro turystyczne Piast na Solankowej tuż obok byłego już Słońca.
                    To tel. do Pana Majewskiego do biura: (052) 357 54 54. To niezwykle
                    sympatyczny, uczynny człowiek. Książka kosztuje chyba 50 zł, jest ślicznie
                    wydana, ma dużo zdjęć. Pan Bronek na pewno Tobie ją wyślę.
                    Oj narobiłaś mi smaku na te pierniczki....
                    Pozdrawiam ze słonecznego teraz Inka.
                    Baj baj Baja
                    • tarya Re: sklepy cukiernicze 06.02.07, 20:15
                      A pamietacie,że tam ,gdzie teraz jest "Maraton" była mleczarnia? Albo warzywniak
                      ( tam gdzie teraz jest Rosmann)- chodziłam tam po wyjątkowy rarytas -lody
                      Bambino na patyku albo Calypso w kostkach? Kojarzę że kiedyś były kiermasze
                      książki na skwerku koło Zapadłego- pamiętam jak polowałam na "Kajka i
                      Kokosza".Jedna z budek z piwem, o których wspominasz, była na rogu ul.
                      Konopnickiej i ( wtedy) Broniewskiego. Ehhhh.....Jak miło powspominać!
                      • neutron42 Re: sklepy cukiernicze 06.02.07, 21:31
                        Fajnie tarya, że przypomniałaś "Witaminę", ja już o niej chyba zapomniałem. A
                        był to na tamte czasy niemal supermarket, sklep kultowy. A jak piszesz o
                        lodach, to zaraz wspominam genialne cassaty w "Zdrojowej". No i tak wracam do
                        wątku gastronomicznego, który już dziś poruszyłem. Mile wspominam "Popularną",
                        była też "Europa", był bar "Jędruś" na Kopernika. Dobrze, że zostały choć
                        wspomnienia, dobrze, że w nas żyją. A tej budki z piwem na Konopnickiej
                        niestety nie pamiętam, rzadko bywałem wtedy na Nowym, a może byłem zbyt młody,
                        żeby zwracać na to uwagę. Jak tak dalej pójdzie, to może uda nam się odtworzyć
                        handlową mapę miasta sprzed ćwierć wieku ?
                        • baja47 Re: sklepy cukiernicze 06.02.07, 22:05
                          Europa, Europa, ech..........
                          Przed wojna nazywano ją Słodka dziurką :))))
                          (to wiem z ksiazki)
                          • neutron42 Re: sklepy cukiernicze 06.02.07, 22:13
                            No proszę, ustawiłem automatyczne odświeżanie strony i co widzę... baja pisze...
                            Nie wiesz pewnie, że po Europie jest dziś pizzeria "Wenecja", ale nie ma w
                            sobie nic z klimatu tamtej Europy. Choć pizza najgorsza nie jest. A niedługo
                            oddają do użytku nowy dom na placu przed dawną Europą, tam gdzie kiedyś był
                            hotel i bank (i kino z tyłu). Niemal zasłonili widok z królówki na kościół św.
                            Krzyża.
                            • baja47 Re: sklepy cukiernicze 06.02.07, 22:19
                              nie zasłoni, bo to dom ze szkła :))))
                              łączenie piękna wstecznego z pięknem współczesnym, jak to ma sie do naszej
                              wewnetrznej estetyki ?????? wykształconej przez ogladanie architektury różnych epok,
                              no cóż, eklektyzm zawsze w modzie!! ;)
                        • vogino55 Re: sklepy, kioski ,sklepiki 06.02.07, 22:12
                          Witajcie,,,dorzucę co nie co.Poznańska przed skrzyżowaniem Swiętokrzyską maleńki
                          sklepik pp. Dawidowiczów papierosy, piwo z beczki a dla mnie wtedy hit woda
                          sodowa w butelce z pałąkiem a 90groszy, lemoniada a 1.40zł i oranżada po 1.60
                          zł. Wstrząśniecie owych napoji a potem umiejętne uderzenie w pałąk powodowało
                          otwarcie butelki z akustyką podobną do szampana (:)))).Stojąc przed tym
                          kiosko-sklepikiemz owym napojem w dłoni trzeba było uważać gdyż miedzy
                          chodnikiem a jezdnią była ścieżka rowerowa, jeszcze do dzis wprawne oko wypatrzy
                          pozostałości tej scieżki.Wracamy przed sklepik,,,, po drugiej stronie
                          Poznańskiej kiosk 'Ruchu' i papierosy "Sport" i "żeglarz" na sztuki.(;)))))
                          acha za tym kioskiem budynek ochronki kościelnej a po lewej jeden ze starszych
                          budynków w mieście,,,,,,,,,,to tyle na razie
                          Wojciech
                          • baja47 Re: sklepy, kioski ,sklepiki 06.02.07, 22:21
                            Wojciech, a ja myślałam ,że to był kiosk Pieczyńskich!!!! (obok fotografa)
                            • vogino55 Re: sklepy, kioski ,sklepiki 06.02.07, 22:37
                              baja47 napisała:

                              > Wojciech, a ja myślałam ,że to był kiosk Pieczyńskich!!!! (obok fotografa)
                              Za daleko poszłaś, nieczytelnie napisałem.Idąc Poznańska w kierunku Rynku przed
                              skrzyżowaniem z świętokrzyską był owy sklepik z tyłu za nim był warsztat
                              kowalski(:)))Ten koło fotografa to był taki typowo piwny zielony Spółdzielni
                              Inwalidów. Pomiedzy nim a fotografem wchodziło się z blachą placka do piekarni(:))))
                              Wojciech
                              • baja47 Re: sklepy, kioski ,sklepiki 06.02.07, 22:45
                                vogino55napisał:
                                "Pomiedzy nim a fotografem wchodziło się z blachą placka do piekarni"
                                juz wiem, wiem gdzie te placki nosiłam!!!!!!!!!
                                Wojciech, juz przypomniałam, odgarnęłam kurz z minionych lat, wiem, gdzie
                                kupowałeś sodowke, z tyłu warsztat kowalski i....zawsze stały tam wozy z końmi,
                                lub same konie, było jakos niechlujnie, a zresztą wtedy gdzie było chlujnie :))))
                                kawałek dalej mieszkała Ela Wolska
                                Wojciech, dziękuje Ci !!!!!
                          • baja47 Re: sklepy, kioski ,sklepiki 08.02.07, 20:02
                            Wojciech :) a nie zachodziłeś do kiosku, trochę dalej, wzdłuż na ówczas (wrrr)
                            ZMP??? Był "kiosek" na łuku w lewo, gdzie mój kawałek wspomnień, przy
                            rozwidleniu......
                            To był mój "kiosek"
                            • vogino55 Re: sklepy, kioski ,sklepiki 08.02.07, 21:47

                    • baja47 Re: mleczarnie 06.02.07, 22:12
                      neutron42napisał:
                      to
                      pamiętam jeszcze mleczarnię gdzieś obok, taką, w której mleko nalewano
                      aluminiową litrową nabierką z dużego basenu. Pamiętam też kilka innych takich
                      mleczarni w Inku
                      mnie Babcia z "kanką" wysyłała na Andrzeja , pamietam też taką na Rynku , obok
                      pietrowego domu towarowego i właśnie te ogromne kadzie pełne mleka, wielkie
                      nalewki i tylko tu, na ówczas pitą maślankę, bo tam gdzie mieszkałam na stałe,
                      napitek ten nie był wcale znany.....
                      • neutron42 Re: mleczarnie 06.02.07, 22:22
                        Wiecie co baja i vogino ? My się chyba wychowywaliśmy blisko siebie. Poznańska,
                        Świętokrzyska i mleczarnia na Andrzeja. Też do niej chodziłem. Vogino wspomóż
                        moją pamięć, w budynku ochronki było chyba przedszkole. Pamiętasz do kiedy ?
                        No i jeszcze jedno - niezłych wzruszeń mi dostarczacie, tak miło się wspomina.
                        • baja47 Re:ochronka 06.02.07, 22:32
                          z historii wiem,że w budynku ochronki przed wojna była tez ochronka
                        • baja47 Re: mleczarnie - bingo !!!!!!! 06.02.07, 22:34
                          • neutron42 Re: mleczarnie - bingo !!!!!!! 06.02.07, 22:38
                            wiecie co zauważyłem ? Nasza dyskusja przybrała niemal formę czata. A co
                            sądzicie o tym, żeby założyć gdzieś (Onet, Interia ?) taki maleńki pokoik gdzie
                            mogliby się spotkać tacy trochę bardziej starsi inowrocławianie i pogadać,
                            kiedy najdzie nas ochota ? Wiem, że młodzież ma już coś takiego. Co Wy na to ?
                            • mafilka Re: mleczarnie - bingo !!!!!!! 07.02.07, 08:43
                              neutron42 napisał:

                              > wiecie co zauważyłem ? Nasza dyskusja przybrała niemal formę czata. A co
                              > sądzicie o tym, żeby założyć gdzieś (Onet, Interia ?) taki maleńki pokoik
                              gdzie
                              >
                              > mogliby się spotkać tacy trochę bardziej starsi inowrocławianie i pogadać,
                              > kiedy najdzie nas ochota ? Wiem, że młodzież ma już coś takiego. Co Wy na to ?

                              Nie, proszę, nie odchodźcie stąd... Tak przyjemnie się czyta Wasze
                              wspomnienia :-)))
                              Pozdrawiam serdecznie.
                              • baja47 Re: mafilka :))) 07.02.07, 09:47
                                witaj z rana, Ty to czytasz??? milo mi bardzo!!!!
                                Dorzuć i swoje wspopmnienia,może nie tak spatynowane jak moje, ale przecież
                                wspomnienia:)))
                                Neutron też z sercem do tego podszedł i z zaangażowaniem, ale czat do
                                zobowiazanie czasowe, poza tym tu można wejść o każdej porze i sobie
                                powspominać..........
                                Ja tu sie przyspawałam i tak zostanie :))
                                Pozdrawiam Cię
                                • mafilka Re: mafilka :))) 08.02.07, 16:28
                                  Baju Droga, ja jestem raczej napływowa Inowrocławianka ;-))) To znaczy
                                  chodziłam do Konopy 1985-89, potem wyjechałam i długo mieszkałam w Lublinie (i
                                  to jest miasto, które kocham, tak jak Wy Inowrocław), a wróciłam 6 lat temu i
                                  zamieszkałam tu. Mam więc wspomnień niewiele i z niezbyt odległych czasów :-))
                                  ale piszecie tak 'smacznie i zapachowo', ze w tej chwili spacerując z wózkiem
                                  wypełnonym moim niemowlaczkiem po mieście, łapię się na tym, ze chodzę Waszymi
                                  śladami i sprawdzam... A wogóle pochodzę z Janikowa :-)
                                  • baja47 Re: mafilka :))) 08.02.07, 16:35
                                    oj dziekuję za refleksje i trochę zyciorysu, bije od Ciebie ciepło i empatia......
                                    a Lublin to z pewnościa studia?
                                    pisz, bo ciepła i serdeczna z Ciebie "foremka" . forumowiczka :))))
                                    Rąblewska była u mnie w domu, znasz????? (Janikowo)
                                    • mafilka Re: mafilka :))) 08.02.07, 16:40
                                      ;-// nie znam... a powinnam?
                                      Wiesz, ja tu, na Kujawach czuję sie taka 'niczyja'... W Janikowie już nie mam
                                      znajomych (za dużo czasu), a w Inie jeszcze (za mało czasu, a i pewnie ochoty
                                      też) no i tak ciągle wzdycham do L., ech... Studia, małżeństwo, pierwsze
                                      dziecko, fajna praca, ech.......
                                      • baja47 Re: mafilka :))) 08.02.07, 16:48
                                        rozumiem Twoj stan chwilowego zawieszenia, wszystko sie potoczy, nawet nie
                                        zorientujesz sie kiedy, a wrosniesz w miasto..(niekoniecznie to) syn, szkoła a
                                        więc i nowe znajomości wśrod mam, jakies występy artystyczne, udział syna w
                                        zawodach, wycieczki z klasą i juz nawiązesz kontakty z matkami swpimi
                                        rówiesniczkami.....
                                        A widzisz, jak to trzyma i jak mocno, nawet Ty masz już swoj pierwszy raz....:)))
                                        Zaprawdę, chwile młodości choć ulotne, trwają w nas do końca....
                                        Miło, że jesteś, cieplej w tym boksie sie zrobiło !!!!!!
                        • vogino55 Re: mleczarnie 06.02.07, 22:43
                          neutron42 napisał:

                          > Wiecie co baja i vogino ? My się chyba wychowywaliśmy blisko siebie. Poznańska,
                          >
                          > Świętokrzyska i mleczarnia na Andrzeja. Też do niej chodziłem. Vogino wspomóż
                          > moją pamięć, w budynku ochronki było chyba przedszkole. Pamiętasz do kiedy ?
                          > No i jeszcze jedno - niezłych wzruszeń mi dostarczacie, tak miło się wspomina.

                          Witaj. Gdzies około końca lat 80tych przedszkole zastąpił bank.
                          Neutronie w wątkach o ulicach poczytaj(;)))))miłej lektury
                          Wojciech
                          • tarya Re: mleczarnie 06.02.07, 23:05
                            Może jeszcze wtrącę wątek "drogeryjny". Pamiętam,że w tych "przybytkach urody"
                            zawsze był odczuwalny taki charakterystyczny zapach. Kojarzę:
                            -kultową "Pollenę" na Rynku
                            -"Urodę" na Królówce
                            -sklep po schódkach obok (nieistniejącego już) ronda,
                            -sklep (jw) , na Dworcowej, obok jednostki wojskowej
                            Pozdrawiam Was...
                            • baja47 Re: zapamietany zapach 06.02.07, 23:14
                              nie moge odnieśc sie do zapachów jakie zapamiętała tarya, bo, bo....nie pamietam
                              i nie ta strefa czasowa (wiekowa) lecz sklepy niektore zapamietałam z podłóg
                              drewnianych, nasączanych czymś takim ciemno brązowym, ach jak one wtedy mi
                              śmierdziały, a dziś, ....pięknie pachną, niczym najlepsza drogeria...
                              tarya, te "schódki" to tez należą do annałow gwary kujawskiej :)))) miło się to
                              czyta
                              • tarya Re: zapamietany zapach 06.02.07, 23:34
                                a pamiętasz baja, że w sklepach na podłogi wysypywano jakieś wióry?
                                • baja47 Re: zapamietany zapach 06.02.07, 23:47
                                  wióry???? nie, nie pamietam, ale może one mają związek z tym "bunerem" o jakim
                                  pisałam...
                                  jak było go za dużo, albo i trzeba bylo ponownie zasmarowac te podłogi, to
                                  ścierali je własnie wiórami????
                                  a swoją drogą, fajnie dzis wieczór upłynął :))))
                                  pamietny sklep z piętrem , cały w dechach posmarowanych tym badziewiem i jakos
                                  nie pamietam, by były one zanieczyszczone piachem, to dom towarowy w Rynku, obok
                                  mleczarni z wielkimi kadziami , jakie wspominał neutron42
                                  • tarya Szczyt marzeń! 07.02.07, 16:35
                                    A pamiętacie PEWEX? Ehhh.... co to były za czasy , kiedy szczytem marzeń był
                                    dezodorant FA lub Nutella
                      • ksuu Re: mleczarnie 05.11.17, 18:35
                        Mam pytanie mój pradziadek miał w Inowrocławiu kamienicę (z opowieści rodzinnych wynika, że była tam "knajpa"? "restauracja"?). Potem najprawdopodobniej mleczarnia. Wiecie może gdzie to było. Chcę się tam udać ale nie wiem gdzie szukać? Pomóżcie proszę :(
              • robert19731973 Re: u Płaczka 21.12.17, 02:25
                (wtedy to było Marchlewskiego) tam się w większości wychowałem na przeciwko sklepu "Małgosia" troszkę dalej (teraz jest pogrzebowy) w okienku lody z automatu, dalej spożywczy a zanim krawiec .Tego nie da się zapomnieć
    • baja47 Re: Tego już nie ma... 07.02.07, 18:33
      • baja47 Re: Tego już nie ma...- szkoła 07.02.07, 18:33
        republika.pl/printo/warszawa/ludzie1/mundurki.jpg
        • neutron42 Re: zapamiętany zapach i inne 07.02.07, 20:55
          Wspomniałaś taryo drogeryjne zapachy. Trochę jestem słaby w tej
          typowo "babskiej domenie" choć oczywiście "Urodę" pamiętam. Ale bardziej
          pamiętam drogerię w kompleksie handlowym na Marulewskiej. A co do zapachów to
          kojarzy mi się jeszcze jeden, takie typowe "opary absurdu" czasów komuny. Był
          taki sklep na Paderewskiego, gdzie chyba za jakieś talony za oddaną makulaturę
          można było kupić papier toaletowy i wełnę w motkach. Podłoga była chyba z
          czarnych (od brudu) nieheblowanych desek, a zmysły przewiercał urokliwy smrodek
          czegoś nieokreślonego, acz trudnego do zaakceptowania. Moja Mama kupowała tam
          wełnę (oj robiły kiedyś panie na drutach i szydełkach) a ja wypełniałem swe
          płuca (ze zgrozą) tym dziwnym zapachem.
          A korzystając z okazji znów wspomnę kultowe sklepy mojego dzieciństwa i
          wczesnej młodości. Przede wszystkim księgarnie. Na "królówie" prawie na przeciw
          poczty (tuż za samem, który też jest historią) i przede wszystkim na Rynku. Bo
          na Rynku oprócz książek mieli też płyty i to tam tworzyłem podwaliny swej
          młodzieńczej płytoteki. Niemen, SBB, Test, płyty z demoludów - m. in. cudowna
          węgierska Omega ze swą "Dziewczyną o perłowych włosach". Stos winylowych
          krążków spoczywa do dziś głęboko w szafie, zastąpionych przez kompaktowe
          blaszki. Ot, syndrom czasów, a że trochę taki "bez duszy". Cóż ? Póżniej był
          antykwariat na Ducha i może to będzie nietaktem, ale przyznam dziś, że niejedną
          paczkę kawy tam zostawiłem, za (powiedzmy) życzliwość. No cóż poszło - już
          czuję na plecach oddech panów z Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jakby coś
          to wspomóżcie jakąś paczuszką w więziennych murach. A zanim tam trafię to
          wspomnę jeszcze jeden topowy sklep, od którego zaczynałem każdą wyprawę do
          miasta. ZABAWKOWY na Solankowej. Tam mieli nawet zdalnie sterowane
          samochody !!!, urokliwe pluszaki, drewniane klocki, figurki żołnierzyków i inne
          cuda. Trochę później powstał jeszcze jeden zabawkowy na Poznańskiej, tuż obok
          postoju taxi, ale był już pozbawiony magii tego z Solankowej.
          A wiecie, że te nasze wspomnienia otwierają coraz to nowe szuflady mej pamięci
          i jeśli tylko ktoś będzie chciał to czytać to na pewno będzie o czym pisać.
          • tarya Re: zapamiętany zapach i inne 07.02.07, 21:39
            "Dziewczyna o perłowych włosach"..... Jeszcze dziś, gdy słyszę te piosenkę,po
            moich plecach przebiega niepokojący dreszcz wspomnień. A skoro juz jesteśmy
            przy zabawkach, to pamiętasz może neutron sklep tejże branży na Ducha-
            kwadratowy, socjalistyczny blaszak, tuż za sklepem dumnie zwanym "Centralą
            rybną"?
            • neutron42 Re: zapamiętany zapach i inne 07.02.07, 21:53
              "Dziewczyna o perłowych włosach" zabrzmiała w Inowrocławiu w tamtym roku, w
              teatrze choć oczywiście nie w wykonaniu Omegi. Zaśpiewał ją podczas genialnego
              występu Janusz Radek. Nagrał to zresztą na jednej ze swoich płyt. A czy
              uwierzysz, że Omega nadal istnieje i gra, nawet ostatnio ukazało się ich DVD -
              wspaniały koncert, z "Dziewczyną" rzecz jasna.
              Qrczę sklepu na Marchla nie pamiętam. Centralę rybną i owszem, ale zabawkowy ?
              Pamiętasz może, kiedy go zlikwidowano ?
              • tarya Re: zapamiętany zapach i inne 07.02.07, 22:04
                Nie pamiętam dokładnie kiedy przestał istnieć,ale na pewno był jeszcze w latach
                80- tych(zaraz przed oczyma duszy mojej stoi gustowna żółta torebusia, o którą
                wierciłam mamie dziurę w brzuchu- kupiona właśnie tam) Mam obydwie płyty
                Janusza Radka, byłam na jego występie- prawdziwa uczta dla ducha.Fantastycznie,
                że są jeszcze ludzie, do których nie dociera pop- papka, mielona do
                nieskończoności w różnych radiostacjach:-)))). I jeszcze pytanie mam do Ciebie-
                a z czym Ci się kojarzą "wzorcowe sklepy"?
                • neutron42 Re: zapamiętany zapach i inne 07.02.07, 22:45
                  Oj tarya ręce w ruch... i to dwukrotnie.
                  Po pierwsze biją brawo za Radka. Za to, "że są jeszcze ludzie, do których nie
                  dociera pop- papka, mielona do nieskończoności w różnych radiostacjach". A
                  koncert był naprawdę świetny, żałować możemy, że niewiele takich dobrych w Inku.
                  A po drugie, to cóż... ręce do góry. Poddaje się. "Wzorcowe sklepy" - na pewno
                  to słyszałem, ale nie wiem do czego to przyłatać.
                  • baja47 Re: zapamiętany zapach i inne 07.02.07, 22:48
                    wzorcowe?? to takie z odwiecznym albo znanym logo :)))
                  • tarya Re: zapamiętany zapach i inne 07.02.07, 23:08
                    Dzięki za słowa uznania!Podpowiem Ci, że to był już schyłek lat 80-tych, a na
                    szybach "supersamów" spożywczych były naklejone charakterystyczne naklejki -
                    niebieskie ze stylizowanym motywem jakiegoś ptaka- to miało symbolizować wysoką
                    jakość obsługi(coś w stylu " zestaw obowiązkowy, bijemy się o złota patelnię").
                    Były to poprzedniki supermarketów:
                    -na Królówce vis a vis Urzędu Gminy- tylko tu sprzedawali Bobofruty i banany
                    - jw naprzeciw Poczty- jeszcze nie tak dawno na bocznej ścianie tegoż budynku
                    wisiał stosowny neon z panienką w takiej rozkloszowanej spódnicy
                    - na Rynku-dzisiaj tam jest nędzna namiastka sklepu
                    - na Wawrzyniaka ( d. Nowotki)- chodziłam tam po zakalcowate bułki
                    -w pawilonie na Wojska Polskiego/ Niepodległośći
                    -Na III Piastowskim w pawilonie
                    A wraz ze zmianą ustroju nastąpił zmierzch współzawodnictwa i dziś... mamy, to
                    co mamy.
                    Czy ty też jesteś z tego pokolenia,które miało zimowe buty- kultowe "Relaksy"?
                    Bo moglibyśmy sobie powspominać sklepy obuwnicze( a też tego trochę było)
                    • neutron42 Re: zapamiętany zapach i inne 07.02.07, 23:29
                      tarya o ile pamiętam (gdzieś na forum wyczytane) to Ty jesteś gogiem (słowne
                      deja vu z książek młodości), prawda ? A znasz temat niczym były szef
                      PSS "Społem" - swoją drogą sklepy z tym charakterystycznym logo wciąż istnieją
                      w wielu miastach w Polsce. A co do moich parametrów to jestem z pokolenia lat
                      60-tych i buciki Relaksy pamiętam. A więc tarya do tablicy proszę i zaczynamy
                      wątek obuwniczy (rozszerzymy go o odzież ?). Napisz proszę chociaż kilka słów,
                      chociaż kilkanaście zdań znacznie bardziej mnie ucieszy. Odpowiem jednak już
                      jutrzejszym wieczorkiem. Mój budzik zadzwoni jutro o 5.15 więc sama rozumiesz.
                      Pozdrawiam !!!
                      • tarya Re: zapamiętany zapach i inne 07.02.07, 23:31
                        Chętnie powspominam . Pozdrawiam. Cieszę się,że jest nas jeszcze paru
                        zapaleńców
                      • tarya Re: zapamiętany zapach i inne 07.02.07, 23:37
                        czyżbyś był fanem książek E. Niziurskiego??
                      • baja47 Re: spacer - weżcie mnie z sobą :(( 08.02.07, 16:42
                        neutron42napisał:
                        A więc tarya do tablicy proszę i zaczynamy
                        wątek obuwniczy (rozszerzymy go o odzież ?). Napisz proszę chociaż kilka słów,
                        chociaż kilkanaście zdań znacznie bardziej mnie ucieszy.

                        Weżcie mnie z sobą, ja też chciałabym pochodzić po tych "buciarniach", przecież
                        siermięzne lata nie skończyły sie na 60, 70-tych latach, proces ten trwał długo,
                        dopiero lata 90-te drastycznie zmieniły oblicze miasta, a moze się mylę....
                      • tarya wycieczka sentymentalna 08.02.07, 18:37
                        w takim razie może rozpoczniemy nasz spacer pod Domem Mody "Kreacja"? Czekam na
                        Ciebie- mój znak rozpoznawczy radiomagnetofon marki Grundig..
                        • baja47 Re: wycieczka sentymentalna 08.02.07, 19:58
                          tarya :) zapomniałas wziąć, leży na ryczce w antrejce:
                          www.polskaludowa.com/codzienne/jpg/grundig_RB3200.jpg
                        • neutron42 Re: wycieczka sentymentalna 08.02.07, 20:03
                          Witajcie !
                          Zanim rozpoczniemy nasz kolejny spacer po staym Inku wybaczcie, że trochę
                          prywaty tu pouprawiam. Tarya... ja Ci wczoraj biłem brawo, pamiętasz prawda ?
                          A kiedy dziś zajrzałem na to forum, to szybko je porzuciłem i wskoczyłem na
                          Allegro. Szukam, szukam, szukam, wreszcie są. Nawet tanio, okazyjnie, chyba
                          jakaś promocja, wysyłka gratis. Myślę sobie, jak nic trzeba kupić. A wiesz co ?
                          Kupiłem sobie kilka dodatkowych par rąk, które teraz klaszczą unisono, hałas
                          jak diabli, ale podołam (hahaha). No, nie bądź taka skromna, przecież już wiesz
                          za co. Za Niziurskiego. Jeśli nawet go nie lubisz, to przecież od razu
                          rozpoznałaś. To prawda, ja się kiedyś zaczytywałem w jego książkach i nawet
                          dziś stoją dumnie na półeczkach obok całkiem już dorosłej
                          literatury. "Niewiarygodne Przygody Marka Piegusa", rewelacyjny "Klub
                          Włóczykijów", "Księga urwisów", "Adelo zrozum mnie", "Osobliwe przypadki
                          Cymeona Maksymalnego" i wiele innych. No i oczywiście chyba
                          najbardziej "gogiczny" "Sposób na Alcybiadesa". Ja te książki znam na pamięć,
                          bywa, że czytam je i dzisiaj. A jak sięgam pamięcią wstecz, to Niziurski zawsze
                          był domeną chłopaków, dziewczyny nigdy nie chciały go czytać. Więc ????
                          No dobrze, założyłem już na nogi granatowe trampeczki (co mi tam śnieg i mróz)
                          i naprzód. Tyle, że... nie pamiętam, gdzie był Dom Mody "Kreacja". I jak Was
                          spotkać ? Pamiętam jakiś babski sklep na rogu Toruńskiej i Królówki (dziś
                          sprzedają tam telefony), ale czy to tam ? Tarya prowadź wycieczkę.
                          • tarya Niziurski 08.02.07, 20:57
                            Przypominaja mi się "zielone lata".Wbrew dzisiejszemu konsumpcyjnemu stylowi
                            życia, ja jestem niepoprawnie staroświecka i czytam, czytam ,
                            czytam....Przedkładam cudownie pożółkłe strony nad wszelki wydania on-line
                            Niziurski, Nienacki,Bachdaj to idole mojej młodości, każdą z książek
                            przeczytałam kilkanaście razy- pamiętasz Okullę albo trefną paczkę wysyłaną do
                            Kraśnika? Ale coś mi się wydaje, że odeszliśmy tu od zasadniczego tematu...Może
                            porozmawialibyśmy na gg ? Bo gdy zaczniemy dyskutować o wyższości pewnej
                            pokracznej amfibii( zainteresowani wiedzą) nad... ( tu można sobie wstawić
                            dowolną markę samochodu), to pewnie zanudzilibyśmy ludzi na śmierć.....

                            A wracając do tematu- Bingo- właśnie o to miejsce mi chodziło! Tak więc
                            Szanowni Uczestnicy, skoro jesteśmy obuci w stosowne buciki z epoki ( baja-
                            widze na Twoich nogach cudowne miodowe tenisówki z podeszwą made by Stomil,
                            neutron- świetne te Twoje trampki, wcele nie są nadgryzione zębem czasu..). Jak
                            widzicie, ja mam na nogach również bardzo oldskulowe obuwie z fabryki Kobra (
                            pamiętacie te charakterystyczne podeszwy?) możemy ruszać na wycieczkę szlakiem
                            sklepów z obuwiem
                            • tarya Wycieczka 08.02.07, 21:02
                              Tak więc kontemplując fasady kamienic na Królówce, idziemy sobie przyjemnie
                              rozmawiając w stronę Rynku.Zatrzymujemy się po lewej stronie, tak gdzie dzisiaj
                              też jest sklep tej samej branży. Tak to tu!!!łza mi się w oku zakręciła, bo to
                              tu mama mi kupiła wymarzone Relaksy!!! Były takie piękne- czerwono-czarne, e
                              złotym napisem!
                              • baja47 Re: takie ?? 08.02.07, 21:05
                                monitor przekłamał troche kolor :))
                                www.polskaludowa.com/codzienne/jpg/buty_relaks.jpg
                                • tarya Re: takie ?? 08.02.07, 21:12
                                  Dokładnie tan sam fason! Przyglądam się i stały się niczym pewna magdalenka
                                  jedzona przez bohatera leżącego na łóżku, pretekstem zimowych wspomnień z
                                  czasów podstawówki( zresztą budynek SP 6, dopiero niedawno utracił swój
                                  siermiężny wygląd sprzed 20 lat)
                              • baja47 Re: Wycieczka 08.02.07, 21:11
                                z tego co pamietam, idąc razem z Wami w kierunku Rynku, oczywiście po lewej
                                stronie,to kolumny, kilka ich, na podwyższeniu, dalej fasady ze znacznym
                                występem w stronę chodnika...
                                tak w okolicy tych kolumn kupowałam piękne przecierane, podobne do dzisiejszych
                                martensow, półbuty czarne z czerwoną przecierką i jeszcze w okolicach 72 roku
                                pięęęękne kozaki :)))))
                                w latach 60-tych mieściła sie opodal chyba "Zdrojowa" nigdy tam nie byłam, bo
                                koleżanki mówiły,że tam mewki chadzaja, a ja wrażliwa na krytykę jestem :))
                                • tarya Re: Wycieczka 08.02.07, 21:22
                                  Po solidnej dawce wzruszeń, otrząśnijmy śnieg z naszego wysoce niestosownego
                                  jak na tę porę obuwie i ruzajmy dalej..Skierujmy wzrok w prawą stronę..
                                  Pamiętacie klubo-kawiarnię "Popularną"? Dalej widzimy zegarmistrza, sklep "22
                                  Lipca d. E Wedel")i zatrzymujemy się przy kolejnej witrynie. tak- to kolejy
                                  sklep z obuwiem- widzicie te szykowne sandałki i toporne kozaczki? Podziwiajcie
                                  kunszt dekoratora , kóry wykazał się inwencją przy wystawie i ... posadzkę
                                  wykładaną czrnnymi i burymi płytkami.....
                                  • neutron42 Re: Wycieczka 08.02.07, 21:38
                                    Wystawiłem głowę za okno, polałem się zimną wodą i tak nie pomogło. Wybaczcie
                                    więc, jak tu jakiś pel-mel potworzę. Z obuwniczych to przede wszystkim pamiętam
                                    dwa sklepy na Szerokiej. Męski po lewej (dziś Viando) i damski po prawej. Oj
                                    stałem tam w tasiemcowych kolejkach. O dziwo wciąż istnieje sklep na
                                    Paderewskiego (ten za dawnym harcerskim). Pamiętam jeszcze jeden na Rynku, przy
                                    wejściu w Ducha. A jak już tak wędrujemy po Królówce, to przypomniała mi się
                                    genialna rzecz socrealizmu. REPASACJA POŃCZOCH, w takim sklepie na przeciw
                                    Eleganta. Pończoch rzecz jasna nie nosiłem, ale Mama tak i często tam
                                    zaglądaliśmy. I weź tu wytłumacz młodym o co w tym wszystkim chodziło. A może
                                    pamiętacie nazwę tego sklepu z repasacją ? No i chyba był gdzieś jeszcze jeden
                                    taki punkt.
                                    • tarya Re: Wycieczka 08.02.07, 21:45
                                      A był, był... Na Marchla, taki malusi sklepik z rajstopami, skarpetami itd.
                                      itp. tam, gdzie dziś jest elektryczny. W tym na Królówce to przy wejściu po
                                      prawej stronie siedziała sobie pani przy stoliku. Pamiętam cennik z
                                      wyszczególnionymi pozycjami typu- pdniesienie( sic!) jednego oczka tyle, dwóch
                                      tyle.
                                      A pamiętacie sklep z "obuwiem tekstylnym" oraz kapciami również na Marchla, p
                                      prawej stronie, niedaleko wejścia do kopalni?
                                      • neutron42 Re: Wycieczka 08.02.07, 21:54
                                        Tak, pamiętam ten tekstylny na Marchla. To chyba tam była później cukiernia, a
                                        dziś sklepik z cudeńkami zdobiącymi nasze M-ileś. Tam właśnie kupowałem
                                        granatowe trampeczki. Takie wysokie za kostkę były już rarytasem. I jeszcze
                                        tenisówki, obowiązkowo białe, szpanerskie, zbrukane już po pierwszym spacerze,
                                        prane, znów brudne i znów...

                                        To sic! mnie zastanawia. Filolog ?
                                        • tarya Trampki 08.02.07, 22:03
                                          Moja wyobraźnia podpowiada mi nawet wzór podeszwy tychże trampek- mój brat też
                                          miał takie z taką "łatką"- ochraniaczem na kostkę. A pamiętasz absolutny hicior
                                          tamych czasów trampki chińskie, które dzisiaj są zdecydowanie passe.
                                          A nie miałeś przypadkiem takiego chińskiego sweterka ze słoniami? Bo jak byłam
                                          chyba w siódmej klasie, to do sklepów rzucili takie i połowa chłopaków nosiła
                                          takowe.
                                    • baja47 Re: Wycieczka 09.02.07, 21:21
                                      neutron42 napisał:

                                      > Z obuwniczych to przede wszystkim pamiętam
                                      >
                                      > dwa sklepy na Szerokiej. Męski po lewej (dziś Viando) i damski po prawej. Oj
                                      > stałem tam w tasiemcowych kolejkach.
                                      > Pamiętam jeszcze jeden na Rynku, przy
                                      >
                                      > wejściu w Ducha.

                                      Były, sa i chyba (?) bedą, ten w domu pruskim rog Szerokiej i Poznańskiej to
                                      "oldskulowy" bo z chwilą wybudowania przez Niemców tegoż prusaka, zainstalował
                                      sie tam sklep Bata, pytałeś neutron o wzorcowe, co to takiego, to własnie marka,
                                      ktora była, jest i będzie na całym świecie, od razu rozpoznawalna i rozumiana w
                                      dobrym tego slowa znaczeniu
                                      • baja47 Re: Wycieczka - vogino55 09.02.07, 21:23
                                        Wojciechuu, przewodniku z legendą :)))
                                        dojrzałes juz, by mi opowiedzieć na priv historię niedalekiego rogu ??????
                                        • vogino55 Re: Wycieczka - vogino55 10.02.07, 22:00
                                          baja47 napisała:

                                          > Wojciechuu, przewodniku z legendą :)))
                                          > dojrzałes juz, by mi opowiedzieć na priv historię niedalekiego rogu ??????

                                          tu o kiosku na ZMP napisałem
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19250&w=54380052&wv.x=1&a=56997063Wojciech
                                          • baja47 Re: Wycieczka - vogino55 10.02.07, 22:49
                                            nie o to mi szło........
                                  • baja47 Re: Wycieczka 10.02.07, 21:39
                                    tarya napisała:

                                    .
                                    > Pamiętacie klubo-kawiarnię "Popularną"? Dalej widzimy zegarmistrza, sklep "22
                                    > Lipca d. E Wedel")i zatrzymujemy się przy kolejnej witrynie. tak- to kolejy
                                    > sklep z obuwiem-
                                    no i pobiegli, pobiegli dalej , odnajdujac swoją historię, a ja ,powoli z
                                    nogi na noge kontempluję każdy zaułek, wykusz, fasadę, witrynę i ten
                                    "zegarmistrz" jak kapsuła czasu, zatrzasnieta na wieki, ale co w środku zawiera,
                                    kto może wiedziec, tylko ja... więc niech sobie tam dalej trwa....
                              • baja47 Re: Wycieczka 13.02.07, 09:51
                                tarya napisała:

                                > Tak więc kontemplując fasady kamienic na Królówce, idziemy sobie przyjemnie
                                > rozmawiając w stronę Rynku.Zatrzymujemy się po lewej stronie, tak gdzie dzisiaj
                                >
                                > też jest sklep tej samej branży. Tak to tu!!!łza mi się w oku zakręciła, bo to
                                > tu mama mi kupiła wymarzone Relaksy!!! Były takie piękne- czerwono-czarne, e
                                > złotym napisem!

                                były do kupienia tez wsówki, wywrotki i cichobiegi
                            • baja47 Re: ja w mesztach :))) 08.02.07, 21:02
                              jeszcze wzięłam na zapas pepegi i czytam o książkach Waszej młodości :))
                              • neutron42 Re: ja w mesztach :))) 08.02.07, 21:21
                                witaj baja, fajnie, że mimo lekko pesymistycznych prognoz jesteś z nami.
                                • baja47 Re: ja w mesztach :))) 09.02.07, 21:08
                                  neutron42 napisał:

                                  > witaj baja, fajnie, że mimo lekko pesymistycznych prognoz jesteś z nami.

                                  Wy tak szybko brniecie przez Królówke, a ja przystanęłam przy sklepie
                                  jubilerskim (na wprost placu po hotelu Weissa) coby przyjrzeć sie wystawie, a
                                  tam zegarki Zaria, wyroby z chińskiej laki, tudzież porcelanowe chińskie
                                  miseczki i piekny srebrny pierściowek wykonany ze srebra metodą filigranu z
                                  chryzoprasem w środku,wejdę, kupię, bo to jeszcze nie te czasy, kiedy nocą się
                                  po "rzuty" towarowe ustawiano :))))
                                  • tarya Re: ja w mesztach :))) 09.02.07, 21:16
                                    ja reflektowałabym na budzik marki "Ruhla" enerdowskiej produkcji, ale
                                    koniecznie ten z fostoryzującym cyferblatem
                            • neutron42 Re: Niziurski 08.02.07, 21:16
                              Odpowiedź ad hoc:
                              Upadłem. Oj tarya, tarya, cóżeś Ty za Pani. Jasne, że pamiętam Okullę, która po
                              awanturze w nowej szkole i tak okazała się ludzkim gogiem. A paczka z
                              Kraśnika ? Miała mieć niby części do motoru. Ojej, a zadyma jaką zrobił Gnat
                              podczas koncertu Piszczyna Świergockiego, Osiadacze, Cyzelak ("rany boskie,
                              Cyzelak co wyście narobili"). A Wieńczysław Nieszczególny, Bogumił Kadryll i
                              inni. I jeszcze wujek Gromiłło do tego, ów zapoznany wynalazca. Ten
                              klimat "Winnetou", "Kapitan Nemo" i przestępca jakiego ze świecą dziś szukać -
                              Batura. Wyję ze śmiechu jako wilcy wyją, tarya... słów mi brak. Oj pogadamy o
                              tym, pogadamy. Jak ochłonę, ruszymy tropem sklepów obuwniczych. Tylko gdzie
                              ta "Kreacja" była ?
                              • tarya Re: Niziurski 08.02.07, 21:28
                                A słynne "Przeeebacz mi Brunhiiiildo!!!!" ? Do dziś płaczę ze śmiechu , gdy
                                sobie przypomnę...
                                • neutron42 Re: Niziurski 08.02.07, 21:41
                                  "Wakacje z duchami" to już w tym roku oglądałem w TV Polonia. I niedługo chyba
                                  znów sięgnę po książkę. I znów poczuje się młodszy.
                                  • tarya Re: Niziurski 08.02.07, 21:51
                                    Ja też oglądałam! A pamiętasz " Do przerwy 0:1"?, Paragona i spółkę?
                                    A tak przy okazji-nie siejcie tu Panie Kolego defetyzmu- przecież jesteśmy
                                    młodzi!
                                    • neutron42 Re: Niziurski 08.02.07, 22:54
                                      "Do przerwy" było chyba jedną z pierwszych książek, jakie poleciła mi pani z
                                      biblioteki szkolnej. Masz rację, młodzi jesteśmy, tego wieczora nawet bardzo.
                                      Pamiętam sweterek ze słonikami, dżinsy Szariki, szwedki i kurtki Par malat
                                      (nawet piosenkę o nich napisano) - hit inowrocławskiego targowiska (i na nie
                                      jeszcze powrócimy, bo działo się tam, oj działo)

                                      Trochę bezładnie, ale cóż. Mówiłem. I co z tym sic! Pani Koleżanko ?
                                      • tarya Re: Niziurski 08.02.07, 23:01
                                        Chylę czoła przed Panem- Mistrzu Dedukcji i Intuicji. Jestem filologiem, ale
                                        nie klasycznym.
                                        • neutron42 Re: Niziurski 08.02.07, 23:05
                                          Parafrazując pewną maksymę ktoś kiedyś powiedział: "Powiedz mi jedno zdanie, a
                                          powiem Ci kim jesteś". Pachniało mi tym philo logos od początku.
                                          • tarya Re: Niziurski 08.02.07, 23:08
                                            Zaraz nas tu ktoś upomni,że rozpowszechniamy prywatę
                                            • neutron42 Re: Niziurski 08.02.07, 23:13
                                              a jest tu ktoś jeszcze ? Ahoj zapraszamy
                    • robert19731973 Re: zapamiętany zapach i inne 21.12.17, 02:32
                      Boże .... Relaksy pamiętam chyba tydzień chodziłem w domu ,nówki aż żal było wychodzić,ubrudzić
          • baja47 Re: zapamiętany zapach i inne 07.02.07, 21:45
            neutron42 napisał:

            > A co do zapachów to
            > kojarzy mi się jeszcze jeden, takie typowe "opary absurdu" czasów komuny. Był
            > taki sklep na Paderewskiego, gdzie chyba za jakieś talony za oddaną makulaturę
            > można było kupić papier toaletowy i wełnę w motkach. Podłoga była chyba z
            > czarnych (od brudu) nieheblowanych desek, a zmysły przewiercał urokliwy smrodek
            >
            > czegoś nieokreślonego, acz trudnego do zaakceptowania. Moja Mama kupowała tam
            > wełnę (oj robiły kiedyś panie na drutach i szydełkach) a ja wypełniałem swe
            > płuca (ze zgrozą) tym dziwnym zapachem.

            sklep róg Paderewskiego i Farnej, pamiętam, pamiętam z lat 50-tych i
            60-tych,duży, przestronny, ponury , schody , jak piszesz z czarnych,
            nieheblowanych desek, ja własnie wyżej o specyficznym smarze kładzionym na te
            deski pisałam , było tych podłóg wiele.....i ten przeszywający smród, jakis
            nieopisany zapach wisiał w tym sklepie, a dlaczego......zaraz odpowiem:
            w tamtych czasach w sklepie tym był m.in.skup wełny owczej, pamiętam wielkie
            pojemniki z tą wełną............może zapach przenikł w ściany tak mocno, że
            smród , o ktorym piszesz ,za komuny ,był smrodem jeszcze gomułkowskim :)) no
            fajnie poleciałam z tymi dekadami :)))



            Zdarza mi się podczas zwiedzania jakis obiektow iść podobnymi schodami
            (drewnanymi) i wtedy przed oczami stają mi wszystkie inowrocławskie sklepy z
            taką podłogą :)))





            • baja47 Re: zapamiętany zapach i inne - Omega 07.02.07, 21:53
              jedyny w swym rodzaju przebój z krainy demoludow, jaki do dzis powoduje gorące
              wspomnienia, podnietę swoistą, słuchało bu sie i słuchało :)
    • mafilka Będę drukować Wasze wspomnienia 08.02.07, 16:31
      są cudne i przeurocze! I przydadzą mi się we współczesnych wędrówkach po
      miescie. Będę opowiadać dzieciom (8 lat i 5 tygodni)...
Pełna wersja