Gość: #kasia
IP: 217.96.75.*
09.07.03, 16:19
zeby babka go rzucila..
czy wystarczy, ze:
ja raz pobil, odgrywa sie na dziecku, ona sama utrzymuje sie i dziecko,
prawie swiadomie spowodowal wypadek samochodowy, narazajac ja i dziecko,
znika, pije, baluje, zawodzi na kazdym kroku, raz na jakis czas obiecuje
poprawe, poprawia sie na jakis czas, ona bierze sie za rozwod, zglasza
wszystko policji itd itd..
a za czas jakis przyjmuje go na zad,bo on zrobil cos fajnego /kupil mleko??/
i tak ciagle i w kolko, ona powtarza, ze sie leka na ulicy, ze on idzie za
nia i ze pobije raz jeszcze..
czy wystarczy, ze:
on jest cudzoziemcem, ona polka, roznica wieku okolo 15 lat /ona mlodsza/, on
przyjedza do niej na dwa trzy miesiace, zyje w jej domu, za jej pieniadze,
marudzi jej, ze duzo pracyje a on sie nudzi, nie szuka pracy, z gory zaklada,
ze nikt go nie zatrudni /chociazby na czarno/, jego matka wydzwania do niej i
mowi, ze marnuje zycie syna, on za granica tez nie ma pracy, utrzymuje go
mama, ma potrojne wyzsze wyksztalcenie, szczyci sie tym, ale zadna praca nie
jest jego godna, pisze do niej meile, ze niszczy mu zycie, ze zmusza go do
przyjazdu, ze on tyle czasu w pociagu spedza i w autobusie /patrz, ze nie ma
pracy i calymi dniami siedzi w domu przed komputerem i w internecie/, pisze,
ze nie czuje sie szczesliwy w polsce, chce ja sciagnac do siebie i scenariusz
sie powtorzy, potem ja przeprasza, przyjezdza, zalega sie na kilka miesiecy,
wyjezdza obiecuje, ze wroci za dwa tygodnie, poczym nie wraca miesiacami
robiac jej sieczke z glowy..
ile kobiety moga wytrzymac?
to jest milosc?
to jest zaslepienie?