Galeria Pomorska - najtajniejsza z tajemnic

18.06.07, 20:12
Jak sądzicie? Jakie są najbardziej tajne miejsce w Bydgoszczy, gdzie sam widok
aparatu fotograficznego wzbudza popłoch i wzmożoną czujność ochrony?
Obiekty wojskowe? A gdzie tam. Fotografowałem z miejsc ogólnie dostępnych
sprzęt, budynki i instalacje wojskowe, wcale się z tym nie kryjąc i nikt nawet
palcem nie kiwnął.
Ostatnio przekonałem się, że najbardziej tajnym obiektem we współczesnej
Bydgoszczy, jej prawdziwą Strefą 51 jest ...Galeria Pomorska. I to nawet nie
jej wnętrza. Tajne są place parkingowe, fasady budynków, budki z wózkami :)
Nawet dmuchana reklama papieru toaletowego, jaka się ostatnio pojawiła, jest
również tajna. A najbardziej strzeżoną tajemnicą korporacji jest jej logo na
fasadzie budynku. Zróbcie sobie spacer z aparatem przed budynkiem, a
natychmiast zostaniecie otoczeni przez rój ochroniarzy, zanotowany zostanie nr
rejestracyjny waszego samochodu, a kto wie, może czekać was wilczy bilet w
przyszłości :)
Coraz częściej przychodzi mi przypominać sobie z nostalgią stare, poczciwe
tablice z zakazem fotografowania, które za nieboszczki (aby na pewno?) komuny
wisiały na każdym płocie i każdej ruderze należącej do państwa. Nie wiedzieć
czemu, wtedy bawiło nas to okropnie, i fotografowaliśmy te tablice z prawdziwą
radością. Od tego czasu wiele się zmieniło, prawda?
Pozdrowienia dla korporacyjnej paranoi.
    • kell99 Re: Galeria Pomorska - najtajniejsza z tajemnic 18.06.07, 20:16
      ab_extra napisał:

      > Jak sądzicie? Jakie są najbardziej tajne miejsce w Bydgoszczy, gdzie sam widok
      > aparatu fotograficznego wzbudza popłoch i wzmożoną czujność ochrony?
      > Obiekty wojskowe?

      O! To teraz aparaty w dlon i robic zdjecia z publicznego chodnika:) Moze jakis
      album na sieci z najlepszymi zdjeciami? Zawsze moga spisac nr tramwaju ktorym
      podjedzie sie pod sklep.
      Ochrona w pl supermarketach jest po prostu rewelacyjna:) Czlowiek wie, ze jest w pl.
      • ab_extra Fajny pomysł na akcję :))) 18.06.07, 20:30
        Pół setki fotografów na chodniku przy Fabrycznej z teleobiektywami :))) Chyba by
        się wściekli :D
      • patriota_lokalny Nie tylko fotki 19.06.07, 21:27
        kell99 napisał:
        >
        > O! To teraz aparaty w dlon i robic zdjecia z publicznego chodnika:)

        A dlaczego z chodnika? Nie pokażą przepis prawny, który zabrania fotografowania
        na parkingu? Jeśli powiedzą, że to własność prywatna, to zawsze można
        powiedzieć, że może i prywatna, ale miejsce jest publiczne i ogólnodostępne.

        Moze jakis
        > album na sieci z najlepszymi zdjeciami? Zawsze moga spisac nr tramwaju ktorym
        > podjedzie sie pod sklep.
        > Ochrona w pl supermarketach jest po prostu rewelacyjna:) Czlowiek wie, ze jest
        > w pl.
        >

        Ochrona w sklepach w ogóle sobie na zbyt dużo pozwala. Nie mają prawa rewidować,
        zatrzymywać, ani ograniczać wolności osobistej czy nietykalności. A oni co?
        Przeszukują klientów bez powodu, zabraniają wnosić plecaków, toreb. Tak naprawdę
        zgodnie z polskim prawem nie mogą mnie nawet zmusić do zabrania na zakupy
        koszyka. Może rzeczywiście mała akcja uprzykrzająca życie ochroniarzą? Może
        nauczą się szacunku do polskiego klienta? Czy byliście kiedyś w sklepie
        zagranicznej sieci za zachodnią granicą? Tam takie zachowanie personelu jest nie
        do pomyślenia.
        • kell99 Re: Nie tylko fotki 19.06.07, 21:35
          patriota_lokalny napisał:

          > Ochrona w sklepach w ogóle sobie na zbyt dużo pozwala. Nie mają prawa rewidować
          > ,
          > zatrzymywać, ani ograniczać wolności osobistej czy nietykalności. A oni co?
          > Przeszukują klientów bez powodu, zabraniają wnosić plecaków, toreb. Tak naprawd
          > ę
          > zgodnie z polskim prawem nie mogą mnie nawet zmusić do zabrania na zakupy
          > koszyka. Może rzeczywiście mała akcja uprzykrzająca życie ochroniarzą? Może
          > nauczą się szacunku do polskiego klienta? Czy byliście kiedyś w sklepie
          > zagranicznej sieci za zachodnią granicą? Tam takie zachowanie personelu jest ni
          > e
          > do pomyślenia.

          Dlatego nie trawie pl supermarketow. Jedna wielka tandeta, a ochrona wieksza niz
          na lotnisku. Mnie serio wkurza zakaz wnoszenia czegokolwiek do wiekszosci
          sklepow. Czesto mam cyfrowke czy ipoda w plecaku i nie bede zostawial plecaka w
          depozycie w ktorym nikt za nic nie odpowiada.
          W najbardziej tandetnym Wal-Marcie czy ktorymkolwiek z supermaketow za granica
          nikt nigdy nie przyczepil sie do plecaka/torby z laptopem i nikomu nie przyszlo
          na mysl by cokolwiek oddawac do depoztu - zreszta braku koszyka tez sie nikt nie
          czepia.
          Duch PRL jest w narodzie dalej silny - tym razem wmawiajac, ze gdzie indziej
          jest tak samo. Milo wiedziec, ze szanowny klient jest jednoczesnie potencjalnym
          zlodziejem.
          • zonc Re: Nie tylko fotki 19.06.07, 22:41
            Ja tam mówię, że jak chce może za mną łazić i nawet wózek pchać :D A jak chcesz
            nich dzwoni po policję, że zamierzam coś ukraść.
            • 0maniek0 Re: Nie tylko fotki 19.06.07, 23:31
              o kurka! nie wiedzialem ze z ciebie taki twardziel!
              pozazdroscic
              :)
          • kawa001 Re: Nie tylko fotki 20.06.07, 09:02
            Fakt.Wchodząc do marketu już mam głupie wrażenie że czue się a potencalny
            złodziej.Może rzeczywiście warto zrobić jakąś "masę krytyczną" z aparatami
            foto.Chociaż dla samego wrażenia.Nie muszą być teleobiektywy...
    • emeryt21 Re: Galeria Pomorska - najtajniejsza z tajemnic 20.06.07, 09:20
      To wszystko prawda o czym piszecie.Mnie tez juz rewidowali w sklepie Merlin w
      Fordonie.Do dzisiaj nie wiem co bylo podejzanego w moim zachowaniu.Sklep byl
      prawie pusty wiec pewnie sie nudzili.Zaluje,ze nie wezwalem policji.
      • ab_extra Pozwoliłeś?!!! Bez policji? Wiesz jakie to ryzyko? 20.06.07, 09:51
        Już nie mówię o tym, że mogli cię pobić, ale też zwyczajnie wrobić. Nie wolno
        pozwalać im na żadne przeszukania bez udziału policji, przy czym uprzedzić z
        góry, że jeżeli do przeszukania doprowadzą, będziesz to traktował jako
        pomówienie o popełnienie przestępstwa.
        • karun Re: Pozwoliłeś?!!! Bez policji? Wiesz jakie to ry 20.06.07, 10:29
          czy moze mi ktos cos sprostowac?bo podobno jak sie powie ze sie niechce byc
          zrewidowanym to ochrona nie ma wyjscia i wzywa policje,jezeli przy policji cos
          u nas znajda to mamy problem,ale jezeli nic nieznajda to ochrona musi zaplacic
          za przyjazd policji,czy to prawda?
          • intervention Re: Pozwoliłeś?!!! Bez policji? Wiesz jakie to ry 20.06.07, 12:36
            Nie wiem ale na pewno ty jako "zatrzymany" nie będziesz musiał płacic za
            przyjazd policji. Więc może obciązają ochronę, kto wie...
            • karun Re: Pozwoliłeś?!!! Bez policji? Wiesz jakie to ry 20.06.07, 13:18
              bo tak mozna by bylo sie "odwdzieczyc" za zatrzymanie :D
          • patriota_lokalny NHie do końca 20.06.07, 21:29
            karun napisał:

            > czy moze mi ktos cos sprostowac?bo podobno jak sie powie ze sie niechce byc
            > zrewidowanym to ochrona nie ma wyjscia i wzywa policje,

            Nie, nie ma miejsca. Zgodnie z prawem, jeśli ochrona chce Cię zrewidować to musi
            mieć ku temu podstawy.

            jezeli przy policji cos
            > u nas znajda to mamy problem,ale jezeli nic nieznajda to ochrona musi zaplacic
            > za przyjazd policji,czy to prawda?

            W pierwszej częśći prawda, ale w drugiej - nie. Policja przyjedzie, bo to ich
            obowiązek. Ale jeśli nic przy Tobie nie znajdą, to po pierwsze trzeba zażądać
            spisania protokołu lub spisać nazwiska policjantów czy ich numery służbowe.
            Następnie zaś można zaskarżyć sklep o pomówienie. Zawsze można zaznaczyć, ze
            podczas przyjazdu lub oczekiwania na policję widział nas ktoś znajomy i przez
            zachowanie ochrony zepsuliśmy sobie opinię. Oczywiście sklep pewnie będzie się
            bronił, że firma ochroniarska jest firmą zewnętrzną i jej pracownicy nie są
            zatrudnieni przez sklep, ale nas to nie obchodzi, bo dzieje się to na terenie
            sklepu i firma ma podpisaną umowę ze sklepem. Jednak my nie musimy o tym
            wiedzieć. Sklep ponosi odpowiedzialność za zachowanie zatrudnionych pracowników
            oraz firm świadczących dla nich usługi.
            Natomiast bezwzględnie należy pamiętać, że jeśli poproszą nas na zaplecze to
            absolutnie nie wolno się na to zgodzić, bo tam moga już wszystko podrzucić.
            I jeszcze jedno: Ja się im zawsze kulturalnie ale stanowczo stawiam i po
            krótkich i idiotycznych dyskusjach wchodzę z bagażem, a wracając znów kończy się
            na drugiej rozmowie na niskim poziomie, ale bez rewizji i bez wzywania policji.
            Natomiast inną sprawą jest, że policjanci przyjeżdżający na interwencje do
            centrów handlowych znają się z ochroną i nie pozwolą na zrobienie im krzywdy.
    • sanvitalia Re: Galeria Pomorska - najtajniejsza z tajemnic 20.06.07, 13:53
      hehe o tym przekonałam się już dawno:) nie chodziło o aparat lecz kamerę. Dwie
      kilkuletnie kuzynki zaczęły się wygłupiać i chciały żeby ich mama je 'nagrała'.
      Jak tylko ciocia wyciągnęła kamerę zjawił się ochroniarz: tu NIE WOLNO

      w ówczesnym geant też zabronione było robienie zdjęć. Ochroniarz chciał zabrać
      nam film z cyfrówki :P
      • ab_extra Tak oto postępuje zawłaszczanie przestrzeni 20.06.07, 14:46
        Tak oto postępuje zawłaszczanie przestrzeni publicznej. Ponieważ nie ma żadnego
        miejsca lub rzeczy, która by rzeczywiście była publiczna (wszystkie przecież
        należą do kogoś), właściwie nigdzie, może poza własnym domem) nie możemy czuć
        się u siebie. Staliśmy się tylko jej warunkowymi użytkownikami. Nasze miasta
        przestają być nasze. Z podmiotów stajemy się przedmiotami, które traktowane
        instrumentalnie z nieukrywanym nawet cynizmem. Naszym zadaniem jest przyjść,
        zapłacić i się wynieść.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja