" Keny " - kto pamieta Jego i o Nim slyszal ?

06.04.07, 12:10
www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrIssue=568&NrSection=1&NrArticle=62469&IdTag=85


cytat: " Uratował życie prawie 200 osobom, był znany w całej Bydgoszczy.
Henryk Jercha nie wahał się skoczyć z mostu na ratunek tonącej samobójczyni.."

- slyszalem kiedys o czlowieku " Keny" - ale nie wiedzialem ,ze byl az tak
wielkim.Uratowac 200 ludzi .... to zasluguje na najwyzszy szacunek .

nie kazdemu jest to dane .... pamietajmy o naszych zwyklych - a tak
niezwyklych bohaterach bydgoskich

radca
    • rokoman Re: " Keny " - kto pamięta Jego i o Nim slyszał 07.04.07, 23:41
      Znałem Henia - Kenego osobiście bardzo dobrze. Mieszkał obok na ul. Gdańskiej.
      Pamietam Jego prawie 2 metrową postać, idącą kiwającym się krokiem. To On
      wyczyniał cuda skacząc w Chmielnikach z trampoliny do wody. Zagrał w filmie
      Zamach / o zamachu na Gen.Kutscherę/, skacząc z mostu toruńskiego do Wisły w
      jednej z kaskaderskich scen. Chodził po założeniu się po poręczy mostu na ul
      Mostowej. Dziwak, lubiany przez bydgoszczan i wielbiony prze ludzi, którym
      uratował życie skacząc w nurty wód nie tylko, jako ratownik. Byłem na Jego
      pogrzebie przy ul. Wiślanej i po latach,kiedy uratowano przez Niego ludzie
      ufundowali pomnik, stojący aktualnie na Jego grobie. Odszedł tragicznie
      zamordowany we śnie przez swojego zdegenerowanego i chorego syna, którego
      zresztą bardzo kochał. Pamiętam nasze spotkania, rozmowy i filozoficzene
      dyskusje. Był i pozostał jednym z ludzi - legend m. Bydgoszczy. Warto
      przypomnieć tę postać i może uwiecznić jakimś sposobem. Drogi Radco, przecież
      jako bydgoszczanin też Go znałeś!
      • radca Re: " Keny " - kto pamięta Jego i o Nim slyszał 08.04.07, 00:27
        rokoman napisał:

        > Był i pozostał jednym z ludzi - legend m. Bydgoszczy. Warto
        > przypomnieć tę postać i może uwiecznić jakimś sposobem. Drogi Radco, przecież
        > jako bydgoszczanin też Go znałeś!

        - Drogi Rokomanie
        Z wielka uwaga i zainsteresowaniem czytam Twoje posty - tak wiele cennych
        nam dajesz tutaj informacji.... jestem pelen podziwu i wielkiego uznania.

        a wracajac do tego - czy znalem Kenego ? Otoz ja urodzilem sie i wychowalem
        w Fordonie - w miescie FORDON :) Oczywiscie dopiero w latach siedemdziesiatych
        stalem sie Bydgoszczaninem - i to nie z racji tego iz Fordon przylaczono do
        Bydgoszczy ( to tez, ale ..:) ale to ,ze budowano wspaniale osiedle Wyzyny
        i tam nasza Droga i Kochana mama otrzymala mieszkanie - dzieki temu stworzyla
        swoim dzieciom - lepszy i wspanialy Swiat :) - lepsze zycie....

        zycie w miescie i we wspanialych warunkach, gdzie byly pokoje, ciepla woda, gaz
        i centralne ogrzewanie ( przepraszam, ale nalezalo sie Ja wspomniec i docenic
        tak wielkie starania - pelne milosci i poswiecenia dla swych dzieci :)

        Uczac sie w Bydgoszczy i mieszkajac juz w Niej - slyszalem o pewnym wielkim
        czlowieku -" Kenym " oraz o wspanialych Jego wyczynach i odwadze.... ale

        .. ale nie mialem zbyt wiele kontaktow by poznac Jego - lub osobiscie zobaczyc.
        Nie chodzilem na mecze ZAWISZY ( nie bylem nigdy na zadnym meczu ) tak jak
        nie chodzilem na zawody zuzlowe na POLONIE ( rowniez nie bylem nigdy na tym
        stadionie )....wiec nie bardzo bylo gdzie zobaczyc. Nie jezdzilem do CHMIELNIK
        jak i unikalem MYSLECINKA.......

        niestety.... nie widzialem i nie znalem osobiscie - tylko ze slyszenia

        pozdrawiam serdecznie
        radca

        ps. podziwiam Tego Czlowieka za uratowanie zycia - gdzie samemu trzeba bylo
        swoje zycie zaryzykowac.... uratowac komus zycie - musi byc najwspanialsza
        nagroda..... ktorej mozna dostapic od losu

        • rokoman Re: " Keny " - kto pamięta Jego i o Nim slyszał 08.04.07, 21:28
          Drogi radco - odwzajemniam opinię!
          Jako bydgoszczanin urodzony na Szwederowie / kiedyś mówiło się luj
          szwederowski ? /, mieszkający potem długie lata w samym centrum Bydgoszczy przy
          ul. Gdańskiej wrastałem wraz z jego powojenną historią. Moimi sąsiadami byli
          znani bracia Sylwestrzakowie / hokeiści i piłkarze Polonii /. Żoną jednego z
          nich była córka słynnego Mariana Rejewskiego /Enigma/. Dzisiaj pozdrawiam Go
          siedzącego na ławeczce na rogu Gdańskiej i Śniadeckich. Moim idolem i starszym
          kolegą był m.inn. słynny Marian Norkowski. Z Kenym spotykałem się więc często,
          bo przechadzał się Alejami,przy których zamieszkiwał. Cóż, lata przeżyte
          pozostały w pamięci. Ludzie, zdarzenia, niejednokrotnie historyczne. Stąd
          miłość do tego miasta i ogromne przywiązanie.Pozdrawiam serdecznie jednego z
          bydgoszczan. Żyjesz na obczyźnie, ale doceniam Twoje zaineresowanie i troskę o
          nasze rodzinne miasto.
          " Widzę moje miasto Bydgoszcz wielkie i piękne! "
          • radca kraj Wolny - ale kraj Niesprawiedliwy 08.04.07, 22:36
            rokoman napisał:

            > Drogi radco - odwzajemniam opinię!

            - i ja Drogi Rokomanie :)

            > Jako bydgoszczanin urodzony na Szwederowie / kiedyś mówiło się luj
            > szwederowski ? /, mieszkający potem długie lata w samym centrum Bydgoszczy
            > przy ul. Gdańskiej wrastałem wraz z jego powojenną historią.

            - tak msie slyszalo :) , ale i tak tez mowiono na ludzi z Fordonu :)
            Pamietam jak kiedys uzylem troche starodawnych powiedzonek w luznej rozmowie
            z pewnym naszym radnym ( nie wymienie Jego nazwiska lub imienia :) - a on
            wtedy mnie zaskoczyl i powiedzial :" no tak - zapomnialem,ze ty pochodzisz
            z Fordonu " ......-:))))))))))))

            ... wiec i to jakby dalo znac jeszcze o sobie, ze ten niby Fordon - to cos
            takiego innego ? :))).... ale niech mu tam :)))

            Kiedys kilka lat temu - jeden z moich braci powiedzial w rozmowie ( gdy troche
            wstawialem pewne okreslenia :) " juz czas,abys ta fordonska gatke skasowal "
            ...:)))) .. wiec jak widzisz rozne sa jeszcze stereotypy.

            a powiem Ci szczerze, ze wielokrotnie slysze jak w Austrii politycy w roznych
            rozmowach i wywiadach - publicznie uzywaja co jakis czas dialektu i chetnie
            sie tym dialektem posluguja.... co mi sie oczywiscie dziwnym wydawalo.
            Wiec zapytalem sie kiedys Austriakow - dlaczego to sie spotyka ? Odpowiedzieli
            mi,ze to jest bardzo dobrze odbierane .... i tak swojsko przy okazji :)

            > Cóż, lata przeżyte pozostały w pamięci. Ludzie, zdarzenia, niejednokrotnie
            > historyczne. Stąd miłość do tego miasta i ogromne przywiązanie.

            - i wcale sie nie dziwie,duzo widziales, wiele dzialales i wsrod wielu osob
            byles... a to jest wielki kapital i skarb... kopalnia wiedzy naszego miasta.

            > Pozdrawiam serdecznie jednego z bydgoszczan. Żyjesz na obczyźnie, ale
            > doceniam Twoje zaineresowanie i troskę o nasze rodzinne miasto.
            > " Widzę moje miasto Bydgoszcz wielkie i piękne! "

            - zyje na obczyznie - to fakt.... ale ciagle myslami jestem z Bydgoszcza
            i naszym miastem ( naprawde i szczerze to pisze ).Przeciez do dzisiaj nie
            wzialem obywatelstwa austriackiego - ciagle i nadal jestem obywatelem polskim.
            Fakt,ze otrzymalem kiedys Azyl polityczny i stalem sie wtedy " bezpanstwowcem"
            ale byl wtedy u nas komunizm. Przyzeklem sobie wtedy wyjezdzajac , ze kiedy
            bede wjezdzal do nowego kraju - to splune za siebie i nigdy nie wroce.

            Niestety tego nie uczynilem :) i moze dlatego pozostalem nadal Polakiem
            i bez wyrzekniecia sie swojego kraju i miasta ( bo i tutaj byly powody - ktore
            ku temu mogly byc przyczyna )

            Po pewnym czasie nasz Kraj uzyskal Wolnosc i Niezaleznosc - zmienil sie rzad
            i zmienilo sie odejscie do wlasnego narodu i wlasnych obywateli.

            Pamietam jak byly pierwsze Wybory - a ja plakalem ze szczescia i tak bardzo
            chcialem powrocic - by wspoluczestniczyc w budowaniu nowej i lepszej Polski...
            Polski wolnej i sprawiedliwej.... NASZEJ POLSKI.

            ....niestety dzieci sie uczyly juz w austriackiej szkole i byl plan,ze jak
            ukoncza szkoly - to wtedy powrocimy. Cale te lata ( a nie bylo wtedy internetu -
            na tyle by moc dyskutowac na forach dyskusyjnych i nie bylo internetowych wydan
            gazet i czasopism ) - wiec trzeba bylo zdobywac kazda - nawet stara gazete
            pochodzaca z Polski.

            Gazeta Wyborcza - byla moja ulubiona i bez Niej nie moglem sie nigdy obyc :)
            tak jak i "Rzeczpospolita " itd.

            Pamietam jak moj Sp syn Dawid zawsze mowil,ze " jedziemy do Kraju "....tak - to
            byl nasz Kraj ... i Nasze Miasto - Bydgoszcz. Cieszylismy sie zawsze z Jego
            sukcesow i miasto Bydgoszcz - bylo nasza Nowa Nadzieja.

            +++ .... stalo sie cos - czego nigdy i to nigdy by sie nie mozna bylo spodziewac
            tragiczne okolicznosci i tragedia .... i to akurat z tego miejsca - gdzie ja
            sie urodzilem i wychowalem - z FORDONU +++++++++

            .... a wspoluczestniczyl w pomaganiu sprawcom przestepstwa dawny " kolega "
            z ktorym bawilismy sie jako dzieci zza plota, cwiczylismy razem
            kulturystyke,spedzalismy mlode lata kolezenskie.... zastepca komendanta KRP
            w Fordonie. Dyspozytorka natomiast wzenila sie w Fordonie - w domu ,gdzie
            przebywalismy czesto jako dzieci - na ulicy Wyzwolenia.Sanitariusz tej erki
            i kierowca - to rowniez urodzeni " fordoniacy " ( kierowca ze Strzyzawy akurat)

            ...i tak oto powrot " NA STALE " do ukochanego kraju i swojego miasta-Bydgoszczy
            spotkal sie z ogromnym CIOSEM - nie dajacym sie wyrazic zadnymi slowami ( by to
            opisac )..... i znowu trzeba bylo " sie spakowac " ... i opuszczac To miasto
            i Ten Kraj - Kraj WOLNY - ale kraj NIESPRAWIEDLIWY.

            ...ilez trzeba bylo przezyc, doswiadczyc, analizowac i uczyc sie na nowo -
            bezstronnosci - aby POLUBIC ten nasz nowy i wolny kraj - choc tak bardzo jeszcze
            NIESPRAWIEDLIWY...... oraz na nowo polubic nasze miasto Bydgoszcz i cieszyc sie
            Tym miastem .....

            .. bo kilku sprawcow tragedii - to nie cale miasto..... a wielu , by nie
            powiedziec,ze tysiace.... dziesiatki tysiecy ludzi z naszego miasta - potepiali
            sprawcow przetepstwa..... i potrafili zrozumiec i wesprzec nas w Tym cierpieniu

            .... i to dla Nich i dla nastepnych Dobrych Ludzi - Ludzi Dobrej Woli ....
            warto zyczyc jak najlepiej i wspierac Ich w kazdych pozytywnych dzialaniach
            oraz pomagac w trudnosciach

            .. a bylo tez tak ,ze najblizsi potrafili sie nas zaprzec i wypierac - gdy
            publicznie manifestowalismy domagajac sie wyjasnienia wszystkich okolicznosci
            .... bylo tez tak nie tylko z najblizszego otoczenia rodzinnego , ale i tez
            od pewnych dobrych znajomych.....

            ... po czasie ...te same osoby - jakby zapomnialy i znowu zaczely mnie
            obklepywac po ramionach - w " przyjacielskich usciskach ".... itd.

            +++++++

            tak. Drogi Rokomanie..... tak brutalne potrafi byc Zycie - jak brutalni potrafia
            byc "ludzie" ..... a najgorsze ,ze akurat nie ci - ktorzy powinni byc odrotni

            pozdrawiam bardzo serdecznie
            i dziekuje za Dobre Slowa..... bardzo ciekawie sie czyta Twoje posty

            radca
      • clough Re: " Keny " - kto pamięta Jego i o Nim slyszał 08.04.07, 21:46
        rokoman napisał:

        >Pamietam Jego prawie 2 metrową postać, idącą kiwającym się krokiem.

        Kiwający się na boki, lekko przechylona głowa, ale z tym wzrostem trochę
        przesadziłeś. Pamiętam jego skoki do Brdy z mostu kolejowego przy Czarnej Drodze.
        • radca Re: " Keny " - kto pamięta Jego i o Nim slyszał 08.04.07, 22:42
          clough napisał:

          > Pamiętam jego skoki do Brdy z mostu kolejowego przy Czarnej Drodze.

          - o tym tez slyszalem :)

          radca
          • rokoman Re: 09.04.07, 10:31
            Szanowny Panie Clough, sam z Kenym skakałem z tych mostów. Raz nawet o mało się
            nie utopiłem, kiedy nurt wody wciągnał mnie pod tratwę. Pływało się w korytku i
            na zniszczonym już basenie Kolejarza. Ale Keny jak szedł, to kiwał się na boki,
            machał długimi rękoma i zawsze mówił " O cześć, witam Cię r." Jest zresztą w
            historii miasta Bydgoszczy szereg innych barwnych postaci jak: Jasiu Zielone
            Ucho, Pikulina, Postaniec WLKP /niestety nazwiska nie znam/ itd.
            • saakaszwili Rokoman 09.04.07, 13:19
              > Jest zresztą w historii miasta Bydgoszczy szereg innych barwnych postaci jak:
              Jasiu Zielone
              > Ucho, Pikulina, Postaniec WLKP /niestety nazwiska nie znam/ itd.

              Rokomanie, jeśli można, proszę kilka słów o tych barwnych postaciach. Chętenie
              poczytam.
              • clough Re: Rokoman 09.04.07, 13:42
                Był jeszcze "Koń", który potrafił przez pół miasta gonić kogoś, kto tak za nim
                zawołał. O pikolinie to trudno cokolwiek dobrego powiedzieć, była to
                najsłynniejsza bydgoska niepełnosprawna prostytutka urzędująca na dworcu
                kolejowym. Kiedyś nazywało się ją bardziej dosadnie.
              • keny_1 Re: Rokoman 09.04.07, 13:58
                Kto pamieta nazwiska wazne byly postacie na szwederowie mielismy tez swich kto
                pamieta Kluche, Marynarza albo Kolchoznika to byly barwne postacie mozna bylo
                ich spotkac przy Ludowej albo Pod Karasiem byly to lata 60 i pamietam ludzi nie
                nazwiska .
                Rokoman
                Kenego tez Pamietam i to dosc dobrze ale nie moge zrozumiec jednego dla czego
                nie bylo Nikogo gdy Byl miedzy Nami nikt nie Wycciagnal do Niego reki po
                tragedii jaka go spotkala i nikt nie pomogl ,ale teraz Kazdy Go zna i Teraz ma
                wielu Przyjaciol tego nie moge zrozumiec a moze to sa Tacy przyjaciele jak o
                nich Pisze Radca. Znam GO i wiem ,ze to Byl Zloty Czlowiek zyja jeszcze
                ludzie ktorzy pomagali Jemu w trudnych chwilach.Pisales o tych skokach dostal
                za nie tylko 100zl ale bylo ich tam dwoch i ten drugi to byl jego Najlepszy
                kolega tez znam juz tez nie zyje .a skakali dla zabawy bo najlepsi z warszawy
                mieli stracha .i Jesli ktos by pomyslal to by wiedzial dlaczego taki moj nick
                On to Byl KENY a po NIM moze byc tylko maly keny1 z Powazaniem keny_1
                • radca Re: Rokoman 09.04.07, 14:47
                  keny_1 napisał:

                  > Rokoman
                  > Kenego tez Pamietam i to dosc dobrze ale nie moge zrozumiec jednego dla czego
                  > nie bylo Nikogo gdy Byl miedzy Nami nikt nie Wycciagnal do Niego reki po
                  > tragedii jaka go spotkala i nikt nie pomogl ,ale teraz Kazdy Go zna i Teraz
                  > ma wielu Przyjaciol tego nie moge zrozumiec a moze to sa Tacy przyjaciele
                  > jak o nich Pisze Radca.

                  - tak, Keny_1..... celowo opisalem przypadki z tymi " przyjaciolmi " i z tym
                  " wspieraniem i pomoca " - gdy czlowieka spotkala tragedia.... gdy poprostu
                  " zawalil sie swiat ". Chodzilo mi o pokazanie jak to sie dzieje - gdy spotka
                  kogos tragedia.... i gdy musi stawac z ogromna przeciwnoscia losu - losu,
                  ktory zgotowaly nam " ludzie i struktury ".... ale i losu zgotowanego tez
                  nieraz calkowicie niezawinionego przez nikogo.... ale jednak bolesnego.

                  Nie bylem pewien - czy zostane tutaj zrozumiany - akurat w tym tenacie
                  dotyczacam poswieceniu samej postaci " Bydgoskiego Ratownika Zycia Ludzkiego "
                  ... KENEGO , gdy opisywalem swoje doswiadczenia i jak to co niektorzy
                  wypierali sie, omijali i unikali mnie - w tym czasie .... +++ , ale jak widze
                  Keny_1 .... doskonale to jednak zrozumieles - ten moj przekaz i to porownanie.


                  > Znam GO i wiem ,ze to Byl Zloty Czlowiek zyja jeszcze
                  > ludzie ktorzy pomagali Jemu w trudnych chwilach.Pisales o tych skokach
                  > dostal za nie tylko 100zl ale bylo ich tam dwoch i ten drugi to byl jego
                  > Najlepszy kolega tez znam juz tez nie zyje .a skakali dla zabawy bo najlepsi
                  > z warszawy mieli stracha .i Jesli ktos by pomyslal to by wiedzial dlaczego
                  > taki moj nick On to Byl KENY a po NIM moze byc tylko maly keny1

                  z Powazaniem keny_1

                  - z Wielkim Powazaniem Keny_1
                  pozdrawiam Cie bardzo serdecznie.... i pisz.... pisze wiecej

                  pzdr.
                  radca
                  • keny_1 Re: Rokoman 09.04.07, 15:24
                    Dziekuje
                    Dziekuje za odpowiedz ale ja nic wiecej na ten temat nie napisze z tego
                    wzgledu,ze nie bede rozmienial tego na Drobne bo dla mnie Byl To Bardzo Wielki
                    Czlowiek i ja Szanuje Go na swoj sposob jest codziennie ze mna w mym Sercu.On
                    nigdy za Za Zycia nie szukal rozglosu wiec teraz tez nie pomoge nikomu glosno
                    dac w traby .moze dla rozglosu nie ja Go nosze ze soba i To mi Starcza.
                    Serdecznie Pozdrawiam keny_1
    • donia40 Re: " Keny " - kto pamieta Jego i o Nim slyszal 10.04.07, 09:57
      W artykule jest napisana błędna data śmierci,nie był to rok 1991 ,tyle co
      pomiętam to mógł byc 1989 albo 1988 , napisano że Keny nie ma rodziny ,a
      syn ,była zona mieszkają w Bydgoszczy i mają się bardzo dobrze,tak się składa
      że znałem Kenego jego żonę i syna Jarka jak mieszkali przy Czerwonego
      Krzyża ,wszystko było ok do czasu kiedy nastąpił rozwód ,Keny zaczął pić i tak
      wpłynęło to na psychikę Jarka ,powód tego morderstwa był bardzo błachy chodziło
      że Jarek przyniósł wielkie bryły węgla Kenemu to sie nie spodobało zaczął nia
      niego krzyczeć i kazał wziąść młotek i je porąbać ,on sam w tym czasie leżał na
      łóżku i czytał gazetę w Jarka coś wstąpiło co nie wie do dziś i walnął go tym
      młotkiem w głowę ,a potem to już tylko następne w obawie że wstanie i tak
      zakończył swe bujne życie Henryk Jercha ,Jarek obecnie mieszka z matką i
      ojczymem.
      • radca Re: " Keny " - kto pamieta Jego i o Nim slyszal 10.04.07, 20:55
        moim zdaniem - medal od samego prezydenta miasta w zupelnosci oddalby szacunek
        i podziekowanie za uratowanie zycia naszym mieszkancom...

        ... nie wysokosc skad bedzie - a od swoich najblizszych mieszkancow ...
        najbardziej sie liczy - medal od swoich - dla swojego ratownika zycia

        radca
Pełna wersja