Gość: Maria
IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:*
12.05.03, 20:51
‘Pawłowska bez wahania przysiadła się do Danuty Hübner i
opowiedziała jej w skrócie swoją historię. - Mam niesłyszącą
córkę. Dziewczyna kończy szkołę zawodową. Już zaczynam rozglądać
się za jakąś pracą dla niej. I nic. Kiedy tylko padnie
hasło „niesłysząca", natychmiast kończy się rozmowa z
ewentualnym pracodawcą. Co się stanie z moją córką, kiedy
wejdziemy do Unii? Będzie miała większe szanse niż dzisiaj?
Hübner: - A jest biegła w informatyce?
- No, trochę się zna na komputerach...
- Jej szanse z pewnością wzrosną. A w krajach Unii kładziony
jest duży nacisk na zatrudnienie osób niepełnosprawnych. Idą na
to niemałe pieniądze, trafią one i do Polski. Te fundusze są
przydzielane według indywidualnych potrzeb. Nie znam dokładnie
sytuacji pani córki. Ale być może będzie mogła pracować w domu,
właśnie dzięki umiejętności poruszania się w internecie. Na
pewno znajdzie się sposób, żeby jej pomóc.’
Śmiechu warte – teraz nie można pomóc, w Unii na pewno znajdzie
się sposób. Jeszcze w nie tak odległych latach dla
niepełnosprawnych była w Polsce praca - więc jaki był sens jej
likwidacji.