acapulco.pl
11.01.07, 21:57
List do rodziców-bardzo dobry pomysł. Zwłaszcza w takiej formie. Nie ulega
wątpliwości, że szkoła próbuje dotrzeć do nich w przeróżny, tradycyjny sposób.
Niestety drugoklasistka z pomalowanymi paznokciami czy też włosami wychodzi z
JAKIEGOŚ domu. Wcale się nie dziwię, że nauczyciele szukają tak wymyślnych
form kontaktu z rodzicami. Podstawowe wzorce czerpie się właśnie od nich, a
coraz częściej standardem jest SWOBODNY (wybaczcie ten eufemizm)strój. Tym
dziewczynkom najczęściej nikt nie mówi, że coś bywa niestosowne. Nikt, oprócz
szkoły. A kuratorium, cóż... niech nie ocenia, tylko wspiera inicjatywy.
Nadzór w postaci trójek może ewentualnie uzupełnić opasłe teczki kolejnych
statystyk pozostawiając problem w jego "naturalnym" środowisku.
PS Pozdrawiam swoją dawną podstawówkę :-)