Gość: fin
IP: *.atr.bydgoszcz.pl
15.04.03, 15:59
Zapoczątkowany przez Ciebie o 11.46 wątek od jakiegos czasu nie chce mi się
otworzyć (dziwna sprawa, może Cię zabanowali do tego stopnia, że nawet nie
można odpowiadać na Twoje posty ;)))) więc otwieram nowy wątek na poruszony
temat.
michu napisał:
> Tymczasem politycy przestrzegają, że jeśli nie dojdzie do połączenia
> uczelni, może się okazać, że Częstochowa straci szansę na dofinansowanie
> szkolnictwa wyższego z funduszów państwowych. Są bowiem projekty zmiany
> ustawy. - Należy się liczyć, że z budżetu, z pieniędzy rządowo-unijnych,
> będą wkrótce dotowane jedynie uczelnie autonomiczne. Pozostałe pewnie
> będą się musiały utrzymywać na warunkach komercyjnych.
O projektach zmiany ustawy o szkolnictwie wyższym (prawdziwej zmiany a nie
kosmetycznych przeróbek) słyszałem jeszcze za czasów moich studiów (a kiedy
to było, to już ginie w pomroce dziejów).
Ale na dzisiaj, z tego co ja wiem sprawa wygląda tak. Praktycznie jedynym
projektem, nad którym toczą się prace jest tzw. projekt prezydencki.
Oczywiscie, jesli dojdzie do jego uchwalania, to parlamenterzysci, z których
wielu ciągnie znaczane finansowe korzysci z mozliwosci, jakie daje im obecna
ustawa bardzo projekt prezydencki w sejmie zmienią, więc mówienie dzisiaj o
tym, co w końcu w tej ustawie będzie, to czyste fantazjowanie.
Z tego co ja słyszałem wynika, ze prezydent zaproponuje zniesienie czegos
takiego jak "szkoły autonomiczne". Mają być tylko "szkoły akademickie"
i "szkoły nieakademickie". Obowiązywać ma kryterium dotyczące mozliwosci
nadawania przez wydziały habilitacji i doktoratów. Kryterium dotyczące liczby
profesorów ma przestać obowiązywać, bo niektóre specjalistyczne szkoły wyższe
(np sztuk pięknych, teatralne czy muzyczne) mimo najwyższego w kraju poziomu
nie mają szans spełnić tego kryterium (są zbyt małe, a Akademia Muzyczna nie
może przeciż mieć 2000 nauczycieli akademickich).
A więc pozostanie tylko kryterium uprawnień habilitacyjnych (połowa wydziałów
z prawami habilitacyjnymi) i być może uprawniń do doktoryzowania (tu nie
wiem, jaka byłaby granica).
Obecnie ATR spełnia kryteria dotyczące habilitacji (z 6 wydziałów 3 mają
takie uprawnienia).
Więc póki co nie zanosi się na to, że ATR będzie musiał z przyczyn końca
finansowania z budżetu państwa łączyc się z kims.
ATR z pewnoscią nie stoi w tej sprawie "pod scianą".
ATR do połączenia może skłonić nie bat, tylko marchewka ;)))
Jesli władze miasta będą skłonne pomóc ATR i przyszłemu uniwersytetowi, to
cos z tego może być.
Ale możecie na UMK spać spokojnie, póki co miasto traktuje ATR nieprzychylnie
więc z naszej strony nie ma entuzjazmu. I pozycja UMK jako jedynego
uniwersyetu w regionie jest na razie niezagrożona.
Pozdr