kedros41
28.03.07, 01:14
Bydgoszcz potrzebuje solidnej reformy całego schematu komunikacyjnego a nie
tlko "doraźnych" działań w postaci skomplikowanych systemów przesiadkowych. W
mieście zupełnie niepotrzebnie pokrywa się masa tras autobusowych (np. 79 i
61) kiedy wiele dzielnic i ulic pozbawionych jest połaczeń komunikacją
miejską. Fatalnie tez jest z rozkałdem jazdy. Większość pojazdów jadących w
tym samym kierunku pojawia się na przystankach na raz lub kilka minut po
sobie, a później jest 20-to minutowa dziura.... (np. 53 i 68 w kierunku na
Glinki). Dlaczego też nie można skomunikować rozkładu z innymi przewoźnikami
np. PKP czy PKS? Pasażerowie wysiadają z pociągu i kwitną na przystankach po
kilkadzieścia minut. Kiedyś był pomysł zatrudnienia specjalistycznej firmy do
przebadania naszej komunikacji i w rezultacie dokonania solidnych zmian - jak
zwykle na pomysle się skończyło. Może nowy szef ZDMiKP bedzie chciał się
wykazać i coś w końcu zrobi....?