13 grudnia ; STAN WOJENNY-wspomnienia

02.12.01, 09:38
Kto pamieta te dzien ? Czy sa jakies wspomnienia z tego okresu ?
Jak dzisiaj z perspektywy czasu oceniamy te wydarzenia ?

radca
    • Gość: fin Re: 13 grudnia ; STAN WOJENNY-wspomnienia IP: *.atr.bydgoszcz.pl 02.12.01, 10:05
      radca napisał(a):
      > Jak dzisiaj z perspektywy czasu oceniamy te wydarzenia ?
      > radca

      Fatalnie. Te wszystkie opowiesci Jaruzelskiego o możliwej interwencji wojsk Układu Warszawskiego to moim zdaniem
      zwykłe bajania.
      A 7 lat, które nastąpiły po 81 roku to najgorszy okres dla Polski po II wojnie. To czasy, gdy swiat wokół (nawet
      inne "demoludy") szybko się rozwijał, a my stalismy gospodarczo w miejscu.
    • radca Re: 13 grudnia ; STAN WOJENNY-wspomnienia 02.12.01, 10:10
      Udalo mi sie wreszcie uzyskac paszport.Dziwne,ze w tym okresie cos chetnie je
      dawali.Tak jaby celowo nakierowane na umozliwianiu wyjazdow ? Postanowilem
      pojechac po wize do Warszawy.Zaplanowalem byc w Warszawie 13 grudnia rano,byla
      to niedziela.Chcialem stac w kolejce przed ambasada niemiecka do poniedzialku.
      Liczylem,ze w ten sposob bede jednym z pierwszych. W sobote 12 grudnia okolo
      22.00 wyjechalem w kierunku Warszawy.Przesiadki po drodze-noc.Dziwne pustki
      byly w pociagach.Konduktor patrzyl sie tylko w milczeniu.Rano 13 grudnia
      o godz.6.00 bylem juz w Warszawie.Postoj taksowek - "na katowicka prosze".
      "300 zlotych kochany" -mowi taksowkarz.Dlaczego tak drogo ? Zawsze kosztowalo
      okolo 120 zl."Kochany,czolgi,zasieki -musze to wszystko omijac -WOJNA !!!"
      Wy juz w tej Warszawie zawsze cos wymyslicie-mowie do taksowkarza .Zgoda niech
      bedzie.Taksowkarz nic sie nie odzywal.Jadac widze druty kolczaste w sniegu,sa
      czolgi,wojsko z karabinami.Patrze czy jest czewrowna gwiazda ? Nie widac,jest
      orzel bialy.Co to za wojna ? Przeciez to nasze Polskie wojsko-mowie.
      KKtos nam wypowiedzial wojne ? Taksowkarz skulil sie jeszcze bardziej i mowi:
      "Panie ja tu naprawde nic nie wiem".Na ul.Katowickiej przed Ambasada nie ma
      nikogo.Widzac budke MILICJI OBYWATELSKIEJ ide sie zapytac-gdzie tu jest kolejka
      po wizy,gdzie ci stojacy ? Milicjant popatrzyl dziwnie ,"Panie ja nic nie wiem "
      Ide dookola Ambasady,az na inna ulice.Sypie snieg,stara warszawianka zmiata go
      ogromna miotla.Czy Pani sie orientuje,gdzie tu jest kolejka po Wizy ?
      "Czlowieku skad tys sie tu wzial" ? Z Bydgoszczy-odpowiadam. "To tylko rwij
      czym predzej do tej Bydgoszczy i patrz,zeby pociagu nie wysadzili".
      Przeciez jest WOJNA !!!" Jaruzelski juz pozamykal tu prawie pol ulicy".
      Wtedy dopiero dowiedzialem sie ,co sie naprawde stalo tej nocy.Dojechalem na
      dworzec centralny.Tam,co kilka metrow patrole ubrojonych zolnierzy.
      Monitory,a w nich general jJaruzelski informuje o stanie wojennym.Dziwnym
      wydalo sie,ze musial wystepowac w CZARNYCH OKULARACH.Czy chcial ukryc lzy ?
      Czy nie mogl spojrzec nornalnie w oczy milionom POlakow ? Widzialem placz i
      krzyk na dworcu centalnym.Patrole zwijaly i rozdzielaly pary czekajace na
      pociag.Przypominalo to LAPANKI z czasow II WOJNY SWIATOWEJ.

      Taki byl moj pierwszy dzien STANU WOJENNEGO w Polsce.
      Ile pozniej wydarzylo sie,roznych rzeczy....

      radca
    • Gość: zoe Re: 13 grudnia ; STAN WOJENNY-wspomnienia IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.12.01, 10:46
      po wspomnieniach Radcy moje zabrzmia banalnie:
      13 grudnia , jak zawsze w niedzielę, około 9.00 rano włączyłam radio i
      zaczęłam robic śniadanie; usłyszałam głos Jaruzelskiego, ale ponieważ mniej
      więcej o tej porze był magazyn dla żołnierzy , więc myslałam, że to do nich
      przemawia. Potem nie było Teleranka, ale ja dalej tkwiłam w nieświadomości.
      Kiedy o 10.00 nastawiliśmy radiową trójkę, aby posłuchac "60 minut na godzinę,"
      usłyszeliśmy szum, przestawiamy na I program radia-a tam przemówienie o
      wprowadzeniu stanu wojennego...
      Pogoda w B. tego dnia była wspaniała, śnieg, słońce,po prostu piękna
      niedziela.Zadnych żołnierzy, zasieków, drutów kolczastych, trochę więcej
      patroli wojskowo-milicyjnych, żołnierze z bronią...
      Potem sobie przypomniałam pewne sytuacje, które wcześniej wskazywały, że może
      coś się wydarzyć, np. pomalowano w biało-czerwone pasy kominy Bydgoskich Fabryk
      Mebli iPasamonu,(mieszkałam tuż obok), a stojąc kilka dni wcześniej w kolejce
      po coś, usłyszałam jak jakaś kobieta mówiła do psioczących ludzi:"poczekajcie,
      już niedługo zrobią z wami porzadek"; naturalnie nikt nie wierzył w takie
      rzeczy, czuliśmy się mocni i upajalismy się siłą płynacą z 10-milionowego
      związku "S".
      Trzy dni potem moja mama złamała obojczyk, na pogotowie odwiózł ją wojskowy
      samochód prowadzony przez chłopców, którzy nie byli z B. i nie wiedzieli jak do
      tego pogotowia trafic; telefony nie działały, o mamy wypadku zawiadomiła jej
      sąsiadka przyjezdżając do mnie do domu. W zakładach pracy obowiązywały
      przepustki , a milicjanci roznosili telegramy, bo po godzinie policyjnej,
      posłańcy pocztowi nie robili tego ; a jednak ludzie stali się wtedy sobie
      bliżsi ...
      Stan wojenny można było przewidzieć, ale upojeni wolnością,pełni poczucia
      siły , parliśmy ku niemu, nie ogladając się na boki, jak leci ćma do świecy...
      A potem? potem to juz inna bajka; ale stan wojenny bardzo zmienił moje zycie
      osobiste.
      • Gość: fin Re: 13 grudnia ; STAN WOJENNY-wspomnienia IP: *.atr.bydgoszcz.pl 02.12.01, 11:05
        Gość portalu: zoe napisał(a):
        > Pogoda w B. tego dnia była wspaniała, śnieg, słońce,po prostu piękna
        > niedziela.Zadnych żołnierzy, zasieków, drutów kolczastych, trochę więcej
        > patroli wojskowo-milicyjnych, żołnierze z bronią...

        Mówisz, że nie bylo żołnierzy? Ja pamiętam, jak stalem na moscie własnie kolo Fabryk Mebli i z podziwem patrzyłem
        (byłem wtedy malym chłopcem i zrobiło to na mnie wielkie wrażenie) na transportery opancerzone (chyba kilkanascie)
        jadące przez most od strony Bartodziejów. No ale może to było kilka dni po wprowadzeniu stanu wojennego.
        • radca Re: 13 grudnia ; STAN WOJENNY-wspomnienia 02.12.01, 13:38
          Nastepnie w telewizji informowano na okraglo o roznych zakazach i nakazach.
          Budowano w ten sposob forme psychozy-zastraszania narodu.Informowano rowniez,ze
          w kazdej chwili wojsko bedzie moglo przejac samochod nalezacy do kogokolwiek.
          Dziennikarze telewizji zastapieni zostali "dziennikarzami w mundurach
          wojskowych".Mundury LUDOWEGO WOJSKA POLSKIEGO.Wladze przejeli tzw. KOMISARZE
          WOJSKOWI.Widzialem w kazdym URZEDZIE GMINY takiego wojskowego.Siedzial sobie i
          oswiadczal,ze na sprawach gospodarczych sie nie zna.Nie zna sie rowniez na
          zarzadzaniu sprawami wsi.Zna natomiast jak sie wydaje rozkazy w polu-lecz
          zolnierzom.Dlatego starano sie takiego "wojskowego zarzadce" nakarmiac i
          napajac.Wsadzano mu czesto jakies produkty do bagaznika,aby rodzina nie
          glodowala.Niby pilnowal porzadku-skladal relacje.Przypominalo to zywcem z czasow
          UB-wladza w rekach wojska.Im wyzszy stopniem-ten mial wiecej do
          powiedzienia,choc mogl sie nie znac na gospodarce.Jadac na most
          fordonski,nalezalo sie zatrzymac.Zapora i wojsko.Dokumenty,dokad sie jedzie?
          Co ma sie w aucie ? Taki scenariusz na kazdej rogatce.Jadac do Osielska-to samo.
          Traktowanie ludzi jak wrogow.Zyjesz w swoim Kraju-a traktowany jestes jak
          sojusznik AGRESORA ? Tylko gdzie byl ten niby "wrog" ? Uzbrojone grupy ZOMMO.
          Widac bylo nawet 6-ciu ubrojonych ZOMMOWCOW.Przedluzane palki do bicia.
          Grupa ZOMMOWCOW czesto stosowala prowokacje.Szla prosto w idacych mlodych ludzi.
          Starala sie rozbic grupe modych,a gdy uslyszeli jakis komentaz ?.....
          Wtedy sie juz zaczynalo.Palki fruwaly,byla wreszcie AKCJA DLA ZOMMO.
          Niejeden mogls ie wtedy wyzyc i tluc.Tlukli na oslep,nie patrzac czy to kobieta,
          czy starszy czlowiek.Dla nich kazdy,kto sie odezwal lub nawinal-byl juz wrogiem.
          Usilnie rowniez pomagali ORMOWCY.WLADZA,WLADZA,WLADZA- to byl dla niejednego
          okres.Partia z wojskiem,a wojsko z partia.Ramie w ramie-przeciwko narodowi.
          Usilne zapewnienia o "niezlomnej przyjazni z ZSRR oraz wiernosci ZASAD
          KOMUNIZMU".

          radca

          ps. ile sie zmienilo od tego okresu ?
          • radca Re: 13 grudnia ; STAN WOJENNY-wspomnienia 02.12.01, 14:15
            Pamietam jak poszedlem na Halle targowa na placu Koscieleckich.Po pewnym czasie
            zrobil sie paniczny poploch.Ludzie gubili w ucieczce wiele przedmiotow.
            POstanowilem opuscic to miejsce,w przekonaniu,ze jest moze jakis nalot lotniczy.
            Okazalo sie,ze droge zastapilo mi 4 ZOMMOWCOW.Oswiadczyli,ze "tu nie "wyjscia".
            Oswiadczylem,ze przed chwila tedy przyszedlem.Tego juz im bylo za wiele.
            Zwineli mnie do Nyski stojacej na ulicy.W Nysce MO byly siedzenia zwrocone do
            siebie.Na przeciwko mnie siedzial podoficer MO i naprezywszy noge sciskal mi
            kostke.Tak mocno sie naprezyl,ze trudno bylo wytrzymac z bolu.Mial przy tym
            ogromna satysfakcje z zadawania bolu.Zapytalem sie;o co tu chodzi ? Odparl;
            "cicho bedziesz ! " Zlapano jeszcze kilka osob i podjechano pod Kosciol na
            placu Koscieleckich.Tam stal okratowany Star.Pamietam ogroma ilosc
            przygladajacych sie.Do Stara wchodzilo sie od tylu,po schodach.Przepakowano nas
            z Nski do Stara-pomagajac sobie palkami.Tam bly dwa rzedy krzesel.W srodku
            przejscie,a na koncu siedzial jakis cywil-bondyn okolo 40 lat.Udalem sie do
            niego i mowie; PANIE !
            CO TU SIE DZIEJE ? On na to zapytal; "pijany "? Odparlem,ze nie."To siada i
            bedzie cicho". Nie moglem pojac-co to za teatr ? Nie moglem pojac-gdzie ja
            zyje ? Moze jest to juz inny kraj ? Zawieziono nas na ul. Poniatowskiego.
            Ogromne podworze.Star cofnal sie tylem do duzych drzwi.Kazano nam wysiadac.
            Zobaczylem dwa rzedy stojacych w plaszczach skorzanych.Jak bym widzial film
            z okupacji hitlerowskiej.Jak bym byl na GESTAPO."Wszyscy na gore"-pada komenda.
            U gory znowu w skorzanych plaszczach faceci."Na lewo,na prawo " itd.
            Ja musialem skierowac sie w prawa strone-co oznaczalo komende ;"Na lewo".
            Pierwsze pietro,korytarz,pelno poki do przesluchan.Na koncu korytarza okno.
            Jeden stolik i jedno krzeslo.Wszyscy zaleknieci stawali pod sciana.Ja poszedlem
            do stolika i usiadlem na krzesle.Co jest tu grane ? O co chodzi ?-zadawalem
            sobie pytanie.W miedzy czasie brano na przesluchania.Ja sie zawsze stanowczo
            pytalem co jest tutaj grane ? Pytano o dane osobowe i kazano czekac.Po calym
            dniu oczekiwania na korytarzu,poproszono na koncu do tego wlasnie blondyna
            ze Stara."Przepraszamy Pana;ale zaszla pomylka-pan jest podobny do jednego z
            tych uciekinierow z WALOW JAGIELLONSKICH". I to wszystko ? To dlatego mialem
            miarzdzona kostke u nogi ? To dlatego bylem pakowany do Stara okratowanego ?
            To dlatego dostalem palka zommowska ?
            To dlatego musialem tutaj czekac caly dzien ?

            Byl to jeden z wielu dni stanu wojennego.
            radca
            • radca Re: 13 grudnia ; STAN WOJENNY-wspomnienia 02.12.01, 23:25
              Pamietam rowniez jak nadano wtedy przydomek autorowi stanu wojennego;"SPAWACZ".
              Nie wiem tylko dlaczego ? Czy dlatego,ze pragnal za wszelka cene zespawac
              "wartosci komunizmu -czy ze wzgledu na okulary ?

              radca
              • adek. Re: 13 grudnia ; STAN WOJENNY-wspomnienia 03.12.01, 10:46
                Pierwsza wiadomość o stanie wojennym dotarła do mnie gdy wracałem z kolegami
                z "górki" saneczkarskiej . Wtedy była to wiadomość "radosna" bo...... nie
                szliśmy na drugi dzień do szkoły. Otrzeżwienie , a raczej zrozumienie tego
                wszystkiego "przyszło" troszkę póżniej gdy zobaczyłem na rogatkach miasta
                milicję i żołnierzy z "długimi" karabinami . Póżniej te przemówienia w TV i
                szkole o kraju który znalazł się nad przepaścią ....
                Ogólnie okres ten (okres mojego dzieciństwa i dorastania) jest dla mnie
                przygnębiający . Jak sobie przypomnę te puste półki , kolejki , brak masła
                słodyczy..... co ja tu piszę , lepiej byłoby wymienić to co można było kupić,
                to ciarki mi przechodzą po plecach.
    • ewka2001 Re: 13 grudnia ; STAN WOJENNY-wspomnienia 03.12.01, 11:04
      W październiku 1981 roku zaczęłam studia.
      Nowe życie, nowe problemy.
      12 grudnia byłam na występie kabaretu studenckiego- były ostre , aktualne
      teksty. I to był ich ostatni występ. Następnego dnia szok - głuche telefony i
      dziwne teksty płynące z ekranu z ust generała w czarnych okularach............
      Najgorsi byli nadgorliwi młodzi ludzi , bez wykształcenia, ale za to w
      mundurach i obdarzeni władzą. Tylko do nich należała decyzja czy kogoś
      zatrzymać, czy spałować a może tylko postraszyć.
      Mam jeszcze gdzieś przepustkę na wyjazd do Warszawy i pozwolenie na poruszanie
      się po ulicach po 2200.
      To był trudny i dziwny czas.
      • radca Re: 13 grudnia ; STAN WOJENNY-wspomnienia 03.12.01, 23:43
        Po przeczytaniu postu " ewki 2001 " odnosnie nadgorliwosci mlodych,przypomnialem
        sobie pewne wydarzenie.Bedac w starym Fordonie u rodziny-zasiedzialem sie.
        Ostatni autobus do Bydgoszczy odjechal.Bylo to oczywiscie w stanie wojennym.
        Postanowilem okolo polnocy pojechac taxowka.Pamietam,ze padal wtedy deszcz.
        Taxi na nieszczescie nie widac.Skulony z zimna,mokry -stoje.Naraz grupa 3
        mlodych ZOMOWCOW (okolo 19-20 lat) pospiesza biegem w moja strone.
        Dokumenty ! -wykrzykuja.Wyjalem dowod tozsamosci i podalem.Schowalem rece do
        kieszeni,aby sie ogrzac."Rece z kieszeni" ! -krzycza. Zapytalem ze zdziwieniem ;
        czy was nie nauczono szacunku i kultury ? To juz wystarczylo mlodzikom w
        mundurach ZOMMO.Zadzwonili i sciagneli posilki.Przyjechaly w okka mgnienu 2
        samochody.Czulem,ze szykuje sie im AKCJA.Nakpierw NYSA,a nastepnie jakies
        wieksze auto.W tym wiekszym aucie starszy MILICJANT sam na sam wyjasnil,po
        wysluchaniu mnie."Zawsze mozna pana przymknac,pod byle jakim pozorem".
        "Niech pan pamieta-pokorne ciele dwie matki ssie"."Czy pan wie co takie chlopcy
        mogli by panu narobic "? Puscil mnie wolno.Jednak trafilem na czlowieka.

        radca
        • radca Re: 13 grudnia ; STAN WOJENNY-wspomnienia 12.12.01, 18:07
          Tak,to juz jutro.... minelo 20 lat.Dzisiaj mija 20 lat (byla wtedy sobota).
          Padal lekki snieg.Majac paszport w kieszeni ruszylem wieczorem na Warszawe.
          Kierunek AMBASADA NIEMIECKA na ul Katowickiej.Pociag do Torunia,przesiadka.
          Puste dworce i opustoszale dworcowe restauracje.Taka cisza-jak przed burza.
          Tylko po katach spali udajacy podroznych.Wypita kawa i o godz.0.20 wyjazd
          bodajze do Kutna.Znowu opustoszaly dworzec i przesiadka na WARSZAWE.
          20 lat temu STAN WOJENNY zastal mnie w stolicy.O tym juz wczesnie opisywalem.
          Ilu ludziom odmienily sie losy ? Ilu oddalo swe zycie ? Ilu opuscilo swa
          OJCZYZNE ? Ilu musialo siedziec w wiezieniach.Ilu ludziom POPSULO SIE
          SUMIENIE ? ilu ludziom jest dzisiaj wstyd za tamte czasy ? Ilu ludziom
          odmienilo sie zycie ? Ile KRZYZY i nagrobnych kamieni stoi po wielu ?
          Jak mozemy dzisiaj ocenic tamte wydarzenia wedlug siebie ? Ile POLAKOW z
          zagranicy wysylalo POMOCE do Polski ? Jak mocno angazowala sie POLONIA dla
          Kraju.Komu dzisiaj zawdzieczamy WOLNOSC ? Czy pamietamy jeszcze te osoby ?
          Komu zawdzieczamy to,ze jestesmy WOLNI ? ze nalezymy do WOLNYCH NARODOW ?

          pozdrawiam
          radca

          PAMIECI TYM WIELKIM
          • radca Re: 13 grudnia: WRONA ? 12.12.01, 19:19
            Czy ktos pamieta co to byla ; WRONA ?

            radca
            • radca Re: 13 grudnia: WRONA ? 13.12.01, 19:06
              Dzisiaj,akurat w pracy przeprowadzilem test wsrod polskich emigrantow.
              Podchodzac do kazdego z osobna-powiedzialem; DZISIAJ JEST 13-ty GRUDNIA.
              Kazdy z nich mowil; "no trzynastego-nie musi byc zaraz pechowym dniem".
              Nikt nie wspomnial,ze to rocznica stanu wojennego.Gdy przypomnialem-to dopiero
              zaskoczyli.Zauwazylem,ze dwadziescia lat zrobilo swoje.Wiele juz przeminelo.
              Lecz dla wielu zycie potoczylo sie calkowicie wbrew ich woli.Nadal uwazam,ze
              stan wojenny to byly dzialania przeciwko narodowi polskiemu.

              radca
            • Gość: KM Re: 13 grudnia: WRONA ? IP: *.*.*.* 14.12.01, 13:02
              radca napisał(a):

              > Czy ktos pamieta co to byla ; WRONA ?
              >
              > radca

              wojskowa rada ocalenia narodowego

              KM
              • radca Re: 13 grudnia: WRONA ? 14.12.01, 16:11
                Krazylo takie powiedzenie; " wrona - orla nie pokona"

                radca
Pełna wersja