Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi?

02.10.07, 11:24
Dlatego, że:
-żyją w dużym mieście ale nie w śmierdzącym molochu
-mają do wyboru bardzo dużo ofert kulturalnych na najwyższym poziomie
-nie mają kompleksów
-w Bydzi jest najniższe bezrobocie w regionie
-miasto rozwija się bardzo dynamicznie
-nie mają Radia Maryja :)
PROSZĘ NIE KARMCIE TROLA W WIADOMYM WĄTKU!
    • intervention Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 11:27
      Nie mają babbika :))))
      • muvon200 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 11:29
        dobre :))
    • coooler1 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 11:38
      w moim przypadku: praca z której jest się zadowolonym.
      • muvon200 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 11:42
        bo lubimy swoje miasto pełne zieleni
        • tytt Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 04.10.07, 12:05
          LOL

          kolejny mit o mieście zieleni

          muvon-byłeś kiedyś w innym mieście? miałeś okazje zobaczyć prawdziwe
          parki? albo pełne faktycznej zieleni nawet stare blokowiska?
    • muvon200 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 11:38
      żyje się dobrze w mieście które, utzrymuje ze swoich dochodów 60%
      budżetu województwa. Ciekawe skąt ten osioł wziął dane do swojego
      artykułu
    • niebieski.kapturek Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 11:50
      Bo żyją w mieście, w którym widać rozwój :) Mieście, które jest
      obiektem zainteresowania inwestorów nawet pod obecnym zarządem, a
      ktore nieuchronnie stanie się jednym z bardzo dynamicznych ośrodków
      gospodarczych, gdy przestanie się inwestorom przeszkadzać - bo są tu
      kadry, infrastruktura, dobre warunki do życia, miejsce na inwestycje
      (park przemysłowy - mimo wysiłków KD nie da się powstrzymywać jego
      powstania i rozwoju w nieskończoność).
    • niebieski.kapturek Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 11:52
      Bo mieszkając w najbardziej zielonym mieście w Polsce, mając Brdę,
      tor regatowy i Myślęcinek, żyjąc w otoczeniu lasów i jezior mają
      fantastyczne warunki do rekreacji :)
      • muvon200 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 16:05
        i cieszenia wzroku zielenią nie tylko w parkach ale na ulicach. To
        piekne miasto
      • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 16:55
        > Bo mieszkając w najbardziej zielonym mieście w Polsce, mając Brdę,
        > tor regatowy i Myślęcinek, żyjąc w otoczeniu lasów i jezior mają
        > fantastyczne warunki do rekreacji :)
        Ty chyba nigdy na Mazurach nie byles? Borowno to _NIE_ jest jezioro
        tylko brudna sadzawka. Brda to nie rzeka tylko smierdzacy sciek z
        nastepujacymi, watpliwymi, walorami rekreacyjnymi: panorama na
        zaplecza dwoch marketow, sypiace sie chodniki na Babiej Wsi, grzaska
        pseudo-plaza pod Kladka Kazimierza Wielkiego. Tor regatowy, jak tam
        ostatnio bylem, to sie rozsypywal i troche dalej zalatywalo cudownie
        z tzw. "Smrodki" (kto zna okolice, ten powinien wiedziec co to). No
        Myslecinek jest super - a dokladniej to Ogrod Botaniczny i okolice,
        bo wesole miasteczko smutnie dogrywa w rdzy (ale maja to zrobic
        podobno), a sciezka zdrowia sie tak rozsypuje, ze wychodzi sciezka
        przetrwania (ale tez git :), "zdrowotna woda ze zrodelka" jest
        ostatnio standardowa kranowka pomopowana przez Wodociagi. Na plus
        dodalbym jeszcze tzw. "Gorki", tyle ze maja to zalac betonem, a
        pobliski kler zrobil sobie tam trase wycieczkowa.

        Olsztyn na przyklad lezy posrod jezior (konkretnie chyba 11),
        Gizycko, Mragowo. Ale Bydgoszcz? Co jak co, ale tutaj przesadziles.
        • niebieski.kapturek Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 05.10.07, 11:47



          > Olsztyn na przyklad lezy posrod jezior (konkretnie chyba 11),
          > Gizycko, Mragowo. Ale Bydgoszcz? Co jak co, ale tutaj przesadziles.

          Wkurzałeś się na Muvona, że kwestionował Twoją bydgoskość, to na
          otarcie łez powiem Ci, że moim zdaniem przynajmniej Twojej polskości
          zanegować sie po prostu nie da: takie marudzenie i tak totalnie bez
          sensu, to tylko nad Wisłą! ;))

          Nie wiem, jak wygląda Towje korzystanie z okolic miasta. Mozliwe, że
          punktem kluczowym jest tutaj samochód lub jego brak: w każdym (chba
          dosłownie?, może poza pd-wsch)kierunku w odległości godziny-półtorej
          jazdy znajdują się nie pojedyncze jeziora, ale całe pojezierza:
          Krajna, Bory Tucholskie, za Wisłą okloice Kwidzyna, Brodnicy (to
          trochę dalej ale "w zasięgu"), na pdoprócz nabliższego Jeziora
          Jezuickiego (Chmielniki, Piecki) całe Pałuki (Biskupin, Żnin -
          piękne kompleksy jezior) - no i Zalew Koronowski. Jeżęli chcesz
          zmęczony pracą "wyskoczyć" na chwilę nad wodą po południu,to
          faktycznie najsensowniejsze propzycje to Chmielniki/Pieci lub
          Borówno, ew.enwtualnie Pieczyska. Ale już wypad weekendowy?

          Mam wrażenie, że nie sprawdziłeś o czym piszesz? Trochę się dziwię
          nazwaniu Borówna "brudną sadzawką". NIe byłem tam w tym roku, za to
          w ubiegłym dość częśto. Byłem zdziwiony, jak czysta była tam woda,
          podobnie zresztą jak plaża (mówię o płątnej, obok jest też dzikie
          kompielisko, które pewnie jest mniej efektowne).

          Nie jestem pewien, jak wygąda dostęp do tych miejsc komunikacją
          publiczną - kilka lat temu dojazd autobusem do Borówna, Chmielnik,
          czy Pieczysk nie był problemem. Dziś nie wiem, na pewnio natomiast
          istnieją połączenia do Chojnic (Jezioro Charzykowskie!), a po
          drodze - godzina półtorej jazdy autobusem - kłania się Krajna.

          Nie przesadziłem. Nie znajdując się na Warmii ani Mazurach mieszkamy
          w mieście otoczonym jeziorami i lasami. Szkoda, że nie zdołałeś tego
          dostrzec.

          To zresztą trochę tłumaczy Twoje czarnowidztwo we wszystkich
          poziostalych kwestiach - Ty po prostu odmawiasz przyjęcia do
          wiadomości zjawisk pozytywnych, bo się obraziłeś na Dombrowicza za
          złe potraktowanie organizowanej przez Ciebie imprezy, więc teraz
          wszystko jest "be" - i już! I nikt Ci nie wytłumaczy, że białe jest
          białe...
          • niebieski.kapturek errata 05.10.07, 11:51
            Sorki, zostawiłem sporo literówek, w tym jedną bolesną:

            "kompielisko" miało być "kąpieliskiem" ;)
        • ferrari4 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 29.10.07, 19:57
          Jesteśmy szczęśliwi bo możemy czytać komentarze takich
          niewdzięczników i ludzi którzy ciągle narzekają i się z nich śmiać
          że nie potrafią docenić zalet naszego pięknego miasta :)
    • niebieski.kapturek Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 12:01
      Bo przez dziesięciolecia okłamywani, że żyją w miejscu szarym i
      nijakim, li-tylko ośrodku przemysłowym i komunikacyjnym, mogą od
      kilkunastu lat odkrywać nieoczekiwane piękno i wspaniałe tradycje
      własnego miasta, jego zapomniane zabytki i perełki kultury
      materialnej, prawdziwe bogactwo tego miejsca :)

      Bo tu wciąz jest tak wiele do odkrycia! :)
      • pit771 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 12:21
        bo mimo przeciwności losu /patrz Dombrowicz, Całbecki / miasto
        rozwija się, a bydgoszczanie je kochają
        • muvon200 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 13:02
          Bo mają nadzieję, że mroczne czasy Całbeckiego w końcu przeminą
          • maximus100 Re: cooler 02.10.07, 13:20
            z tą praca przesadzasz
            • tlss Bo warto po prostu 02.10.07, 13:42
              Bo warto po prostu dla ludzi, dla kanału Bydgoskiego, dla secesji i
              dla specyficznego klimatu. Bo warto tu mieszkac ze względu na brak
              warszawskiego pośpiechu.
              A tym socjologom wierzyc do końca nie warto, nie warto dla tego że
              nie wiedzą co to rocznik statystyczny.
              I tylko co do jednego się zgodze - obecny prezes zaniedbał starania
              o pozyskiwanie dużych frm i utrzymanie ich w mieście (coś zrobił
              żeby utrzymac browar w bydgoszczy czy ratowac żeglugę bydgoską ?).
              Zaniedbał bo większosc czasu poświęca bądź na kłótnie z Figasem lub
              z ościennymi gminami, bądz to na wycieczki lub też na promocje
              torunia co czyni on i jego urzędnicy nieustanie bez wzajemnosci.
              A to skutkuje tak jak w całym regionie odpływem młodej inteligencji
              do Warszawy czy Poznania.
              Inteligencji tak potrzebnej w przyszłosci do wywiania tego
              towarzystwa wzajemnej adoracji z lewej i prawej strony które rządzi
              lub rządziło nieudolnie naszym miastem.
              • muvon200 Re: Bo warto po prostu 02.10.07, 14:05
                Rzeczywiście kurcze skąd oni te dane statystyczne o zarobkach i inne
                wzięli. Mogli sie troszkę wysilić i sprawdzić. i skąd nagle to
                przymierzanie do sąsiedniego miasteczka.
              • weltire Re: Bo warto po prostu 02.10.07, 14:10
                -Bo żyją w mieście o bogatych tradycjach, pełnym pięknej
                architektury i terenów zielonych;
                -mieście wielowymiarowym, fascynującym, kryjącym mnóstwo sekretów i
                tajnych zaułków;
                -mieście rozwijającym się (mimo przeciwności i brudnych knowań),
                patrzącym śmiało w przyszłość;
                -mieście z problemami, lecz w ciągłym ferworze przemian, na drodze
                dynamicznych przeobrażeń.

                Tak sobie myślę, że nawet te problemy można wykorzystać do
                wzmocnienia się i duchowego rozwoju - bo nie ma tego złego... bo
                jutro też jest dzień, a słońce wstanie dla wszystkich...

                W diagnozie prof. Czapińskiego jest groźba, ale i nadzieja na
                przyszłość. Fakt, że większość problemów ma charakter MENTALNY (o
                czym do upadłego piszę, nie wiem z jakim skutkiem:( stanowi pewną
                pociechę, ale i zapowiedź trudnego, bolesnego (lecz pięknego!)
                procesu wyzwalania się z pęt autodeprecjacji, marazmu, psychicznej
                degrengolady. I nie wiem, czy cieszyć się, czy smucić z faktu, że
                czeka nas długi, bardzo długi proces...

                A tak w ogóle, dzięki za wspaniałe wpisy :)
                • pit771 radość budowania z Wami dla wszystkich bydgoszczan 02.10.07, 14:20
                  budowania tego co się zatraciło przez czas i "elity", budowania
                  naszej bydgoskiej ojczyzny,
                • muvon200 Re: Bo warto po prostu 02.10.07, 15:52
                  Ja normalnie nie rozumiem kogo ci ankieterzy pytali w naszym
                  mieście. Może poszli do żuli na Bocianowo? Albo do ochlapów na
                  Pomorską. Chyba niezbyt rzetelnie podeszli do wyboru próby lodsowej.
                  To wielka sztuka
                  • pubclient To jest ukartowane przez torunian zapewne 02.10.07, 17:50
                    To jest ukartowane przez torunian zapewne
                    • bydgoszczanin8 Re: To jest ukartowane przez torunian zapewne 04.10.07, 01:18
                      Teraz juz wiem dlaczego wczoraj mi sie zupa przyjarala - to
                      torunianin jakis wyskoczyl jak nie patrzylem i podkrecil kurek.

                      A i pewnie

                      Pamietacie piosenke "Blame Canada" z South Parku? Moze bysmy tak
                      zrobi nasza lokalna wersje "Blame Torun"? O, jakos tak:

                      It seems that everything's gone wrong
                      Since Torun/Bydgoszcz* came along
                      Blame Torun/Bydgoszcz*
                      Blame Torun/Bydgoszcz*
                      They're not even a real country anyway

                      My son could've been a doctor or a lawyer rich and true,
                      Instead he burned up like a piggy on the barbecue

                      Should we blame the matches?
                      Should we blame the fire?
                      Or the doctors who allowed him to expire?
                      Heck no!
                      Blame Torun/Bydgoszcz*
                      Blame Torun/Bydgoszcz*

                      * zaleznie od pochodzenia - niepotrzebne skreslic
                  • pit771 kto przeprowadzał ankietę 02.10.07, 17:53
                    nie chcę być złośliwy ale jest taka jedna instytucja w regionie,
                    która specjalizuje się w ankietach na zlecenie, ostatnio prowadziła
                    sondaż, badanie na temat pewnego lotniska, może ów profesor zwrócił
                    sę do nich o taką przysługę, a studenci jednego w wydziałów z chęcia
                    podjęli się tego wyzwania,

            • coooler1 Re: cooler 04.10.07, 00:25
              maximus100 napisał:

              > z tą praca przesadzasz

              a co ty, głupcze, możesz wiedzieć o mojej pracy :)
        • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 17:14
          > bydgoszczanie je kochają
          Mow za siebie ok? Czy wy naprawde musicie wszystkich ladowac do
          jednego, waszego, wora?

          Powiem to moze dobitniej: urodzilem sie w brzydgoszczy (Biziel),
          potem na troche mieszkalem na Mazurach, mieszkam tu lacznie 23 lata,
          wiec moge sie nazwac "rodowitym bydgoszczaninem" i... serdecznie
          niecierpie tego miasta, uwazam ze jest szare, nijakie i sie poprostu
          idzie tu udusic.

          Dlatego uprzejmie prosze, nie wypowiadajcie sie autorytatywnie, w
          imieniu _WSZYSTKICH_ bydgoszczan, bo niemacie do tego absolutnie
          zadnego prawa! To, ze wy kochacie "Bydzie", to super - wasze prawo,
          wasze szczescie, wasz przywilej, ale przyjmijcie w koncu do tych
          zakutych paranoicznych lbow, ze nie jestescie "glosem miasta" i nie
          mozecie sie wypowiadac w imieniu kazdego jednego mieszkanca tego
          miasta, bowiem nie znacie ich pogladow (i nawet nie dopuszczacie ich
          istnienia, automagicznie kazdego "anty" przypisujac do
          wyimaginowanych sabotazystow z torunia), a zapewniam was, ze w wielu
          przypadkach sa one inne od waszych.
    • mac_byd Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 14:18
      1. Mam świetną pracę, którą lubię. Bardzo przyzwoite dochody.
      2. Mam wiele ofert kulturalnych i sportowych z ktorych korzystam.
      3. Doskonałe miejsca do wypoczynku i relaksu (Myslęcinek).
      4. Wyjazdy na wczasy i wycieczki w Polsce i poza nią.
      5. Mnóstwo pomysłów, które realizuję.
      6. Szczęsliwą rodzinę.
      7. Moje miasto zmienia się na lepsze, mogłoby być lepiej.
      i wiele innych powodów, które tworzą obraz szczęśliwego
      bydgoszczanina.
      • muvon200 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 15:32
        a jestem szczęśliwy z jeszcze jednego powodu:
        Nie czytam debilnych rankingów:)
        po takim to babbik się normalnie tnie
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=689&w=63533814&a=63533814
        • jasnygwint1 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 16:40
          Wysle Wasze wpisy do premiera. Ucieszy sie. Zobaczy ze nie jest
          jedyny, ktory wszedzie widzi spisek, uklad i tendencyjne statystyki.
          • muvon200 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 16:50
            statystyki nigdy nie sa tendencyjne. Tendencyjne sa badania robione
            przez nieuków. Pan profesor najwyraźniej wybrał niekompetentnych
            współpracowników którzy niestarannie dobrali próbę losową
            respondentów. Krótko mówiąc nie pytania i nie opracowanie jest
            tendencyjne a wynbór ludzi do ankiet.
            • jasnygwint1 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 16:53
              No patrz, on profesor, a nie wie jak badania sie przeprowadza.
              Nieszkodzi, Ty, wielki forumowicz, wiesz. Nastepnym razem profesor
              zapewne do Ciebie zadzwoni po rade, a moze nawet poprosi Cie bys
              poprowadzil badania.
              • muvon200 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 17:14
                ja myslę że profesor dokładnie wie jak się je przeprowadza za to dTy
                dokładnie wiesz że profesor tz ankietami po Bydzi nie ganiał. I od
                tych ludków co tu je robili zależało czy będa wiarygodne. A zapewne
                nasi kochani dali to studentom a oni wiadomo szczyt kompetencji w
                badaniach socjologiocznych
                • jasnygwint1 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 17:25
                  Sadze jednak ze podwazac wyniki badan mozna tylko innymi wynikami
                  badan. Koniec i kropka. Dopoki nie dotrzesz do innych badan lub sam
                  takich nie przeprowadzisz nie mozesz twierdzic ze ktos zle wykonal
                  swoja prace.
                  • weltire Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 17:38
                    "Sadze jednak ze podwazac wyniki badan mozna tylko innymi wynikami
                    badan. Koniec i kropka. Dopoki nie dotrzesz do innych badan lub sam
                    takich nie przeprowadzisz nie mozesz twierdzic ze ktos zle wykonal
                    swoja prace"

                    Niestety obawiam się, że diagnoza dość trafnie określa ogólne
                    psychiczne "samopoczucie" bydgoszczan. Że mało zarabiam? -Więc
                    trzeba iść do pracodawcy, poprosić o podwyżkę; -Że władze
                    nieudolne? -Więc trzeba iść i głosować; -Że słabe wykształcenie? -
                    Przy dzisiejszej ofercie edukacyjnej to żadne uzasadnienie niskiego
                    statusu (i samooceny). Niestety jest tak, że w swej masie jesteśmy
                    wspólnotą dość bierną.

                    Jednak temu, kto widzi w takich ankietach jedynie słuszny probierz
                    prawdy, przypomnę sytuację sprzed ostatnich wyborów. PO dostawała 10-
                    procentową przewagę i kto wygrał?
                    A podejrzewam, że tamta badania też firmowały znane, profesorskie
                    nazwiska.
                    • muvon200 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 11:27
                      Weltire święte słowa. A i troszkę z moimi się pokrywają
            • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 17:18
              Oczywscie, oczywiscie. Po jak pan muvon sie nie zgadza z wynikiem,
              to badanie jest fe i sfalszowane (pewnie przez uklad?). Jak by wynik
              byl po mysli szanownego pana, to pewnie Profesorowi by sie nalezal
              Nobel?
    • szlachcic Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 17:41
      muvon200 napisał:

      > Dlatego, że:
      > -żyją w dużym mieście ale nie w śmierdzącym molochu

      oczywiscie nawiazanie ze Torun jest mniejszy -
      po 2 nie zyjecie w zadnym duzym miescie jesli chodzi o scislosc
      pierwszy argument pokazal kompleksy muvona

      > -mają do wyboru bardzo dużo ofert kulturalnych na najwyższym
      >poziomie

      czemu muvon nie dodales ze filharmonie?
      procentowo do wielkosci miasta powiedzialbym ze jest srednio

      > -nie mają kompleksów

      buahahahahaha
      dobre

      > -w Bydzi jest najniższe bezrobocie w regionie

      jak mozna byc szczesliwym ze jest najmniejsze bezrobocie w regionie?
      Wszyscy bydgoszczanine sa szczesliwi co sugeruje tytul widocznie
      poniewaz KAZDY w B ma prace
      Tu wykazales sie brakiem logiki
      Chyba ze uwazasz ze bezrobotny bydgoszczanin jest szczesliwy a
      dobrze zarabiajact torunianin nie
      kolejny raz muvon udowadniasz ze jestes jeszcze gowniarzem bo
      wypisujesz gowniarskie teksty

      > -miasto rozwija się bardzo dynamicznie

      twoje teksty i reszty zakompleksionych jak ty mowia cos innego
      jednym zdaniem to Torun ogranicza rozwij B
      kolejny przyklad muvon ze jeszcze robisz w majtki

      > -nie mają Radia Maryja :)

      to ze ten tekst jest nawiazany do Torunia swiadczy wlasnie o
      kompleksach. Co ma do szczescia czlowieka torun?
      Dyskredytujac to miasto z powodu ze jest tam RM obojetnie co o nim
      myslisz jest dowodem ze jestes jeszcze gowniarz

      Podsumowujac ten watek to propaganda ktora ma zrownowazyc kompleksy
      i frustracje

      Zycze powodzenia
      • weltire Re: Jesteś za mały, by z nami dyskutować 02.10.07, 17:48
        ...A poza tym, nie jesteś mnie w stanie obrazić (nawet, gdybyś się
        bardzo starał).
        Życzę także powodzenia - na swoim forum.
      • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 17:07
        O, w toruniu tez macie oszolomow z mania przesladowcza? Ja
        pierdziele, jestescie siebie warci jedni i drudzy paranoicy.

        Idzcie jeszcze do pisuarow, oni ostatnio zrobili ponoc komputerowy
        model ukladu, to moze wam machna model sasiada (zarowno dla B jak i
        T)
    • tech80 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 02.10.07, 20:14
      bo mieszkają w dużym mieście, którego cały potencjał jeszcze nie
      został odkryty i czeka na zdobywców,
      w dobie cywilizacji wszedobylskiego smordu cieszę się,że mieszkam w
      tak zielonym mieście, mieście wielu jeszcze nieodkrytych tajemnic,
      miescie, które ma jeszcze tak wiele do zaoferowania swoim
      mieszkańcom, mieście, które potrafi przetrwać nawet najgorsze
      rządy,
      • muvon200 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 10:38
        Przetrwamy rządy protoruńskiego prezydencika wiecznie uśmiechniętego
        i zadowolonego że robią go sąsiedzi z Całbeckim na czele jak chcą.
        Wiele już plag na nas padało i przetrwaliśmy. Przetrwamy nawet 1
        ligę na żużlu :) w niej tez podobno jeżdżą w lewo i 4 kółka
        • pit1233 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 10:51
          Najśmieszniejsze jest to, że jesteśmy niby mało przedsiębiorczy, a
          Bydgoszcz ma najwięcej firm na mieszkańca w całym regionie (patrz
          GUS).

          Jesteśmy niby najbiedniejsi, a ekspansja ludzi na przedmieścia, co
          wymaga przecież pieniędzy (nowe domy, działki, wyposażenie itd)
          wyróżnia się nie tylko w regionie, ale w kraju (4 miejsce).

          • niebieski.kapturek Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 10:59
            > wyróżnia się nie tylko w regionie, ale w kraju (4 miejsce).

            I chyba właśnie tych najlepiej wykształconych, najbardziej
            zamożnych, zadowolonych i dynamicznych w tym badaniu pominięto - nie
            mieszkają przecież formalnie w mieście...
    • muvon200 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 12:06
      Zapomniałem dodać że czuję się dumny że w naszym mieście uczy się
      zdolna młodzież. Przykładów dawać nie będę bo każdy wie o kogo
      chodzi a do tej dyskusji nie wypada ich mieszać
    • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 16:46
      > -żyją w dużym mieście ale nie w śmierdzącym molochu
      No olbrzymie miasto, ktorego centurm stanowia trzy ulice (Gdanska,
      Dworcowa, Dluga) i kikut rynku miejskiego.

      > -mają do wyboru bardzo dużo ofert kulturalnych na najwyższym
      poziomie
      Buhahhahahahahahahahhahaha. Powitanie/Pozegnanie lata, to nie sa
      oferty kulturalne na najwyzszym poziomie :)

      > -nie mają Radia Maryja :)
      Plus :)
      • muvon200 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 16:48
        ale z ciebie matoł kolego dla Ciebie może imprami na poziomie są
        techno party ale dla wielu dorosłych to opera, operetka, teatr,
        kluby jazzowe, wystawy, muzea, filharmonia. A pożegnanie lata to dla
        gniotów. U was za to w fosie śpiewają czasami teatrzyki uliczne
        kulturę Tworzą. Ukłon za to dla Teatru Wilama i Baja
        • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 17:02
          > ale z ciebie matoł kolego dla Ciebie może imprami na poziomie są
          > techno party
          Pudlo, jakbys przejrzal stare posty, to bys zauwazyl ze narzekalem
          na to, ze w wiekszosci knajp graja drechno.

          > ale dla wielu dorosłych to opera,
          Graja ciagle to samo

          > teatr,
          No, teraz cos tam sie rusza, za co plusy dla nowego dyrektora

          > kluby jazzowe,
          El Jazz, sztuk jeden.

          > wystawy,
          Prawie stala ekspozycja w Wyczole, stala w MWP, jedynie na Wyspie
          sie cos czasami zmienia. No i jeszcze od czasu do czasu postawia cos
          na rynku - szal.

          > U was za to w fosie śpiewają czasami teatrzyki uliczne
          > kulturę Tworzą.
          U nas? O, nastepny co mnie posadza o torunskie pochodzenie? :)
          Osmieszasz sie ta mania wszechogarniajacego spisku. Naprawde tak
          trudno uwierzyc, ze mozna mieszkac wiele lat w brzydgoszczy i
          nielubic tego miasta? I ty piszesz, ze niby bydgoszczanie nie maja
          kompleksow, jak co chwile wypatrujesz wyimaginowanego wroga zza
          miedzy?
          • wladyslaw.golinski Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 18:04
            Mieszkałem w przeszłości parę lat w Bydgoszczy i na mieszkańców tego
            miasta patrzyłem z niedowierzaniem- jak można mieszkać tu i być
            zadowolony z życia. Nie chodzi tu nawet o dostęp do kultury,
            możliwości kształcenia.

            Chodzi o komfort dnia codziennego. Małe mieszkania, brudne zakurzone
            miasto, niewyobrażalny hałas na ulicach, brak na tych ulicach
            miejsca na rower. Kiedyś były na niektórych osiedlach kłopoty z wodą
            do picia. Całe rejony miasta uniemożliwiają wyjście z dzieckiem na
            rower. Niemal w całym mieście brak obszarów zielonych dla
            odpoczynku. Nawet spacer ul. Grodzką przy spichlerzach jest
            tłamszony miastem.

            Proszę powiedzieć skąd to wasze samozadowolenie? Nie jestem z
            Torunia. Pozdrawiam.
            • niebieski.kapturek Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 18:35
              Nie jestem pewien, w jakiej dzielnicy mieszkałeś, ale ewidentnie
              było to dawno temu :))

              Ja też wspominam lata 80. (to wtedy?) jako kres niewyobrażalnie
              szary, brudny i ponury. Okres. Nie miejsce.

              Wiem, że lubisz sobie dokopać rozmówcom, ale mimo wszystko
              pozdrawiam :))
            • pit1233 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 18:55
              wladyslaw.golinski napisał:

              > Mieszkałem w przeszłości parę lat w Bydgoszczy i na mieszkańców
              tego
              > miasta patrzyłem z niedowierzaniem- jak można mieszkać tu i być
              > zadowolony z życia. Nie chodzi tu nawet o dostęp do kultury,
              > możliwości kształcenia.
              >

              Znowu jesteśmy garbaci ?

              > Chodzi o komfort dnia codziennego. Małe mieszkania, brudne
              zakurzone miasto, niewyobrażalny hałas na ulicach, brak na tych
              ulicach miejsca na rower. Kiedyś były na niektórych osiedlach
              kłopoty z wodą do picia.

              Mieszkałeś w Śródmieściu ?
              Czy mieszkania w blokach z wielkiej płyty są inne niż w Poznaniu,
              Gdańsku, Toruniu ?
              Hałas na ulicach jest inny, niż np w Poznaniu ?
              Może samochody też mamy głośniejsze ?
              Cała zachodnia część miasta to dzielnice domków jednorodzinnych. Czy
              tu także są małe mieszkania ?

              Całe rejony miasta uniemożliwiają wyjście z dzieckiem na
              > rower. Niemal w całym mieście brak obszarów zielonych dla
              > odpoczynku. Nawet spacer ul. Grodzką przy spichlerzach jest
              > tłamszony miastem.

              Dziwne, że nie zauważasz parków i obszarów leśnych, które otaczają
              Bydgoszcz dookoła. Czy inne miasto ma np 800-ha Myślecinek ? Czy ma
              Puszczę Bydgoską, do której mozna dojść z Wyżyn, czy Kapuścisk w 15
              minut ?

              > Proszę powiedzieć skąd to wasze samozadowolenie? Nie jestem z
              > Torunia. Pozdrawiam.

              Po prostu widzimy zalety tego miasta.
              W przeciwieństwoie do wielu ludzi, którzy słyszą tylko stereotypy i
              nimi się kierują, my znamy to miasto od innej strony.

              Moje otoczenie nie jest brudne, mam wodę do picia, nie wyłączają mi
              prądu. Mamy dostęp do kultury wysokiej i kształcenia.
              W weekendy, kiedy mam czas jest do wyboru wiele koncertów,
              przedstawień czy impez sportowych. Na wielu nie mogę się pojawić, bo
              nie umiem się rozdwajać.
              Nie mam zakurzonej okolicy, ani małego mieszkania.
              Mogę wyjechać rowerem i po 5 minutach znaleźć się w lesie, bądź na
              bulwarach rzeki.
              Mam gdzie spacerować i gdzie postawić rower.
              Gdy zamierzam wybrać się z dziećmi do parku, muszę wybierać do
              którego - może place zabaw, albo lunapark, zoo, może botanik, czy
              śluzy, a może fordońskie górki, czy starówka.
              • wladyslaw.golinski Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 20:03
                Bardzo lubię zadowolonych ze swego miasta, nie muszą zaraz być
                garbaci.
                Nie jestem z Torunia, nie chcę porównywać Bydgoszczy z innymi
                polskimi miastami bo to po prostu nie ma sensu.

                Powinienem lubić i lubię to miasto ale też nie jestem ślepy i
                głuchy, wyraźnie widzę wady Bydgoszczy. Nie chcę powtarzać tego
                wszystkiego co już napisałem na forum.

                Wyobraź sobie, że jesteś samotną matką z dzieckiem, mieszkasz na
                Szwederowie albo Bocianowie (tu miejsc można wiele wymienić). Nie
                masz samochodu. Nawet jeśli kupisz dziecku rower to gdzie ono
                pojeździ? Na wszystkich blokowiskach jest tak samo. Bydgoszcz
                projektowali chyba urbaniści i architekci z Bydgoszczy. By tak
                projektować otoczenie człowieka to trzeba być złym człowiekiem. Tak
                samo jak ci ludzie co projektowali otoczenie od Torunia do Ostaszewa.

                Moi rodzice zamieszkali ze swimi rodzicami w Bydgoszczy zaraz po
                powstaniu niepodległego państwa polskiego w 1918 roku. Do dziadków
                cały czas mieszkających w Bydgoszczy od tamtej pory jeździłem
                regularnie na dwa dni w tygodniu w latach 50- tych XXw. Znałem
                miasto, już wtedy w Bydgoszczy był nieopisany ruch i hałas.

                Z bliska poznałem miasto bo w nim zamieszkałem. Gdy szukałem pokoju
                do wynajęcia to obejrzałem chyba wszystkie dzielnice- tyle slamsów
                nie widziałem ani wcześniej ani później. Było to w 1970 roku.

                PS. W moim rodzinnym albumie ze zdjęciami jest zdjęcie ze ślubu
                moich rodziców, z Zakładu Fotograficznego JANINA, mieszczącego się
                przed wojną na ul. Królowej Jadwigi.
                • pit1233 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 20:31
                  wladyslaw.golinski napisał:

                  > Bardzo lubię zadowolonych ze swego miasta, nie muszą zaraz być
                  > garbaci.
                  > Nie jestem z Torunia, nie chcę porównywać Bydgoszczy z innymi
                  > polskimi miastami bo to po prostu nie ma sensu.
                  >

                  My też staramy sie tego nie robić.

                  > Powinienem lubić i lubię to miasto ale też nie jestem ślepy i
                  > głuchy, wyraźnie widzę wady Bydgoszczy. Nie chcę powtarzać tego
                  > wszystkiego co już napisałem na forum.

                  My też widzimy wady Bydgoszczy, ale czy mamy o nich trąbić, gdy
                  zalewa nas lawina malkontenctwa ?
                  Oprócz wad znamy zalety tego miasta. Do wad można sie przyzwyczaić,
                  zalety są ważniejsze.
                  Dla mnie najważniejszą zaletą jest zieleń, lasy, cieki i otoczenie
                  przyrodnicze, a poza tym przyzwoity poziom innych dziedzin: kultury,
                  nauki i gospodarki.
                  Może Bydgoszcz nie jest i nigdy nie była wymarzonym miejscem do
                  życia, ale to nasza mała ojczyzna, która odkrywanie trwa nadal.

                  > Wyobraź sobie, że jesteś samotną matką z dzieckiem, mieszkasz na
                  > Szwederowie albo Bocianowie (tu miejsc można wiele wymienić). Nie
                  > masz samochodu. Nawet jeśli kupisz dziecku rower to gdzie ono
                  > pojeździ? Na wszystkich blokowiskach jest tak samo. Bydgoszcz
                  > projektowali chyba urbaniści i architekci z Bydgoszczy. By tak
                  > projektować otoczenie człowieka to trzeba być złym człowiekiem.
                  Tak
                  > samo jak ci ludzie co projektowali otoczenie od Torunia do
                  Ostaszewa.

                  Niestety, w każdym mieście znajdziesz blokowiska, dzielnice kamienic
                  itp miejsca, gdzie uboga jest infrastruktura rekreacyjna.
                  Zabudowa w Polsce rozwijała się na bazie utrwalonego historycznie
                  układu urbanistycznego. W Bydgoszczy centrum jest dość gęsto
                  zabudowane - stąd przypominasz sobie dyskomfort mieszkania tutaj.
                  Jednak ze Śródmieścia Bydgoszczy jest bardzo blisko do wielkiego
                  Myślęcinka, można tam dojechać kilka przystanków tramwajem.
                  Z południowego tarasu można dotrzeć do Puszczy Bydgoskiej, z
                  Bartodziejów, Leśnego do Lasu Gdańskiego. Fordon ma mnóstwo
                  przestrzeni, lasów, górek i dolinek. Masz do wyboru Wisłę, Brdę,
                  Kanał bydgoski.
                  Zachodnia część miasta jest rozlokowana w enklawach leśnych. Pod
                  zabudowania Osowej Góry podchodzą czasem dziki, jak w leśniczówce.
                  Smukała, Czyżkówko, Jachcice to osiedla leżące na skraju lasu
                  i "górskiej" Brdy.
                  Czy np w Warszawie jest taki dostęp do środowiska ? Są jakieś
                  środmiejskie, zabetonowane alejkami parki, ulice i tyle.
                  Poza tym Bydgoszcz to nie żadna monotonna równina. Są malownicze
                  jary, zbocza pradoliny, parki "górskie" założone na grądach
                  zboczowych. Panoramy miasta można podziwiać z bardzo wielu miejsc.

                  > Moi rodzice zamieszkali ze swimi rodzicami w Bydgoszczy zaraz po
                  > powstaniu niepodległego państwa polskiego w 1918 roku. Do dziadków
                  > cały czas mieszkających w Bydgoszczy od tamtej pory jeździłem
                  > regularnie na dwa dni w tygodniu w latach 50- tych XXw. Znałem
                  > miasto, już wtedy w Bydgoszczy był nieopisany ruch i hałas.

                  Gdzie mieszkali dziadkowie ?

                  > Z bliska poznałem miasto bo w nim zamieszkałem. Gdy szukałem
                  pokoju
                  > do wynajęcia to obejrzałem chyba wszystkie dzielnice- tyle slamsów
                  > nie widziałem ani wcześniej ani później. Było to w 1970 roku.

                  Teraz się trochę zmieniło. Pod osiedla bloków na górnym tarasie
                  wyburzono dawne slamsy. Jedynie na Szwederowie jeszcze trochę tego
                  pozostało.
                  Fordon, Osowa i zachodnie dzielnice "willowe" były w większości
                  budowane na szczerym polu.
                  Natomiast Śródmieście z wyglądu jest odrapane i zaniedbane, zresztą
                  podobnie jak w innych miastach.
                  Jednak samo w sobie stanowi wartość jako pomnik XIX i XX-wiecznej
                  architektury. Miejscami odrestaurowane potrafi zachwycać.
                  • wladyslaw.golinski Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 20:52
                    Niestety nie mam planu Bydgoszczy bo nie można dostać. Musiało się
                    zmienić i się zmieniło w Bydgoszczy od czasu mojego wcześniejszego
                    pobytu.

                    Do wszystkich wad bydgoskich dochodzi jeszcze ta, że ciągle
                    porównują Bydgoszcz z innymi miastami. Po co. Niezmienia to faktu,
                    że Twój opis miasta mnie zachwycił. Nabrałem ochoty na zwiedzenie
                    miasta jak już uruchomicie żeglugę na kanałach. W takich miejscach
                    zawsze można odpocząć. Łodzie czy statki pasażerskie dodają miastu
                    blasku.

                    Kiedy jednak oddacie Chełmży zagrabione pieniądze?
                • mac_byd Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 20:45
                  Slumsy, zapewne myślisz o starch czynszówkach które to dzięki
                  komunistom popadły w ruinę. Wychodzą powoli z dołka i odzyskują
                  dawny blask, niestety koszty remontów są wysokie i nie każdego
                  kamienicznika stać na to.
            • mac_byd Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 19:33
              Władysławie G. Zapraszam do Bydgoszczy. Możemy umówić się i
              pojeździmy po Bydgoszczy świetnymi, moimi rowerami bydgoskiej firmy
              UNIBIKE. Jeżeli nie rowerami, to mogę pojeździć z Panem moją nową
              Corollą. Zapraszam, zapewne zmieni Pan zdanie tak jak wielu moich
              znajomych z róznych krańców Polski i nie tylko!
              • wladyslaw.golinski Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 20:37
                mac_byd napisał:

                > Władysławie G. Zapraszam do Bydgoszczy. Możemy umówić się i
                > pojeździmy po Bydgoszczy świetnymi, moimi rowerami bydgoskiej
                firmy
                > UNIBIKE. Jeżeli nie rowerami, to mogę pojeździć z Panem moją nową
                > Corollą. Zapraszam, zapewne zmieni Pan zdanie tak jak wielu moich
                > znajomych z róznych krańców Polski i nie tylko!

                Chętnie, nawet bardzo chętnie pojeżdżę rowerem bo w samochody nie
                wierzę. Przyjadę wtedy, gdy będę mógł w Bydgoszczy popływać też
                łodzią lub statkiem. Pozdrawiam.

                PS. Jeśli macie drogi rowerowe to czemu nie chcecie zaprezentować
                ich na zdjęciach?
                • mac_byd Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 20:39
                  Mieszkam na Szwederowie i spokojnie dojedziemy albo do Myślęcinka
                  albo do Puszczy bydgoskiej!
                • mac_byd Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 20:42
                  Panie Goliński polecam te linki
                  www.skyscrapercity.com/forumdisplay.php?f=709
                  www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=422047
                  www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=278596
                  • wladyslaw.golinski Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 21:07
                    mac_byd napisał:

                    > Panie Goliński polecam te linki
                    > www.skyscrapercity.com/forumdisplay.php?f=709
                    > www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=422047
                    > www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=278596

                    Dziękuję za materiał w linkach.
                    Przyznaję, że już w końcu maja w tym roku przejeżdżałem przez
                    Bydgoszcz i zaraz przy wjeździe do Bydgoszczy od północy szczęka mi
                    opadła bo tam gdzie kiedyś był straszny syf tam teraz są ocieplone i
                    odnowione stare domy.

                    Nie mogę się wypowiadać co do zabudowy śródmieścia, niewiele wiem na
                    ten temat. Świetnie, że podjęto naprawę miasta, spodziewać się
                    trzeba lepszego w nim życia. Tego właśnie życzę.

                    Żal mi jednak pozostawionych na uboczu przez Was małych miejscowości
                    województwa.
                    • mac_byd Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 22:18
                      Nie bardzo rozumiem z tymi małymi miejscowościami. Pięknieją z dnia
                      na dzień. Koronowo, Tuchola, Szubin i wiele mniejszych.
                      • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 04.10.07, 00:22
                        Kurde, jak tak czytam twoje wypowiedzi, to zaczynam wierzyc w
                        rownolegly wszechswiat :)
                        • mac_byd Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 04.10.07, 00:49
                          To dobrze, w coś trzeba wierzyć!
          • muvon200 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 19:06
            hehe no teraz zabłysnąłeś hehe. Opera to nie kino, żeby co 5 dni
            grali nowy film. Tam się chodzi dla muzyki takl jak ty słuuchasz
            wiele razy tychj samych piosenek. To chyba jednak za trudne do
            zrozumienia co?
            • niebieski.kapturek Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 19:14
              m200 i b8 - zauważyliście, że zaczynacie obrażać się nawzajem bez
              najmniejszego sensu?
              (i akurat tym razem muvon to głównie do Ciebie uwaga...)
              • muvon200 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 21:17
                masz rację chyba. Chłopaki mnie podpuścili tym swoim ciągłym
                nierozumieniem tego co piszę. Zmienię swoje wpisy. Będę pisał w
                każdym wpisie tylko o jednym
              • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 21:59
                n.k.: moze racja, ale juz mam dosc ciaglego podwazania moich
                wypowiedzi wyssanym z palca przekonaniem, ze nie jestem z torunia i
                wszystko co mowie to jakis niesamowity spisek.

                muvon: rownie dobrze moglbys powiedziec, ze w teatrze za
                poprzedniego dyrektora tez bylo super, bo w koncu przedstawienie to
                jak film na DVD, ktory ogladasz ciagle i ciagle. Nie mowie ze maja
                zmieniac repertuar co tydzien, ale jak 5 rok z rzedu widze
                plakat "Premiera Nabucoo", to sie zastanawiam czy ta opera jeszcze
                wogole dziala.
                • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 22:00
                  cowka, mialobyc "jestem z torunia" albo "nie jestem z bydgoszczy",
                  juz sam popadam w rozdwojenie jazni przez te ciagle brednie o moim
                  pochodzeniu...
                  • janka561 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 22:36
                    Jako Bydgoszczanka urodzona i wychowana na Szwederowie wiem gdzie i
                    ci jesz najblizej.Wracam do wpisu jak wjechalem od polnocy ,to
                    zajrzyj DZIADU na inne czesci miasta .Moze wtedy KLAPA ci
                    opadnie .Szwederowo juz jest piekne i bedzie jeszcze piekniejsze .No
                    ale co takie BABOKI wiedza .Co sie tyczy Torunia najpierw uczcie sie
                    HISTORII zeby w ogole cos powiedziec.Jesli Radio Ma Ryja to dziekuje
                    i w najblizstych wyborach powinni WAM dac po tym Ryju.
                    • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 04.10.07, 00:12
                      Jezu, mozesz to napisac jeszcze raz, tym razej czytelnie? Bo
                      kompletnie nie idzie tego rozczytac.

                      I tak btw, to ja nigdzie nie napisalem, ze wjezdzalem gdziekolwiek
                      od polnocy (chyba ze ta odpowiedz mialabyc dla pana Wladyslawa?).

                      A z tym babokiem, oswieci mnie ktos co to za wasz wrog numer jeden?
                      Bo juz nie pierwszy raz widze, ze jeden drugiego od babokow wyzywa.
                      No i pozatym jak widze jestes kolejna osoba z koleczka paranoikow
                      widzacych torunian w kazdym ciemnym kacie swojej pokretnej
                      rzeczywistosci. Chorzy jestescie jacys czy jak?

                      Co do szwederka - no fakt, ostatnio tam mniej morduja to i ladniej
                      sie zrobilo :)
                  • mac_byd uzupełnienie 03.10.07, 22:36
                    www.opera.bydgoszcz.pl/premiery.asp
                    • bydgoszczanin8 Re: uzupełnienie 04.10.07, 00:07
                      A to przepraszam, w takim razie nie od 5 tylko 12 lat. Lepiej ci juz?
                      • bydgoszczanin8 Re: uzupełnienie 04.10.07, 00:17
                        ps. plakat Nabucco wisial jeszcze przed wakacjami w gablocie na
                        budynku opery przy pl. Wolnosci. Pewnie nadal tam wisi (wedlug
                        dzialu "Na afiszu" w tym miesiacu graja to 2 razy), nie wiem bo
                        dawno nie bylem w tej okolicy.
                        • mac_byd Re: uzupełnienie 04.10.07, 00:43
                          Widać, że czytasz tylko afisze. Premiera Nabucco odbyła się 12 lat
                          temu w Bydgoszczy, aktualnie to stała pozycja Opery Nova. Zasadnicza
                          różnica. W sezonie jeżeli nie myle się są tylko 4 przedstawienia!
                          • bydgoszczanin8 Re: uzupełnienie 04.10.07, 01:08
                            Nie no sory, jak ciagle sie "potykam" o plakaty (zauwaz te
                            cudzyslowy, zeby potem nie bylo ze "nie mozesz sie potknac o
                            plakat!") Nabucco i Carmen, to jakie moge wyrobic sobie zdanie o
                            repertuarze? Nie moja wina, ze pracownicy opery zapomnieli o
                            gablotkach i ciagle tam wisza te same reklamy.

                            Co do premier, to wychodzi srednio jedna na rok - pojdziesz raz
                            (moze dwa jak sie spodoba) i masz opere "z glowy" (w sensie "to juz
                            widzialem", a nie "odpekane" - kolejne wyjasnienie, bo widac tak
                            trzeba) na kolejny rok.
                • mac_byd Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 03.10.07, 22:30
                  NIe mogłeś widzieć 5 rok z rzędu Nabucco!
                  • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 04.10.07, 00:05
                    > NIe mogłeś widzieć 5 rok z rzędu Nabucco!
                    Czepiajmy sie szczegolow, a daleko zajdziemy. Naprawde nie masz nic
                    sensownego do powiedzenia i musisz czepiac sie slowek?

                    Ale dla twojej informacji, Nabucco: premiera 1995-04-29 (za
                    oficjalna strona OperaNova:
                    www.opera.bydgoszcz.pl/repertuar.asp).
                    • janka561 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 04.10.07, 00:43
                      Nie odpowiadam na poszczegolne posty tylko ogolnie.Wiem ,ze
                      jestescie durniami trudno to wykluczyc.Jest to tylko 49km a drzecie
                      te pyski jak nienormalni,a moze tak razem cos zrobic dla tych miast?
                      jestescie po prostu IDIOTAMI ,zeby przescigac sie w wyzwiskach.Czy
                      jeszcze jakis Kretyn pamieta "Pomorzanina "i "Budowlanych" w
                      pierwszej lidze hokeja.Apilke reczna "Anilana " Torun.A AZS z Bydzi
                      Barany chodziliscie na to i nikt sie nie wyzywal. A M.Rosse,
                      Krzyzaniak, Kosciecha,Zabialowicz,Miastkowski.a z drugiej strony
                      moze jakis Toruniak Uzupelni?.Czy nie cieszylismy sie z tego .ze
                      tylu mielismy dobrych zawodnikow i ludzi z jednej jak i z drugiej
                      strony BARANY?,co wam do lba strzela zeby sie klocic. Skonczeni
                      IDIOCI.
                      • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 04.10.07, 01:00
                        > Jest to tylko 49km a drzecie te pyski jak nienormalni
                        Ja juz naprawde mam dosc. Ja bardzo prosze - udowodnij mi, ze nie
                        mieszkam w bydgoszczy, tylko "49km" stad. Bo ja juz mam dosc
                        udowadniania ze tak nie jest kolejnemu paranoikowi z rzedu.

                        > Apilke reczna "Anilana " Torun.A AZS z Bydzi
                        > Barany chodziliscie na to i nikt sie nie wyzywal
                        Nie wiem, pamietam za to z dawnych czasow, jak sie nasi z apatorem
                        napieprzali. Byla nawet przerobka kolendy "Wsrod nocnej ciszy"
                        lecialo jakos tak:
                        "Wsrod nocnej ciszy apator nadchodzi. Wezmy paly i kije,
                        rozpieprzymy im te ryje. Wsrod noooocneeejj ciiiiiszy, wsrod
                        noooocnej ciszy".

                        A tak pozatym, to wiecej epitetow sie wstawic nie dalo? Moze troche
                        spusc z tonu bo ci pompka pojdzie.
                      • wladyslaw.golinski Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 04.10.07, 09:27
                        Ośmieszasz Bydgoszcz. Polecam posłuchanie Radia Maryja z Torunia i
                        ogólne wyciszenie.

                        No i proszę wyjaśnić co to znaczy babok. Nie obrażasz mnie?
                    • mac_byd Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 04.10.07, 00:45
                      Jeżisz maria. Premiera była raz, teraz to stała pozycja opery!
                      Poczytaj trochę więcej!
                      • bydgoszczanin8 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 04.10.07, 00:55
                        Serio? Premiera to tylko raz? Kurde nie wiedzialem. A slyszales o
                        czyms takim jak "sarkazm"?
                        • janka561 Re: Dlaczego Bydgoszczanie czują się SZCZęśliwi? 04.10.07, 02:56
                          Hej Bydgoszczanin z ktorego rocznika jestes czy pamietasz mecze lat
                          60-ych kto wtedy wyzywal albo bil sie poza stadionem,a czy pamietasz
                          jak Apator jezdzil w II-ej lidze jak z Bydgoszczy sie jechalo
                          dopingowac chlopakow, no tak co za pytanie pewnie zes jeszcze skakal
                          tacie z jaja na jajo,takich impertynencji jak Ty piszesz nie
                          powstydzilby sie jeden ,na nieszczescie nie widac go juz dawno.Wiesz
                          jak chcesz cos pisac ucz sie lepiej.Powiedz ,ze pamietasz Polonie i
                          Zawisze w latach 60-ych w pierwszej lidze.Nie badz smieszny zmien
                          pieluche wyjdzie Ci to na zdrowie
    • tytt nie przebrnąłem przez wszystko 04.10.07, 12:11
      generalnie wasze posty są żałosne
      kreujecie rzeczywistosc, ktorej nie ma.

      zielone miasto? hahaha
      rozwój? minimalny, którego tempo i tak oddala nas od innych miast
      historia? nadmuchana i wykreowana, nic szczegolnego

      praca? no ludzie, oszczędźcie mnei i jeszcze kilku innych myślących.
      jakie perspektywy na pracę mają mlodzi ludzie w miescie, ktore nie
      posiada biznesu?

      turystyka? (nie wiem czy ktos o niej pisal,ale nie zdziwilbym się
      wiec skomentuję) - zskomentuje milczeniem.

      oczywiscie wasza ocena musi miec swoj drugi biegun i naszego
      ukochanego sąsiada-z nim sie scigacie. tymczasem oba miasta są
      przecietne.
      • muvon200 Re: nie przebrnąłem przez wszystko 04.10.07, 13:25
        ble ble ble ble ble Tycie Ty już mądrzejszy nie będziesz? Liczyłem ,
        że jakoś uporałes się z brakiem wiedzy na nasz temat. Mam nadzieję
        że poza stroną Bt czytasz jeszcze coś
        • bydgoszczanin8 Re: nie przebrnąłem przez wszystko 04.10.07, 13:29
          On tez jest z torunia? Moj boze...
          • muvon200 Re: nie przebrnąłem przez wszystko 04.10.07, 14:33
            nie napisałem że z Torunia tylko że niemądry.
            A tak na marginesie ciekawe czy ktoś zauważył że nasi sąsiedzi
            nieznacznie nas wyprzedzili i są na ... 16 miejscu :)) w tych
            idiotycznie zintepretowanych przez pseudodziennikarza badaniach?
            • bydgoszczanin8 Re: nie przebrnąłem przez wszystko 04.10.07, 16:24
              > nie napisałem że z Torunia tylko że niemądry.
              Cytat: "Liczyłem , że jakoś uporałes się z brakiem wiedzy na nasz
              temat."
              "Nasz" czyli "bydgoszczy" jak mniemam?

              > A tak na marginesie ciekawe czy ktoś zauważył
              Zauwazyl, jest nawet gdzie watek, w ktorym jakis koles wytknal
              TVN`owi ze zamiast zrobic material o tym rankingu u siebie, to
              przyjechali do nas.
              • muvon200 Re: nie przebrnąłem przez wszystko 04.10.07, 18:48
                to już nawet nie chodzi o to że z Bydgoszczy tylko że tendencyjny.
                Stare babcie pewnie z łęgnowa, stare obdrapane domy, rozwalone
                chodniki. Czy tak jest w Bydgoszczy czy tylko w niewielu miejscach?
                Czyli tak jak w innych miastach? A może trochę dziennikarskiej
                rzetelności i podanie że 45 km dalej jest miasto i nastroje
                identyczne? Wtedy mówiłoby się o regionie a nie o Bydgoszczy.
                • bydgoszczanin8 Re: nie przebrnąłem przez wszystko 04.10.07, 21:30
                  > Stare babcie pewnie z łęgnowa, stare obdrapane domy, rozwalone
                  > chodniki. Czy tak jest w Bydgoszczy czy tylko w niewielu
                  miejscach?
                  Legnowo, Londynek (i okolice z bocznymi od Sniadeckich i Dworcowej
                  liczac bo to chyba stricte pod Londynek nie podchodzi?), Stary
                  Fordon (chociaz tam ostatnio fajnie petle zrobili i wogole cos sie
                  dzieje np. ostatnio bylem w przychodni na Pielegniarskiej i
                  stwierdzilem ze ta okolica to jeden z ladniejszych kawalkow Fordonu
                  wogole, ale duza czesc SF nadal sie sypie z Synagoga na czele),
                  Babia Wies (Torunska ogolnie), "Owczarnia" w Fordonie i budynki
                  Rataja 3 i 5 (w okolicach 5 buduja sie wlasnie dwa domki, co moze
                  zmieni troche pejzaz). To taka wyliczanka na szybko

                  > Czyli tak jak w innych miastach?
                  Nowy hymn bydgoszczy powinien zaczynac sie od slow Kazika "Inni maja
                  troche gorzej, ale sa tez tacy ktorym jest lepiej" :) Zastanawia
                  mnie, dlaczego jak ktos doszuka sie jakiegos dobrego aspektu
                  brzydgoszczy to odrazu "ha! jestesmy zajebisci, mozecie nam
                  skoczyc!", a jak wytknie minus to mowi sie "inni tez tak maja".
                  Dlaczego nigdy nie mowi sie na odwrot "kurde, faktycznie kiepsko z
                  tym" i "coz, inni tez sa w tym dobrzy"?

                  > A może trochę dziennikarskiej rzetelności i podanie że 45 km dalej
                  jest miasto i nastroje
                  A ja nie mowie ze nie, mimo ze tego materialu nie widzialem (wogole
                  nie ogladam TV zbytnio bo to szajs w wiekszosci), to jesli
                  faktycznie zrobili taki myk jak ktos tu opisywal, to sie gladko
                  wpisali w ta grupe debili, ktorzy zyja stereotypami i lokalna
                  pseudorywalizacja (chociaz bardziej mozna to podciagnac pod
                  zulerskie mordobicie, bo z prawdziwa rywalizacja nie ma to nic
                  wspolnego).
                  • niebieski.kapturek Re: nie przebrnąłem przez wszystko 05.10.07, 12:09
                    to sie gladko
                    > wpisali w ta grupe debili, ktorzy zyja stereotypami i lokalna
                    > pseudorywalizacja

                    Chodzi o coś więcej. Miałbyś 100% racji, gdyby chodziło o program
                    lokalny - wtedy to byłaby złośliwość w ramach tej durnej lokalnej
                    przepychanki. Ale ten materiał poszedł na całą Polskę, w programie o
                    sporej oglądalności i dość dużym zaufaniu widowni. W tym momencie
                    nikt w głębi kraju nie będzie się bawił w subtelności - co z czego
                    wynika -tylko zapmięta, że ta Bydgoszcz to jakieś potworne zadupie.
                    Gorsze niż enklawy biedy na Śląsku, w Wałbrzychu i w Łodzi, gorsze
                    niż ściana wschodnia (tak nas przedstawiono). Najgorsze w kraju.

                    Ponieważ "zjadło" mój post z odpowiedzią na Twoją uwagę o
                    samowystarczalności Bydgoszczy w zakresie czarnego PRu - odpowiem
                    tutaj: owszem, jesteśmy nieźli w odmawianiu własnemu miastu jego
                    zalet, ale "przyjaciele" zza rzeki bardzo nam pomagają w wytworzeniu
                    złego obrazu miejsca, które - chcesz czy nie - jest naszym i przez
                    pryzmat którego ty i ja jesteśmy postrzegani w kraju jako ludzie (o,
                    z Bydgoszczy?).
Pełna wersja