Bydgoszcz nie jest "średnim" miastem

06.10.07, 17:54
Bardzo dziękuję za ten mądry artykuł. Może dzięki niemu otworzą się
oczy decydentom, a może także zmieni się optyka patrzenia na swoje
miasto przez jego mieszkańców.
    • patriota_lokalny Jedna uwaga 07.10.07, 23:01
      O ile Szczecin jest nieznacznie większy od Bydgoszczy, to Lublin - już nie.
      • ka_zet Re: Jedna uwaga 07.10.07, 23:07
        patriota_lokalny napisał:

        > O ile Szczecin jest nieznacznie większy od Bydgoszczy, to Lublin - już nie.

        Być może skrót myślowy bądź redakcyjny. Lublin jest z kolei nieznacznie
        mniejszy, więc porównanie jest dość sensowne.
        • patriota_lokalny Re: Jedna uwaga 07.10.07, 23:10
          ka_zet napisał:

          > Być może skrót myślowy bądź redakcyjny. Lublin jest z kolei nieznacznie
          > mniejszy, więc porównanie jest dość sensowne.
          >
          I tu pozostaje mi się z Tobą zgodzić. Tylko, że błąd, o którym pisze profesor
          Trempała powielany przez bydgoszczan wynika z powtarzania go za dziennikarzami.
          Ten list do serca powinni więc wziąć sobie szczególnie "nasi" żurnaliści.
          • mark.byd Re: Jeszcze jedna uwaga 08.10.07, 07:49
            .. tylko czy elity i mieszkańcy tego miasta dorośli do takiego
            myślenia.... przez lata wmawiano nam .. . sieroctwo /zwłaszcza
            zakompleksieni sąsiedzi za miedzy, a i "swoich" nie brakowało/ ...
            a to po PRL-u /że niby nas jako miasto wykreował/, a to że upadło
            wszystko co było po 1989 r - i nic już Bydgoszcz nie znaczy,.... i
            tak biedna sierota w kącie stoi .... sami siobie gola strzelamy ...
            Bydgoszczanie głowa do góry, plecy prostuj i marsz do przodu ...
    • kostek74 stanie na piedestale jak posąg przeslania realia 08.10.07, 08:43
      Znó gigantomania przesłoni realia. Przeciez to nie chodzi o to, ze
      jestesmy duzi!!!! Duzy pojecie wzgledne. Dla wroclawian Bydgoszcz
      jest duza? A dla warszawian?
      Sopot jest maly i co - nierozpoznawalny? Nielubiany? Źle stoi w
      rankingach? Dopóki bedziemy stali na piedestale jak kamienny posąg,
      dopóty bedziemy musieli sobie wpierac EGO takimi artykulami
      profesorow.

      Aco do wizerunku- sport, muzyka - tak. Ale uczelnie - nie bardzo.
      Naprawde UKW nie jest ŻADNĄ altentaywą w ropwnaniu do prawie
      swzszystkich inych uczelni. Moze A. Muzyczna, ale to szkola niszowa,
      a nie masowa.
    • muvon200 Bydgoszcz nie jest "średnim" miastem 08.10.07, 08:54
      Kostek daj sobie spoko i nie siej propagandy Całbeckiego. Gadaj
      sobie tam o moście w Toruniu a co do bydgoskich uczelni wyluzuj.
      Pewnieś humanista :). UTP jest dobra uczelnią. WSG jest
      niedościgniona nie tylko w regionie. Mało wiesz a piszesz o jakiejś
      gigantomanii. Trzeba kolego mierzyć wysoko. Mierzenie w ESK w
      Toruniu to może nie jest gigantomania? z czym do ludu?
      • weltire Brawo profesor Trempała! 08.10.07, 10:01
        Delikatne aluzje do niedawnych paszkwili, trzeźwe spojrzenie i
        rozsądek. Brak gigantomanii, za to racjonalne przypatrzenie się
        naszym plusom (wielkość, baza naukowa, kultura, sport) i minusom
        (świadomość, brak pozytywnej identyfikacji, zaniedbania).

        Bydgoszcz jest dużym, pięknym miastem z bogatymi tradycjami i
        szczęśliwym położeniem w centrum kraju, co jest nieocenionym atutem
        prawie z każdego punktu widzenia (węzeł kolejowy, wodny, turystyka,
        przemysł lotniczy, wojskowość itp.)

        Czas żebyśmy to zrozumieli i powtarzali jak mantrę.
        • kostek74 Dane statystyczne mowia cos innego niz psycholog 08.10.07, 11:46
          Uważasz publikowanie danych prof. Czapinskiego czy krakowskiej
          Eskadry za paszkwil?
          Dane statystyczne mowia cos innego niz pan psycholog.
          Ale z punktu widzenia psychologii akceptowanie siebie nie jest złą
          rzecza, o ile sie widzi wlasne wady.
          • muvon200 Re: Dane statystyczne mowia cos innego niz psycho 09.10.07, 15:14
            on nie pisał o profesorze z Krakowa ale o paszkwilu Areczka
            podpisanym nazwiskiem bydgoskiego socjologa. Po drugie dlaczego
            uważasz że słowa prof. z Krakowa który g wie na temat Bydgoszczy są
            bardziej wiarygodne od słów bydgoskiego profesora. To nie miasto
            nadaje nominacje tylko RP za osiagnięcia naukowe - to dla
            przypomnienia
    • karun Re: Bydgoszcz nie jest "średnim" miastem 08.10.07, 10:06
      osobiscie uwazam ze nasze uniwersytety powinny sie polaczyc , tylko
      ze nikt niechce tego bo teraz kasa leci na 2 uniwersytety a tak by
      leciala do jednej kieszeni a to juz sie nie podoba , bo nadal jest u
      nas patrzenie "gdzie najlepiej zarobic , gdzie cos skubnac" a nie
      mysli sie o rozwoju
      • szlachcic Re: Bydgoszcz nie jest "średnim" miastem 08.10.07, 18:06
        karun napisał:

        > osobiscie uwazam ze nasze uniwersytety powinny sie polaczyc

        nie zrozumiales slow p profesora
        tak samo dla niego wazne jest sianie propagandy o wielkim miescie
        jaki i zapewne zachowanie 2 uniwersytetow co wyrozni was
        z "plebejskosci" posiadania w miescie 1 uniwersytetu
        Krakow sie schowa Warszawa i Wroclaw tez
    • tytt Bydgoszcz nie jest "średnim" miastem 08.10.07, 10:22
      psychologowie to szczególnej maści ludzie. trempała jest specjalistą
      psychologii wychowawczej i procesy kształtujące postawy i poglądy są
      dla niego najwazniejsze. z tego punktu widzenia rozumiem jego tekst
      i cieszę sie,ze stac kogos z tzw elity na odrebne zdanie w tej
      sprawie.
      przypominam sobie rowniez prof kowalika, ktory zwiazał się jakoś z
      bydgoszczą (prof z poznania), ktory to tez pozytywnie wypowiada się
      o naszym miescie.
      ale to wszystko psycholodzy-tych się nie rozumie, poruszaja sie w
      sferze abstrakcji, tym samym niestety nie docierają do ludzi. ani do
      decydentow.
      brak konkretow-juz widzę trempałę jak redaguje ten tekst by był jak
      najbardziej medialny :D wyszło jak wyszło.

      jednakze bylo kilka konkretow-studenci-brać akademicka-nie ma się
      czym chwalic. mlodzi ludzie z kujawskopomorskich wiosek,ewentualnie
      z małych miasteczek nowej jakości mentalnej do miasta nie
      sprowadzają.
      brak jakichkolwiek sukcesow z inwestorami nie buduje sciezek awansow
      dla tych, co jednak coś sobą reprezentują.
      wydarzenia kulturalne-owszem,ale z promocją trzeba się przebic do na
      zewnatrz jesli maja to byc nasze ikonki. praca nad promocja winna
      byc wzmozona poniewaz buduje skojarzenia o miescie
      niekojarzonym,albo kojarzonym negatywnie. poza tym musi byc spojna i
      realizowac wspolne założenia. wpisywac sie w calosciową kampanię
      promocyjną i mam nadzieję ze wreszcie tak się stanie.
      co do porownywania sie do poznania-od dawna to mowie,ze np poznan
      moze byc dla nas wzorem (na forum bywaja glosy ze poznan jest do
      dupy i niczym sie od bydgoszczy nie rozni) - prof jednak trafnie
      zauwazyl,ze jest inaczej. równajmy zatem w gore,nawet jesli gora
      jest duzo wyzej.
      i tyle.
      • jasnygwint1 Re: Bydgoszcz nie jest "średnim" miastem 08.10.07, 14:50
        Zgadzam sie z patrzeniem na lepszych i proba im dorownania. Nawet
        jezeli nie osiagnie sie calego zalozonego planu to i tak lepsze to
        niz patrzenie na torun i porownywanie sie do tego miasteczka.

        Nalezy jednak uswiadomic sobie ze Bydgoszcz jest miastem srednim.
        Nie mysle tu o powierzchni tylko o jakosci miasta. Nie czuje sie
        urazony, gdy tak mowia o nas. Mysle ze ocena taka mobilizuje do
        pracy. Urazony poczuje sie, jesli ktos stwierdzi ze jestesmy powyzej
        sredniej i nic juz nie musimy zmieniac.
        • pit1233 Re: Bydgoszcz nie jest "średnim" miastem 08.10.07, 15:01
          jasnygwint1 napisał:

          > Zgadzam sie z patrzeniem na lepszych i proba im dorownania. Nawet
          > jezeli nie osiagnie sie calego zalozonego planu to i tak lepsze to
          > niz patrzenie na torun i porownywanie sie do tego miasteczka.
          >
          > Nalezy jednak uswiadomic sobie ze Bydgoszcz jest miastem srednim.
          > Nie mysle tu o powierzchni tylko o jakosci miasta. Nie czuje sie
          > urazony, gdy tak mowia o nas. Mysle ze ocena taka mobilizuje do
          > pracy. Urazony poczuje sie, jesli ktos stwierdzi ze jestesmy
          powyzej
          > sredniej i nic juz nie musimy zmieniac.

          Bydgoszcz jest miastem powyżej "średniej" w kilku dziedzinach, w
          pozostałych jest rzeczywiście "średnie", ale w skali kraju, a nie
          regionu. Tutaj, na własnym podwórku jesteśmy generalnie na czołowym
          miejscu. Tylko pod względem tzw "wielkiej turystyki" Toruń nas
          wyprzedza, a także jest równorzędnym partnerem w dziedzinie nauki i
          kultury (w dwu ostatnich dziedzinach B. i T. są komplementarne).

          Kilka dziedzin, gdzie Bydgoszcz wyróżnia sie w skali kraju i śmiało
          może porównać się np z Poznaniem, czy Wrocławiem to

          - Warunki przyrodniczo-rekreacyjne (największy park miejski w
          Polsce, Węzeł Wodny, sąsiedztwo lasów, park krajobarzowy itd)

          - Służba zdrowia - kilka znanych w kraju szpitali, zwłaszcza Centrum
          Onkologii (od 3 lat najlepszy szpital w Polsce) oraz ośrodek
          nowatorskich technik medycznych

          - ośrodek wojskowy
          • bydsk Re: Bydgoszcz nie jest "średnim" miastem 08.10.07, 17:08
            Hahaha...dawno się tak nie uśmiałem jak z Twojego powyższego
            postu...haha...No a tak poważnie to nie ma sensu porównywać
            Bydgoszczy z Poznaniem czy Wrocławiem,bo takie porównanie jest
            wprost miażdzące dla naszego miasta...no chyba,że chodzi o warunki
            przyrodniczo-rekreacyjne czy wielkość ośrodka wojskowego jak
            zauważyłeś...hahaha,to było najlepsze w Twojej wypowiedzi :-)
            Bydgoszcz jest średnim miastem i chyba już nic tego nie
            zmieni...może zdaży się jakiś cud,ale awans w górę jest już
            praktycznie niemożliwy...takie aglomerację jak Poznań czy Wrocław
            właśnie uciekają nam w niesamowitym tempie,a uwarunkowania
            polityczno-gospodarcze stawiają nas coraz częściej w cieniu,o
            zgrozo,Torunia...Smutna to prawda,ale taka jest właśnie ta nasza
            prawdziwa rzeczywistość...Fantastykę prof.Trempały odstawmy na
            bok,bo to nierealna i szkodząca przyszłości populistyczna
            teoria,która w zasadzie próbuje ustalić obecny,jakże niekorzysty dla
            Bydgoszczy status quo...Nam potrzeba faktycznego rozwoju,a nie
            gnuśnej retoryki na poziomie wspomnianego wcześniej prof.Trempały...
            • pit1233 Re: Bydgoszcz nie jest "średnim" miastem 09.10.07, 09:08
              bydsk napisał:

              > Hahaha...dawno się tak nie uśmiałem jak z Twojego powyższego
              > postu...haha...No a tak poważnie to nie ma sensu porównywać
              > Bydgoszczy z Poznaniem czy Wrocławiem,bo takie porównanie jest
              > wprost miażdzące dla naszego miasta...no chyba,że chodzi o warunki
              > przyrodniczo-rekreacyjne czy wielkość ośrodka wojskowego jak
              > zauważyłeś...hahaha,to było najlepsze w Twojej wypowiedzi :-)

              Wpisujesz się jak widzę w oganiajacy nas zewsząd tłum mądrali,
              którzy potrafią tylko krytykować.
              Przecież nikt nie udowadnia, że Bydgoszcz jest drugim Poznaniem, czy
              Wrocławiem. My znamy swoje miejsce w szeregu. W rozwoju
              gospodarczym, promocji, nauce, kulturze jesteśmy w niższej lidze. I
              stąd uzasadnione są poniekąd twierdzenia, że Bydgoszcz jest
              maistem "średnim".
              Czy jednak mamy wstydzić się pokazywać to, co u nas jest warte
              pokazania ?
              Czy to obciach mówić dobrze o Bydgoszczy ?

              > Bydgoszcz jest średnim miastem i chyba już nic tego nie
              > zmieni...może zdaży się jakiś cud,ale awans w górę jest już
              > praktycznie niemożliwy...takie aglomerację jak Poznań czy Wrocław
              > właśnie uciekają nam w niesamowitym tempie,a uwarunkowania
              > polityczno-gospodarcze stawiają nas coraz częściej w cieniu,o
              > zgrozo,Torunia...Smutna to prawda,ale taka jest właśnie ta nasza
              > prawdziwa rzeczywistość...Fantastykę prof.Trempały odstawmy na
              > bok,bo to nierealna i szkodząca przyszłości populistyczna
              > teoria,która w zasadzie próbuje ustalić obecny,jakże niekorzysty
              dla
              > Bydgoszczy status quo...Nam potrzeba faktycznego rozwoju,a nie
              > gnuśnej retoryki na poziomie wspomnianego wcześniej
              prof.Trempały...

              Tak Bydgoszczy potrzeba faktycznego rozwoju, ale czy dokonamy tego
              poddając się powszchnej degrengoladzie ?
              Mamy sobie wmówić, że jesteśmy słabi, na poziomie Torunia, Płocka,
              Konina ?
              Bez wiary w swoje atuty i możliwości, żaden rozwój nie nie dokona.
              Mamy zadziwiający pęd do marginalizowania własnego miasta.
              Problem Bydgoszczy nie polega na braku potencjału, ale na jego
              niewykorzystaniu, które wynika pośrednio ze zniechęcenia, braku
              wiary, ignorancji wielu jego mieszkańców.
    • szlachcic Re: Bydgoszcz nie jest "średnim" miastem 08.10.07, 18:22
      derfla napisała:

      > Bardzo dziękuję za ten mądry artykuł. Może dzięki niemu otworzą
      >się oczy decydentom, a może także zmieni się optyka patrzenia na
      >swoje miasto przez jego mieszkańców.

      I jutro sie przebudzisz otworzysz oczy i pomyslisz
      mieszkam w ogromnym miescie gdzie mlodzi ludzie nie uciekaja z
      Bydgoszczy, kazdy w Polsce na slowo Bydgoszcz zareaguje slowami
      przepiekne nowoczesne miasto chcialbym tam mieszkac
      zmiana spojrzenia bydgoszczan na swoje miasto jest wazna bo w tym
      wzgledzie naprawde jest zle
      ale to jest dopiero fundamentem aby moc stworzyc inne postrzeganie
      miasta przez "obcych"
      a wiedza o miescie ludzi z zewn jest taka ze miasto nie jest
      interesujace
      80% studentow z poza B to studenci z Solca i Swiecia i regionu
      ktorym po prostu blisko - takie niestety jest polskie szkolnictwo
      wyzsze i pan profesor powinien to wiedziec
      tak mi sie wydaje ze pan profesor chyba z nami pisze tu na forum pod
      pseudonimem ala kazet macbyd czy slawny maniek ktory zmienil nick
      czy moze poszedl do 1 klasy szkoly podstawowej i musi sie uczyc
      literek.
      Panie profesorze od wielkosci miasta zalezna jest jedynie ilosc
      hipermarketow czy multipleksow co mowiac po ludzku ma przelozenie na
      ilosc mieszkancow, a jeszcze prosciej, tu mieszka duzo plebsu wiec
      wybudujemy kolchoz zwany hipermarketem, zamiast do kosciola tu beda
      sie modlic
      Nic innego p profesorze nie jest zwiazane scisle z wielkoscia
      miasta. Nic
      PS Juz widze te artykuly w bydgoskich gazetach.
      "Dlaczego tak wielka metropolia jak jest B pilke nozna ma w klasie
      trampkarzy?
      Od razu kibice pikarscy poczuja sie na meczu z Traktorem Pigża jak
      na lidze mistrzow



      • muvon200 A już zaczynałem nabierac szacunku 09.10.07, 09:29
        niestety okazałeś się zwykłym pacanem z zaścianka. Szkoda, bo myślałem, że
        jednak da się z Tobą dyskutować. Nie rozumiesz, że profesorowi nie chodziło o
        powierzchnię i ilość mieszkańców jedynie? Pewnie nie. No tak ale profesor z
        Krakowa g wiedzący co się w Bydgoszczy dzieje i jakaś dziwaczna grupa badaczy
        socjologicznie nieokreślona jest dla Ciebie wyrocznią. PROFESOR mieszkający na
        miejscu ( z tego samego nadania) jest dla Ciebie głupkiem z forum. Gratuluję.
        Szkoda, że wyszło z ciebie zaściankowe maleństwo.
        • szlachcic Re: A już zaczynałem nabierac szacunku 09.10.07, 17:17
          muvon200 napisał:

          > Nie rozumiesz, że profesorowi nie chodziło o
          > powierzchnię i ilość mieszkańców jedynie?

          przeczytales moj post?
          profesor pisze ze B jest metropolia
          Zadne miasto na swiecie, nawet ku..ko bogate szwajcarskie miasta
          wypucowane z rozbudowana infrastruktura nie uwazaja sie za
          metropolie mimo ze miazdza inne wieksze miasta infrastruktura
          wiec uzywajac slowa metropolia masz na mysli TYLKO i wylacznie
          wielkosc miasta a o tym pisze wlasnie profesor
          Po drugie jak zauwazyles opisalem gigantomanie na kilku przykladach
          wiec ja tekst profesora zrozumialem ale Ty nie zrozumiales mojego

          >No tak ale profesor z Krakowa g wiedzący co się w Bydgoszczy dzieje
          >i jakaś dziwaczna grupa badaczy
          > socjologicznie nieokreślona jest dla Ciebie wyrocznią

          ale mi nie jest potrzebny zaden profesor aby wyciagnac wnioski ze
          Bydgoszcz niestety nie ciagnie wozka tak jak moglaby
          nie jest zadna tajemnica ze B zaprzepaszcza swoja szanse
          To jest widoczne dla ludzi spoza ktorzy nie oceniaja miasta dobrza i
          co gorsze ta sama opinie maja sami mieszkancy B
          Mozasz sie obrazac, mozesz zaczac uprawiac propagande ale to tylko
          bedzie poglebialo ten stan bo udawanie ze jest dobrze jest bledem a
          to sugeruje profesor
          Ja tak oceniam B, widze jak jest i potwierdzaja to ludzie z B
          ktorych znam i ktorzy mowia w zasadzie to co ja tu mowie, a mowia ze
          aby odwrocic tendencje potrzeba jak dobrze pojdzie kilku lat
          i mnie to nie cieszy bo jak napisales a w zasadzie zrozumiales pewne
          zdanie ktore ja napisalem wiele czasu temu ze B i T jada na tym
          samym wozku i ulomnosci Wasze w jakims stopniu my odczuwamy tez i na
          odwrot
          dzis niestety dla B jest tak ze znacznie wiecej ulomnosci glupoty
          braku odwagi itp jest po stronie bydgoszczan.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja