oti
09.05.03, 13:18
MANIPULACJE PROPAGANDY UNIJNEJ
Nie masz w państwie nic boleśniejszego ponad to, kiedy ludzie sprytni
uchodzą za mądrych. (Francis Bacon)
Zwracamy uwagę na wybrane chwyty propagandy unijnej, które mają na celu
przekonać Polaków do powiedzenia TAK w referendum. Są to zwykłe kłamstwa,
bajki lub "łagodne przeinaczenia". Często mają po prostu ośmieszyć
przeciwników UE, aby większość Polaków nie chciała przekonać się do
argumentów na NIE. Traktują nas jak szarą masę idiotów, którym wszystko da
się wmówić. Musimy być świadomi tej manipulacji zupełnie tak samo, jak w
czasach PRL-u: oni mówią swoje, a my swoje wiemy!
Ciemnogród, oszołomy, ksenofoby, nacjonaliści i antysemici ?
Tradycyjne epitety pod adresem przeciwników UE, którzy dobro Polski i Narodu
polskiego cenią sobie wyżej niż obce, globalistyczne interesy. Prościej
mówiąc: chcą nas "uleczyć" z patriotyzmu, który mamy we krwi.
Sukces w negocjacjach ?
Żałosna akcja medialna miała nas przekonać, że Unia spełniła wszystkie nasze
postulaty, a z czasem okazało się, że faktycznie przyjęliśmy na kolanach
wszystkie warunki podyktowane przez Brukselę. Unia zrobiła na rozszerzeniu
dobry interes: zagarnia 10 krajów za cenę aż 4 razy niższą niż przewidywała!
Europa, Europejczyk, europejski ?
Chcą nam zagrać na ambicji, abyśmy zapragnęli "wejść do Europy". Nie musimy
do Europy wchodzić, bo jesteśmy w niej od zawsze. Tam, gdzie chodzi o Unię,
propaganda mówi o "Europie". Lecz Unia jest sztucznym tworem polityczno-
gospodarczym, a Europa to wspólnota wartości i ducha na wspólnym obszarze
geograficznym. Jeśli nie wejdziemy do Unii, to czy znajdziemy się nagle w
Azji?
Europa nasz wspólny dom ?
Znowu mylą Unię z Europą, a slogan ten ma u nas wywołać ciepłe, serdeczne
skojarzenie z czymś, czego się pragnie. Ten "wspólny dom" który nam szykują,
to unijne państwo-moloch, w którym państwa narodowe stają się euro-
regionami, a ich interesy są drugorzędne w stosunku do interesów Unii. Czy
takiego "domu" chcemy?
Wejść, by zmieniać Unię od środka ?
Czysta mrzonka: w Unii każde państwo walczy o swoje, a najbogatsze państwa
już oświadczyły, że nie będą wstrzymywać postępu u siebie czekając, aż
dogonią je inne kraje. Nasz głos będzie głosem członka III kategorii - po
krajach najbogatszych oraz tych mniej bogatych lecz znacznie bogatszych od
nas.
Członkostwo w UE to awans cywilizacyjny dla Polski ?
Ulubione określenie-wytrych propagandzistów, którzy wmawiają Polakom
kompleks niższości wobec Zachodu, by potem tym "awansem" ogłupiać i
szantażować. Traktuje się nas jak prymitywnych buszmenów, którym wystarczy
pokazać błyszczące koraliki, by zrobić dobry interes. Bo cóż ten "awans"
miałby oznaczać, skoro cywilizacyjnie jesteśmy jak najbardziej w Europie, a
wartościom naszej cywilizacji jesteśmy bardziej wierni niż masońska Unia?
Wprowadzimy w Polsce standardy europejskie ?
Kompletne pomieszanie pojęć: nie "europejskie" lecz unijne, i
nie "standardy" lecz dyrektywy! Chodzi o realizację unijnych dyrektyw
gospodarczych, politycznych, ustawodawczych i wszelkich innych, jakie zrodzą
się w głowach eurokratów. Unia ma być jednolitym tworem, w którym nie ma
miejsca na suwerenne narodowe "fanaberie".
Po wejściu do Unii spadnie u nas bezrobocie ?
Klasyczna bajka propagandy, żeby zdobyć głosy milionów bezrobotnych Polaków!
Unia nie rozwiązała problemu bezrobocia u siebie, więc jakim cudem rozwiąże
go u nas? Historia naszego stowarzyszania się z Unią to historia zamykania
wielu zakładów w Polsce według wskazówek unijnych. Dodatkowo, w konkurowaniu
o zachodnie inwestycje przegrywamy z krajami, gdzie koszty zatrudnienia są
niższe niż w Polsce.
Większość Polaków "za", a tylko nieliczni "przeciw" ?
Sondaże to tradycyjne narzędzie sterowania opinią publiczną, aby zachęcić do
głosowania tak, jak zagłosuje "większość". Przy okazji chodzi o zniechęcenie
osób niezdecydowanych, aby zostały w domu, skoro "wynik i tak jest już
jasny". Nie!!! Liczy się każdy głos, a sondaże to ostania rzecz, którą
należy się kierować! W rękach polityków żaden sondaż nie jest wiarygodny -
pokazały to wyniki ostatnich wyborów parlamentarnych: do Sejmu weszły
partie, które według sondaży nie miały szans!
Autorytety kultury i sztuki są "za" ?
Komediantów najprościej wynająć do propagandy. Gwiazdy rodem z seriali i
filmów sensacyjnych są kreowane na nowe "autorytety" dla dzieci i młodzieży.
Pogadanki w szkołach na temat UE to nic innego jak odwzorowanie dawnych
akademii ku czci PRL-owskich świąt - propaganda na najniższym szczeblu, zero
rzetelnej informacji.
Kościół jest za Unią Europejską ?
Kilku stale hołubionych przez media biskupów to jeszcze nie cały Kościół.
Wielu innych biskupów i duchownych krytykuje nasze przystąpienie do Unii,
lecz ich wypowiedzi nie są nagłaśniane przez największe media. Ojciec Święty
wypowiada się za integracją Europy wokół jej wartości i dziedzictwa
duchowego, ale eurokraci w Brukseli te wartości odrzucają. Natomiast media
bardzo chętnie wyrywają papieskie wypowiedzi z kontekstu i manipulują nimi
dla swoich własnych celów. Żeby tak jeszcze słuchali Papieża w wielu innych
sprawach!
Nie ma alternatywy , chyba że Białoruś ?
Takie twierdzenie wskazuje na głupotę polityczną rządzących - polityk musi
mieć alternatywy, inaczej sprawuje politykę na kolanach! Taka propaganda
jest analogią do marksistowskiej myśli o wyższości komunizmu jako kolejnego
etapu historycznego rozwoju. Tę "konieczność dziejową" wbijano nam do głowy
przez kilkadziesiąt lat - w podobny sposób agituje się nas teraz za Unią!
Liczna grupa polskich intelektualistów otwarcie mówi o alternatywach dla
Polski, lecz są oni przemilczani w prounijnych mediach. Alternatywą jest
niewchodzenie do Unii i pozostanie krajem suwerennym, który sam decyduje o
własnych sprawach. Możemy być w strefie Europejskiego Obszaru Gospodarczego,
nie będą jednocześnie członkiem UE - nadal łączyć nas będą więzi gospodarcze
z krajami Unii. Możemy rozwinąć współpracę z krajami CEFTA w naszym regionie
i nawiązać kontakty z krajami układu NAFTA.
Możliwości są różne, ale nie dostrzeże ich ktoś, kto całą politykę
podporządkował wepchnięciu Polski do Unii, nie pytając nawet Naród o zgodę
na prowadzenie takiej polityki! To rząd SLD-UP nie ma alternatywy, bo nie ma
pomysłu na Polskę. Nasz kraj powinien najpierw okrzepnąć gospodarczo i
politycznie, by Unia się z nami liczyła.