Nasze miasto nie umie się wylansować

18.04.07, 20:16
100% bawełny czyli prawdy w tekście. Jaki prezydent tacy urzędnicy. Dotyczy to
w tej samej mierze Bydgoszczy i Wrocławia (u nas administrator tam wizjoner).
Tłumaczenie, że Bydgoszczy nie stać na fachowców w tej czy innej dziedzinie
(dotyczy to w szczególności pozyskiwania funduszy unijnych) jest nie na
miesjcu - znowu wystarczy zobaczyć jak to robią inni np. we Wrocku - jest
spółka do tego powołana. Prezydent nie musi wymyślać - niech choć umiejętnie
skorzysta z doświadczeń innych. Dziś radość poznaniaków, gdańszczan z tego że
ich miasta jeszcze bardziej się rozwiną w związku z euro nam bardziej
unaocznia gdzie znajduje sie nasze miasto.
    • intervention Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 18.04.07, 20:26
      Bydgoszczy władze miasta nie potrafią wylansować ale jeżeli chodzi o pomoc w
      promocji sasiedniego miasta to mają wielkie pole do popisu. Żenujące :/
    • kaza12 Nasze miasto nie umie się wylansować 18.04.07, 20:26
      Nikogo nie potrzeba specjalnie uświadamiać dlaczego tak jest!!!.Jest dno a
      będzie bagno.Ale nikt inny tylko Bydgoszczanie sami tego chcieli!!.Chcieli
      aby ich miasto zostało zdegradowane tam gdzie tylko możliwe.To tylko i
      wyłącznie przez ich głupotę i nieodpowiedzialność w wyborach.Teraz my wszyscy
      musimy to spijać czy ci co chcieli tego i ci co dalecy byli od tego.I nic
      tutaj się nie zmieni ,chyba tylko na gorsze dopóki dopóty nie będzie
      wymieniona cała ekipa z nieudolnym Prezydentem na czele.
      • artctrl Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 18:28
        Zgadzam sie, ale mysle ze jedyna terapią jest degradacja miasta. Tak, aby
        wrocilo to miasteczko do korzeni MIASTA przedwojennego tzn z 1939. Dzis jest tu
        Nas za duzo! O jakies 200 tys. Te 200 tys jest powodem galopujacej degradacji.
        Jejku, niech sie przeniosą do cudownego torunia. Blagam o to....
    • a_creep Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 18.04.07, 20:26
      Trudno nazywać Dombrowicza administratorem, bo on w administracji też sobie nie radzi. Szkoda, oj
      szkoda.
    • alf79 Czy nie można dombrowicza odwołać? 18.04.07, 20:27
      Przeciez 300 tyś mieszkańców Bydgoszczy nienawidzi tego darmozjada.300 tyś
      mieszkańców wie , że jego prezydentura prowadzi do nikąd.Wzorem giertycha właził
      w dupę rydzykowi , i w ten sposób zyskał elektorat który poszedł na wybory i go
      wybrał.Z całym szacunkiem dla tych ludzi ( nie dombrowicza )ich wiedza o ekonomi
      , rozwojowi itp jest prawie żadna.Nie chcemy cie dombrowicz, wypad do swojego
      torunia , jestes zerem
      • kaza12 Re: Czy nie można dombrowicza odwołać? 18.04.07, 20:34
        Taki post z tym tytułem już istnieje.Ale prawda jest taka że wszyscy biadolą
        jaki to jest Prezydent ,ale nikt nie deklaruje autentycznie ,a nie tylko
        wybujalemi hasełkami coś zrobić w kierunku zmiany tego faktu!!!Jak tak dalej
        pójdzie to nic się nie zmieni do wyborów.Bo w Bydgoszczy jest marazm i jeden
        patrzy na drugiego ,ale sam od siebie nic nie da
        • artctrl Re: Czy nie można dombrowicza odwołać? 19.04.07, 18:30
          A co proponujesz?
    • bromberg1 Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 18.04.07, 20:49
      Bydgoskie władze, bydgoską tragedią.

      Stołeczki sobie w radzie miasta porozdawali,
      cichutko sobie siedzą i diety jedzą,
      cztery lata miną, wówczas wypłyną.

      ZERO - tak trzeba nazwać ludzi, którzy rządzą dziś tym pięknym miastem.
      Lobbyści, doradcy, dyrektorzy, radni - nic nie robią, tylko pierdzą w fotele.
      • jacek.moniuk Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 18.04.07, 21:15
        Szkoda że bydgoskim władzom ostanio najlepiej wychodzi PROMOCJA TORUNIA.

        Kiedy w innych miastach działają sztaby kryzysowe, biura anliz informacji
        określające przyszłe problemy działajace jak wywiad i kontrwywiad - u nas jest
        tak jak każdy widzi.

        Wydziałem promocji powinno kierować 4-5 osób w wieku do 35 lat, prawdziwych
        fachowców + kilku pracowników obsługi do wykonywania i koordynacji. I to
        wystarczy - trzeba tylko chcieć.
      • artctrl Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 18:32
        Bydgoskie spoleczenstwo to jest tragedia.... To my jestesmy tą tragedią!!
        • mawysz Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 20.04.07, 11:57
          No, niestety muszę sie zgodzić, ze nie wyłącznie o inwestycje i promocje na
          zewnątrz chodzi, ale i o odstraszającą mentalność Bydgoszczan i o to, ze miasto
          nie jest przyjazne dla mieszkańców i turystów. Dziurawe chodniki i ulice, słaba
          komunikacja, brak wydarzeń, które przyciągałyby do miasta tłumy i sprawialy, aby
          Bydgoszcz z czymś sie kojarzyła - tak jak chociażby festiwal Malta w Poznaniu,
          Jarmark Dominikański w Gdańsku, Festiwal Kultury Żydowskiej w Krakowie, czy tez
          niezliczona ilość imprez kulturalnych w Warszawie - często dzięki Sponsorom i
          dofinansowaniu miast dostępnych całkiem za darmo - to jedno. Mieszkając w
          Bydgoszczy ma sie niewiele do wyboru: w Toruniu kiedy tylko robi sie ciepło mamy
          wysyp knajpek i kawiarni, gdzie można niedrogo i dobrze zjeść, w Bydgoszczy mamy
          za to ordynarne śmierdzące moczem i pełne szemranego towarzystwa pijalnie piwa z
          muzyka typu umc-umc. Kiedy mam ochotę pójść na spacer do parku (no właśnie,
          dlaczego w Bydgoszczy brak ładnie utrzymanych parków z prawdziwego zdarzenia?)
          to muszę sie liczyć z tym, ze mogę dostać w łeb i stracić telefon. Kiedy wsiadam
          do autobusu, to norma - jak sie okazuje - jest w Bydgoszczy to, ze jakieś
          podejrzane typy racza sie w środku komunikacji miejskiej piwem głośno i
          wulgarnie sie zachowując - sama przyjemność taka podróż, zwłaszcza dla turysty,
          który porusza sie właśnie komunikacją publiczną. (Nie wspominając o tym, że
          kiedy popatrzy sie na głowy tych, którzy zajmują miejsca siedzące, to w
          przeważającej większości są to nie kobiety, nie osoby starsze, ale młodzi
          mężczyźni...) Ludzie na siebie warczą, są rozdrażnieni.

          Poza tym ten Multipleks - a gdzie pomoc miasta dla małych kameralnych kin
          prezentujących niszowe filmy? Czyżby w Bydgoszczy nie było zapotrzebowania na
          takie kino? Nie wierze. Jeśli chce iść w Bydgoszczy na jugę, basen albo siłownię
          to zostają mi do wyboru albo molochy albo obskurne kluby osiedlowe, gdzie pełno
          osiłków na sterydach. W gruncie rzeczy w Bydgoszczy nic sie nie dzieje, nie ma
          co robić, gdzie pójść - nic dziwnego, ze tylu ludzi spędza wieczory przed TV. To
          miasto jest dobre dla emerytów i ludzi z mentalnością dresiarza (tych ostatnich
          w Bydg. nie brak).

          Mnie sie - może naiwnie - wydaje, ze wystarczyłoby, żeby miasto dało szanse
          wypowiedzenia sie Bydgoszczanom na temat tego, czego brak im w ich mieście. Nie
          w formie ankiety, gdzie wybiera sie gotowe propozycje, ale w postaci otwartego
          konkursu pomysłów. Wierze, ze są tu ludzie - wizjonerzy, trzeba tylko dać
          społeczeństwo szanse wypowiedzenia sie, dotrzeć z takim zapytaniem do jak
          najszerszego przekroju mieszkańców, zaś rola urzędu miasta powinna opierać sie
          na tym,żeby dać ludziom poczucie, ze ich głos ma znaczenie.

          Miasta i jego klimatu nie tworzą jednie inwestycje, tworzą je ludzie.
    • mac_byd Nasze miasto nie umie się wylansować 18.04.07, 21:28
      Panie Gałęzewski nie sil sie pan bo piszesz pierdoły. Aktualenie Rutkwski
      siedzi w pierdlu!
      • saul_bydgoszcz Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 18.04.07, 23:49
        OT

        Macieju, jak wygląda sprawa z kolorem siedzisk na Zawiszy? Czy jest jeszcze
        realna szansa na zmianę kolorystyki?
        Generalnie mogłyby dominować barwy klubowe, miasta, ewentualnie coś neutralnego.
        Szczerze mówiąc widziałbym neutralny "grafit" kilka odcieni, to naprawdę
        wygląda solidnie i elegancko.
        • mac_byd Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 00:20
          Niestety nie, bo to znowu kosztuje znacznie wiecej.Korzystano z palety kolorów
          podstawowych.
          • saul_bydgoszcz Zawisza niebieski + biały (?) 19.04.07, 00:55
            W takim razie ratunkiem mogłyby być białe krzeselka na "trybunie" zamiast tej
            zółci. No zobaczymy, może jednak coś sie jeszcze uda zrobić. :)
    • saul_bydgoszcz Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 18.04.07, 23:41
      Sprawa wcale nie jest taka oczywista, a tym bardziej prosta. Co prawda ja sam
      często wspominam o miastach tj. Wrocław, Poznań, ale niech nikt nie myśli
      sobie, że wystarczy skopiować rozwiązania i będzie OK. Nie bardzo.
      Powiem tak, Wrocław jest miastem w którym prezydentem mógłby być nawet koń.
      Krowa też by sobie nieźle radziła.. ;) Rzecz w tym, że jest to miasto o bardzo
      silnym potencjale, utrwalanym przez rzesze świetnych urzędników. Traf chciał,
      że przez lata komunizmu nikt nie wpadł na pomysł, żeby w Bydgoszczy powołać
      uniwersytet kształcący ekonomistów, prawników, przyszłych menadżerów,
      doskonałych urzędników. Dopiero od 1989 roku dzięki wzmacnianu bydgoskich
      uczelni, kształcenie w uczelniach prywatnych buduje się dobra kadra. Proces ten
      musi jednak jeszcze potrwać. Natomiast Bydgoszcz posiada świetną kadrę
      inżynierską, lekarzy, to rzecz trudna do przecenienia.
      Trzeba sobie zdać sprawę, że jedna osoba na stanowisku prezydenta, choćby nie
      wiem jak błyskotliwa, inteligentna, nic wielkiego nie zdziała. Potrzeba cały
      zastęp doskonałej kadry, obsadzanej we wszystkich kluczowych instytucjach, nie
      wyłączając Urzędu Marszałkowskiego.

      W sprawie organizacji urzędu miasta (promocja, inwestycje, fundusze unijne),
      prezydent powinien otrzymać od bydgoszczan czytelny sygnał: jest zgoda na
      finansowanie specjalisty/specjalistów. Tu nie ma miejsca na zbędne
      oszczędności. Dobry fachowiec musi się cenić.

      Są dwie drogi. Albo szukamy "omnibusa" który będzie chodzącą instytucją. Pod
      taką osobę trzeba stworzyć system jej zatrudnienia (problemy ze stawką
      wynagrodzenia, ustawa kominowa itd.)

      Druga droga to stworzenie zespołu fachowców o stosunkowo wąskiej specjalizacji,
      razem tworzących sprawnie działającą jednostkę UM. Chyba bardziej korzystne
      rozwiązanie.

      Dzisiaj za każdą niekorzystną decyzję, obwinia się Dombrowicza. S5 Dombrowicz,
      lotnisko Dombrowicz, szpital Dombrowicz, grad Dombrowicz.. itd.
      Rzeczywiście można mieć spore zastrzeżenia do pracy prezydenta, ale pamiętajmy,
      że kompetencje prezydentów, burmistrzów są ściśle określone. Zadania samorządu
      województwa, gddkia - również, więc wymagajmy więcej nie tylko od prezydenta.


      Sprawa wizerunku Bydgoszczy, promocji, tworzenia haseł, skojarzeń też nie jest
      prosta. W gruncie rzeczy takie hasła dla polskich miasta, to najczęściej jakieś
      banały, stereotypy nie zawsze mające nawet związek z rzeczywistością. Jeśli nie
      ma takiego przewodniego hasła dla Bydgoszczy, to zapewne nie uda się go tak
      łatwo wykreować przez reklamę. Bardzo trudno o jedno skojarzenie, które
      przykuje uwagę wszystkich.


      A z drugiej strony może redaktor zapyta mieszkańców z czym kojarzy im się dajmy
      na to: Białystok, Rzeszów, Lublin, nawet Wrocław.. Pewnie z niczym szczególnym.

      Bydgoszcz powinna się najpierw skupić na promocji w regionie Pomorza i
      Wielkopolski. Promować uczelnię techniczną, medyczną, uniwersytet, przyciągać
      młodych ludzi.

      Jeśli chodzi o szerszą promocję warto zaznaczać liczebność Bydgoszczy,
      prezentować miasto jako największe w regionie Pomorza i Kujaw. To w sumie
      banalna sprawa, ale z psychologicznego punktu widzenia istotna.

      Myślę także, że funkcjonuje jakieś tam skojarzenie: Bydgoszcz - rz. Brda. Tu
      rzeczywiście jest pole do działań. Świetna inicjatywa to regaty na Brdzie z
      udziałem reprezentantów Oxford i Cambridge. To zostało zauważone w kraju. Po
      prostu nikt czegoś takiego wcześniej nie widział. To trzeba pociągnąć. Nie
      zapominać o stworzeniu nowoczesnego szlaku żeglugowego, tworzeniu mariny, bazy
      dla odwiedzających, bydgoskie przystanie.


      Napisałem wyżej, że trudno stworzyć takie słowo klucz dla Bydgoszczy, no może
      właśnie z wyjątkiem tej Brdy. Nie oznacza to, że należy odstąpić od bardziej
      skoncentrowanej promocji:

      Bydgoszcz ośrodek muzyki - Filharmonia Pomorska, Opera Nova, Akademia Muzyczna,
      szkoły muzyczne. To kapitał trudny do przecenienia. Jednak trudno się
      spodziewać, że robotnik z Rzeszowa na pytanie o skojarzenie z Bydgoszczą
      odpowie: "MUSICA ANTIQUA EUROPAE ORIENTALIS".. ;) Nie oznacza to jednak, że
      miasto ma odstąpić od promocji imprez muzycznych - wręcz przeciwnie.

      Bydgoszcz jako ośrodek wojskowy - Pomorski Okręg Wojskowy, uczelnia natowska,
      dowództwa wojskowe.

      Bydgoszcz ośrodek sportowy - tutaj jednak większy nacisk położyłbym na promocję
      klubów wioślarskich. Tor regatowy, Brda, przystanie wioślarskie, mistrzowie
      olimpijscy, to jest coś co wyróżnia Bydgoszcz. Oczywiście lekkoatletyka,
      przebudowa stadionu, modernizacja i rozbudowa kompleksu sportowego..

      Oczywiście MŚLA 2008 - ale to odręban sprawa.

      przy okazji.. kto opracował koncepcje kolorystyczna (ukraińsko-toruńską) nowego
      stadionu Zawisza? To jakiś żart z tymi niebieskimi i żółtymi krzesełkami?
      A może to chytry plan Dombrowicza? Rezerwowe boisko dla finału ME 2012, gdyby
      Kijów nie sprostał? ;)
      No nie żarty na bok. Mam nadzieję, że zwycięży jakaś bardziej stonowana
      kolorystyka. Ja proponuje zamontować krzesełka w dwóch, maksymalnie trzech
      odcieniach grafitu. Obecnie zaprezentowana koncepcja jest, mówiąc delikatnie,
      mało miejska.
      • artctrl Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 18:35
        Fajnie piszesz, ale Jestes osoba bardzo naiwna....
        • saul_bydgoszcz Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 21:54
          Nie wydaje mi się.. ;) Tym bardziej, że kilka osób wypomniało mi nawet, że
          jestem czasem zbyt krytyczny. To, że wypowiadam się trochę bardziej
          optymistycznie od Ciebie nie musi oznaczać, że widzę świat w samych kolorach.
          Rzecz w tym, że przyszłość należy do optymistów, zawsze tak było. Nie można się
          pogrążać i skreślać.
          Trzeba dostrzegać błędy, wytykać je, ale przede wszystkim szukać lepszej
          szansy. I nie bierz tego co piszemy na forum tak serio.. to jest "gra".
          Rozumiesz?
          • a_creep Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 23:34
            > kilka osób wypomniało mi nawet, że jestem czasem zbyt krytyczny

            Oj chyba nie na tym forum i chyba nie odnośnie naszej miłościwej kasty panującej.

            :-)
            • saul_bydgoszcz Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 20.04.07, 00:00
              Nie no Creep.. poczułeś się zagrożony? Nie mam żadnych szans, jesteś wyjątkowy,
              jedyny w swoim rodzaju... ;)

              Mam nadzieję, że kiedyś doczekasz się tego "mesjasza bydgoskiego" który sprosta
              wszystkim wyzwaniom...
              • a_creep Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 20.04.07, 00:07
                > Mam nadzieję, że kiedyś doczekasz się tego "mesjasza bydgoskiego" który sprosta
                > wszystkim wyzwaniom...

                Starczy mi ktoś dobry z zarządzania, który będzie miał cel pokrywający się z tym, co uważam za sprawy
                kluczowe dla miasta. Tyle mi wystarczy.
                • saul_bydgoszcz Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 20.04.07, 01:14
                  Mnie też. Bądźmy dobrej myśli.
      • a_creep Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 23:56
        > Sprawa wcale nie jest taka oczywista, a tym bardziej prosta.

        Sprawa jest oczywista i prosta. Bydgoszcz się nie promuje, a pod hasłem promocji amatorzy wydają
        wielkie pieniądze na bezcelowe działania. Należy ten stan rzeczy zmienić oddając sprawę tym, którzy
        się na rzeczy znają.

        > niech nikt nie myśli sobie, że wystarczy skopiować rozwiązania i będzie OK.

        Oczywiście, że jeśli skopiujemy ich rozwiązania, to będzie ok. Można oczywiście robić to jeszcze lepiej,
        szczególnie, że pod hasłem promocja wydajemy większe pieniądze niż wiele miast, ale niech na
        początek będzie tak, jak u nich. Nie pisz tu oczywiście, żeby Bydgoszcz się promowała "Wrocław -
        miasto spotkań", bo to nie tak mamy kopiować.

        > Powiem tak, Wrocław jest miastem w którym prezydentem mógłby być nawet koń.

        Oczywiście, że nie.

        > Natomiast Bydgoszcz posiada świetną kadrę inżynierską,

        Dlatego inwestycje w firmy potrzebujące inżynierów, to we Wrocławiu kilka mld euro w ciągu ostatnich
        czterech lat, a w Bydgoszczy w okolicach 0 euro (za to jeden duży sklep powstanie i jeden mały).

        > Trzeba sobie zdać sprawę, że jedna osoba na stanowisku prezydenta, choćby nie
        > wiem jak błyskotliwa, inteligentna, nic wielkiego nie zdziała.

        To dość nowatorskie i ciekawe podejście, ale się mylisz.

        > Potrzeba cały zastęp doskonałej kadry,

        Ta niedoskonała kadra to została podrzucona prezydentowi? Jego podwładni, zaufani ludzie, chwaleni
        przez niego?

        > W sprawie organizacji urzędu miasta (promocja, inwestycje, fundusze unijne),
        > prezydent powinien otrzymać od bydgoszczan czytelny sygnał: jest zgoda na
        > finansowanie specjalisty/specjalistów. Tu nie ma miejsca na zbędne
        > oszczędności. Dobry fachowiec musi się cenić.

        Jest taka zgoda, są nawet spore pieniądze, ale są marnowane.

        > Dzisiaj za każdą niekorzystną decyzję, obwinia się Dombrowicza. S5 Dombrowicz,
        > lotnisko Dombrowicz, szpital Dombrowicz, grad Dombrowicz.. itd.

        w sprawie S5 Dombrowicz przez ostatnie pięć lat... spotkał się ostatnio z panią minister MRR w sprawie
        mostu w Toruniu, kolejki miejskiej w Toruniu i starówki toruńskiej, ale na tym spotkaniu miał poruszyć
        też temat A1, S5 i S10. We Wrocławiu, gdzie jak pisałeś mógłby rządzić koń, prezydent zupełnie inaczej
        zareagował na wieść, że autostradowa obwodnica może być zbudowana rok później (a to nie jest ich
        jedyna autostrada).

        > Rzeczywiście można mieć spore zastrzeżenia do pracy prezydenta, ale pamiętajmy,
        > że kompetencje prezydentów, burmistrzów są ściśle określone.

        Tak i mają kompetencje dbać o rozwój miasta, czego przykładem jest chociażby prezydent Wrocławia,
        a nawet (chociaż w dużo mniejszym stopniu) prezydent Torunia.

        > Sprawa wizerunku Bydgoszczy, promocji, tworzenia haseł, skojarzeń też nie jest
        > prosta.

        W ciągu ostatniego roku Bydgoszcz miała przynajmniej pięć haseł mających ją promować. Czy jesteś w
        stanie wymienić chociaż trzy z nich i powiedzieć, które są aktualne?

        > Oczywiście MŚLA 2008 - ale to odręban sprawa.

        Na tym przystanę, bo to mnie szczególnie martwi. Prezydent ostatnio zrezygnował z rewitalizacji
        jedynego kawałka miasta na te mistrzostwa, promocji ani nawet pomysłu na nią ciągle nie ma. Nawet
        strona bydgoszcz2008.com nie została zarezerwowana. Nic. Okazja wielka, a miasto będzie zasyfione
        tylko.

        • saul_bydgoszcz Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 20.04.07, 01:08
          a_creep napisał:

          > > Sprawa wcale nie jest taka oczywista, a tym bardziej prosta.
          >
          > Sprawa jest oczywista i prosta.

          Dobra, jest oczywista i prosta.. ;)
          Wystarczy porwać Dutkiewicza z Wrocławia, albo Kropiwnickiego z Łodzi.



          > Bydgoszcz się nie promuje,

          Promuje się, ale nie w taki sposób być może jak oczekujesz..
          Powstanie uniwersytetu, funkcjonująca uczelnia techniczna, regaty, mistrzowie
          olimpijscy, kilka interesujących wydarzeń artystycznych i sportowych, to jest
          promocja. Pewnie można to robić lepiej, ale jest to rodzaj promocji miasta,
          próby ściągnięcia młodych ludzi.

          > wielkie pieniądze na bezcelowe działania. Należy ten stan rzeczy zmienić
          oddają
          > c sprawę tym, którzy
          > się na rzeczy znają.

          Którzy się na rzeczy znają. yes :) Dowcip, o kibicach siedzących na trybunie..
          Przydałoby się żeby nasi strzelili gola.. no niby tak. Jestem za. Nic nowego.


          >
          > > niech nikt nie myśli sobie, że wystarczy skopiować rozwiązania i będzie O
          > K.
          >
          > Oczywiście, że jeśli skopiujemy ich rozwiązania, to będzie ok.

          Tak? Na pewno? Rozwiń myśl proszę. Całbecki przestanie być Całbeckim, wyrosną
          nam gotyckie kościoły, Kulczyk wybuduje Sky Tower, UEFA przyzna organizację ME,
          Polaczek zmieni przebieg A2...



          > mowała "Wrocław -
          > miasto spotkań", bo to nie tak mamy kopiować.
          >


          A co skopiować. Klonowanie prawników, ekonomistów. Nagle wszystko się zmieni..
          Na to potrzeba jeszcze min. 10 lat.

          > > Powiem tak, Wrocław jest miastem w którym prezydentem mógłby być nawet koń.
          >
          > Oczywiście, że nie.

          kobyłka?

          >
          > > Natomiast Bydgoszcz posiada świetną kadrę inżynierską,
          >
          > Dlatego inwestycje w firmy potrzebujące inżynierów,

          Bo tak się wydarzyło, że zamieniliśmy jedną komunkę na drugą, która decyduje za
          nas.. Niestety kadra inżynierska nie nadaje tonu organom tj. PAIiZ, MRR, MT,
          urzędy marszałkowskie itd..


          >
          > > Trzeba sobie zdać sprawę, że jedna osoba na stanowisku prezydenta, choćby
          > nie
          > > wiem jak błyskotliwa, inteligentna, nic wielkiego nie zdziała.
          >
          > To dość nowatorskie i ciekawe podejście, ale się mylisz.

          No widzisz. Dzisiaj świat przedsiębiorczy zorganizowany jest w zespoły,
          uzupełniające się, dopełniające. To musi wyjść oddolnie. Są uczelnie,
          przedsiębiorstwa, one wszystkie musza same stanowić o sobie.


          >
          > > Potrzeba cały zastęp doskonałej kadry,
          >
          > Ta niedoskonała kadra to została podrzucona prezydentowi? Jego podwładni,
          > zaufa
          > ni ludzie, chwaleni
          > przez niego?

          Dombrowicz w momencie wyboru na I kadencję nie miał doświadczenia. Niech na te
          pytania odpowie Ci p. Piotrowska (PO), co widziała w Dombrowiczu. Myślę, że
          obecna kadencja będzie lepsza.
          Osobiście czekam na MŚLA, to będzie punkt kluczowy oceny Dombrowicza. Czasu
          jest mało.

          >
          > > W sprawie organizacji urzędu miasta (promocja, inwestycje, fundusze unijn
          > e),
          > > prezydent powinien otrzymać od bydgoszczan czytelny sygnał: jest zgoda na
          >
          > > finansowanie specjalisty/specjalistów. Tu nie ma miejsca na zbędne
          > > oszczędności. Dobry fachowiec musi się cenić.
          >
          > Jest taka zgoda, są nawet spore pieniądze, ale są marnowane.

          Jasne, wystarczyło za pieniądze ratusza zbudować A5.. ;)


          >
          > > Dzisiaj za każdą niekorzystną decyzję, obwinia się Dombrowicza. S5 Dombro
          > wicz,
          > > lotnisko Dombrowicz, szpital Dombrowicz, grad Dombrowicz.. itd.
          >
          > w sprawie S5 Dombrowicz przez ostatnie pięć lat... spotkał się ostatnio z
          panią
          > minister MRR w sprawie
          > mostu w Toruniu, kolejki miejskiej w Toruniu i starówki toruńskiej, ale na
          tym

          hehe, coś słyszałem. Może jednak media koloryzują.


          > spotkaniu miał poruszyć
          > też temat A1, S5 i S10.

          Urząd Miasta nie zbuduje nam S5.. Wiem jednak, sam o tym nie raz pisałem, że
          Dombrowicz zaniedbał w minionych latach pracę w sprawie budowy dróg
          ekspresowych, lobbingu, wspólnego działania z samorzadami Poznania, Wrocławia.


          > We Wrocławiu, gdzie jak pisałeś mógłby rządzić koń, pre
          > zydent zupełnie inaczej
          > zareagował na wieść, że autostradowa obwodnica może być zbudowana rok później

          Ale nie zareagował w porę na wieść o tym, że S5 Wrocław-Poznań brakuje w
          projektach kluczowych poiis. Szczęśliwie dla S5 mamy euro 2012.


          >
          > > Rzeczywiście można mieć spore zastrzeżenia do pracy prezydenta, ale pamię
          > tajmy,
          > > że kompetencje prezydentów, burmistrzów są ściśle określone.

          > Tak i mają kompetencje dbać o rozwój miasta, czego przykładem jest chociażby
          pr
          > ezydent Wrocławia,

          To są banały Creepie. A4, świetna kadra Wrocławia, potężne elity, a ty
          sugerujesz, że jednemu człowieczekowi to zawdzięcza Wrocław. Zabytki we
          Wrocławiu, katedrę, kościoły NMP, Marii Magdaleny, św. Krzyża, Panorama
          Racławicka, Sky Tower, Arkady Wrocławskie, węzeł wodny, Politechnika,
          uniwersytet, piękne mosty: Zwierzyniecki (Passbrucke), Grunwaldzki (dawny
          Cesarski), tereny wystawowe (Hala Stulecia), ZOO, Sępolno, Muzeum Narodowe, to
          też Dutkiewicz.? Chłopie nie zdajesz sobie sprawy z potencjału takiego miasta.
          Myślisz, że Dutkiewicz to zbawca Wrocławia. Dutkiewicz jest nikim, tak samo jak
          Dombrowicz, Zaleski, Całbecki. Na pozycje miast pracują całe społeczności,
          przez wieki. Ja rozumiem, że sprawnie działający prezydent może pomóc, ale
          proszę nie stawiajmy wszystkiego na głowie.

          Czy Dombrowicz ma przygotowywać wnioski za rektorów UKW, UTP? Co ma zrobić
          Dombrowicz żeby zmusić samorząd wojewódzki do inwestycje w porcie lotniczym,
          budowy szpitala dziecięcego itd.. ?
          Zrozum, w normalnych województwach o tego typu inwestycje nie trzeba toczyć
          wojen. Samorządy maja możliwości i obowiązki inwestowania, pozyskiwania środków
          itd.. Wielkie kompetencje i szerokie pole do działania, na które prezydenci
          miast wcale nie musza wchodzić. Ale samorząd K-P. jest „patologiczny".
          >
          > > Sprawa wizerunku Bydgoszczy, promocji, tworzenia haseł, skojarzeń też nie
          > jest
          > > prosta.
          >
          > W ciągu ostatniego roku Bydgoszcz miała przynajmniej pięć haseł

          W d. mam hasła. Ludzie potrzebują porządnych uczelni, inwestorzy porządnych
          dróg, termianala cargo - wtedy hasła można sobie na tyłku nosić.


          ?
          >
          > > Oczywiście MŚLA 2008 - ale to odręban sprawa.
          >
          > Na tym przystanę, bo to mnie szczególnie martwi. Prezydent ostatnio
          zrezygnował
          > z rewitalizacji
          > jedynego kawałka miasta na te mistrzostwa,

          A samorząd województwa też nie zachwycił. Nie zapominajmy o urzędzie
          marszałkowskim.
          • saul_bydgoszcz Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 20.04.07, 02:03
            saul_bydgoszcz napisał:

            > Chłopie nie zdajesz sobie sprawy z potencjału takiego miasta.
            > Myślisz, że Dutkiewicz to zbawca Wrocławia. Dutkiewicz jest nikim, tak samo
            jak Dombrowicz, Zales...

            Nie zrozum mnie źle. Nie chcę nikogo obrażać, niedoceniać etc.. Przejaskrawiam
            pojęcia. Nie przesądzam Twojej znajomości zagadnień Wrocławia itd.. Po prostu
            nie godzę się z takim mechanizmem myślenia, który dosyć lekkomyślnie roztacza
            wizję świetlanej przyszłości uwarunkowanej tylko usunięciem Dombrowicza i
            powołaniem "menadżera". To nie jest takie proste.
          • a_creep Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 20.04.07, 10:07
            > Wystarczy porwać Dutkiewicza z Wrocławia, albo Kropiwnickiego z Łodzi.

            Potencjalnie dobrych prezydentów jest sporo. Trzeba ich tylko przekonać, by
            kandydowali u nas. Z tym mamy największy problem, jak ktoś jest lepszy, to
            często ucieka z tego miasta, a na pewno nie zajmuje się tutaj polityką. Potem
            mamy sytuację, jak podczas poprzednich wyborów, gdzie kandydaci byli albo źli,
            albo tragiczni. Wierzę, że jakoś da się to zmienić.

            > > Bydgoszcz się nie promuje,
            > Promuje się, ale nie w taki sposób być może jak oczekujesz..

            Nie wykonuje się działań, których głównym celem jest promocja. Nie prowadzi się
            badań, nie sprawdza skuteczności, nie definiuje czemu mają służyć pieniądze,
            które wydajemy mówiąc o promocji...

            > Powstanie uniwersytetu, funkcjonująca uczelnia techniczna, regaty, mistrzowie
            > olimpijscy, kilka interesujących wydarzeń artystycznych i sportowych, to jest
            > promocja.

            To nie jest promocja. To są rzeczy, przy okazji których promocja byłaby
            łatwiejsza. Uniwersytet, o którym mało kto słyszał, uczelnia techniczna, która
            jest dobra, ale ma mało chętnych, mistrzowie, których chyba nawet ja nie znam,
            wydarzenia, o których wiedzą tylko najbardziej zainteresowani bydgoszczanie...

            > Pewnie można to robić lepiej, ale jest to rodzaj promocji miasta,
            > próby ściągnięcia młodych ludzi.

            Nie jest to rodzajem promocji. Impreza (która jest wymieniona w planie działań
            promocyjnych miasta na ten rok) "Mikołaj zaprasza- impreza dla najmłodszych (gry
            i zabawy z Mikołajem)" też ani nie ma celu promowanie miasta, ani nikt nie
            zastanawiał się w jaki sposób zwiększy jego popularność, nikt nie zdefiniował
            metryk, nikt nie zrobi pomiarów. Bez zdefiniowania konkretnych celów i metryk
            nie ma promocji.

            > Którzy się na rzeczy znają. yes :)

            Bo potrzebujemy prostych, acz zasadniczych zmian w tym zakresie.


            > > Oczywiście, że jeśli skopiujemy ich rozwiązania, to będzie ok.
            > Tak? Na pewno? Rozwiń myśl proszę.

            Każde miasto, oprócz Bydgoszczy, które o takie dane prosiłem miało wykaz działań
            promocyjnych ich cele, spodziewane skutki i rzeczywiste skutki, oprócz tego
            analizę wpływu ich wszystkich działań i planów na przyszłość. Bydgoszcz tego nie
            ma. Tego nie zrobi Całbecki z Kulczykiem.

            > Całbecki przestanie być Całbeckim,

            Nie przestanie być Całbeckim, ale może Dombrowicz nie będzie uparcie twierdził,
            że najważniejszą rzeczą, którą należy promować w związku z BWW jest... toruńska
            starówka, na którą trzeba przeznaczyć dodatkowe 100 mln.

            > wyrosną nam gotyckie kościoły,

            Nie potrzebujemy gotyckich kościołów. Zabytków mamy i tak dużo więcej niż
            potrafimy zadbać. Potem zalewamy bruk asfaltem, czy i dajemy plastikowe okna
            oraz kostkę Bauma na Rynku.

            > Kulczyk wybuduje Sky Tower,

            Już prędzej. Odpowiednia promocja zachęci ludzi do inwestowania w Bydgoszczy, a
            wtedy Sky Tower będzie kwestią czasu (oczywiście nie roku, nawet nie pięciu, ale
            zawsze).

            > UEFA przyzna organizację ME,

            Powodem, dla którego Bydgoszcz odpadła (informacje z UM) były braki w miejscach
            hotelowych, tych brakuje, bo nie ma turystów, turystów nie ma, bo się nie
            promujemy. :-)

            Więc tak, nie organizujemy ME, bo się nie promowaliśmy.

            > Polaczek zmieni przebieg A2...

            Przyspieszy budowę, jak udało się przyspieszyć budowę kolejnej autostrady pod
            Wrocławiem?

            > A co skopiować. Klonowanie prawników, ekonomistów. Nagle wszystko się zmieni..
            > Na to potrzeba jeszcze min. 10 lat.

            Na to, żeby przeciętnemu ekonomiście Bydgoszcz nie kojarzyła się z jakąś zapadłą
            mieściną, najprawdopodobniej gdzieś na Śląsku, nie trzeba tylu lat. Na to, żeby
            inwestorzy zaczęli wybierać Bydgoszcz, również (w końcu mamy sporo atutów).

            > > > Natomiast Bydgoszcz posiada świetną kadrę inżynierską,
            > > Dlatego inwestycje w firmy potrzebujące inżynierów,
            > Bo tak się wydarzyło, że zamieniliśmy jedną komunkę na drugą, która
            > decyduje za nas.. Niestety kadra inżynierska nie nadaje tonu organom
            > tj. PAIiZ, MRR, MT, urzędy marszałkowskie itd..

            Miałem ostatnio okazję pogadać z jedną panią z PAIiIZ. Bardzo ciekawa i
            pouczająca rozmowa. Jej zdaniem, od jakiegoś roku lub dwóch to głównie miasta
            ściągają inwestycje, a inwestorzy zaczęli rezygnować z usług PAIiIZ.

            Inna sprawa, że te instytucje nie przygotują nam terenów pod inwestycje, nie
            stworzą planu rozwoju i przyciągania inwestorów, nie zamówią analiz, nie
            zdecydują, kogo chcemy ściągać, nie będą lobbować za infrastrukturą, nie
            przekonają prezydenta, żeby zgodził się na inwestora w PLB, nie...

            > > To dość nowatorskie i ciekawe podejście, ale się mylisz.
            > No widzisz. Dzisiaj świat przedsiębiorczy zorganizowany jest w zespoły,
            > uzupełniające się, dopełniające. To musi wyjść oddolnie. Są uczelnie,
            > przedsiębiorstwa, one wszystkie musza same stanowić o sobie.

            Nie możemy czekać, aż ktoś oddolnie przyjdzie, żeby uczynić mieszkańców
            Bydgoszczy bogatymi. O to się zabiega i to bardzo. Inwestują ludzie. Nawet nie
            jest wcale tak, że w Kwidzynie mają lepsze uczelnie, w związku z czym, tam się
            inwestuje, a nie u nas.

            > Dombrowicz w momencie wyboru na I kadencję nie miał doświadczenia. Niech na te
            > pytania odpowie Ci p. Piotrowska (PO), co widziała w Dombrowiczu.

            Wolę już jej nie pytać, bo bym się tylko zdenerwował. Niestety mamy bardzo duży
            problem z elitami.

            > Myślę, że obecna kadencja będzie lepsza.

            Zaczął bardzo źle jeśli nie tragicznie. Boję się.

            > Osobiście czekam na MŚLA, to będzie punkt kluczowy oceny Dombrowicza.

            To kolejna rzecz, której się obawiam. Ostatnimi czasy postanowił, że na tą
            okazję miasto ma być brzydkie. Były plany, że chociaż Wyspa Młyńska zostanie
            doprowadzona do porządku, ale plany sobie zmieniono. W tej chwili nawet nie
            zamówiliśmy analiz i planów promocji w związku z tą imprezą, a na niektóre
            działania już pewnie za późno jest.

            > > Jest taka zgoda, są nawet spore pieniądze, ale są marnowane.
            > Jasne, wystarczyło za pieniądze ratusza zbudować A5.. ;)

            Gdyby się dało, to ja bym budował. Ale lobbować za S5 to można było cały czas.


            > > w sprawie S5 Dombrowicz przez ostatnie pięć lat... spotkał się ostatnio z
            > > panią minister MRR w sprawie mostu w Toruniu, kolejki miejskiej w Toruniu
            > > i starówki toruńskiej,
            > hehe, coś słyszałem. Może jednak media koloryzują.

            To nie z mediów o tym wiem.

            > Ale nie zareagował w porę na wieść o tym, że S5 Wrocław-Poznań brakuje w
            > projektach kluczowych poiis. Szczęśliwie dla S5 mamy euro 2012.

            Jeśli przy budowie drugiej autostrady i średnim lobbingu za drogą ekspresową (do
            Warszawy w przypadku Wrocławia) nasz lobbing za kolejną drogą ekspresową, która
            nie jest nawet w TEN-T, będzie słaby, to jakoś się pogodzę. Ciekawostką jest w
            tym przypadku to, co mówili wczoraj w Trójce - że w związku z ME zostanie
            wybudowana S5 na trasie z Poznania do Wrocławia i na tej samej trasie
            zmodernizowane linie kolejowa, a o Bydgoszczy cisza.

            > To są banały Creepie. A4, świetna kadra Wrocławia, potężne elity, a ty
            > sugerujesz, że jednemu człowieczekowi to zawdzięcza Wrocław.

            Oczywiście, że nie zawdzięcza jednemu człowiekowi. Ale jeden człowiek, który
            wiele może tam działa na rzecz miasta i to bardzo intensywnie, a u nas twierdzi,
            że dziury na rondach mogą być, bo są ładne kwiatki.

            > Chłopie nie zdajesz sobie sprawy z potencjału takiego miasta.

            Oczywiście zdaję sobie sprawę z potencjału Wrocławia. Dlatego nie wymagam od
            nikogo nawet 8 mld zł inwestycji firm w następne cztery lata, ani nawet 2 mln
            nocujących turystów w 2012 roku (a to tylko ułamek tego, co we Wrocławiu planują).

            > Myślisz, że Dutkiewicz to zbawca Wrocławia.

            Dutkiewicz to dobry prezydent.

            > Dutkiewicz jest nikim, tak samo jak Dombrowicz, Zaleski, Całbecki.

            Ni
            • saul_bydgoszcz Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 20.04.07, 14:29
              Nie wiem jak nawet odpowiedzieć. No bo przecież nie mogę zaprzeczyć, że miasto
              potrzebuje lepszej promocji, kształcenia nowoczesnej kadry itd.. możemy się nie
              do końca zgadać czy powołanie uniwersytetu, promowanie UTP, organizowanie
              regat, imprez art. w Filharmonii Pomorskiej - jest czy nie jest promocją. W
              moim odczuciu jest. Uważam, że tego typu wydarzenia za którymi idą określone,
              materialne dokonania mają największy sens.

              Będzie łatwiej kiedy i Ty napiszesz jakie środki promocji uznasz za najlepsze.
              Obecnie nikt z forumowiczów nie może się ustosunkować do Twoich propozycji. Bo
              mówienie, że ktoś robi coś źle i trzeba to robić lepiej - nie wystarcza. Wydaje
              mi się, że ideą tego artykułu było właśnie zachęcenie bydgoszczan do podjęcia
              dyskusji nt. kierunku promocji, jej wyrazu, poruszanej materii. Od razu mówię,
              że nie jestem zwolennikiem, żadnych haseł typu: "Bydgoszcz miastem biznesu..",
              no chyba, że chcemy przekonać gospodynie domowe. To nic nie da, bo najpierw
              trzeba wzmocnić ośrodek biznesu, zbudować porządne centrum biznesowe, ściągnąć
              centrale jeszcze kilku, banków, centrów logistycznych, rozliczeniowych,
              funduszów inwestycyjnych, lub choćby regionalne przedstawicielstwa a potem
              utwierdzać pozycję miasta biznesu. Nie jestem też zwolennikiem "taniej
              promocji": "Twardowski macha szabelką" itd..

              Jak widzę ogniwa promocji napisałem wyżej.


              a_creep napisał:

              > > Wystarczy porwać Dutkiewicza z Wrocławia, albo Kropiwnickiego z Łodzi.
              >
              > Potencjalnie dobrych prezydentów jest sporo. Trzeba ich tylko przekonać,
              > albo tragiczni. Wierzę, że jakoś da się to zmienić.

              No to przekonujmy.. :) Ale nie spodziewaj się, że KD będzie przekonywał że jest
              słaby. To nie jest jego rola. Zresztą poczekajmy do MŚLA. Parę spraw się
              wyjaśni. Na razie przyznanie organizacja MŚLA jest sukcesem i może być
              doskonałą promocją. Martwi niezdecydowanie urzędu marszałkowskiego. Bydgoszcz
              powinna otrzymać środki na rewitalizcję Śródmieścia w wysokości przynajmniej
              30mln w ramach PO RPO. I to jest zadanie dla zarządu województwa.
              >
              > > > Bydgoszcz się nie promuje,

              > metryk, nikt nie zrobi pomiarów. Bez zdefiniowania konkretnych celów i metryk
              > nie ma promocji.

              Jakieś tam strategie funkcjonują. Patrząc na rozwój Bydgoszczy można mimo
              wszystko zauważyć pozytywy. Od lat 90-tych: oczyszczalnie, port lotniczy, hala
              sportowa, następnie wodociągi, uniwersytet, dostrzega się także rolę UTP,
              ukończenie opery.. no jakoś to idzie. Zauważyłem, że nie jesteś zadowolony z
              opóźnień rewitalizacji Wyspy Młyńskiej, niemniej prace idą do przodu. Nie
              myślmy także, że opóźnienia to bydgoska specyfika. Nie jest tak. To są
              naturalne koleje rzeczy. Ustawo o zamówieniach publicznych, procesy,
              wywłaszczenia, przetargi to zmora wszystkich.

              >
              > > Którzy się na rzeczy znają. yes :)
              >
              > Bo potrzebujemy prostych, acz zasadniczych zmian w tym zakresie.
              >

              Prostych jak kostka Bauma na Rynku. Ach ta Bauma!
              Żartuję, ale wiem co miałeś na myśli.

              > Nie przestanie być Całbeckim, ale może Dombrowicz nie będzie uparcie
              twierdził,
              > że najważniejszą rzeczą, którą należy promować w związku z BWW jest...
              toruńska
              > starówka

              A to łobuz ;)


              > > wyrosną nam gotyckie kościoły,
              >
              > Nie potrzebujemy gotyckich kościołów. Zabytków mamy i tak dużo więcej niż
              > potrafimy zadbać. Potem zalewamy bruk asfaltem, czy i dajemy plastikowe okna
              > oraz kostkę Bauma na Rynku.

              hehe, Bauma rządzi ;)
              Co do tych zabytków to nie wiem tak do końca. Raczej postawiłbym na
              rewitalizację Śródmieścia. Tutaj wzorem powinna być Łódź.

              >> mieściną, najprawdopodobniej gdzieś na Śląsku, nie trzeba tylu lat. Na to,
              żeby
              > inwestorzy zaczęli wybierać Bydgoszcz, również (w końcu mamy sporo atutów).

              Tak potrzeba stworzenia porządnych terenów inwestycyjnych. Oprócz BPP, może
              jest szansa na wykorzystanie terenów pomiędzy Bydgoszczą i B. Osielsko.


              >
              > > > > Natomiast Bydgoszcz posiada świetną kadrę inżynierską,
              > > > Dlatego inwestycje w firmy potrzebujące inżynierów,
              > > Bo tak się wydarzyło, że zamieniliśmy jedną komunkę na drugą, która
              > > decyduje za nas.. Niestety kadra inżynierska nie nadaje tonu organom
              > > tj. PAIiZ, MRR, MT, urzędy marszałkowskie itd..
              >
              > Miałem ostatnio okazję pogadać z jedną panią z PAIiIZ. Bardzo ciekawa i
              > pouczająca rozmowa. Jej zdaniem, od jakiegoś roku lub dwóch to głównie miasta
              > ściągają inwestycje, a inwestorzy zaczęli rezygnować z usług PAIiIZ.

              Może dlatego, ze powszechnie mówiono o likwidacji PAIiIZ, w każdym razie
              poważnej reorganizacji.
              >
              > Inna sprawa, że te instytucje nie przygotują nam terenów pod inwestycje, nie
              > stworzą planu rozwoju i przyciągania inwestorów,

              No właśnie ale strefy powstawały od lat dziewięćdziesiątych. Więc nie jest tak,
              że Dombrowicz za wszystko odpowiada.


              > Nie możemy czekać, aż ktoś oddolnie przyjdzie, żeby uczynić mieszkańców
              > Bydgoszczy bogatymi. O to się zabiega i to bardzo.

              Wiesz co.. Wcale nie jestem tego taki pewny. O to zabieganie. Zabiegać trzeba o
              budowę dróg, cargo, tworzenie dogodnych terenów. Inwestorzy łatwiej wtedy
              trafią.
              Osobiście uważam, że Bydgoszcz ma szansę na poważne inwestycje w przyszłości.
              Będą to inwestycje niemieckie. Tak to się układa.. I nie myślę wcale o Prettl.

              > > Dombrowicz w momencie wyboru na I kadencję nie miał doświadczenia. Niech
              > na te
              > > pytania odpowie Ci p. Piotrowska (PO), co widziała w Dombrowiczu.
              >
              > Wolę już jej nie pytać, bo bym się tylko zdenerwował. Nies..

              heeh

              > > Myślę, że obecna kadencja będzie lepsza.
              >
              > Zaczął bardzo źle jeśli nie tragicznie. Boję się.


              Damy radę. Bydgoszcz jest Wielka!

              kończę..
              • a_creep Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 20.04.07, 15:25
                > powołanie uniwersytetu,

                Powołanie uniwersytetu zdaniem UM nie przyczyniło się do promocji Bydgoszczy, o
                czym pisze w swoich dokumentach WKiP.

                > promowanie UTP,

                UTP nie jest promowany, z tego, co wiem.

                > organizowanie regat,

                Temu jeszcze najbliżej do promocji, bo pocztą pantoflową może się informacja o
                tym rozniosła wśród ludzi związanych z Bydgoszczą. Ale jest to przykład świetnej
                imprezy, która mogłaby przyciągnąć do Bydgoszczy sporo ludzi, ale właśnie przez
                totalny brak promocji, nikt poza Bydgoszczą o tym nie wie na tyle wcześniej,
                żeby zaplanować wycieczkę. Wzmianka w Telexpressie, kiedy wyścig się właśnie
                kończy, to zbyt mało, żeby sobie zaplanowali pojechać do Bydgoszczy kiedyś mniej
                więcej rok później. Czemu w każdym większym mieście nie ma informacji o tym?
                Czemu tak trudno dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat w Internecie, nawet
                jeśli się szuka?!

                > imprez art. w Filharmonii Pomorskiej

                Która z zeszłorocznych imprez w FP zwiększyła w jakiś zauważalny sposób liczbę
                turystów w mieście? Może zwiększyła popularność Bydgoszczy?

                > jest czy nie jest promocją.

                Nie jest promocją. Są to wydarzenia, które mogłyby promować Bydgoszcz, gdybyśmy
                tym biednym ludziom spoza miasta o nich powiedzieli. Z niezrozumiałych dla mnie
                powodów są strasznie małe szanse, żeby on się o tym dowiedzieli, nawet
                interesując się sprawami Bydgoszczy.

                > Uważam, że tego typu wydarzenia za którymi idą określone,
                > materialne dokonania mają największy sens.

                Mamy jakieś dokonania, o których tylko my wiemy, bo nie raczyliśmy się
                pochwalić. W promocji chodzi, żeby się tym pochwalić.

                > Będzie łatwiej kiedy i Ty napiszesz jakie środki promocji uznasz za najlepsze.

                Za Wikipedią (a co tam):

                "Promocja jest to oddziaływanie na odbiorców produktów danej firmy, polegające
                na przekazaniu im informacji, które mają w odpowiednim stopniu zwiększyć wiedzę
                na temat produktów lub usług oraz samej firmy w celu stworzenia dla nich
                preferencji na rynku."

                My mamy towar, ale na odbiorców nie oddziałujemy i nie staramy się tego robić.

                > Obecnie nikt z forumowiczów nie może się ustosunkować do Twoich propozycji.

                Moja wiedza z zakresu promocji czy marketingu ogranicza się do teorii (nic z
                tego nie jest stosowane w Bydgoszczy) oraz tworzenia analiz (całkiem
                skomplikowanych) i ogólnie obsługi informatycznej. Nie jestem w stanie i nawet
                nie będę próbował (szczególnie bez jakichkolwiek badań i danych) proponować
                bilbordy o określonej treści zamiast reklam w prasie lub coś podobnego. Ośmielę
                się jednak stwierdzić, że jeśli nie wiemy do kogo chcemy kierować naszą
                promocję, nie wiemy, co chcemy przez to osiągnąć, nie wiemy, co rzeczywiście
                osiągnęliśmy to nie ma szans, żeby coś z tego wyszło.

                Wiem tylko, że przyciąganie inwestorów przez napisanie artykułu do gazety
                promowej o tym, iż Bydgoszcz ma prawie 400 tysięcy mieszkańców w powiązaniu z
                naszym wewnętrznym przekonaniem o byciu centrum przemysłu narzędziowego, nie
                sprawdza się i trzeba coś zmienić.

                > mówienie, że ktoś robi coś źle i trzeba to robić lepiej - nie wystarcza.

                Ale ja nie twierdzę, że zrobiłbym cokolwiek lepiej. Ja pragnę by zatrudnić w tej
                jakże ważnej dla miasta dziedzinie specjalistów, bo osoby które się teraz tym
                zajmują nie mają sukcesów i robią to źle.

                > ściągnąć centrale jeszcze kilku, banków, centrów logistycznych, (...)

                Ale żeby ściągnąć je to potrzebna jest właśnie (między innymi) promocja, a nie
                artykuł o tym, że Bydgoszcz ma prawie 400 tysięcy mieszkańców raz do roku na
                promie do Szwecji.

                CDN...
              • a_creep Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 20.04.07, 15:53
                > Zresztą poczekajmy do MŚLA. Parę spraw się wyjaśni.

                Co się wyjaśni? To, że nie będzie przygotowany nasz produkt - miasto będzie
                brudne i zaniedbane, bo ktoś wpadł na genialny pomysł, że rewitalizację wyspy
                można odłożyć o kolejne trzy lata?!

                > Na razie przyznanie organizacja MŚLA jest sukcesem

                Jest sukcesem, do którego się UM i nasz kochany WKiP nie przyczynili niestety.
                Mam nawet oficjalną odpowiedź z UM, że oni się sprawami MŚLA w Bydgoszczy i
                przekonywania kogokolwiek do oranizacji ich u nas nie zajmowali i nie zajmują
                (poważnie!). W dodatku uzyskałem jeszcze zapewnienie pracownika zespołu
                prasowego (czy jak oni się nazywają), że takie odpowiedzi są dokładnie
                potwierdzane przez odpowiadających i nie ma mowy o pomyłce.

                > może być doskonałą promocją.

                Może być, ale nic nie wskazuje na to, że będzie. Zawaliliśmy produkt - ładne
                miasto, bo prezydent stwierdził, że starówka może być brzydka, nie promujemy się
                w związku z tym (tyle razy o największych imprezach sportowych w Polsce było
                ostatnio, ani słowa o Bydgoszczy, miastem sportu nazywa się Poznań, centrum
                lekkoatletyczne chce się budować w Warszawie).

                Na to, żeby przy okazji tej imprezy przyciągnąć do miasta dużych inwestorów jest
                już pewnie za późno.

                > Bydgoszcz powinna otrzymać środki na rewitalizcję Śródmieścia

                Bydgoszcz dostała wszystkie środki na rewitalizację Śródmieścia o jakie
                wystąpiła. Prezydent Dombrowicz z zadowoleniem przyjął, że będzie rewitalizowane
                tylko centrum Torunia, do odwiedzenia którego mamy namawiać za nasze pieniądze.

                > I to jest zadanie dla zarządu województwa.

                Nikt nas nie uszczęśliwi na siłę. Do tej pory tylko zrezygnowaliśmy z
                występowania o środki na rewitalizację i rezygnujemy z dbania o Starówkę.

                > Jakieś tam strategie funkcjonują.

                Nic nie funkcjonuje. To, że jest nieaktualny dokument o nazwie strategia miasta,
                z którym sporo decyzji prezydenta jest sprzecznych, o niczym nie świadczy.

                > Patrząc na rozwój Bydgoszczy można mimo wszystko zauważyć pozytywy.

                Są ludzie, którzy tu żyją i nie dadzą się władzy tak łatwo wykończyć. ;-)

                > ukończenie opery..

                Było planowane na zeszły rok, potem na ten rok, a teraz nie wiadomo kiedy... :P

                > Zauważyłem, że nie jesteś zadowolony z opóźnień rewitalizacji Wyspy Młyńskiej,

                Jestem tym faktem zdenerwowany, jak mało czym. Tylko problemy z gospodarką i
                infrastrukturą denerwują mnie równie mocno.

                > Ustawo o zamówieniach publicznych, procesy, wywłaszczenia,
                > przetargi to zmora wszystkich.

                Opóźnienia w rewitalizacji wynikają z tego, że wniosek do UE się sam nie napisał
                w terminie, a jak już się nie napisał, to przesunęliśmy to o trzy lata później,
                żeby miał czas się sam napisać.

                > A to łobuz ;)

                Żebyś wiedział, że łobuz.

                > Tak potrzeba stworzenia porządnych terenów inwestycyjnych. Oprócz BPP, może
                > jest szansa na wykorzystanie terenów pomiędzy Bydgoszczą i B. Osielsko.

                BPP to nie jest porządny teren inwestycyjny, o czym przekonuje nas brak
                inwestorów, mimo sporych pieniędzy ładowanych tam przez miasto. Jako ciekawostkę
                można podać park przemysłowy, który powstał mniej więcej w tym samym okresie we
                Wrocławiu. Rok temu było tam 150 inwestorów i jedynym problemem było to, że
                tereny się kończyły.

                > Może dlatego, ze powszechnie mówiono o likwidacji PAIiIZ, w każdym razie
                > poważnej reorganizacji.

                Sprawa sprowadza się podobno do dosyć prostej rzeczy - ludzi, którzy zostali tam
                politycznie wrzuceni, a się akurat na tym nie znają.

                > No właśnie ale strefy powstawały od lat dziewięćdziesiątych.
                > Więc nie jest tak, że Dombrowicz za wszystko odpowiada.

                Oczywiście, że nie jest tak, iż w pięknej historii znakomitych prezydentów
                Bydgoszczy nagle pojawił się Dombrowicz i wszystko zepsuł. Jasiakiewicz był
                niewiele lepszy, poprzednicy o wielu rzeczach nie pomyśleli i mamy to co mamy.

    • bydsk Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 07:22
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070419/ekonomia/ekonomia_a_14.html
      Pytanie...czemu na tym spotkaniu nie było prezydenta Bydgoszczy,a był prezydent
      Torunia?
      • artctrl Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 18:36
        bo takich ciolkow tam nie zapraszają.....
      • a_creep Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 23:37
        > czemu na tym spotkaniu nie było prezydenta Bydgoszczy,

        Bo prezydent Bydgoszczy nie jest zainteresowany promocją Bydgoszczy, a promocją Torunia lepiej zajmie
        się Zaleski.
    • 1a40 Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 17:09
      Umie ,umie sie wylansowac! Jeszcze mam przed oczami ul.Fordonska obwieszona
      plakatami przyszlych prezydentow.No i co? Tak sie nam utrwalily w glowach,ze
      wybralismy najlepszego,ktory potrafil sie wylansowac. Takim tropem
      dalej.Bydgoszcz jest znana w Polsce z wzorcowego polaczenia komunikacyjnego
      pomiedzy osiedlem Fordon a centrum, mysle o A+T. Tylko nie slyszalem,aby
      ktokolwiek chcialby takie rozwiazanie miec u siebie. U nas funkcjonuje,a sa
      nawet tacy,ktorzy takie rozwiazanie chwala.Nie jest to powod do dumy?
      • artctrl Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 18:38
        Fordon powinien zabiegac o szybki tramwaj...ale jesli zainteresowani mieszkancy
        maja choc troszke oleju w glowie, to linia tego tramwaju powinna biec z Fordonu
        do Torunia....
    • paluczanin Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 17:58
      Bydgoszcz zawsze bedzie w drugiej lidze.
      To miasto nigdy nie dorówna Poznaniowi, Gdańskowi czy Wrocławiowi.
      Mieszkam w Żninie, czyli w kujawsko-pomorskim, ale nie identyfikuje się
      z tym miastem i regionem (jak wielu innych). Należymy do Wielkopolski,
      do Poznania. Bydgoszcz jest nijaka. Nie ma kapitału i zaplecza w regionie.
      • artctrl Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 18:42
        Bydgoszcz zostala wymordowana w 1939 roku... Jestem bydgoszczaninem, ale moi
        dziadowie pochodzą ze Znina i z Janowca Wielkopolskiego... Tez optuje za
        Poznaniem! Czekam az Mogilno, Znin, Naklo (macie szanse bo lezycie na granicy
        torunskiego) bedą chcialy sie oderwac od woj torunskiego... Moze wtedy
        bydgoskie matoly (przepraszam ale tak jest) tez zruzumieja ze lepiej pracowac
        na wielkopolske niz na wrogow z....torunia...
        • niebieski.kapturek Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 20:43
          Jestem bydgoszczaninem

          Bardzo mi miło, ja też. A lektura Twoich kolejnych postów w tym wątku to nad
          wyraz pouczające doświadczenie...
          • artctrl Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 20:45
            Dzieki za komplement:)
      • saul_bydgoszcz Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 22:20
        paluczanin napisał:

        .. Należymy do Wielkopolski,
        > do Poznania. ...

        Nieprawda. Bydgoszcz nie jest jednoznacznie wielkopolska, ani pomorska. Miasto
        wykształciło sie na styku tych krain, do tego z narastającą w XIX wieku
        germanizacją. To trochę takie tutti-frutti. :) Ja dostrzegam odrębność
        Bydgoszczy i zawsze uważałem, że województwo bydgoskie ma racje bytu. To, że
        oddziaływanie Poznania, czy Gdańska jest silne, nie może przekreślać aspiracji
        Bydgoszczy.
    • paluczanin Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 20:26
      Bydgoszcz jest nijaka dla ludzi z zewnatrz,
      dla ludzi urodzonych w tym miescie jest miastem
      rodzinnym i pewnie pieknym. Nie mam nic przeciwko
      Bydgoszczy, ale zeby istnialo to wojewodztwo
      Znin musial wejsc w jego sklad. A ja chce do Pozania.
      Tam jest nasze miejsce, bo my sa żninioki.
      My jemy pyry a nie ziemniaki :)
      • niebieski.kapturek Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 20:41
        Nie mam nic przeciwko
        > Bydgoszczy, ale zeby istnialo to wojewodztwo
        > Znin musial wejsc w jego sklad. A ja chce do Pozania.

        Witam.
        Mam znajomych i krewnych w Chojnicach. To miasto popełniło właśnie taki błąd:
        przy reorganizacji województw doszło do wniosku, ze chce "do macierzy", do
        Kaszub, do Pomorza i do Gdańska. Znalazło się w Pomorskiem i zostało
        organizacyjnie i komunikacyjnie "podpięte" pod .. Słupsk! Przy jednoczesnym
        zerwaniu więzi (także np. połączeń kolejowych) z Bydgoszczą. Złość i żal w
        mieście były straszne!
        Biorąc pod uwagę odległość od poszczególnych miast, oraz pewną specyficzną dumę
        Poznaniaków, każącą im popatrywać trochę z góry na resztę świata, czy Żnin na
        pewno dobrze by na takim przeniesieniu wyszedł? O znajomych spod Konina,
        dumnych ze swej wielkopolskości, usłyszałem w Poznaniu, że "to już taka
        Wielkopolska B". Jak potraktowano by Żnin??
        A w Bydgoszczy tradycje wielkopolskie też mają się całkiem nieźle :)
        • intervention Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 20:56
          I też jemy pyry :))
          • saul_bydgoszcz Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 22:37
            Nie wiem czego się najedliście, ale z taką samooceną to nie zwojujecie nawet
            Ciechanowa.. ;)

            I naprawdę tęsknoty wielkopolskie są bezzasadne i tylko naiwni mogą szukać
            szansy w takiej konfiguracji. Co innego współpraca... z samorządami Poznania i
            Gdańska.
            ;)
    • paluczanin Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 22:48
      Żnin i Pałuki wogóle mają swoją odrebność
      i tak już zostanie, żyje swoim życiem niezależnie
      od tego czy leży w woj. kujawsko.. czy wielkopolskim.
      Stan obecny jest mimo wszystko sztuczny. Bo to zlepek
      Kujaw, Paluk, Krajny, Kociewia i czego tam jeszcze dusza zapragnie.
      Ale temat dyskusji jest inny. Bydgoszcz jest duzym miastem pod
      wzgledem liczb ludnosci, ale o nieproporcjolanie malym potencjale
      gospodarczym. Miasto nadmuchane rozmiarem po wojnie, ktore nie moze
      konkurowac z Poznaniem czy Gdanskiem. Stad sie biora kompleksy tego
      miasta, a trzeba mierzyc sily na zamiary. Trudno wypromowac cos czego nie ma.
      Bydgoszcz moze byc liderem polskich miast z drugiej ligi, moze konkurowac
      z Bialymstokiem, Lublinem, ale nic wiecej. Ale na razie to miasto bez wyrazu.
      • saul_bydgoszcz Re: Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 23:12
        paluczanin napisał:

        > Bydgoszcz jest duzym miastem pod
        > wzgledem liczb ludnosci, ale o nieproporcjolanie

        Bydgoszcz jest sporym miastem o proporcjonalnym potencjale gosp. do jej
        liczebności.


        > Miasto nadmuchane rozmiarem po wojnie, ktore nie moze

        Nieprawda. Wręcz przeciwnie. Wiele miast porównywalnych dzisiaj z Bydgoszczą,
        dystans do niej odrobiło właśnie w okresie PRL.

        > Bydgoszcz moze byc ... moze konkurowac
        > z Bialymstokiem, Lublinem, ale nic wiecej.

        I bardzo dobrze. Niech konkuruje. Wystarczy. Białystok, Rzeszów, Lublin,
        Katowice, Szczecin to miasta świadome swojej pozycji. Niech Bydgoszcz będzie
        razem z nimi.
        Jak jednak w Waszym pojęciu ma być, skoro głosicie mało odpowiedzialne teorie o
        likwidacji Kujawsko-Pomorskiego i wielkopolskiej "krainie szczęśliwości".
        Wy w ogóle rozumiecie co piszecie. Likwidacja K-P to jest dla Bydgoszczy:

        - utrata Urzędu Wojewódzkiego, w tym organów administracji rządowej, np. GDDKiA
        - organów administracji zespolonej i niezespolonej (komendy, inspektoraty,
        urzędy)
        - uszczuplenie bądź nawet likwidacja części organów sądownictwa powszechnego i
        administracyjnego

        Trzeba nie mieć instynktu samozachowawczego, żeby głosić takie opinie jak
        powyżej. Rozumiem, że dla bufetowej w Kaskadzie może to nie mieć większego
        znaczenia, ale Wy macie chyba jakieś poważniejsze ambicje. Czasem czytając
        opinie na forum ogarnia mnie przerażenie.
        Naprawdę życzmy sobie więcej optymizmu. Bywa tak, że przychodzą gorsze lata
        rozwoju miast. Ale nawet czas Dombrowicz się skończy. Mam nadzieję, że coś
        pozytywnego jednak zostawi po sobie. :)
        • niebieski.kapturek Re: Do saula 20.04.07, 00:08
          Witam,
          mam wrażenie, że narasta tu jakieś nieporozumienie - jedynym głosem,
          sugerującym przyłączenie Bydgoszczy do Wielkopolski, był powyżej wpis arta (mam
          nadzieję, że równie "serio" jak jego nieco wcześniejsza propozycja połączenia
          Fordonu tramwajem z Toruniem :P). Pałuczanin mówi o swoim Żninie - to jego
          dobre prawo - a żadnych innych głosów za rozbijaniem województwa nie widzę
          (przegapiłem coś?).

          Skąd więc to "wy"??

          Pozdrawiam.
          • saul_bydgoszcz Re: Do niebieskiego kapturka 20.04.07, 01:12
            Niestety takie sugestie pobrzmiewają czasem na forum. Pocieszam się, że to
            najczęściej w odruchu chwilowej słabości.. ;) Zwykle forumowicze odstępują od
            takich koncepcji.. :)
    • paluczanin Nasze miasto nie umie się wylansować 19.04.07, 23:43
      Wam, mieszkancom Bydgoszczy, oczywiscie taki instynkt
      samozachowaczy jest konieczny by sie rozwijac. I tego
      zycze Bydgoszczy, choc nie czuje sie z nia zwiazany.
      Po prostu takiemu miastu jest trudniej konkurowac
      z wielkimi miastami Polski. Obawiam sie ze Euro 2012
      niestety powiekszy jeszcze bardziej ten dystans.
      Czy to nie wstyd ze Bydgoszcz nie potrafi nawet
      utrzymac w II lidze druzyny pilkarskiej? Nie jakiegos
      sztucznego tworu, kupionego z innego miasta,
      tylko klubu ktory sportowo potrafi wygrawac.
      Czy to nie jest najprostszy sposob na promocje miasta???
      To tylko swiadczy o jakosci bydgoskich samorzadowcow i biznesu
      w tym miescie. Moim zdaniem, tu jest pies pogrzebany.
Pełna wersja