Rodziców nie stać na mundurki

05.01.07, 08:22
W mojej szkole jest problem, jeżeli dziecko ma przynieść złotówkę na bilet
autobusowy. Nie wyobrażam sobie, co się stanie, jeżeli rodzice będą musieli
wydać dodatkowe pieniądze na mundurek.

Moze jeszcze szkoły bedziemy remontowac?????

    • marco776 Zamiast marzyc o lotnisku zejdzmy na ziemie. 05.01.07, 08:22
      Zejdzmy na ziemie. Zamiast marzyc o lotnisku które ledwo zipie finansowo i ma
      wielkie tarapaty - wesprzyjmy biednych!!!
      • jola_z_dywit9 Nie przesadzajmy - nie ma biednych! 05.01.07, 11:40
        W kraju rządzonym przez Andrzeja Leppera nie ma biedy! Ja, Jola, wam to mówię!
        • ontos2 Jest tylko chuć, ruja i poróbstwo! 05.01.07, 12:01
          A Niemiaszki płacą 21 tys. euro becikowego!!!!!
          • pirulo Re: Jest tylko chuć, ruja i poróbstwo! 05.01.07, 12:39
            wywieźmy Romana na sybir- zostawmy gołego i niech sobie tam uszyje mundurek!

            Politykja polska ciekawie i przystępnie-zrób to sam!
            • wal.do Re: Jest tylko chuć, ruja i poróbstwo! 05.01.07, 14:44
              pirulo napisał:

              > wywieźmy Romana na sybir- zostawmy gołego i niech sobie tam uszyje mundurek!

              Wywózka kosztuje. Popędzić drania na piechotę, żeby mu kretyńskie pomysły z
              głowy wywiało.
              A tak na poważnie, to ciekawe kiedy zdejmą tego przyg... oops, sąd idzie...
              tego niezbyt rozsądnego pana ze stanowiska, na którym powinien zasiadać
              człowiek, który potrafi dbać o wykształcenie a nie o zgrzebne wdzianko.
              • gorilla5 A moze nie smiac sie z biedoty? 10.01.07, 16:33
                A moze nie smiac sie z biedoty?
          • agnieszkaklon Re: Jest tylko chuć, ruja i poróbstwo! 05.01.07, 15:16
            Nie 21 tylko 25 tyś. płacone w ratach miesięcznych po 1800 euro. Panu
            Giertychowi dziękujemy za 1000 co starczy na poród ze znieczuleniem ( u nas
            płatny w cywilizowanych krajach znieczulenie do porodu jes za friko)lub 4-5
            miesięcy pieluch a gdzie reszta, może niech Roman przy maszynie siądzie i
            gratis mundurki uszyje wtedy mogą być a tak jak zwykle ktoś będzie na tym
            zarabiał . Żona , babcia teściowa Romana co krawcową jest i jedna w Polsce
            mundurki z certyfikatem będzie szyła.
        • jpy1 Re: Nie przesadzajmy - nie ma biednych! 05.01.07, 12:08
          Ja wiem że u ciebie trudno szukać inteligencji, ale teraz to z deczka
          przesadziłaś.
          • zigzaur Pozdrowienia dla Joli, co to się z Lepperem... 05.01.07, 12:27
            (chciałem dokończyć, aby się zrymowało ale nie znalazłem słowa).

            Ktoś pomoże?
            • brannick Re: Pozdrowienia dla Joli, co to się z Lepperem.. 05.01.07, 12:32
              Certoli, pasi? :)

              • zigzaur Re: Pozdrowienia dla Joli, co to się z Lepperem.. 05.01.07, 12:37
                Może być ale nie zamykam drogi innym propozycjom.
            • igraszka Re: Pozdrowienia dla Joli, co to się z Lepperem.. 05.01.07, 14:04
              zigzaur napisał:

              > (chciałem dokończyć, aby się zrymowało ale nie znalazłem słowa).
              >
              > Ktoś pomoże?

              Pozdrowienia dla Joli, co to się z Lepperem... swawoli.
              • zigzaur Re: Pozdrowienia dla Joli, co to się z Lepperem.. 05.01.07, 14:08
                Też może być.
        • galba_xtrem niech bedzie pochwalony 05.01.07, 12:21
          mundurki muszą być i tyle.
          Szczęść Boże
          • mikrobyznesmen niech bedzie pochwalony - mundurek? 05.01.07, 12:53

            > Szczęść Boże

            ...producentom mundurków?
        • corradocatani Re: Nie przesadzajmy - nie ma biednych! 05.01.07, 13:17
          Masz rację! Są tylko źle dofinanoswani :). Swoją drogą ciekawe gdzie podziała
          się prawdziwa Jola z D., spotkałeś/aś ją ostatnio, bidula coraz mneij
          propagandy uprawia na forach, necik jej odcięli, kompa zwindykowali czy co?
          • licho_nie_spi Re: Nie przesadzajmy - nie ma biednych! 05.01.07, 13:20
            Prawdziwa Jola rozpacza w kąciku, że Bóg Lepper jej nie wymolestował mimo, że
            tak się starała :)
            • adas313 Re: Nie przesadzajmy - nie ma biednych! 05.01.07, 13:25
              Zasłyszane w "Rozmowach w tłoku": "Pan przewodniczący mnie jeszcze nigdy nie
              wziął. A mógł!".
      • bartlomiejus4 Re: Zamiast marzyc o lotnisku zejdzmy na ziemie. 08.01.07, 15:35
        Powiedz to politykom.
        • gorilla5 Re: Zamiast marzyc o lotnisku zejdzmy na ziemie. 09.01.07, 11:21
          Dombrowicz dba o Bydgoszcz, nie czepiaj sie go.
          • jarantonn Re: Zamiast marzyc o lotnisku zejdzmy na ziemie. 10.01.07, 08:12
            A czemu wy sie smiejeciue z biednych?
    • a_creep Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 09:34
      > W mojej szkole jest problem,

      Jak poćwiczysz czytanie, to może w przyszłości będziesz miał tyle pieniędzy, że
      nawet na wycieczkę do Bydgoszczy starczy. :-)
    • ja-kub Przed wojną jakoś się dało. 05.01.07, 11:41
      Każdy nosił mundurek i jakoś ludzie żyli. A teraz nagle wielkie larum.
      Każdy problem da się rozwiązać, wystarczy chcieć.
      • 1410_tenrok Przed wojną, przed wojną....... 05.01.07, 11:44
        70% analfabetyzmu!!! Przed wojną i na boso do szkoły.........
        A mundurki to nosili uczniowie elitarnych szkoł.......
        • hohoho7 Re: Przed wojną, przed wojną....... 05.01.07, 12:14
          Jestem daleka od bycia zwolenniczką Giertycha, żeby było jasne.
          Uważam jednak, że argumenty pzeciwników mundurków nie są do mońca trafione.
          Wsystko można zrobić, jak się chce, jak to ktoś wyżej napisał.
          W moim liceum obowiązywały mundurki. Pzrez 4 lata nosiłam jeden, niezmiennie ten
          sam mundurek i było ok. Jedynie faceci musieli w ciągu czterech lat wymieniać
          swoje, bo poprostu z nich powyrastali. Były to proste marynarki i spodnie lub
          krótkie spódnice, których sumaryczny koszt mieścił się w 100 zlotych. Wszystkie
          szyte u tego samego krawca, który miał podpisaną umowę ze szkołą. I była to
          dobra inwestycja, bo odpadał koszt markowych ciuchów, którymi szpanuje się w
          innych szkołach i problem "co na siebie włożyć". Po spędzęniu 5 godzin w
          mundurku każdy manifestowal swoją indywidualność wyglądem, a i w mundurku można
          ją przecież manifestować na 1000 sposobow.


          • zigzaur Jest wyjście! Znaleźć sponsora (za reklamę)! 05.01.07, 12:30
            Przecież szkolne mundurki mogą być sponsorowane przez bogate firmy. Każda szkoła
            przez inną:

            ORLEN
            TPSA
            ERA GSM
            Urząd Skarbowy Bliżej Ciebie!
            BGŻ
            Oriflame
            Colgate-Palmolive
            ARIEL
            VISIR
            Winiary
            Kompania Piwowarska
            Łódka Bols

            i tak dalej.
          • laureno Re: Przed wojną, przed wojną....... 05.01.07, 13:11
            > Wszystkie szyte u tego samego krawca, który miał podpisaną umowę ze szkołą.

            Świetna idea. Jesteś krawcem?
            • hohoho7 Re: Przed wojną, przed wojną....... 05.01.07, 13:37
              aureno napisał:

              > > Wszystkie szyte u tego samego krawca, który miał podpisaną umowę ze szkoł
              > ą.
              >
              > Świetna idea. Jesteś krawcem?

              Nie jestem krawcem.
              Rozumiem, że szkoła powinna zamawiać mundurki u fryzjera, piekarza lub żeźnika ;)
              • agnieszkaklon Re: Przed wojną, przed wojną....... 05.01.07, 15:28
                Rozumiem że rodzice prócz tego mundurka nie kupowali ci ubrań przez te 4 lata i
                nie mieli wydatków .jak będziesz miała dzieci to zobaczysz ile to kasy. Jak
                pójdzie do podstawówki to nawet jednego roku nie przechodzi w jednym
                mundurku.Znając nasze Polskie obyczaje to za zniszczony lub zgubiony będzie ze
                300zł.
                Sumując Książki, wyprawka, buty, worki i plecaki, ciuchy, mundurek.hohoho7
                gratuluje ci stostrzegawczości gdzie rodzice znajdą oszczędności po
                wprowadzeniu mundurków- to jedno. Następne nawet gdybym się zgadzała z
                noszeniem przez nasze dzieci mundurków to i tak w referendum Romana będę
                przeciw bo ma się podać do dymisji.
          • darkuss Re: Przed wojną, przed wojną....... 05.01.07, 13:21
            No i znowu poszerzy się korupcja. - Umowa z krawcem... Nie dość, że zmuszają
            mnie do zakupu czegoś, czego nie chcę, to jeszcze zmuszajać mnie mają do tego w
            którym miejscu mam to zakupić... Paranoja !!!!!!!!!!!! Co innego, jeśli sami by
            to zakupili, to , to co innego. Jestem jeszcze to pojąć i zaakceptować.
            • adas313 Re: Przed wojną, przed wojną....... 05.01.07, 13:23
              Z punktu widzenia korupcji na jedno wychodzi.
            • hohoho7 Re: Przed wojną, przed wojną....... 05.01.07, 13:44
              Nikt mnie do niczego nie zmuszał, sama sobie wybrałam taką szkołe i byłam
              zadowolona z wyboru. Piszę tylko, że w moim LO się to sprawdziło. A wybrać
              krawca można przecież przy udziale i konsultacji rodziców, albo kupić w hurtowni
              jednakowe bluzy dla wszystkich. Wyjść jest wiele. Tak samo można napisać,że przy
              zaopatrzeniu szkół w tablice, i inne pomoce dochodzi do korupcji. Przecież
              istnieją przepisy o przetargach i na mundurki szkoła też może oglosić taki
              przetarg, wspólnie z rodzicami ustalić kryteria.
              • vi_ola Re: Przed wojną, przed wojną....... 05.01.07, 13:54
                > Nikt mnie do niczego nie zmuszał, sama sobie wybrałam taką szkołe i byłam
                > zadowolona z wyboru.

                Otóż to, moja droga! Nikt Cię nie ZMUSZAŁ i sama sobie WYBRAŁAŚ.
                I tu dostrzegam "niewielką" różnicę - mundurki mają być narzucone wszystkim szkołom państwowym i nie będzie takich, w których nie będą obowiązywać. Czyli wybór człowieka żaden. Bo wiesz, ja chciałabym, żeby moje dziecko chodziło do szkoły bez mundurków. I ja nie będę mogła sobie WYBRAĆ.
            • jacksparrow1 Re: Przed wojną, przed wojną....... 05.01.07, 15:19
              Powiem, a raczej napisze, tak.JAk wprowadzali szkolne mundurki u mojej corki w
              szkole to po pierwsze trwalo to dobre 1.5 roku - ankiety czy rodzice sie
              zgadzaja, potem wybor kolorow i jak to wszystko ma wygladac.W koncu wszyscy sie
              zgodzili, szkola( nie tylko jedna, ale wiekszosc szkol katolickich z regionu)
              miala jednego dostawce.Kazdy tam podazyl celem zakupienia umundurowania dla
              pociechy.Komu sie spieszylo straszecznie to kupil tam wszystko, komu tez nie
              zalezalo na jakosci tez tam kupil.Nie to ze parszywe bluzeczki czy koszulki z
              krotkim rekawem z kolniezykiem, ale jak dla mnie 80% sztuczyzny to mi nie
              pasi.No i cena tez mi nie pasowala.Kupilam tam tylko polarowa kurteczke z
              naszytym logo i podnico - spodnie.Reszta - spodnie, tunika, bluzeczki czy
              koszulki kupuje gdzie indziej, po pierwsze czekam na przeceny, po drugie jest
              tam min.80% bawelny a nie jakiegos sztucznego czegos.Nikt nie jest zmuszony do
              kupowania u wybranego dostawcy.Zaopatrzylam sie w logo szkoly i nasztywam na
              biale i granatowe koszulki.Warunek jest taki ze cale umundurowanie ma nie miec
              znakow firmowych jak i nie odbiegac od ustalonego mundurku.
              I kurcze nikt nie ma z tym problemow.
              Nawet znajoma, ktorej corka tez chodzi do katolickiej szkoly tyle ze tzw
              schoolboard ma juz inny niz my n narzeka ze u nich tego nie chca wprowadzic.Co
              rano walczy z corka w co ma sie ubrac.Ale mimo ze w innych szkolach nie ma
              wprowadzonych mundurkow( kazdy schoolboard sie rzadzi sam)to jest wiadomo jaki
              jest dress code - nie ma rewii mody i nie ma nagosci w klasach.Co dzieciarnia i
              mlodziez robia po szkole to ich i ich rodzicow sprawa.
              Tyle ze mundurki nie rozwiaza sprawy chamstwa, nieuctwa i czego tam jeszcze w
              szkole.Nalezy postawic na lepsze edukowanie nauczycieli, organizowac im
              szkolenia, zaoferowac im godziwa place zeby im sie chcialo.Uczniowie powinni w
              koncu zrozumiec ze maja w szkole nie tylko prawa, ale i obowiazki i maja ich
              przestrzegac, jak nie - to powinny byc ustalone kary z pienieznymi i
              relegowaniem ze szkoly wlacznie.Ale nie mozna zapominac tez i o tym ze nie raz
              nie dwa nauczyciele tez lamia prawa uczniow.Wszystko to powinno byc unormowane i
              przestrzegane.Ale mam wrazenie ze w Polsce to jest marzenie scietej glowy, bo
              jakiekolwiek zmiany zostana postrzegane jako atak na wolnosc osobista i w ogole.
              Moje dzieci uwielbiaja chodzic do szkoly, raz w miesiacu maja mozliwosc
              przychodzenia do szkoly w swoich codziennych rzeczach - nie powiem jest kolorowo
              wtedy pod szkola, ale nie ma golych brzuchow i wystajacych posladkow.Dzieciaki
              uwielbiaja chodzic do szkoly, uwielbiaja pomagac swoim obecnym nauczycielom, jak
              i tym ktorych mieli w poprzednim roku( no dotyczy to mojej corki, bo syn jeszcze
              w zerowce , ale tez mam awantury jak danego dnia nie idzie do szkoly bo to nie
              jego wyznaczone dni).Wszystko zalezy od tego jak sie wprowadza dana zmiane i
              jakie jest nastawienie do szkoly i w ogole.
              pozdrawiam serdecznie
          • 1marcin1234 Re: Przed wojną, przed wojną....... 05.01.07, 14:26
            dla niektórych odpadnie koszt markowych ciuchów, ale chyb anie bierzesz pod
            uwagę, że w Polsce jest niestety ogromna liczba dzieci czy rodzin, których nie
            stać nie tylko na markowe ciuchy, ale także często nawet na te najtańsze
      • 1o1o1o Re: Przed wojną jakoś się dało. 05.01.07, 12:46
        nie mundurek a fartuszek co najwyzej
        chyba ze piszac kiedys masz na mysli przed wojna albo jeszcze wczesniej

    • ascasc Kretynski Kaczoland.. nic dodac nic ujac 05.01.07, 11:43
      ..
    • elfryda Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 11:45
      Kretyńskie zaasdy. Rozumiem jeszcze niechęć do odkrytych brzuchów czy bardzo
      krótkich spódnic. Ale z tymi kolczykami... W uchu wolno - w brwi nie wolno.
      Dziewczynkom wolno nosić biżuterię - chłopcom nie. Dziewczyny mogą mieć włosy
      długie - chłopcy nie. Czy ktoś może mi wyjasnić, w jaki sposób kolczyk w brwi,
      bransoletka na przegubie chłopaka albo długie wlosy u tegoż miałyby
      przeszkadzać w nauce?
      • swan_ganz Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 11:50
        > Czy ktoś może mi wyjasnić, w jaki sposób kolczyk w brwi,
        > bransoletka na przegubie chłopaka albo długie wlosy u tegoż miałyby
        > przeszkadzać w nauce?

        idź precz, zboczeńcu .... !!!
      • mikrobyznesmen Długie włosy to sam pożytek! 05.01.07, 12:59
        elfryda napisała:

        > Czy ktoś może mi wyjasnić, w jaki sposób (...),
        > długie wlosy u tegoż miałyby
        > przeszkadzać w nauce?

        No właśnie! One wręcz pomagają! Długie włosy spadają na oczy i je zasłaniają,
        uczeń nie widzi wtedy stringów wyłażących spod spodni-biodrówek koleżanki
        siedzącej przed nim i może wtedy skupić się na nauce! Obowiązkowe grzywki po
        brodę dla wszystkich uczniów płci męskiej!
        • laureno Re: Długie włosy to sam pożytek! 05.01.07, 13:14
          Mundurki? Można przeżyć. Wychodzisz ze szkoły i zdejmujesz.

          Ale zakaz noszenia długich włosów przez facetów? To już za wiele.
    • adas313 Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 11:48
      A nie mówiłem ? :)
      • halev Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 12:06
        U nas zawsze rozwiązuje się najpierw najbardziej naglące problemy...
        • adas313 Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 13:07
          I to w sposób na zasadzie "Nieważne jak, byle było głośno"!
    • zosiasamosia6 Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 11:51
      > Moze jeszcze szkoły bedziemy remontowac?????
      a może będziemy ;)
      W podstawówce mojej córki własnie oznajmiono że należy kupić ławki -na jedna
      przypada 4 uczniów , a pieniadze z komitetu pójdą na wymianę okien !
    • jvenables14 Co to za bzdury 05.01.07, 11:51
      • dubiduu Re: Co to za bzdury 05.01.07, 11:55
        Brawo Romciu, jak Ty coś wymyslisz to naprawdę........
    • szuwarek75 Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 11:54
      > W mojej szkole jest problem, jeżeli dziecko ma przynieść złotówkę na bilet
      > autobusowy. Nie wyobrażam sobie, co się stanie, jeżeli rodzice będą musieli
      > wydać dodatkowe pieniądze na mundurek.

      Jasne - dramat! Ciekawe że jakoś uczniów stać na kilkudziesięcio (i wyżej) złotowe opłacanie rachunków swoich komórek - co miesiąc. Ale 1 PLN na bilet to już koszmar, no bo przecież można na gapę! Podobnie jak piracenie Windows, programów, muzyki, filmów itd itp.
    • jvenables14 Co to za bzdury! 05.01.07, 11:54
      Każdego spokojnie będzie stać na mundurek! Jedyna róznica bedzie taka, że
      bogatsi zrobią sobie u krawców. A jak ktoś mówi, że problemem jest złotówka to
      kłamie! Teraz nawet największy slums ma markowe buty (co prawda często
      beznadziejna seria) i komorkę, więc na mundurki każdemu wystarczy. Jak nie
      wierzycie to zajrzyjcie do szkól, a nie biadolicie bez sensu.
      • zyzionow Na jakim swiecie ty zyjesz? 05.01.07, 12:47
        Nawet w Warszawie dzieci chodza na darmowe obiady, nie jezdza na wycieczki
        szkolne za 10 pln bo rodzicow na to nie stac i nosza ubrania z hipermarketow po
        starszym rodzenswtie,

        Teraz nawet największy slums ma markowe buty

        nie badz smieszny, najwiekszy slums albo je kradnie, albo kupuje podrobki,
        najwiekszy slums to ma 300pln na caly miesiac.....




        • laureno Re: Na jakim swiecie ty zyjesz? 05.01.07, 13:17
          > nie jezdza na wycieczki szkolne za 10 pln bo rodzicow na to nie stac

          Taka skrajność jest niezwykła rzadkością.
          Częściej zdarza się, że rodzicom po rpostu nie zależy.
          Ciężko uwierzyć, że każdy rodzić z radością kupi dziecku mundurek.
          A co, jeśli rodzic nie zgodzi się na taki zakup?
          Odwiedzi go komornik?
        • jvenables14 Na normalnym. W Polsce. 05.01.07, 13:26
          Mieszkam w małym mieście (ok 50 tys.) i nie licząc paru burków dojeżdżających
          ze wsi, większość chodzi do szkoły dobrze ubrana. W każdym razie do mojej(gim).
          Oczywiście slumsy czasem mają jeden "zestaw" , ale zazwyczaj dobrze
          wyglądający. Komorka jest powszechna. Malo tego, każdy ma kase, żeby sie
          nachlać, chodzą palić, więc też pewnie skądś mają kasę. Dzisiaj w Polsce taka
          skrajna bieda to minimalny promil. A takiemu promilowi mozna doplacic coś do
          mundurków.
          • adas313 Re: Na normalnym. W Polsce. 05.01.07, 13:27
            No to skoro dobrze wyglądają, to po co mundurki?
            • jvenables14 Re: Na normalnym. W Polsce. 05.01.07, 13:40
              Nie w tym sensie. Mówie dobrze w sensie takim, ze spokojnie kompletuja stroj
              typowy dla swojej subkultury. Sk8, drechy, brudy itd. Ale niekoniecznie jest to
              stroj do szkoly. Ja osobiscie preferuje styl, ktory u nas nazywaja casual, ale
              w mundurek chetnie wskocze.
      • leew1 Re: Co to za bzdury! 05.01.07, 13:48
        dokładnie tak jest. a na wszelkie składki to żadne dziecko chętnie nie daje,
        zwłaszcza ze swoich pieniędzy. na colę i chipsy jakoś codziennie mogą uzbierać,
        a latem na lody.
        • adas313 Re: Co to za bzdury! 05.01.07, 13:49
          A czy Ty chętnie płacisz podatki ;o) ?
      • licho_nie_spi Re: Co to za bzdury! 05.01.07, 13:48
        "Najwiekszy slums" to ma pewnie kradzione. Ci, których naprawdę nie będzie stać
        przeważnie nie kradną.
        • jvenables14 To im sie da te mundurki z jakiegoś funduszu i już 05.01.07, 14:01
          Sam powiem ojcu, zeby sie dorzucil do funduszu dla biedakow i bedzie spokoj.
          Mnostwo ludzi wspomoze taki fundusz, można też dolozyć ze skladek
          rodzicielskich. Wszyscy robią z igly widly zamiast sie zebrac i jakos problem w
          prosty sposob rozwiązać.
          • 1410_tenrok juz cie widze w pieknym casual mundurku z runami 05.01.07, 14:13
            na wyłogach. Powiedz ojcu, na pewno sie dorzuci i do czapki, takiej z
            siodełkiem....
            • jvenables14 A ty jak zwykle na temat? Z jakim niby siodelkiem? 05.01.07, 14:17
    • liwilla1 nie rozumiem co maja dlugie wlsosy wspolnego 05.01.07, 11:56
      z odkrytymi pepkami? czy facet z dlugimi wlosami to widok gorszacy??
      • p.o.box.77 Re: nie rozumiem co maja dlugie wlsosy wspolnego 05.01.07, 12:42
        wg. ministra może być pederastą, a jak wlosy zetnie - będzie widzać czy jest
        czy nie.

        czyli teraz dziewczęta będą nosić mundurki, bo muszą ale np. pod mundurkami
        nic. żeby zaszokować i być lepszą... albo.. [i tak dalej i tak dalej,
        wyobraźnie nie zna granic, chyba że chodzi o ministra]

        szkoła ma problem z przekazaniem autorytetów młodzieży. dlatego młodzież sie
        odwraca od nauki i szkoły. teraz będzie gorzej.
    • vzv Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 11:58
      Wg. mnie wystarczyloby okreslic, ze w szkole dzieci nie nosza zadnej bizuterii,
      nie maluja paznokci, twarze bez makijazu, wlosy naturalnego koloru, ubrania
      zakrywajace brzuch, spodniczki zaslaniajace nie tylko pupe, bluzki nie na
      ramiaczka i zaskrywajace biust.... to tak np. - bo naprawde bardzo duzo rodzin
      nie stac na mundurki!!!
      • acorns I co jeszcze? 05.01.07, 13:28
        Jakieś normy co do długości włosów w zależności od płci planujesz? A długości
        paznokci? A łańcuszek przy spodniach dopuszczalny czy nie? A jak ktoś nie
        akceptuje swojego naturalnego koloru włosób (np. rudy chlopak) to co wtedy?
        • vzv Re: I co jeszcze? 05.01.07, 15:00
          nie bardzo zrozumiales to co napisalam .....
    • tata502 Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 12:19
      giertych wprowadza pełne niewolnictwo.nam dużo już nie brakuje do krajów
      islamskich gdzie nic nie wolno.czy on nie umie zrozumieć-podobno ma wyższe
      wykształcenie-że większość uczni i nauczycieli ma go w parterze pleców i to
      głęboko.
      • zigzaur Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 12:36
        INSTRUKCJA BHP OBSŁUGI TOALETY
        przez pracowników Ministerstwa Edukacji

        SPRAWY OGÓLNE: Toaleta składa się ze stożkowej niecki porcelanowej oraz
        skierowanego do tyłu gruszkowatego siedziska z pojemnikiem na ekskrementy.

        Na krawędzi siedziska jest umieszczony sedes zwany też okularem i umocowany przy
        pomocy dwóch śrub. Mechaniczne urządzenie spłukujące jest umieszczone w łatwo
        widocznym miejscu na ścianie oraz połączone kolankiem rurowym z siedziskiem
        właściwym.

        Spłuczkę uruchamia się przez wciśnięcie przycisku z mechanizmem zapadkowym.

        Wyposażenie toalety obejmuje szczotkę czyszczącą z uchem oraz uchwyt z hakiem i
        ociekaczem.

        INSTRUKCJA UŻYTKOWANIA: Toaletę należy użytkować w pozycji siedzącej. Użytkownik
        winien usiąść, z jednoczesnym podniesieniem tylnej części odzieży, w pozycji
        kucznej, tak głęboko, aby mięśnie pośladkowe ciasno utkwiły w otworze siedziska.

        Ciężar ciała należy rozłożyć równomiernie i symetrycznie, górna część tułowia
        winna być lekko pochylona ku przodowi. Łokcie winny spoczywać na mięśniach ud,
        spojrzenie winno być skierowane na wprost.

        Wykonując spokojne wdechy i wydechy, z jednoczesnym napinaniem mięśni brzucha,
        użytkownik winien wtłoczyć zawartość jelita grubego do odpowiedniego otworu w
        misce porcelanowej.

        W przypadku samoczynnego uruchomienia się spłuczki z nieprzewidzianych przyczyn
        zewnętrznych, użytkownik winien wstać, ustawić się zgodnie z ułożeniem płytek
        podłogowych oraz zachować spokój.

        Po zakończeniu wypróżnienia użytkownik toalety winien obrócić się w lewo o 45° z
        jednoczesnym uniesieniem prawego mięśnia pośladkowego, uchwycić odcinek papieru
        toaletowego (o wielkości ok. 10x15 cm, co w przybliżeniu odpowiada formatowi A6)
        kciukiem i palcem wskazującym dłoni prawej, wykorzystując środkowy palec jako
        podpórkę, a następnie przeciągnąć odcinek papieru toaletowego przez fałdę
        znajdującą się między obydwoma mięśniami pośladkowymi.

        W celu zapobieżenia wypadkowi, osoby leworęczne winny wykonać w/w czynności lewą
        ręką, uprzednio obróciwszy się w prawo.

        Użytkownik ma możliwość swobodnego wyboru przeciągania papieru toaletowego bądź
        od góry do dołu, bądź też od dołu do góry. Czynność czyszczenia fałdy między
        mięśniami pośladkowymi należy powtarzać dotąd, aż papier toaletowy zacznie
        sprawiać wrażenie czystego.

        Po oczyszczeniu przestrzeni między mięśniami pośladkowymi użytkownik winien
        stanąć w pozycji wyprostowanej, postać przez parę sekund zachowując ciszę i
        odprężyć się.

        Następnie należy uporządkować odzież. Potem należy obrócić się o 180° z
        jednoczesnym podniesieniem lewej stopy (zabrania się wykonywania obrotu na obu
        stopach - GROZI TO WYPADKIEM) oraz nacisnąć przycisk spłuczki.

        Następnie, na podstawie oględzin wzrokowych, należy wykonać czynności czyszczenia.

        Podczas pobytu w toalecie użytkownikowi zabrania się bez specjalnego zezwolenia
        prowadzenia działalności gospodarczej, spożywania posiłków i napojów, palenia
        tytoniu, kładzenia się, odbywania spotkań towarzyskich, korzystania z telefonów
        komórkowych, prowadzenia agitacji wyborczej oraz przyjmowania korzyści materialnych.

        ŻYCZYMY PRZYJEMNEGO POBYTU!

        Zatwierdził do użytku wewnętrznego
        Minister Edukacji
        Roman Giertych
        • kasiulek70 Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 14:34
          No i się popłakałam- oczywiście ze śmiechu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • 6666q Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 12:27
      Za przeproszeniem pieprze... Ile ciuchów mają dzieci które chodzą do szkoły. Ile
      może kosztować mundurek 30 , 40 może 50 zł. Straszne wielkie pieniądze, co za
      durni ci ludzie są w Polsce. Kupienie mundurka to tylko oszczędność na zwykłe
      ciuchy wyda się więcej pieniędzy.
      • healthy Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 12:42
        Porządny mundurek to kwota rzędu 250zł.

        Uczę w szkole (na szczęście liceum) i widzę tutaj młodzież "bogato" ubraną, ale
        tez taką, którą naprawdę nie stać na wiele. Mam w klasie "dzieciaki", które
        tylko dzięki stypendiom socjalnym mogą dojechac do szkoły, inaczej by się nie
        uczyły. Nie sądzę, że ich samopoczucie byłoby lepsze, gdyby ich bogatsi koledzy
        przyszli w mundurkach a oni znou w tych samych ciuchach z lumpeksu i do tego
        dostaliby za brak "stroju" uwagę czy naganę.

        Oczywiście problem "rodziców nie stać na mundurek" nie dotyczy wszystkich, ale
        niestety dotyczy dosyć dużej grupy uczniów.
        • 6666q Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 13:06
          Skąd takie ceny z kosmosu. Towarzyszko uprawiacie niezdrową propagandę. Nie wiem
          skąd wzięłaś taką kwotę biorąc pod uwagę że w sklepach nie ma jeszcze mundurków,
          jak się pojawią to ich cena prawdopodobnie może maksymalnie dobije do 100 zł ale
          to mogą być ekskluzywne modele a tak sądzę ze 50 zł to będzie optymalna kwota.
          Mundurek z założenia ma być skromny.
          • profes79 Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 13:12
            Kolego. Albo towarzyszu - jak wolicie.
            Kilka lat temu (8) konczylem szkole w ktorej konieczne bylo na czesci zajec
            noszenie fartucha laboratoryjnego. Ciuch prosty, nieskomplikowany, bawelniany.
            Koszt: 80 PLN.
            Jakies inne pomysly ile moga kosztowac mundurki?
            • 6666q Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 13:21
              Bo jeżeli towar jest sprzedawany w małych ilościach to jego cena jest stosunkowa
              wysoka, nie zauważyłem aby fartuch laboratoryjny był tak powszechny jak np
              mundurki.
              Zanim coś się napisze trzeba pomyśleć to nie boli.
            • vilijonkka Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 13:30
              tak. w 2001 płaciłam 250zł za totalnie gów..any mundurek. rok później już
              trochę lepsze kosztowały 150zł. tyle pomysłów.
              • 6666q Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 13:32
                Mało mundurków duża cena. Jak się upowszechnią cena spadnie, przecież to nie
                jest nic wyszukanego, takie ma być w założeniu proste i tanie.
                • el_bigos Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 13:38
                  czy do ciebie palancie nie dociera, że dla wielu nawet te 50 zł to bardzo
                  dużo???A do tego trzeba mundurków kupic kilka, bo się niszcza i brudzą, niech
                  dziecko ma dwa na zmianę to już masz 150 zeta!!!
                  • 6666q Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 13:42
                    A do Ciebie palancie do nie dociera że zwykłe ciuchy wyjdą drożej.
                    Chora propaganda zrobiła ludziom z mózgów sieczkę.
                    • el_bigos Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 13:51
                      ale palancie zwykle ciuchy rodzice muszą kupować, bo dzieci nie będą przecież
                      nago chodzić!!!
                      • 6666q Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 15:04
                        A co mundurek nie jest ubraniem. W mundurkach też będą chodzić. Ile czasu dzieci
                        spędzają w szkole. Tylko nie pisz że cały czas chodzą w tych samych ciuchach.
                  • jacksparrow1 Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 15:37
                    Ale powiedz mi dlaczego mundurek to ma byc od razu marynarka?
                    Dlaczego nie ustalic - granatowe czy czarne czy jakiekolwiek inne w kolorze
                    portki, spodnica czy na lato krotkie spodenki, no i koszulki z kolnierzem, z
                    krotkim jak i dlugim rekawem w zaleznosci od pory roku i
                    warunkow"cieplarnianych" w szkole w zimie.
                    Mnie mundurek dla corki kosztowal jakies 50-60 dolarow.Z tym ze tunike i
                    bluzeczki nosi juz 3 rok, spodnie drugi rok.MAm bluzeczke na kazdy dzien i jakos
                    to idzie.
                    dziecko zostalo nauczone ze nalezy szanowac to co ma.I tutaj nie ma znaczenia
                    czy bluzka co ma dzieciak na grzbiecie bedzie od munduurka czy nie - jak sie
                    tarza i niszczy wdzianko bo rodzicom nie zalezy to nic nie poradzisz - i tak
                    bedziesz musial kupic i jaka roznica czy rozowe czy np biale czy granatowe bo to
                    kolor do szkoly?
                    Widze ze ludzie sa zawsze na nie na jaiekolwiek zmiany.Ale jak wczesniej pisalam
                    - mundurek niczego w szkole nie zmieni.Tam nalezy zaczac zmiany w zupelnie innym
                    miejscu.Bo cham zostanie chamem czy zalozy mundurek czy nie.
          • no_elle Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 15:08
            Policzmy:
            bluzka czy koszula - 30-50 zł.
            spodnie albo spódnica 50-100 zł.
            marynarka albo bluza 50-100 zł.

            wersja tańsz ok. 130 zł. przy partiach towarów jak dla hipermarketów.
            Kiedy kupujesz kilka tysięcy mundurków płacisz ok. 250 zł. bo partia jest
            mniejsz.
        • jenny_xx_ Re: Rodziców nie stać na mundurki 11.01.07, 07:25
          dziwne, że nie wiesz, ale zapytaj pedagoga szkolnego, kto sponsoruje mundurki
          uboższym dzieciom:)
    • brannick Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 12:30
      "Chłopcom nie wolno nosić ozdób, długich włosów, czy spodni z obniżonym krokiem"

      Czyli metale i hip-hopy - won :) Ja pierniczę, przez całe liceum (i górny
      malutki kawałek podstawówki - jestem ten bez gimnazjum jeszcze :) zawsze miałem
      coś na szyi czy na reku, bo lubię takie ładne/fajne pierdółki. Czy znaczy to,
      że jestem jakiś niezgodny z normą? (byłem, raczej) Co to ma wspólnego z
      ubiorem? Znaczy w dresie moge przyjść, ale z bransoletą już nie? Niesamowicie
      wprost genialne. Dobrze że chodziłem do (w miarę) normalnego liceum swego
      czasu...
      • mikrobyznesmen Jeśli chodzi o te nieszczęsne spodnie... 05.01.07, 12:56
        ...to jakie są "normy obniżenia"? Czy spodnie będą mierzone jak kombinezony
        naszych skoczków? Jeden już został zdyskwalifikowany bo zapomniał wypiąć brzuch
        przy mierzeniu, to może uczniowe będą dyskwalifikowani bo zapomną podciągnąć
        spodnie? :)
      • 6666q Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 13:08
        Szkoda że nie chodziłeś do szkoły z obrożą i kagańcem to by była jazda. :)))
    • hydrocortizon trzy klasy podstawówki i wystarczy 05.01.07, 12:31
      reszta nieobowiązkowa.
      I niechaj dzieci "obrońców wolności" biegają jak chcą w czym chcą i gdzie chcą,
      a gdyby przypadkiem zamarzyło im się wyedukować, to niestety będą zmuszone
      dostosować się do wymogów szkolnych czyli czysto, schludnie i a takim stroju
      jakiego dana szkoła wymaga.

      popie..ne społeczeństwo, którego komuna nauczyła, że "im siem należy"

      Tylko ciekawe czy tatuś wolnościowiec, mamusia obronczyni praw dziecka,
      zrozumie jak jej rozpieszczony synalek nieudacznik wyląduje na bezrobociu, bo
      żadna szanująca się firma nie przyjmie rozpieszczonego bachora z kolczykiem we
      brwi, z brudnymi długimi kudłami i z odsłoniętym pępkiem. No chyba, że w celach
      seksualnych.

      Acha i nie zesrajcie się "nędzarze" nad tą opłatą za mundurki ? Czyżby teraz
      wasze bachory na golasa biegały po szkole. I tak jak ktoś już tu wspomniał nie
      kupujcie miłości komórkami i czterdziestą drugą lalką Barbie to na mundurek wam
      wystarczy
      • acorns Re: trzy klasy podstawówki i wystarczy 05.01.07, 13:24
        > reszta nieobowiązkowa. I niechaj dzieci "obrońców wolności" biegają jak chcą
        > w czym chcą i gdzie chcą,

        Albo tak, albo całkowita prywatyzacja szkolnictwa. Wówczas mogłyby powstać
        szkoły z mundurkami, bez mundurków, takie gdzie panienki wyłącznie w bikini
        albo topless, a także takie z obowiązkowymi muzułmańskimi chustami. Wówczas
        wszyscy mieliby szansę przekonać się jaka forma edukacji jest najlepsza i która
        szkoła zostałaby wyeliminowana z rynku poprzez brak chętnych. Jako
        wolnościowiec, formom przymusu mówię NIE!!!
        • adas313 Re: trzy klasy podstawówki i wystarczy 05.01.07, 13:26
          Poniekąd tak jest obecnie. Każda szkoła określa sama własny regulamin, więc
          jakby się uprzeć...

          Tyle, że ze względu na rejonizację szkół podstawowych i gimnazjów byłby problem
          ze swobodą wyboru.
          • acorns Re: trzy klasy podstawówki i wystarczy 05.01.07, 13:36
            Nie ma już ścisłej rejonizacji.
            Najlepiej to skończyć z tymi idiotyzmami i zrobić coś,żeby przestawić polskie
            szkolnictwo frontem do uczniów z poszanowaniem ich indywidualności, bo na razie
            szkoła to maszynka mieląca ludzi na szarą masę i tępiąca wszystko co inne.
            Przez to wszystko odgrzebałem na dysku Młodej utwór adekwatny do sytuacji -
            Zielone Żabki - "Szkoła":
            "(...)Kocham was, szkolną brać i wasze uśmiechy, choć są wymuszone.
            Kocham wasze szare mundurki, kiedy zlewają się w masę.
            Kocham tych co na ulicy co dzień mówią mi "dzień dobry".
            A tych co nie mają tego zwyczaju ja kocham traktować osobno.
            Nienawidzę tych pojedynczych, którym nie podoba się porządek.
            Ja ich potrafię przystosować! Ja kocham zamykać im gęby!! (...)"
            • adas313 Re: trzy klasy podstawówki i wystarczy 05.01.07, 13:40
              Ścisłej nie ma.

              Ale szkoła spoza rejonu nie ma obowiązku przyjąć ucznia.
              • acorns Re: trzy klasy podstawówki i wystarczy 05.01.07, 13:44
                Dlatego tez prywatyzacja. Jak każdy uczeń to będzie kasa dla właściciela
                szkoły, to przyjmie chętnego ucznia.
      • 1410_tenrok to są własnie budowniczowie erpe04 05.01.07, 14:14
        bluzg, arogancja, panoszenie sie

        fajnacka przyszłosc
      • seth.destructor Re: trzy klasy podstawówki i wystarczy 05.01.07, 14:42
        żadna szanująca się firma nie przyjmie rozpieszczonego bachora z kolczykiem we
        > brwi, z brudnymi długimi kudłami i z odsłoniętym pępkiem

        W UK w wielu firmach z obsluga klienta pracuja ludzie wygladajacy w ten sposob
        i nikt nie robi z tego powodu takiego halo jak ty.
      • komorka25 Re: trzy klasy podstawówki i wystarczy 05.01.07, 15:07
        hydrocortizon napisał:

        > Acha i nie zesrajcie się "nędzarze" nad tą opłatą za mundurki ? Czyżby teraz
        > wasze bachory na golasa biegały po szkole. I tak jak ktoś już tu wspomniał
        nie kupujcie miłości komórkami i czterdziestą drugą lalką Barbie to na mundurek
        wam wystarczy

        Bachory to masz ty, chamie. Moje dziecko nie bawi się takim gównem jak Barbie.
        A co do mundurków - to jest DODATKOWY wydatek na ciuchy. Przecież po lekcjach
        też muszą w czymś chodzić.
      • agnieszkaklon Re: trzy klasy podstawówki i wystarczy 05.01.07, 15:46
        Ty hydrokortizon ( notabene maść na wypryski) jak masz jakiegoś bachora to
        twoja sprawa ja mam męża i z nim dziecko ( to już nie bachor)
        Co do wypowiedzi o sraniu to troche spasuj bo ludzie nie mają co do gara włożyć
        i za co mieszkanie i rachnki opłacić, więc może dołóż im swoją kasę i będzie po
        równo.Po twoim poście sądze ze na szczęście do szkoły to ty nie uczęszczałeś a
        jak już to krótko.
        U mojej znajomej z Bródna dziewczynka 13 letnia zemdlała w szkole do całą
        rodziną od tygodnia jedli tyko cebule i dziecko było głodne. Jak masz ból to
        zamiast na mundurek daj na biedne dzieci ja bym tak wolała.
    • madzia773 Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 12:32
      ja też nie jestem zwolenniczką Giertycha, ale uważam że mundurki to super
      pomysł.
      W mojej szkole obowiązywały mundurki.Nie rozumiem jak można pisac bzdury że
      rodziców nie będzie na to stać - przeciez dzieci będą to nosić
      zamiast "wierzchniego ubrania" - nie wiem jak to określić. Czyli odpadnie
      problem z kupowania spodni, spódnic, swetrów itd. Zamiast tego będzie własnie
      mundurek. I nie będzie rewii mody w szkole.



      • agnieszka3628 Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 12:53
        Na przemoc, agresje brak kultury i elementarnych podstaw wychowania z domu
        mundurki zdadzą się jak umarłemu kadzidło. Mam 3 córki najstarsza to maturzystka
        ale nigdy nie zezwoliłam by dziecko do szkoły wyszło ubrane by ubiorem zwracało
        na siebie uwagę. jeśli Giertych wprowadzi mundurki ja ich nie kupię!!!!!!!
        zwyczajnie brakuje mi na życie i opłaty a pracuję.
        Dzieci z domu wynoszą sposób ubierania, tam uczą sie gdzie i kiedy wypada ubrać
        dany strój, to samo dotyczy makijażu, moje zarówno ta co ma 18 jak i ta co ma 15
        lat stosuje delikatny makijaż bo wiedzą, że to ma podkreślać urodę a nie być
        zamiast.
        Piszesz,ze rodzic kupi mundurek bo nie będzie musiał już kupić ubrania
        ....szczyt głupoty chyba, że sądzisz, że wystarczy mundurek by przykryć gołe
        ciało a może w mundurku także po domu??????
      • komorka25 Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 15:11
        madzia773 napisała:

        > Nie rozumiem jak można pisac bzdury że rodziców nie będzie na to stać -
        przeciez dzieci będą to nosić zamiast "wierzchniego ubrania" - nie wiem jak to
        określić. Czyli odpadnie problem z kupowania spodni, spódnic, swetrów itd.
        Zamiast tego będzie własnie mundurek. I nie będzie rewii mody w szkole.

        Już wyżej odpisywałam hydrocortyzonowi: To będzie DODATKOWY wydatek, bo
        przecież po lekcjach, w soboty, niedziele, ferie, wakacje, świeta itd. tez
        muszą w czymś chodzić.
        I niezaleznie od ewentualnych zalet mundurków one same nie wystarczą.
        >
      • no_elle Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 15:12
        Rozumiem że twoje dzieci będą chodziły cały dzień w mundurku, również w
        niedzielę i święta.
        No ewentualnie mogą chodzić nago, przecież nie ędą mieli co na siebie włożyć,
        jak odpadnie kupowanie innych ciuchów.
    • brynk rzygać się chce czytając tak głupie wypowiedzi.... 05.01.07, 12:39
      .... urzędasów ze szkół. Ja bym takich głupców wywalił na zbity ryj .
      "Nozowniki" z Gubałówki , to znów oszołomy "dyrektory" - z Bydgoszczy ... .
      Strach do Was przyjezdzac . Wstydzcie sie !!!!!!!!!!!
      • mistrzkungfu Re: rzygać się chce czytając tak głupie wypowiedz 05.01.07, 15:29
        Cytując za jednym profesorem: "jedni mają szerokie horyzonty, inni mniejsze, a
        jeszcze inni mają tak małe, że mają tylko swój punkt widzenia"
    • ylemai czyli strój młodzieńca z Młodzieży Wszechpolskiej 05.01.07, 12:42
      jest jak najbardziej idealny. Natomiast punk jest zły, bo ma długie włosy i
      kolczyk. A sk8 jeszcze gorszy, bo ma krok w kolanach.

      Naprawdę, Polska jeszcze nie przerobiła lekcji faszyzmu do końca.
    • 1o1o1o Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 12:44
      wszystko rozumiem poza zakazem noszenia przez chlopcow dluzszych wlosow...
      jezusowi tez kazaliby sie obciac ?
      • mikrobyznesmen Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 13:02
        1o1o1o napisał:

        > jezusowi tez kazaliby sie obciac ?

        Boję się, że to i tak najmniej drastyczna rzez, jaką współcześni chrześcijanie
        zrobiliby Chrystusowi :(
      • leew1 Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 13:36
        1o1o1o napisał:

        > wszystko rozumiem poza zakazem noszenia przez chlopcow dluzszych wlosow...
        > jezusowi tez kazaliby sie obciac ?
        Jezus był Żydem
    • ivone7 Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 12:47
      ja mam corke w I klasie podstawowki i niestety rodzice chcac nie chcac
      remontuja szkoly ( skladka po 15 zl od ucznia na zrobienie przedsionka, oprocz
      tego malowanie klas, zakladanie rolet, czy firanek)...pani bardzo czesto
      organizuje wycieczki do kina, teatru, czy tez inne gdzie koszt takiej wycieczki
      to 15zl,
      swietlica niby bezplatna, ale po 5 zl na materialy do zabawy...dodatkowe
      zajecia tez "bezplatne" po 5 zl na miesiac..o komitecie rodzicielskim nie
      wspominajac. Wychodzac z zebrania co miesiac jestem lzejsza o conajmniej
      50zl..i teraz jeszcze mundurek...no coz pana Romana na pewno na to stac, a
      niektorym wstyd niestety powiedziec, ze na kolejna skladke ich nie stac...na
      wycieczke dla dziecka go nie stac...a mundurek ma byc obowiazkowy...a moze MEN
      zafunduje dzieciom mundurki?? Kto jest za? moze referendum rozpiszemy?
      • adas313 Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 13:12
        Zafunduje, a jakże.

        Tak jak tańsze podręczniki, dożywianie w szkołach i porządny poziom języka
        angielskiego.
    • bestyjaa Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 12:51
      mam 18 lat, niedługo idę na studia. nigdy wcześniej nie myślałam o tym,żeby po studiach wyjechać z kraju. aż do niedawna...
      nie potrafię zrozumieć tego co się tutaj dzieje. Sztuczne narzucanie "religijnej moralności"-jakim prawem?? co to za polityka?
      "kiedyś chodziło się w mundurkach".. ok, kiedyś mężczyźni, chłopcy nosili długie włosy a teraz nie mogą?
      szkoły nie życzą sobie kolczyków,dreadów, makijażu-boją się tego co dziwne,inne? cóż to się stało z ludźmi, ze nagle wszystko zaczęło OBRAŻAĆ ich zasady moralne,uczucia religijne..czy to aby nie na pokaz ta obraza?
      czy dzieciaka z problemami trzeba stawić na baczność, wyrównać od linijki, ubrać w czyste ciuchy? to rewelacyjnie zamaskuje jego problem,a jakże! czy może należy usiąść obok niego i postarać się pomóc? agresja czesto bierze się ze strachu i nie da się jej wyleczyć ygorem.
      nie mówię tu oczywiście o młodocianych,dajmy na to: mordercach. człowiek powinien odpowiadać za swoje zachowanie. ale proszę, nie szufladkujmy nastoletniego gwałciciela razem z chłopakiem, który postanowił zapuścić włosy.
      nie chcę żyć w kraju gdzie rząd wtrąca się i narzuca nam moralność i religię. nie chcę życ w kraju gdzie kobieta jest szykanowana bo stosuje środki antykoncepcyjne, nawet w celu leczniczym. nie chcę żyć w kraju, gdzie trwa wieczna nagonka na wszystko co inne, różne.
      Stosy nie rozświetlają ciemności...
      (S.J.Lec)
      • dzwonniczy Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 13:26
        To papa. A jak już będziesz w Londynie to porozglądaj się w około jak tam ubierają się dzieci do szkoły. Zgroza!! prawie wszystkie w mundurkach!!
    • niktwazny126 Re: Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 12:56
      Są szkoly i uczniowie, ktorych stac na mundurek, są takie, gdzie bida
      piszczy.Problem leży nie w mundurku, a mundurkach. wszak jest to odzienie,
      ktore należy prać, więc jeden nie wystarczy- muszą byc co najmniej dwa na
      zmianę. Ubranie zakladamy różne z zależności od pory roku - więc wypadałoby
      zaplanować strój jesienny- wiosenny i zimowy, darujmy sobie lato, bo wakacje. A
      więc nie dwa, tylko cztery mundurki.Razy powiedzmy 3 dzieci to daje 12
      mundurków.
      Ogromna ilość dzieciaków donasza cichy po starszym rodzeństwie bądź dzieciach
      sąsiadów, ewentualnie ubiera się w szmateksach.
      Też chcę, żeby dzieciaki w klasie wyglądaly schludnie, ale wcale mi sie nie
      podoba, że taki sam strój włoży krótkonoga grubaska i długonoga chuda
      panienka. Szkoła ma być miejscem, w ktorym dzieci mają się czuć dobrze, a nie
      powinny być ośmeszane.
    • mona33 Rodziców nie stać na mundurki 05.01.07, 13:07
      Uważam że powinny być określone przepisy odnośnie ubioru ucznia w regulaminie
      szkoły.Sama jestem rodicem,wiem ile kosztują dodatkowe zajęcia i wycieczki.
      Mundurki to zbędny wydatek....po prostu nie pozwalam synowi na eksrawagancki
      ubiór do szkoły....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja