Dodaj do ulubionych

anielskie smaki...

18.08.07, 17:29
kiedyś już pisałyśmy o ulubionych restauracjach, ale pozwolicie, że podniosę
temat ponownie. A dlaczego? a dlatego, że zjadłam dziś najcudowniejszy,
najsmaczniejszy obiad od dawien dawna.
otóż Pan Mąż zabrał mnie dziś do Pierogarni Pod Aniołami (róg Cieszkowskiego i
Pomorskiej) i ... zwariowałam :) wybór pierogów - ogromny. dla mnie -
maniaczki tego dania po prostu raj! pierogi na słodko, słono, gotowane,
pieczone, z sosem ciepłym, zimnym... mniam...

wystrój bardzo ładny, restauracja prowadzona jest przy współpracy (?) z
Caritas. Znak zapytania stąd, że wszędzie są logo Caritas (do tego "anielski"
wystrój i dania np. pt "Pierogi Ojca Dyrektora" ) , ale dokładnie nie znam
zależności między jednym a drugim.

Nie ma to w sumie większego znaczenia wobec genialnego smaku pierogów. ceny są
bardzo umiarkowane (ale też okolica bydgoskiego londynku niezachęcająca) - za
dwie duże (po 8 szt.) porcje pierożków (surówka gratis) i herbatę zapłaciliśmy
niecałe 20 zł (ale byłam taka szczęśliwa, że zostawiłam napiwek ;) już planuję
następną wizytę (tym razem posmakuję pierogów z gruszką i migdałami, mniam...)

żeby narobić Wam smaczek podam przykładowe smaki - poza tradycyjnymi grzybami,
mięsem, kapustą np. z wątróbką i jabłkiem, wiejskie (z serem i boczkiem),
włoskie (z mięsem i szpinakiem) albo na słodko z ową gruszką i migdałami
właśnie, z wszelkim owocem, waniliowe...
było tego mnóstwo, ale nie zapamiętałam, co na pewno nadrobię przy następnej
wizycie :)

bardzo polecam wszystkim, ja (raczej sceptyczna) czułam w tych pierogach rękę
jeśli nie Boga, to jakiegoś Anioła na pewno :)
Obserwuj wątek
      • jullka04 Re: anielskie smaki... 19.08.07, 12:17
        Ja niestety mam zupełnie inne zdanie na ten temat. Być może
        trafiliśmy na dzień, gdzie dużo się działo w tym lokalu (chrzciny,
        imieniny)ale wg nas obsługa beznadziejna- czekaliśmy 10 minut przy
        brudnym stoliku, nikt się nie pojawił mimo że prosiliśmy o
        posprzątanie, po kolejnej prośbie stolik posprzątano, ale za kartą
        czekaliśmy kolejne 10 minut, tym razem mąż sam się pofatygował do
        obsługi, po wybraniu czekaliśmy około 15 minut za pierogami, co
        prawda usłyszeliśmy przeprosiny za taki stan rzeczy, ale już więcej
        tam nie pojedziemy. Przed nami para miałą podobną sytuację i
        widzieliśmy jak nie mogąc doczekać się obsługi wyszli głośno
        komentując, na nic zdały się przeprosiny kelnerki. Pierogi moim
        zdaniem średnio smaczne ( wybraliśmy te dla gościa) jedyny plus to
        kącik dla dziecka. Także każdy musi sam sprawdzić albo trafić na
        odpowiedni czas.....
        • andzina Re: anielskie smaki... 19.08.07, 15:11
          no patrz, a nas laski obskakiwały co chwilkę. i czyściutko było. też czekaliśmy
          na zamówienie, ale przynajmniej dzięki temu mam pewność, że jedzonko było świeżo
          przyrządzone, a nie odgrzane w mikrofali.

          a swoją drogą, jak to jest, że jak się człowiek zrazi do restauracji lub obsługi
          to od razu jedzenie tam nie smakuje...

          my byliśmy w sobotę ok godziny 14, nie było tłoku , choć trochę ludzi było. może
          faktycznie nie trafiliście nie najlepiej...
          • jusiadyk Re: anielskie smaki... 20.08.07, 23:56
            Też byliśmy swego czasu i bardzo nam smakowało. Do tego ten kącik
            dla dzieci - takie coś powinno być w każdej restauracyjko-barze
            (może poza tymi bardzo romantycznymi i ekskluzywnymi)
            • loola74 Re: anielskie smaki... 26.08.07, 15:12
              My bylismy tam dwa razy. Pierogi rzeczywiscie smaczne, za kazdym
              razem bralam dwie rozne male porcje, a na deser gruszkowe - boskie!
              Duzy plus ze mamy tam stosunkowo blisko wiec mozemy dotrzec pieszo i
              podczas powrotnego spaceru łudze sie ze spalam troche wlasnie
              pochloniętych kalorii ;)))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka