Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliwi

02.10.07, 10:55
...zestresowani
...mało przedsiębiorczy...
...Najmniej zarabiamy ...
...najgorzej wykształconych spośród mieszkańców 19 największych
polskich miast...
...na jedną osobę w bydgoskiej rodzinie przypada średnio 795 zł. W
Warszawie - to 1496 zł. Nawet w Toruniu jest lepiej - 1080 zł.

Otóz własnie. Zacznijmy od poczatku. Aby bydgoszczanie mogli ruszyc
do przodu z rozwojem, musza uświadomic sobie realną wartośc i
mozliwosci swojego miasta. Bez fobii, kompleksow wyzszosci i
wysmiewania czy obrazania sie na sąsiadow (nie tylko zreszta Torun,
ale i Osielsko, Biale Blota etc).

Niedawno mowili o tym ludzie z karkowskiej Eskadry, pisali o tym
socjologowie, teraz mowi prof. Czapinski.
miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,78943,4531345.html
A my ciagle -ze oni sa głupi, ze to atak na Bydgoszcz, ze to
dzialanie torunian i Męzydly... Czy Czapinski jest z Torunia?
Ludzie zlitujcie sie.

Abysmy mogli ruszyc do przodu, najpierw musimy sobie realnie i
uczciwie, mozliwosci naszego miasta i jego stan obecny. Bez
koloryzowania powiedziec prawde, Bez tego nie ma przyszlosci.

Wiec wszelkiej maści "działacze" i "miłośnicy miasta", którzy
zabraniaja moowic o bolączkach miasta i wysmiewają głosy krytyki -
szkodzą miastu.
Ciekawe jaką etykietę dostanie prof. Czapiński.
    • coooler1 Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliwi 02.10.07, 11:06
      Według mnie to tylko kolejny z głupich rankingów.
      Sory, ale nie wierzę w takie ankiety. Nie wiem kogo oni pytali o
      zdanie, jaką grupę brali pod uwagę. Ale osobiście nie znam
      zestresowanych ludzi. Co do zarobków, niedawno był artykuł na ten
      sam temat, tylko o zupełnie odwrotnym wydźwięku.
      Mało przedsiębiorczy? Co to wogóle za pytanie :)
    • coooler1 Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 02.10.07, 11:15
      przewiduję, że brednie z tego artykułu staną się świetną pożywką dla
      wykształconych, przedsiębiorczych i zadowolonych z życia sąsiadów.
      • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 02.10.07, 15:39
        Wedlug "bredni" z tego artykulu, sasiedzi tez nieczuja sie najlepiej.
        • szlachcic Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 06.10.07, 10:05
          bydgoszczanin8 napisał:

          > Wedlug "bredni" z tego artykulu, sasiedzi tez nieczuja sie
          >najlepiej.

          chodzi o to ze cooler nie wierzy w takie ankiety bo uwaza ze z
          Bydgoszcza jest duzo lepiej
          Natomiast wierzy w takie ankiety bo Torun jest tez w tej akurat
          ankiecie nisko
          to jest swiat wg coolera
          • jarantonn Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 07.10.07, 19:43
            Ankiety tez nie do konca oddaja rzeczywistosc, Moga byc ludzie
            zadowoleni, ktorych akurat profesor nie wyłąpal na ulicy.
    • pit1233 Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 02.10.07, 11:17
      Ten artykuł potwierdza nie tyle "mierność" i "słabość" Bydgoszczy,
      co starają się nam wmówić torunianie, co raczej naszą percepcję
      siebie i pośrednio swojego miasta. Jesteśmy malkontentami i
      pesymistami.

      Obiektywne dane np statystyczne nie stwierdzają ani niskiej
      przedsiębiorczości, ani zarobków, ani wykształcenia. Chyba, że
      porównujemy się z ewidentnymi metropoliami np Warszawą, czy
      Poznaniem.
      Porównajmy się z miastami podobnej klasy: Szczecinem, Lublinem, czy
      nawet Toruniem, a poprawimy sobie samopoczucie.
      Problemem Bydgoszczy nie jest obiektywna wartość jako miasta tylko
      nasze "kompleksy" i depresje wynikajace z ciągłego
      niedowartościowania. To zresztą jest historyczna tendencja.
      Musimy wciąż tłumaczyć się, że nie jesteśmy garbaci, że mamy ambicje
      i marzenia.
      Spójrzmy, czy jakieś miasto w Polsce wielkości Bydgoszczy jest tak
      niedocenione i styka się z tylkom mitami i złośliwościami.
      • pit1233 Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 02.10.07, 11:22
        Ciągłe narzekania, cierpiętnictwo i bierność sprawia, że nawet
        rzeczywiste sukcesy nie są ani docenione, ani nawet zauważane.
        Poddajemy się stereotypom i pesymizmowi. To jest problem atmosfery,
        w jakiej się obracamy, a w której utrwala nas prasa i działania
        lokalnych polityków i elit.
        Dochodzi do tego, że spontanicznie powstają próby odreagowania i
        obrony interesów naszego miasta wobec ogólnego zniechęcenia i
        skandalicznej bierności władz - patrz TMMB.
        • joker_prim Co Towarzystwo Miłośników "odreagowuje" ? 03.10.07, 08:49
          pit1233 napisał:

          > próby odreagowania ... - patrz TMMB

          Czy Towarzystwo Miłośników powinno cokolwiek ODREAGOWYWAĆ?
          I to na mieszkancach?
          Co Towarzystwo Miłośników "odreagowuje" ? I na kim?
      • szlachcic Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 06.10.07, 10:20
        > Porównajmy się z miastami podobnej klasy: Szczecinem, Lublinem,
        >czy nawet Toruniem, a poprawimy sobie samopoczucie.

        to jest wlasnie dowod ze jestes typowym przykladem bydgoszczanina
        bioracego udzial w ankiecie

        > Problemem Bydgoszczy nie jest obiektywna wartość jako miasta tylko
        > nasze "kompleksy" i depresje wynikajace z ciągłego
        > niedowartościowania.

        .... bo my jako bydgoszczanie atrakcyjnosc miasta i jakosc w nim
        zycia scisle wiazemy z jego wielkoscia.

        Tak powinno brzmiec cale zdanie ktore nie wiem z jakiego powodu nie
        skonczyles

        > Spójrzmy, czy jakieś miasto w Polsce wielkości Bydgoszczy jest tak
        > niedocenione i styka się z tylkom mitami i złośliwościami.

        znowu piszesz tylko polowe watku
        problemem jest to ze dosc znacznie mniejsze miasto na wschod w
        bardzo wielu czynnikach/dziedzinach jest rowne czy wyprzedza Was
        Ja powiem szczerze nie przypominam sobie pospolitego ruszenia w
        Bydgoszczy typu "Walczmy z Poznaniem o imprezy wioslarskie"
        "za wszelka cene musimy miec Camerimage" bo byla taka szansa aby
        zatrzymac to w regionie
        tylko w kontekscie slow Jasiakiewicza "nie zapiszemy sie do Miast
        nadwislanskich bo siedziba jest Torun" sprawa sie wyjasnia
        dlatego brniecie w bagno i na cale szczescie ludzie zaczynaja to
        dostrzegac i o tym mowic
        • patriota_lokalny Re: Dlaczego torunianie czują się nieszczęśliw 07.10.07, 22:17
          szlachcic napisał:

          > problemem jest to ze dosc znacznie mniejsze miasto na wschod w
          > bardzo wielu czynnikach/dziedzinach jest rowne czy wyprzedza Was

          My nie mamy problemu z Włocławkiem, ale może wy tam w Toruniu jakies problemy macie?

          > tylko w kontekscie slow Jasiakiewicza "nie zapiszemy sie do Miast
          > nadwislanskich bo siedziba jest Torun" sprawa sie wyjasnia
          > dlatego brniecie w bagno i na cale szczescie ludzie zaczynaja to
          > dostrzegac i o tym mowic

          Gdzieś już czytałem to zdanie... Czyżbyś był autorem tego anonimowego listu do
          "Wybiórczej"?
    • ferrari4 Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliwi 02.10.07, 11:19
      Jakoś nie zauważyłem żeby było tu u Nas aż tak źle...
      To już nie ma żadnych pozytywnych aspektów życia w Bydgoszczy, że
      same negatywy nam tylko wytykają ? Fakt, że nazwisko prezydenta i
      paru innych osób nie napawa do jakiegoś wielkiego optymizmu, no ale
      bez przesady.
    • bartas1 Gdyby nie dombrowicz czulibyśmy sie szczęśliwi 02.10.07, 11:28
      .
    • niebieski.kapturek Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 02.10.07, 11:34
      Viviandi - na forum od maja, 7 wypowiedzi, wszystkie antybydgoskie.

      To ty się podszywałeś pod Jacka Zadrożnego?

      Oczywiście nie zauważyłeś, że badania dotyczyły samopoczucia
      bydgoszczan, nie stanowiąc obiektywej oceny ich wartości?

      Ktoś wkłada niesłychanie dużo wysiłku w obniżenie naszej samooceny w
      mieście.
      • muvon200 nie karmcie już wiecej tego trola 02.10.07, 11:40
        dajcie luz bo te prowokacje się nie skończą a debilny tytuł wątku
        będzie wiecznie na górze. Niech sam zniknie
      • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 02.10.07, 15:36
        O, zaczyna sie rajd tru bydgoszczan - obroncow miasta :) A zaraz
        przyjdzie lokalny_buc i powie, ze w tych badaniach, o ktorych mowa w
        artykulue, to brali udzial sami torunianie (i nie klamcie!)
        przebrani za bydgoszczan :)

        >Ktoś wkłada niesłychanie dużo wysiłku w obniżenie naszej samooceny
        >w mieście.
        No ba, nawet badania oplacil i statystow podstawil. A moze by tak
        jednak spojrzec prawdzie w oczy i zauwazyc, ze wedle wszelkich
        dostepnych badan i wypowiedzi, wiekszosc bydgoszczan patrzy na
        miasto zle albo, w najlepszym wypadku, neutralnie?

        > Oczywiście nie zauważyłeś, że badania dotyczyły samopoczucia
        > bydgoszczan, nie stanowiąc obiektywej oceny ich wartości?
        Oczywiscie nie zauwazyles, ze w wypowiedzi viviandi nie ma slowa o
        wartosci _mieszkancow_ miasta. Wy wszyscy macie takie podejscie, ze
        jak ktos mowi zle o brzydgosczy to automagicznie i o jej
        mieszkancach?
        • niebieski.kapturek Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 02.10.07, 15:58
          bydgoszczanin8 napisał:


          > >Ktoś wkłada niesłychanie dużo wysiłku w obniżenie naszej
          samooceny
          > >w mieście.
          > No ba, nawet badania oplacil i statystow podstawil.

          Nie, nie podstawił statystów. Mam na myśli ludzi spamujących te fora
          i na wszelkie inne sposoby robiuących Bydgoszcy czarny PR. Szkoda,
          ale są tacy fanatycy, niezwykle aktywni i wytrwali.

          A moze by tak
          > jednak spojrzec prawdzie w oczy i zauwazyc, ze wedle wszelkich
          > dostepnych badan i wypowiedzi, wiekszosc bydgoszczan patrzy na
          > miasto zle albo, w najlepszym wypadku, neutralnie?

          Tylko widzisz, temu akurat nikt nie przeczy. Pozostaje pytanie o
          przyczyny i prawdziwość takich przekonań. Są w mieście ludzie
          sfrudstrowani, jak ty, są tacy, którzy są "neutralni", zajęci swoim
          życiem, ale stale bombardowani właśnie takimi głupimi tekstami - to
          co mają myśleć?

          > Oczywiscie nie zauwazyles, ze w wypowiedzi viviandi nie ma slowa o
          > wartosci _mieszkancow_ miasta.

          Rozumiem,że zapomniałeś przeczytać jego post? Całe zdania żywcem
          wyjęte z "listu socjologa" z soboty. Cały pierwszy akapit - wyjęte z
          kontekstu słowa z artukułu - to próba wmówienia bydgoszczanom bardzo
          złych cech.

          Wy wszyscy macie takie podejscie, ze
          > jak ktos mowi zle o brzydgosczy to automagicznie i o jej
          > mieszkancach?

          Skąd ci przyszło do głowy, że mieszkańcy miasta (dowolnego) mają z
          tym miastem cokolwiek wspólnego??
          Ale akurat i artykuł i post viviandi(ego) mówią o ludziach, nie
          budynkach.

          Pewnie o tobie mówią trafnie?
          • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 02.10.07, 19:45
            > Nie, nie podstawił statystów. Mam na myśli ludzi spamujących te
            fora
            > i na wszelkie inne sposoby robiuących Bydgoszcy czarny PR. Szkoda,
            > ale są tacy fanatycy, niezwykle aktywni i wytrwali.
            Hm, ja tu widze troche odwrotna sytuacje - jesli tylko pojawi sie
            glos krytyki, to odrazu zlatuje sie stala grupka oszolomow i
            flooduje (spam to troche inne pojecie) byleby tylko zagluszyc i
            okpic. Nikt tu nie robi notorycznego "czarnego PR" brzydgoszczy - w
            tej dziedzinie miasto jest samowystarczalne i bezkonkurencyjne, co
            widac po badaniach (nie tylko tym, ale i poprzednich), w ktorych
            sami mieszkancy (ktorym pozwolono mowic, a nie probowalo im sie
            zatkac geby, jak to tu na forum sie ciagle robi) stawiaja je na
            najgorszych pozycjach.

            > Tylko widzisz, temu akurat nikt nie przeczy.
            Przeczy, przeczy - kuknij w temat o nowym wynalazku PESY :)

            > Pozostaje pytanie o przyczyny i prawdziwość takich przekonań.
            No to przyczyny, czy prawdziwosc? Bo przyczyny, to czasami ktos
            probuje tu niesmialo wymienic, ale odrazu przylatuja lokalne_buce,
            jak muchy i obsraja caly topic, tak ze sie poprostu nie da pogadac.
            A prawdziwosc? Jesli masz jakies przeslanki, aby podwazac
            autentycznosc tych badan, to wypisz.

            > "neutralni", zajęci swoim życiem, ale stale bombardowani właśnie
            takimi głupimi tekstami - to co mają myśleć?
            A co w tym tekscie glupiego? Socjolog zrobil badania, jak mniemam
            wedlug wszelkich "regul sztuki", przepytal tzw. "reprezentatywna
            grupe" mieszkancow i wyszlo co wyszlo. Chyba nie masz zamiaru,
            wzorem kaczora i dlugiego romana, wymyslac zawilych teorii, o tym
            jak to upublicznienie jednych badan wplywa na wynik kolejnych?

            > Cały pierwszy akapit - wyjęte z kontekstu słowa z artukułu - to
            próba wmówienia bydgoszczanom bardzo złych cech.
            "Zestresowani" i "najmniej zarabiamy" to nie sa zle cechy osob, to
            sa ich bolaczki. Co do braku przedsiebiorczosci i kiepskiego
            wyksztalcenia - coz, matematyka nie klamie raczej, skoro tak
            wychodzi w porownaniach, to nie jest to "proba" wmowienia, tylko
            przedstawienie prawdziwych danych. Mozna sie zastanawiac, co jest
            przyczyna takich, a nie innych wynikow w tych dwoch kategoriach -
            moze ludzie przedsiebiorczy i wyksztalceni poprostu czesciej stad
            wyjezdzaja, niz z innych miast polski (kolejny watek: dlaczego tak
            sie dzieje, moze nie widza tu perspektyw i sie dusza?).

            > Skąd ci przyszło do głowy, że mieszkańcy miasta (dowolnego) mają z
            > tym miastem cokolwiek wspólnego??
            Nie no maja - mieszkaja w nim :) Ale co do porownania
            miasto==mieszkaniec, to moze zle cie przypisalem odrazu do grupy
            ludzi, dla ktorych takie porownanie jest oczywiste. Wybacz - to tak
            po wspomnianym watku o PESA mi zostalo :)

            > Ale akurat i artykuł i post viviandi(ego) mówią o ludziach, nie
            > budynkach.
            A samopoczucie ludzi (co jest glowym przedmiotem tego badania jak
            sadze), wynika miedzy innymi z otoczenia, w jakim zyja - perspektyw
            rozwoju, mozliwosci realizacji zawodowej, hobbystycznej czy
            spolecznej ogolnie, jakosci i mozliwosci spedzania wolnego
            czasu, "przestrzeni zyciowej" itd. Jesli wyniki badan segreguje sie
            wedlug miejsca zamieszkania, a nie np. grupy zawodowej, to moim
            zdaniem chodzi o odpowiedz pytanie "jak ci sie tutaj zyje?".
            • niebieski.kapturek Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 03.10.07, 10:36
              witaj, b8.

              Odpowiedzialem Ci szczegółowo, po czym serwer "zjadł" moją odpowiedź
              ("twoja sesja wygasła") :/

              Jak zdążę, spróbuję potem chociaż skrótowo odpowiedzieć jeszcze raz.
        • pubclient kwintesencja tego forum - ubaw po pachy. 02.10.07, 16:37
          bydgoszczanin8 napisał:
          > przyjdzie lokalny_buc i powie, ze w tych badaniach, o ktorych mowa
          w
          > artykulue, to brali udzial sami torunianie (i nie klamcie!)
          > przebrani za bydgoszczan :)
          To jest kwintesencja tego forum - ubaw po pachy.
    • mac_byd Czuję się szczęsliwy 02.10.07, 12:28
    • pomeranus1 Pod Czapińskiego podszywają sie torunianie :-) 02.10.07, 13:14
      Pod prof. Czapińskiego podszywają sie torunianie :-)
      Chcilaoby sie powiedziec, parafrazując jednego monotematycznego z
      tego forum.
      A tak na serio - moze jednak warto wspolnie z Toruyniem pracowac na
      rzecz BiT City, ESK, CSW, PLB i innych rzeczy czyli dla regionu?
      • patriota_lokalny Sam sobie przeczysz 07.10.07, 22:21
        pomeranus1 napisał:

        > A tak na serio - moze jednak warto wspolnie z Toruyniem pracowac na
        > rzecz BiT City, ESK, CSW, PLB i innych rzeczy czyli dla regionu?

        To dla Torunia czy dla regionu? Bo region to nie tylko zachłanny Toruń.
    • dejfdebrejf Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliwi 02.10.07, 13:43
      Gdzie on robił te badania? W domu pomocy społecznej czy w schronisku dla bezdomnych?
      • ugly_man Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 02.10.07, 15:23
        Witam bydgoszczan serdecznie!

        Solidnie się uśmiałem z tych badań!
        Niemalże mi łzy kapały ze śmiechu. :-)
        Obawiam się, że te badania to jakaś wielka lipa ...
        Skąd takie przeświadczenie?
        Otóż według mnie Bydgoszczanie to ludzie szalenie
        zaradni, cwani, sprytni i przedsiębiorczy właśnie.
        No i przyjaźnie nastawieni do ludzi nieszczęśliwych.
        Otwarci i bezpośredni wobec innych.
        Rzecz jasna nieźle im się powodzi i jakoś nie za często
        spotykam nieszczęsliwych ziomków z Bydgoszczy.
        Mam wielu znajomych z Bydgoszczy.
        Więc mam nadzieję rozumiecie mój ubaw...

        A pochodzę z Torunia, aktualnie mieszkam w Wawie.
        W latach szczenięcych bardzo często przebywałem
        w Bydgoszczy (nawet i kilkanaście razy do roku!)
        Naprawdę fajne miasto.
        Z Torunia się wyprowadziłem niestety z powodu
        problemów rodzinnych oraz zawiści ludzkiej.
        Toruń to miasto bez perspektyw.
        Ze smutkiem to stwierdzam, ale takie są fakty ...
        Pracy nie można znaleźć, zero perspektyw.
        Ale w Wawie jestem szczęśliwy!

        Ostatni raz w Waszym pięknym mieście byłem w czerwcu,
        macie szalenie rozkopane ulice, ale sporo się u WAS dzieje!
        Focus Park, Centrum Handlowe Astoria się budują,
        niesamowity rozmach inwestycyjny powala na kolana.
        Tym bardziej się dziwię zawodzeniom anonimów
        z Bydgoszczy, że tak im źle. 8-)

        Pozdrawiam serdecznie Bydgoszczan

        U_M
    • mr.creosote Symptomatyczna jest reakcja bydgoszczan na ten... 02.10.07, 15:12
      Symptomatyczna jest reakcja bydgoszczan na ten artykuł. Opinie na forum są wręcz przedłużeniem artykułu. Autorzy powyższych wpisów nie zdają sobie nawet sprawy, że podważając rzetelność badań, metody badawczej, czy nawet osoby prof. Czapińskiego, potwierdzają tylko wnioski, jakie socjologowie wyciągnęli z tych badań.
      • niebieski.kapturek Re: Symptomatyczna jest reakcja bydgoszczan na te 02.10.07, 15:29
        Nie socjologowie, a dziennikarz. W tym właśnie problem - same
        badania to jedna rzecz, a sposób ich prezentacji i "dorzucone"
        informacje z innych źródeł - zupełnie inna.

        Ogólna wymowa artukułu jest bzdurna - stąd negatywne reakcje. I nie
        linkuj mi teraz jakichś wybranych wypowiedzi, bo wszystkie one są
        wyrazem uzasadnionego oburzenia na głupawy sposób przedstawienia
        tej informacji i jej mocno podbarwiany kontekst (nierzetelne dane
        statystyczne).
      • pubclient Punkt wyjscia to przyznanie sie do slabych stron 02.10.07, 16:43
        mr.creosote napisał:

        > Symptomatyczna jest reakcja bydgoszczan na ten artykuł. Opinie na
        > forum są wręcz przedłużeniem artykułu. Autorzy powyższych wpisów
        > nie zdają sobie nawet sprawy, że podważając rzetelność badań,
        > metody badawczej, czy nawet osoby prof. Czapińskiego, potwierdzają
        > tylko wnioski, jakie socjologowie wyciągnęli z tych badań.

        Niezaleznie od tego, czy lepsza jest B-cz czy Torun (zreszta to
        durnowate porownania), zastanowcie sie, w jaki sposob dojrzec do
        uswiadomienia sobie słabych stron Bydgoszczy.
        Ma i silne strony, tak, ale słabosc wywołuje to, czego nie ma.
        Punktem wyjscia wszelkich dzialan na rzecz miasta jest przyznanie
        sie do slabych jego stron.
        Jesli tego nie zrobia mieszkancy Bydgoszczy, to niech dłuzej
        utrzymują mocarstwowe mity. Ze stratą dla samych siebie.
        Tak wiec dzialania niektorych "Towarzystw", ocierace sie o agresywną
        politykę, są suma-sumarum złe dla Bydgoszczy.
        • muvon200 Re: Punkt wyjscia to przyznanie sie do slabych st 02.10.07, 16:47
          suma sumarum siedź sobie w tym juesej i wymyślaj jeszcze więcej
          głupot. Jasne że masz rację ale tu nie o to chodzi lecz o debilny
          artukuł wydrukowany przez lokalną prasę.
          • pubclient Re: Punkt wyjscia to przyznanie sie do slabych st 02.10.07, 16:53
            Ale jesli to kolejna opinia?
            PS
            Czemu sie wyjezdza do juesej, jak myslisz?
            • muvon200 Re: Punkt wyjscia to przyznanie sie do slabych st 02.10.07, 16:57
              za chlebkiem? Nie w celu zdobycia wykształcenia i mam nadzieję, że
              zweryfikujesz troszkę swoje poglądy. i przeczytasz jeszcze raz ten
              artykuł nie jako sensacyjkę tylko jako przykład wyciągania wniosków
              na podstawie opinii samych Bydgoszczan o tym, że tak w
              rzeczywistości jest, mamy obniżone poczucie własnej wartości i tyle
              za to reszta danych w tym liczbowych jest wyssana z palca.
    • szlachcic Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 02.10.07, 17:56
      Przyznaje sie do winy
      Ci dwaj socjologowie z Bydgoszczy nic nie wiedza o tym co napisali i
      co mowia o Bydgoszczy.
      To wszystko ja perfekcyjnie przygotowalem, to ja wyslalem maila i
      podlozylem glos socjologa
      "7 grzechow mojego miasta" to takze ja. Opanowalem wszystkie
      telefony w Bydgoszczy i zapewne zaraz macbyd kazet muvon i wielu
      innych z Bydgoszcz Jugend poda mnie do prokuratury

      ale zrozumcie ze ja wam zazdroszcze, mieszkacioe w tak wspanialej
      metropolii, w miescie multiuniwersyteckim, miescie krolewskim o
      ktorym mowicie ze jest krolewskie czesciej niz krakowianie
      • intervention Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 02.10.07, 18:26
        No już sobie nie dodawaj, sam byś tego nie wymislił :))))
        • mannis Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 02.10.07, 19:38
          Jak poprawic samopoczucie bydgoszczan?
          Dombrowicz podaje sie do dymisji, poziom zadowolenia mieszkancow wzrasta o
          jakies 90% ;)

          A tak na serio, to ciekawe czy jest ktos na tym forum, kto rozmawial z ankieterem?

          Kiedys ogolnoplska gazeta zrobila ranking uczelni na podstawie ankiet
          wypelnianych przez studentow. Podobno ankiety przekazywali samorzadom
          studenckim, a te rozdawaly je studentom, a pozniej zbieraly wypelnione i
          odsylaly do Warszawy.
          W zestawieniu bardzo slabo wypadlo UKW (wowczas jeszcze WSP) tylko, ze do
          samorzadu WSP nikt z ankietami sie nie zglosil (a wiem to, bo bylem w nim
          wowczas) nikt ze studentow nie widzial tez ankieterow w Bydgoszczy. Wiec
          wszystkie te dane opublikowane w gazecie to byla lipa na maksa.

          Moze tak jest i tym razem?????
          • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 02.10.07, 19:56
            > Dombrowicz podaje sie do dymisji, poziom zadowolenia mieszkancow
            wzrasta o
            > jakies 90% ;)
            Mysle, ze lepsze bedzie oblanie gnoja smola i wytarzanie w pierzu, a
            potem wykopanie w tym stanie za granice miasta - wtedy poziom
            wzrosnie o 200% :) Jeszcze ciut wczesniej moglibysmy go przywiazac
            do kaloryfera w bloku, z widokiem na 10 marketow z blachy falistej i
            kazac jezdzic samochodem z fordonu do centrum w godzinach szczytu
            (no w koncu "fordonianie sobie poradza" nie?).

            > W zestawieniu bardzo slabo wypadlo UKW (wowczas jeszcze WSP)
            tylko, ze do
            > samorzadu WSP nikt z ankietami sie nie zglosil (a wiem to, bo
            Pewnie ankiety poszly do torunia, a oni je, te cholerne krzyzaki,
            podmienili ;)

            > Moze tak jest i tym razem?????
            Oczywiscie gdyby w wynikach wyszlo, ze jestesmy najlepszym miastem w
            polsce, to taka mysl by ci nawet nie zaswitala? To zabawne, jak
            ludzie potrafia podwazac autentycznosc wszystkiego, co nie po ich
            mysli.
            • mannis Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 02.10.07, 20:15
              > Oczywiscie gdyby w wynikach wyszlo, ze jestesmy najlepszym miastem w
              > polsce, to taka mysl by ci nawet nie zaswitala? To zabawne, jak
              > ludzie potrafia podwazac autentycznosc wszystkiego, co nie po ich
              > mysli.

              To nie tak. W artykule zabraklo mi informacji o metodzie badawczej (w jaki
              sposob dobrano ankietowanych, kto to robil, kiedy itd.). Z doswiadczenia wiem,
              ze im powazniejsze badania, tym prowadzacy je bardziej chwala sie tymi
              informacjami. Moze dziennikarze pociagna temat i dopytaja jak liczna byla ta
              reprezentacja pytanych bydgoszczan i jak do dobierano? Czy ktos pofatygowal sie
              do miasta i starannie dobieral rozmowcow z uwzglednieniem pelnego przekroju
              wiekowego i wyksztalcenia, czy tez na chybil trafil zadzwonil pod dziesiec
              numerow telefonu i zadal kilka pytan anonimowym osobom po drugiej stronie sluchawki?
            • joker_prim Dombrowicz nie podoba sie "miłośnikom" wojenek 03.10.07, 08:46
              bydgoszczanin8 napisał:

              > > Dombrowicz podaje sie do dymisji, poziom zadowolenia mieszkancow
              > wzrasta o
              > > jakies 90% ;)
              > Mysle, ze lepsze bedzie oblanie gnoja smola i wytarzanie w pierzu,
              a
              > potem wykopanie w tym stanie za granice miasta - wtedy poziom
              > wzrosnie o 200% :)

              Dombrowicz jest jednym z lepszytch prezydentow, jaki sie Bydgoszczy
              trafil. Nie podoba sie tylko "miłośnikom" wojenek i oczerniania
              Torunia, albo wymazania go z mapy.
              To za jego kadencji po raz pierwszy w historii torunskie UMK poczulo
              oddech konkurencji. Co prawda jeszcze z tyłu, ale kto wie...
              • bydgoszczanin8 Re: Dombrowicz nie podoba sie "miłośnikom" wojene 03.10.07, 16:36
                > Nie podoba sie tylko "miłośnikom" wojenek i oczerniania
                > Torunia, albo wymazania go z mapy.
                Oczywiscie twoja wypowiedz jest podparta jakimis danymi,
                stwierdzajacymi, ze TYLKO "milosnicy wojenek(...)" sa przeciwnikami
                KonDoma? Jak ja uwielbiam takie autorytatywne wypowiedzi, ale musze
                cie rozczarowac: nie oczerniam torunia i nie chce aby wymazano to
                miasto z mapy, a KonDoma niecierpie.

                > To za jego kadencji po raz pierwszy w historii torunskie UMK
                poczulo
                > oddech konkurencji. Co prawda jeszcze z tyłu, ale kto wie...
                To za jego kadencji miasto zostalo obsrane paskudnymi marketami
                niszczacymi lokalny rynek. To za jego kadencji miasto stalo sie
                notorycznie nieprzejezdne. To za jego kadencji mielismy do czynienia
                z publicznym pokazem chamstwa (zeby nie powiedziec sku***synstwa)
                jak chociazby ostatnio w sprawie SP6.

                A co do "oddechu konkurencji" to nie badz smieszny - zmiana nazwy
                z "Akademia" na "Uniwersytet" nie oznacza automatycznie, ze z dnia
                na dzien placowka stala sie genialnym osrodkiem naukowym. To ciagle
                stare, lipne WSP, tylko w nowych piorkach, majace problemy zeby
                wyzebrana nazwe utrzymac. Jak juz to UTP jest w stanie w przyszlosci
                konkurowac z UMK, tyle ze oni awans sobie zalatwili spokojnie, bez
                lamentow w mediach i smarowaniu komu popadnie oraz bez udzialu
                KonDoma.

                Dupa nie "jeden z lepszych" - zarozumialy, bucowaty ciec z gleboka
                kieszenia.
      • ka_zet Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 03.10.07, 11:12
        szlachcic napisał:

        > Opanowalem wszystkie
        > telefony w Bydgoszczy i zapewne zaraz macbyd kazet muvon i wielu
        > innych z Bydgoszcz Jugend poda mnie do prokuratury

        Drogi szlachcicu, jak na razie prokuraturą to przed nosem wymachuje tutaj
        głównie obywatel legion czyli twój, jak to zwykłeś określać, ziomal.
        • niebieski.kapturek Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 03.10.07, 11:23
          ka-zet, nie wiem jak często sprawdzasz pocztę. Jeśli możesz, zrób to
          teraz - mam dla Ciebie coś pilnego.

    • magres1 Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliwi 02.10.07, 19:30
      Ja się super czuje w Bydgoszczy Mam super dom super rodzinę syn co
      roku lata na wakacje do tunezji naturalnie z bydgoskiego loniska .
      Bydgoszcz jest prawdziwym małym berlinen kocham to miasto . Jak
      spędzam letnie wakacje proszę wpisać na you tube ,, narty latem ''
      tam jest film o dumnych Bydgoszczanach. Noch mal ich lebe Bydgoszcz.
      Magres geboren hier
      • acotynato Re: Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliw 02.10.07, 20:24
        Do niedawna lider partii rządzącej (Markowski) - z Warszawy,
        Poseł do Europarlamentu - z Poznania,
        Wojewoda -z Poznania,
        Szef(owa)Ośrodka Telewizyjnego - z Krakowa,
        Prezes Portu Lotniczego - z Krakowa,
        Prezes ADM - z Gdańska,
        Prezes Zachemu -z Warszawy,
        Prezes Belmy - z Tarnowa etc., itd... Wystaczy? A gdzie nasze elity?
    • pacator Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliwi 02.10.07, 22:47
      No cóż, mimo że jestem mieszkańcem Bydgoszczy to z pokorą muszę
      przyznać, iż w tym raporcie jest dużo prawdy. W Bydgoszczy choć
      rodzi się wielu mądrych ludzi (co potwierdzają wygrane w licznych
      konkursach)to nie pozostają oni zbyt długo w tym mieście. Wyjeżdzają
      na na studia do innych prężniejszych ośrodków i... tyle ich widzimy.
      Nasze lokalne uczelnie ze względu na swój niski prestiż przyciągają
      ludzi co najwyżej z sąsiednich powiatów i to najczęściej tych mniej
      błyskotliwych. Mamy później taką inteligencję "drugiej klasy", która
      nigdzie na zewnątrz się nie przebije. W jednym z wywiadów z
      rektorem "ważnej" bydgoskiej uczelni przeczytałem, że nawet
      pracownicy naukowi nie identyfikują sie ze swoją uczelnią.
      Mieszkańcy miasta też nie są zbyt aktywni. Całe śródmieście udaje,
      że żyje w poza czasem, albo jeszcze w komunie - te same od lat
      podupadające kramiki, szare, obdrapane kamienice, zapach alkoholu i
      moczu. Frekwencja na wyborach niziutka, bo po co iść jak się nie ma
      na nic żadnego wpływ, władza samorządowa jest nam obca jak każda
      władza i winna całej naszej niedoli. Generalnie wszystko do niczego
      i nic nie warto (kochać nie warto, żyć nie warto - jak w znanej
      piosence). Warto jedynie ponarzekać i obalić
      flaszunię
      • joker_prim zamiast tkwić w upojnym i nierealnym przeświadczen 03.10.07, 08:43
        pacator napisał:

        > No cóż, mimo że jestem mieszkańcem Bydgoszczy to z pokorą muszę
        > przyznać, iż w tym raporcie jest dużo prawdy. W Bydgoszczy choć
        > rodzi się wielu mądrych ludzi (co potwierdzają wygrane w licznych
        > konkursach)to nie pozostają oni zbyt długo w tym mieście.

        Dlatego zamiast tkwić w upojnym i nierealnym przeświadczeniu, że sie
        jest najlpszą stolicą wszystkiego, warto zejśc na ziemię, urealnic
        oczekiwania . To wyjdzie na dobre waszemu miastu.
        • coooler1 Re: zamiast tkwić w upojnym i nierealnym prześwia 03.10.07, 08:57
          ^^
          :? Nikt tak nie myśli błaźnie.
        • niebieski.kapturek Re: nierealne przeświadczenie 03.10.07, 09:46
          joker_prim napisał...

          piękny post, ilustrujący naszą sytuację - jest poważny temat, do
          przedyskutowania w gronie mieszkańców miasta, wymagający
          uporządkowania myśli - ale wchodzi d. wołowa z zupełnie innego
          miasta i się wymądrza (chociaż nie ma NIC do powiedzenia). Tych
          kilka osób ze wschodu przerasta sytuacja, w której warto by się
          innym nie wcinać - niektózy mówią w takiej sytuacji o kulturze
          osoboistej (lub jej braku). A dyskusja.. cóż, przeradza się w wiec w
          obronie własnycyh praw uczestnikó tego forum.

          Do przemyślenia wszystkim bydgoszczanom zdiwionym ostrymi reakcjami
          innych bydgoszczan na tym forum.
          • joker_prim Re: zamiast tkwić w upojnym i nierealnym przeświad 03.10.07, 10:18
            niebieski.kapturek napisał:

            > wchodzi d. wołowa z zupełnie innego miasta i się wymądrza

            Co wy byście zrobili, gdyby nie było Torunia? Na kogo zwalalibyście
            złą sytuację Bydgoszczy?

            A twój w/w argument bardzo mi się podoba :-)
            Szacuneczek.
            • kanton2 Re: zamiast tkwić w upojnym i nierealnym prześwia 03.10.07, 10:32
              No właśnie ,dlaczego tkwisz babbiku w upojnym i nierealnym
              przeświadczeniu ?
              Pomimo upływu lat twój świat w którym wymazałeś Bydgoszcz z mapy
              regionu nie zmienia się .
            • muvon200 Babolu sam sobie przeczysz 03.10.07, 10:35
              wypisujesz że cierpimy na gigantomanię, że się wywyższamy itp itd. A
              tu wypisujesz zupełnie co innego. Z badań wyszło ze jest zupełnie
              odwrotnie i mimo iż rzeczywiście jesteśmy lokomotywą gospodarczą
              regionu (60% dochodu wypracowuje powiat bydgoski) współstolica
              kulturalną, największym i ciągle rozwijającym się miastem z
              dynamicznymi przedmieściami, to nie jesteśmy z siebie zadowoleni.
              Słowa któórych użyto w tym paszkwilu pisanym pod nazwiskiem nieswoim
              są debilne ale z badań wynika że to wszystko o czym nampisałem to
              dla nas mało. Chcemy więcej i nie jesteśmy zadowoleni . To uważam za
              duży plus a Ty za minus i powód do przywalania bydgoszcanom. W
              Toruniu mimo iż miasto upada hgospodarczo, długo wychodzi z
              zapyziałego zaścianka, dopiero wychodzi na prostą w budowaniu swojej
              pozycji to MIESZKAŃCY MAJĄ O MIEŚCIE I SOBIE SUPER ZDANIE. Czy nie
              świadczy to właśnie o niedojrzałości i małomiasteczkowości? A na
              margionesie ciekawe skąd ten ktoś wziął dane statystyczne o
              zarobkach chyba z kosmosu z sondy Voyager odczytane przez słynnych
              astronomów
              • pit1233 Re: Babolu sam sobie przeczysz 03.10.07, 11:30
                Gwoli ścisłości podaję udział poszczególnych miast regionu w
                regionalnej produkcji sprzedanej przemysłu w 2005 r.

                1. Bydgoszcz+powiat 27%
                2. Toruń+powiat 17%
                3. Włocławek+powiat 14%
                4. Świecie+Chełmno 12%
                5. Inowrocław+powiat 10%
                6. Brodnica+powiat 4%
                7. Grudziądz+powiat 3%
                8. Inne 13%

                Dotyczy to przemysłu, bez usług.
                Bydgoszcz nie wypracowuje 60% dochodów, ale tyle nawet nie uzyskuje
                Warszawa w mazowieckim.
              • bydgoszczanin8 Re: Babolu sam sobie przeczysz 03.10.07, 16:42
                Jaki piekny przyklad odwracania kota ogonem :) "To co, ze w ankiecie
                odpowiadalismy, ze sie nam zyc nie chce - o to wlasnie chodzi." :)
                • muvon200 Re: Babolu sam sobie przeczysz 03.10.07, 16:46
                  No włąsnie wolę mieszkać w dynamicznie rozwijającym się mieście
                  wśród przyjaznych ludzi którzy nie są zadowoleni ze swojego życia i
                  chcą żeby było lepsze niż śród zadufanych w sobie i w swoim
                  miejście ślepców. Przeciez te badania nie mówią jak jest tylko jak
                  odczuwają swoją sytuację mieszkańcy.
                  • bydgoszczanin8 Re: Babolu sam sobie przeczysz 03.10.07, 18:55
                    > Przeciez te badania nie mówią jak jest tylko jak
                    > odczuwają swoją sytuację mieszkańcy.
                    No to jak jest? Jest super, a mieszkancy przez wrodzona skromnosc
                    mowia ze do dupy? Naprawde w to wierzysz? Przeciez to jest cholerne
                    dorabianie na sile teorii do praktyki. Nikt ci nie ma za zle, ze
                    lubisz bydgoszcz - naprawde, ale daruj sobie usilne odwracanie kota
                    ogonem, byle tylko stworzyc pozory poparcia swojego stanowiska.
    • mariusz.1 Dlaczego bydgoszczanie czują się nieszczęśliwi 03.10.07, 20:38
      Brawo Panie Prezydencie. To najlepsza cenzurka dla rządzących bez
      pomysłu bez konsekwencji dużo obiecanek a konkrety, wyszły? Czekamy
      na realizacje obietnic! Gdzie ci inwestorzy? a zapomniałem
      ważniejsza jest budowa ,,mostka,, po, którym nie można przechodzić.
      Teraz tramwaj wodny! pewnie zatonie na Przemyłowej będą dwa do
      kolekcji wraków a do Fordonu to można i dwie godziny się kulać-
      oczywiście problemu nie ma bo prezydent mieszka na Osowej a i tak
      wraca do domu o 18 no to przecież korków nie ma.
      • salute_thorunium Po glowie dostaje ten co odkrył problem-zamiast 04.10.07, 08:33
        mariusz.1 napisał:

        > Brawo Panie Prezydencie. To najlepsza cenzurka dla rządzących

        Tak ale to cenzurka dla wszystkich ekip - Jasiaka i poprzednikow
        sprzed 10-15 lat także. Sily miasta sie nie buduje a ni nie traci w
        2 lata. Po glowie dostaje ten co odkrył problem, a nie ten co go
        wiele lat temu spowododował.
        • kanton2 Re: Po glowie dostaje ten co odkrył problem-zamia 04.10.07, 08:42
          No a taraz coś może coś na temat sytuacji w "Metronie" babbiku ?
          • salute_thorunium Re: Po glowie dostaje ten co odkrył problem-zamia 04.10.07, 09:53
            Pozbądź sie urojen, a potem wróc na forum.
            Ale nie po to by jątrzyc i atatkowac personalnie, ale by
            dys_ku_to_wać.
          • szlachcic Re: Po glowie dostaje ten co odkrył problem-zamia 06.10.07, 10:32
            kanton2 napisał:

            > No a taraz coś może coś na temat sytuacji w "Metronie" babbiku ?

            ale co ty bredzisz?
            napisal ci bardzo rozsadnie ze to wiele lat zaniedban daje taka
            pozycje Bydgoszczy jaka dzisiaj ma.
            A to ze w Metronie rzadzili nieudolnie nie ma zadnego zwiazku
            • mav12 wiele lat zaniedban daje taka pozycje Bydgoszczy 06.10.07, 13:12
              szlachcic napisał:

              > to wiele lat zaniedban daje taka pozycje Bydgoszczy jaka dzisiaj
              ma.

              Oraz propagandy wspanialosci miasta przez caly PRL. Musicie przez to
              przejsc, panowie i panie. Torun zrobil to juz 15 lat temu.
              • muvon200 Re: wiele lat zaniedban daje taka pozycje Bydgosz 07.10.07, 20:29
                No i dlatego właśnie Torunianie zajęli w tych badaniach aż 16
                miejsce :). Weź ty się puknij w ten głupi łeb.
    • po_act Stawiać na sport i muzykę. 08.10.07, 13:41
      Stawiać na sport i muzykę, i bedzie dobrze.
      To są głowne atuty miasta. MŚLA jst znane przeciez poza regionem.
      ito one sławią Bydgoszcz, a nie gospodarka, gdzie jest ona na
      poziomie regionalnym OK, ale na ogólnopolsim taka sobie.
      • kanton2 Re: Stawiać na sport i muzykę. 08.10.07, 15:27
        Dobre ,dobre doradco ,głównego stratega toruńskiego .
        Doradzaj Beniowi.
        • pubclient Re: Stawiać na sport i muzykę. 09.10.07, 09:51
          Muzyka powazna jest elitarna i raczej nie. Malo ludzi sie na to
          lapie.
          Ale sport - tak, jak najbardziej, to przyciaga masy ludzi.
          • kanton2 Re: Sport , no aby nie wzorować się na takich 09.10.07, 10:04
            miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,4559877.html
Pełna wersja