VI LO-czarna dziura w życiorysie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.03, 18:11
Witam! Skończyłam "szóstkę" jakiś czas temu. Do tej pory nie lubię koło niej
przechodzić. Miałam wyjątkowego pecha- byłam w klasie "wspaniałego pedagoga"-
pani Ewy P. Ciągle słyszeliśmy, że jesteśmy "plebusiami, chamstwem i
gówniarstwem". Były to cztery przeryczane lata. Wiecie, jakie dziwne było dla
mnie, gdy na studiach zaczęto mnie chwalić i stawiać mi piątki? Długo nie
mogłam się przyzwyczaić do tego, że ci, którzy stoją wyżej, są mili,
uprzejmi, sprawiedliwi i dobrze wychowani.
Za to bardzo miło wspominam pana Śliwińskiego i panią Wierzbicką- jedyni
normalni nauczuciele, ludzie z klasą. No i jeszcze pani Burlińska- różnie z
nią było, ale za jedno bardzo dziękuję- za francuski.
Wspomnienia z tej szkoły to ogólny niesmak. I jeszcze jedno- poziom nie jest
wcale taki wysoki, jak zapewniają, szczególnie z języka polskiego. Tak
zmarnowanych lekcji jeszcze świat nie widział. Mogłabym jeszcze sporo
napisać, ale grzeczność mi zabrania.
    • Gość: XX Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie IP: *.amb.bydgoszcz.pl 12.12.03, 09:46
      Całkowicie zgadzam się z tą opinią. Też miałam "przyjemność" z polonistką p. P.
      Koszmar ! Całe szczęście, że to już poza mną...
      • Gość: basik Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie IP: *.awacom.net 02.01.04, 21:56
        wiecie, tak to czytam i nic z tego nie rozumiem. Właśnie skończylam VI LO, mam
        wspaniałe wspomnienia, spotkalam super ludzi, a do szkoly poszlam wlasnie
        dzieki p. Poleskiej!!!!!!!!
      • Gość: :) Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 17:22
        słynna p.E.P. już nie ma w naszej skole ale na jej temat kilka legend by się
        znalazło, jak narazie lubie chyba prawie wszystkich nauczycieli (zaczęłam
        naukę)szczególnie p.prof.Giedrojć, p.Śliwińskiego p.Łysio i p.Bukowską
        (j.niemiecki-ona jest super;)jedyną osobą która mi się zaczyna śnić po nocach
        jest p.O...-o zgrozo.... nadmienić też trzeba p.C.(biologia)
        • piettrek Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie 04.01.04, 20:47
          Gość portalu: :) napisał(a):
          > słynna p.E.P. już nie ma w naszej skole

          A co porabia teraz nasza ulubiona polonistka ?

          pietrek
          -------------

        • Gość: ... Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie IP: *.iweb.pl 15.05.04, 18:52
          chyba nei moge sie z Toba zgodzic co do opini na temat p.Bukowskiej to jest
          jedyny nauczyciel ktorego w tej szkole nie lubie dzieki jej pracy tworczej
          znienawidzilam jezyk niemiecki jak tylko sie da, po paru lekcjach z nia mozna
          zaniechac checi nauki tegoz jezyka na dlugo...
          natomiast bardzo lubie p.Łysio oraz p.Olejniczaka....
    • Gość: Jogi Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie IP: *.tvgawex.pl 07.06.04, 22:31
      DOstałęm się w 1974 i wydostałem w 1975 do innego ogólniaka. Sam sobie jestem
      winien. Wagary, towarzystwo i niezła kolekcja pał na półrocze. Chociaż częśc to
      już była na zasadzie: a niech ma, po co wyciągać. Ale nie o to chodzi, moja
      wina. Nie wiem jak teraz ale wtedy to była szkoła do wyników a nie dla uczniów.
      Konkurencja z I LO. Jak rodzice usłyszeli, chyba od pani Śliwińskiej
      (geografia ?), że nie mam tu czego szukać, bo mnie nie chcą. Że może w specu
      będzie lepiej, to nawet nie dyskutowali tylko od razu mnie przeniesli. Pamietam
      zdziwienie "pedagogów" jak na koniec I klasy koleżeństwo zaprosiło mnie na
      zabawę i dowiedzieli się, że jestem w nastepnej klasie. A do tego było to kilka
      miesięcy ciężkiej pracy z angielskim. Ale może za surowo ich oceniam.
    • Gość: Bożena Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 07:42
      Skończyłam wprawdzie VLO,ale słyszałam,że nasza była polonistka Ewa Poleska
      uczyła właśnie w VILO.Reczywiście należą się Wam wyrazy współczucia.Lata
      spędzone na lekcjach polskiego należą do straconych.Przez całą szkołę średnią
      nie mieliśmy ani jednej lekcji,którą pani Poleska by prowadziła.To było
      chore.Stale kazała nam coś przygotowywać,a nie podejmowała następnie żadnych
      wątków, nigdy nic nie robiła na lekcjach,stale tylko pytała, pytała i
      pytała.Niczego nam nie tłumaczyła.Słynne "Jaś przybywa, a tu żniwa...",czyli
      permanentne odpytywanie.Mnie gnębiła tyle co innych, stle lawirowaliśmy na
      poziomie 2+, 2++ lub 3=. Pomimo tych kłód rzucanych nam pod nogi na lekcjach
      polskiego maturę zdałam na 4.Ale to na pewno nie była zasługa pani profesor.
      Były niestety ludzi szykanowani i prześladowani przez p.Poleską.
      Ciągle ją pamiętam choć minęło już 20 lat od matury.A najszczęśliwszy okres
      przeżywaliśmy, kiedy była w ciąży i nie pracowała.
      Swoją drogą też zastanawiam się,co się dzieje z p.Poleską-Kosowską?
      Pozdrawiam wszystkich, którzy kiedyś mieli "przyjemność" zetknąć się z tą
      polonistką.Uszy do góry język polski nie jest zły.
      • Gość: OOOOOOOOO Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 10.06.04, 05:14
        Obled w oczach i permanentne odpytywanie bez zadnego uczenia i pseudomadre
        komentarze to widok pospolity w klasie Czub-Rojewskiej. Przez cale zycie nie
        mialem tak dennego nauczyciela:(((( a teraz ona jest bodajze metodykiem
        nauczania w kuratorium. Mam pytanie: Jakie znajomosci ja tam zaprowadzily? bo
        na pewno nie umiejetnosci nauczycielskieTo jakies chore uklady i niszczenie
        kolejnych pokolen mlodych nauczycieli... . Pozdrawiam wszystkich, ktorzy
        przeszli ten szlak ze mna...zdawalem mature w 1983. Po tylu latach wciaz ten
        smutny obrazek pamietam. A sam tez jestem nauczycielem. Tyle, ze innego jezyka.
        • Gość: Zygmunt Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.04, 16:39
          Co do Czub-Rojewskiej całkowicie się zgadzam - dno poniżej dna. Otwarty zeszyt
          z którego potrafiła jedynie czytać, bo mówić już nie - czy pamiętacie tę
          jej "biblotekę"?
          • Gość: jagoda Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie IP: *.tvgawex.pl 10.07.04, 18:33
            ja z szostki najgorzej wspominam pania Ciechalska.Dno totalne.Magister
            zootechniki.Po latach doceniam Olejniczaka. Wymagal ,ale sam mial wiedze.
            • Gość: Donosiciel Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 15.07.04, 07:01
              CAłkowicie zgadzam się z opinią nt. p. Ciechalskiej. Również bardzo sobie cenię
              przygodę z profesorem Olejniczakiem.
      • istustaja Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie 13.07.04, 14:12
        > Swoją drogą też zastanawiam się,co się dzieje z p.Poleską-Kosowską?

        Umiera na raka... Nie żartuję. W zeszłym roku była nawet w intencji jej
        wyzdrowienia msza w Bazylice. Dlatego jusz nie uczy w vilo.
        • Gość: Afra Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie IP: *.skanska.pl / 213.17.161.* 13.07.04, 15:26
          Jakie to smutne; a wiadomo co sie dzieje z Kolanową? (nigdy jej nie lubiłam,
          pewnie ze wzajemnością, ale chętnie dowiedziałabym się co teraz robi); a czy
          ktoś jeszcze spotyka Lecha Zagłobę...
          Wiem że Sajna już nie jest dyrektorem VI, a kto teraz jest i co robi Sajna?
          Jestem już 15 lat po maturze, niektórych nauczycieli do dzis wspominam z
          niechęcią (patrz: Kolanowa), ale samo to że udało mi się wytrwać w tej szkole i
          że ciągle spotykam ludzi z mojej budy i że ciągle jest to najlepsza buda w
          mieście napawa mnie dumą. Pozdrawiam wszystkich
          • istustaja Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie 14.07.04, 07:19
            Gość portalu: Afra napisał(a):

            > a wiadomo co sie dzieje z Kolanową? (nigdy jej nie lubiłam,
            > pewnie ze wzajemnością, ale chętnie dowiedziałabym się co teraz robi); a czy
            > ktoś jeszcze spotyka Lecha Zagłobę...
            > Wiem że Sajna już nie jest dyrektorem VI, a kto teraz jest i co robi Sajna?

            Kolanowej nie znałam - widocznie jestem za młoda ;)
            Sajna jest obecnie kimś do spraw sportu i edukacji w kuratorium - często
            wypowiada się dla lokalnej telewizji. Po 13 latach zrezygnował z funkcji
            dyrektora vilo na rzecz kuratorium.
            Dyrektorką jest Iwona Ważkiewicz (mam nadzieję, że nie zrobiłam błędu w
            nazwisku). Uczyła infy mat-fizy. Taka młoda, z tego co wiem też absolwentka
            vilo. Kończyła UMK.

            Acha... i żeby nie było niejasności... dla mnie vilo nie jest czarną dziurą w
            życiorysie... Tylko 3 pierwsze lata spędzone na wkuwaniu atlasu na pamięć
            (szkoda, że olejniczak jest jeszcze młody i nie przejdzie za szybko na
            emeryturkę... szkoła była by wtedy niemal idealna - IMHO ;))
    • Gość: Jacek Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie/Dla mnie NIE IP: *.d.isb / *.dip0.t-ipconnect.de 13.07.04, 17:20
      Ja wspominam moja bude z lezka w oczach. Pomino, iz (a moze wlasnie dlatego)
      mialem dosyc "ostrych" nauczycieli: Wronska, Sajna, Wierzbicka, Kolano itd.
      Okres w tej szkole spedzony nie pozostawil trwalych ubytkow na mojej psychice,
      a poniewaz mam mozliwosc porownania szkoly, do ktorej ja chodzilem z np.
      niemieckim gimnazjum mojego syna to z perspektywy czasu podziwiam naszych
      najbardziej "zacietych" ale jednoczesnie bardzo zaangazowanych nauczycieli i
      stwierdzam, ze sa (byli) oni niezli. Dodatkiem sa tez znajomosci i przyjaznie,
      ktore sie wtedy pozawiazywaly... Moze to tylko perspektywa czasu- w koncu
      bylismy wtedy duzo mlodsi.Aczkolwiek i ja patrze teraz juz z rozrzewnieniem na
      orgie strachu przed biologia; bylo to rzeczywiscie dosyc egzystencjalne
      przezycie...Nie zalije jednak tego czasu i w zadnym wypadku nie okreslilbym go
      jako "czarna dziure w zyciorysie". Pozdrowienia.
      Jacek "Budyn" Sabiniarz
      • Gość: absolwent Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie/Dla mnie NIE IP: *.amb.bydgoszcz.pl 04.08.04, 14:15
        Panią E. Poleską widziałem jak sprzedawała w kiosku na Łuczniczce. Wyjątkowa
        intrygantka,nie potrafiła się przyznać do niewiedzy. Kiedyś podłożyliśmy jej do
        oceny pracę za którą postawiła 5-, ta druga osoba dostała 2+ za to co było
        pierwotnie na 5-. Kiedyś miała swoją klasę autorską(pocz. lat 90-ych). Super
        ludzie. Oni mogliby sporo o niej opowiedzieć, to co się od nich słyszało na jej
        temat stawiało włosy na głowie. Powtarzała im często, że są dnem, a z tych z
        którymi mam kontaky, wszyscy coś osiągnęli (np. pokończyli dobre studia), wiem
        że oni nie chcą się o pani magister wypowiadać, choć niektórzy po skończeniu VI
        LO puścili jej w niepamięć wszystko i jeśli nie wypowiadają się źle. Poziom VI
        to byli głównie jej uczniowie.
        • Gość: agata Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie/Dla mnie NIE IP: *.atman.pl 20.06.13, 10:59
          ja jestem z tej klasy:)
    • Gość: Małgorzata Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie IP: *.man.poznan.pl 14.05.13, 17:01
      przez przypadek znalazłam to forum i wątek o polonistce p.Ewie P. Kończyłam VILO w 1988r i nie wspominam tej osoby z sympatią. Ja osobiście uwielbiałam i uwielbiam literaturę do dzisiaj, ale w czasie tych czterech lat musiałam bardzo starać się, aby nie porzucić moich zainteresowań właśnie przez kogoś, kto miał płacone za ich rozwój we mnie. Dzisiaj - już jako terapeuta - próbuje sobie jakoś tłumaczyć te jej zachowania. I w zasadzie można prosto - zwyczajny brak kultury osobistej, zaburzony i nieadekwatny obraz siebie, maskowanie kompleksów cynizmem i złośliwością - taka zwyczajna mieszanka ludzkich doświadczeń i słabości. Dziś trochę mi jej jest nawet żal - taki zakręcony człowieczek, który cały czas musiał krzykiem pokrywać swój brak kompetencji. Ja miałam - niestety u tej Pani pod górkę, bo ośmieliłam się w pierwszej klasie na pierwszych lekcjach zapytać: Pani profesor, a jak to jest, bo Pani podała coś tam..., a ja czytałam coś innego na ten temat...., nawet po czterech latach na maturze cynicznie skomentowała, że ja to muszę mieć swoje zdanie. Ale za to w podstwówce pani Goślińska - super nauczyciel- nauczyła mnie samodzielności w myśleniu o literaturze - za co jej jestem ogromnie wdzięczna. Piękny człowiek i super nauczyciel-;)))
    • Gość: hahahaaa Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.13, 15:04
      Ewa Poleska powinna dostać dożywotni zakaz nauczania.
      Była chamska na maksa.
    • Gość: onikta Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie IP: 62.212.148.* 09.07.13, 16:29
      to ta tragedia poleska tyle czasu tak dręczyła. Zupełnie nie rozumiem, że nie ma na jej temat więcej opinii! DNO. Leniwa, mała efekciara! Zero wiedzy, zero poziomu. Ja rocznik 1968, dziś lingwista. W 1. klasie pechowo odeszła cudowna P. PROFESOR Dolecka. Gdy czytam, że śmiała ta mała krzykaczka Was obrażać, to nie dowierzam i budzą się we mnie najgorsze instynkty. Nienawidzę jej mimo tylu lat płomiennie!
    • tms312 Re: VI LO-czarna dziura w życiorysie 10.04.18, 13:04
      A ja mam zupełnie inne zdanie o P. P-K. Gdyby nie ona, to... pewnie bym nie był, kom jestem.
Pełna wersja