stefano.stefan
15.02.07, 12:14
W BYDGOSZCZY WCIĄŻ PO STAREMU
Po tygodniu totalnej dezorientacji, dziś kolejny dzień drugiego
etapu "odzyskiwania" przez Ratusz mostu Sulimy-Kamińskiego, przy pomocy
silnej gromady strażników miejskich. Uprzejmi i nie kryjący zażenowania
bezmyślnością swych mocodawców, przez spory kawałek dnia przeganiali ludzi,
próbujących zaparkować samochód na moście i kawałkach Mostowej.
Czy nie prościej byłoby zamknąć odpowiednie odcinki tuż przed rozpoczęciem
robót remontowych?
Pieniędzy, które za parkowanie już do kasy miasta nie wpłyną, nikt oczywiście
nie liczy.
Z tego odzyskania, patron Sulima-Kamiński dumny by raczej nie był. Miejsce
dotąd tętniące życiem ma być zamienione w deptak, oczywiście na życzenie i
dla dobra mieszkańców. Potem, czasem deptać po nim będzie prezydent
Dombrowicz z żoną i swoimi ratuszowymi przybocznymi, a od czasu do czasu może
też przeprowadzić tędy z hotelu jakichś gości, może nawet zagranicznych.
Nieważny jest sens, tylko to, żeby było widać, że Ratusz się stara.
A hańba wszystkich kolejnych zarządów miasta - Dworcowa - wciąż czeka.
Jeszcze tylko wybudować na Starym Rynku kościół, czemu też z zapałem od dawna
patronuje "Wyborcza", a dzięki ustawie o wychowaniu w trzeżwości będziemy
mieć w centrum miasta jeden z najładniejszych placów modlitewnych w Polsce.
A reszta ulic nadal będzie wyglądać, jakby ostatnie wojenne bombardowanie
było u nas przedwczoraj.