Nie pal pod wiatą na przystanku!

10.07.07, 21:51
w końcu!!
    • altstadt Re: Nie pal pod wiatą na przystanku! 10.07.07, 22:26
      Zakaz powinien być rozszerzany. W tym kierunku podąża cała Westeuropa. To miasto tez powinno równać w tym kierunku.
    • paletz Nie pal pod wiatą na przystanku! 10.07.07, 23:32
      To początek końca terroryzowania niepalącej większości przez palaczy!
      Koniecznością jest rozszerzenie zakazu o kawiarnie, puby itp.

      bydgoski.blox.pl
    • emeryt21 Nie pal pod wiatą na przystanku! 10.07.07, 23:37
      No coz,mam coraz to mniej praw.Ciekawe co nastepne wymysla?Trzeba ogladac
      brytyjskie programy telewizyjne,bo "moda" idzie stamtad.Ludzie! kiedy bedziecie
      kierowac sie wlasnym rozsadkiem?Polska papuga narodow(ktos tak powiedzial juz
      dosc dawno)
      • karun Re: Nie pal pod wiatą na przystanku! 11.07.07, 08:25
        co za idiotyzm kumpel dostal mandat z apalenie pod wiata juz 2 lata temu :/ a
        teraz dopiero to weszlo? ale i tak bardzo sie ciesze!!!! w ogole powinien byc
        zakaz palenia na swiezym powietrzu , w sensie we wszystkich miejscach
        publicznych
      • izka_74 emerycie 11.07.07, 10:01
        emeryt21 napisał:

        > No coz,mam coraz to mniej praw.Ciekawe co nastepne wymysla?Trzeba ogladac
        > brytyjskie programy telewizyjne,bo "moda" idzie stamtad.Ludzie! kiedy
        bedziecie
        >
        > kierowac sie wlasnym rozsadkiem?Polska papuga narodow(ktos tak powiedzial juz
        > dosc dawno)

        Czasem warto korzystać z dobrych wzorców. A problem jest ogromny - nie raz
        zdarzało mi się moknąć w deszczu ponieważ pod wiatą stał palacz, który za nic
        miał prośby o zgaszenie papierosa - "Bo on ma prawo". Jego prawo nie może
        godzić w moje zdrowie, a tak niestety jest, gdy zmuszasz innych do biernego
        palenia. A liberalizm polega na tym, że moja wolnośc kończy się tam, gdzie
        zaczynają się słuszne prawa i wolnośc drugiego człowieka.
    • tutejszy80 A co restauracjami i pubami? Ustawa jest łamana!!! 14.07.07, 17:18
      To dopiero pierwszy - mały - krok! Ważniejsze moim zdaniem jest aby wkońcu
      odpowiedni urzędnicy zaczęli solidnie kontrolować bary i restauracje pod
      względem oznakowania miejsc dla palących oraz sprawdzenia funkcjonowania
      wentylacji. Jest to obowiązkowe w każdym lokalu!!! Co z tego że przepisy mamy o
      zakazie palenia czy o obowiązku oznakowania miejsc palących skoro nikt ich nie
      przestrzega - ot Polska właśnie !

      Dla zainteresowanych: Ustawa z 9.11.1995 o ochronie zdrowia przed następstwami
      używania tytoniu i wyrobów tytoniowych.

      Dlaczego nie wprowadzić standardowego znaczka/naklejki który na drzwiach baru
      informowałby nas, że tu jest strefa wolna od dymu nikotynowego - "smoke free"?
      Czyż nie jest to fantastyczny element do promocji nie tylko baru ale i całego
      miasta? Promujmy dobre przykłady i praktyki. Coraz więcej obcokrajowców do nas
      przyjeżdża i są zszokowani stanem wentylacji w bydgoskich barach! Takim
      znaczkiem moglibyśmy promować miasto - jako zdrowe, zielone.
      • iwan_pociskow Re: A co restauracjami i pubami? Ustawa jest łama 15.07.07, 11:53
        tutejszy80 napisał:

        > zielone.


        gdybyśmy jako pierwsi w tej części Europy otworzyli coffeeshopy to myślę że od
        turystów nie moglibyśmy się opędzić ;)
    • patriota_lokalny Nie wiem czy wiecie,że zakaz obowiązuje od dawna 23.07.07, 23:01
      ...w środkach komunikacji miejskiej, szkołach, placówkach zdrowotnych, na
      obiektach sportowych i miejskich instytucjach. W latach 90-tych wprowadziła go
      Rada Miejska (jeszcze wówczas tak się nazywała) i obowiązuje on (bo do dziś nie
      został uchylony) zarówno przebywających w tych miejscach jak również
      pracowników. Tylko przez ostatnie 10 lat jakoś nie widziałem, aby strażnicy
      karali motorniczego w tramwaju na Gdańskiej albo nauczycieli w pokoju
      nauczycielskim za palenie tytoniu, a przecież nie jest to rzadki widok.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja