Miasto zrywa się do biegu - na reklamie

29.10.07, 14:25
POWODZENIA PANIE GRZEŚKOWIAK! SZCZERE ŻYCZENIA!
    • epo85 Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 15:29
      pomysł ciekawy... ale czy się uda?? byłoby fajnie bo czasem mam już dość
      wyzywania w Polsce Bydgoszczy od Brzydgoszczy czy tyfusowa...
      • campenile Re: Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 15:33
        epo85 napisał:

        > pomysł ciekawy... ale czy się uda?? byłoby fajnie bo czasem mam
        już dość
        > wyzywania w Polsce Bydgoszczy od Brzydgoszczy czy tyfusowa...


        To drugie raczej funkcjonuje tylko w Toruniu.
        • konowal2 Re: Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 15:48
          MOtyw ze sprinterką jest ciekawy, niektórym może nawet kojarzyć się z motywem
          erotycznym (atrakcyjna młoda kobieta). No i nie jest sztampowy w wizerunku, bo w
          sumie w warstwie wizualnej nie ma chyba co brnąć w pokazywanie wieżowców i
          fabryk (których nie ma), a które miałyby świadczyć jak wielu inwestorów już tu
          jest. Natomiast w warstwie słownej trzeba to cały czas akcentować, a skojarzenie
          ze sprinterką może być pozytywne. Zobaczymy jak jak będzie kampania wyglądać dalej.
          • niebieski.kapturek Re: Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 16:33
            > skojarzenie
            > ze sprinterką może być pozytywne.

            Bydgoszcz to jedno z niewielu w Polsce dużych miast o żeńskiej
            nazwie - fajnie by było, gdyby kojarzyła się w kraju z młodą, ładną
            i dynamiczną kobietą. Podejrzenia o nijakość znikają od razu i
            same ;)
        • bartas1 Re: Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 20:21

          > epo85 napisał:
          >
          > > pomysł ciekawy... ale czy się uda?? byłoby fajnie bo czasem mam
          > już dość
          > > wyzywania w Polsce Bydgoszczy od Brzydgoszczy czy tyfusowa...
          >
          >
          > To drugie raczej funkcjonuje tylko w Toruniu.

          To pierwsze też , to ta toruńska hołota rozpowszechnia obraźliwe nas obelgi.
      • ferrari4 Re: Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 19:59
        Właśnie pomysł ciekawy... tylko jakoś do sprinterki te eleganckie
        paznokcie mi nie pasuję, może to szczegół ale przykuł moją uwagę -
        niech to będzie widać że to prawdziwa sprinterka jest, a nie jakaś
        paniusia z agencji modelek.

        A no i tyfusy to w Toruniu są :)
        • mac_byd Re: Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 23:35
          Mało widziałes kolego np. rekordzistkę świata w biegu na 100
          m.Florence Griffith-Joyner Jakie piękne pazurki!!!!
          images.google.pl/imgres?
          imgurl=www.kidsrunning.com/columns/photo/flojo366x547.jpg&imgr
          efurl=www.kidsrunning.com/columns/flojo.html&h=547&w=366&sz=37
          &hl=pl&start=13&um=1&tbnid=9c2i9gn4sEvviM:&tbnh=133&tbnw=89&prev=/ima
          ges%3Fq%3DFLO%2Bjoyner%26svnum%3D10%26um%3D1%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%
          3DN
    • parque Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 15:57
      Brawo! Do boju! Reklama mi sie bardzo podoba i mam nadzieje, ze to
      dopiero poczatek efektywnej i efektownej kampani promocyjnej.
      Bydgoszcz ma naprawde bardzo dobre polozenie, ale niewiele osob sie
      u nas zatrzymuje na dluzej. Czas to zmienic i obudzic to zaspane
      miasto!
    • gliceryna Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 16:03
      Dla mnie dramat. W życiu nie przyjechałabym do miasta z powodu
      takiej reklamy. A ten tekst - to chyba żart jakiś. Bełkot po prostu,
      w dodatku same kłamstwa.
      • niebieski.kapturek Re: Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 16:25
        gliceryna napisała:

        > Dla mnie dramat. W życiu nie przyjechałabym do miasta z powodu
        > takiej reklamy. A ten tekst - to chyba żart jakiś. Bełkot po
        prostu,
        > w dodatku same kłamstwa.

        "Dla inwestorów, studentów, mieszkańców" - w przeciwieństwie do
        Krakowa, nikt nie póbuje tu ściągać turystów - nie wiem, czy to
        dobrze, podobną strategię przyjęła Gdynia, sądząc po opiniach z ich
        forum, z takim sobie skutkiem.

        > w dodatku same kłamstwa.

        Dlaczego? "dotrzymując kroku wyzwaniom nowoczesności" - będziemy
        przecież mieli katamarany na energię słoneczną...
        "aby stać się najlepszy miejscem na start" ...które będą pływały
        stąd do Torunia :P

        > Dla mnie dramat.
        Biorąc pod uwagę narastającą rezygnację sołtysa z inwestycji innych
        niż promocja, masz sporo racji :/
    • abydos71 Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 16:14
      Ciekawe dokąd ta laska biegnie ??? - pewnie na ten tramwaj co z
      Wyścigowej ma pojechać na Fordon ...............
      • xiondz1 Re: Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 17:05
        spieprza z miasta. zostawiła je daleko w tyle:)
        • wladyslaw.golinski Re: Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 30.10.07, 22:23
          xiondz1 napisała:

          > spieprza z miasta. zostawiła je daleko w tyle:)

          Gdybym zobaczył taki plakat i nie znałbym Bydgoszczy to z pewnością
          nie chciałbym zobaczyć tego miasta majaczącego we mgle. Pozdrawiam.
    • muvon200 Re: Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 16:37
      oj nieładnie Bydgoszcz nieładnie. A gdzie idea dwumiasta? Powinno
      być na tym plakacie jakieś odniesienie do Torunia i dwumiasta.
      aaaaaaaahahahahahaahahahahahahahahhahaahah
    • szlachcic Re: Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 20:18
      logo miasta, te 3 spichlerze - super
      motyw sportowo-kobiecy - udany
      opisowa czesc obok - tragedia

      ogolnie taka dluga i na szeroka skale kampania reklamowa moze
      zmienic postrzeganie miasta u zwyklych luudzi
      nie sadze aby turystycznie drgnelo cos na wieksza skale czy
      inwestycyjnie
      • krysmat Re: Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 21:08
        szlachcic napisał:

        > logo miasta, te 3 spichlerze - super
        > motyw sportowo-kobiecy - udany
        > opisowa czesc obok - tragedia
        >
        > ogolnie taka dluga i na szeroka skale kampania reklamowa moze
        > zmienic postrzeganie miasta u zwyklych luudzi
        > nie sadze aby turystycznie drgnelo cos na wieksza skale czy
        > inwestycyjnie
        Chyba po raz pierwszy sie z toba zgodze.Fajny ten plakat
    • winioo Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 21:15
      plakat fajny, ale opis na plakacie???? MAMUSIUUU Kto te słowa skladal??
      Somalijczyk jakis po miesiecznym kursie polskiego??
      "TO ZGROZA! TO JUZ JEST PO PROSTU ZGROZA!"
    • yuuu11 Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 21:59
      plaket ciekawy, pomysł niezły, ale trzba chyba poprawić kilka
      rzeczy. Aby bardziej osadzony był w naszych , bydgoskich realiach
      powinien przypominać budowaną właśnie bieżnię na Zawiszy - powinna
      być niebieska i mieć naturalne proporcje i prawidłowy układ linii
      bieżni na starcie. To co widać na plakacie poraża zbytnimi
      uproszczeniami
      • evija87 Re: Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 29.10.07, 22:05
        <<To co widać na plakacie poraża zbytnimi
        uproszczeniami>>

        To jest plakat reklamujący miasto, a nie imprezę lekkoatletyczną ;)
        Nie czepiałabym się aż tak...

        Ogólnie mi się bardzo podoba, coś innego, ciekawago a nie jakieś sztampowe
        wciskanie zabytków ile się da itp z hasłem "zapraszamy do Bydgoszczy" czy coś tam.
        Szczegół w tym, że trzeba się wyróżniać, a nie popadać w szarzyznę, myślę, że
        taki plakat przyciągnie uwagę i oto chodzi. Ciężko przejść obok niego obojętnie.
        Budzi emocje (o to chodzi w tej nowej strategii promocyjnej miasta)większości
        (patrz:sonda) się podoba, ale przecież nie wszystkim musi. Ważne, że jednak coś
        w człowieku budzi.
    • friedmar ssij kochanie?! 29.10.07, 23:13
      dla mnie nieporozumienie.

      na poziomie ogólnym mamy 2 strategie: pchania i ciągnienia (ssania).
      Za moich czasów w szkole mówiono, że dobra inwestycyjne promuje się
      raczej przez pchanie: kontakty bezpośrednie; seminaria; szkolenia;
      sfokusowane prezentacje; memoranda inwestycyjne, prospekty emisyjne,
      targi i inne takie z b2b i direct marketingu itp.itd.

      bosowie vw nie otworzą tu oddziału z powodu umięśnionej blondynki z
      kluczem wiolinowym w tyłku i tyle.

      zamglone zabytki i starówka to kaskada i pałacyk w myślęcinku?! tak
      przyjedziemy z żoną zamiast do torunia. także grupka studentów z
      umcsu nie przyjedzie na bydgoską operę - ani małżeństwo z sosnowca
      na weckend, no może paru liverpoolczyków by zrobić sobie tanie
      imieniny z powodu owej pani z kluczem wiolinowym....

      i jeszcze te pisma kolorowe - po za wprost i politką nie znam
      żadnych innych - więc może jestem wypaczony. Minimalny budżet na
      skuteczny cykl reklam (sama powierzchnia na mały moduł) to po parę
      numerów tu i tu na przemian - oznacza to wydatki ok. 150 - 200 000 -
      tylko za powierzchnię! ile zatem z moich podatków będzie kosztowała
      ta zabawa? jakie kryteria mierzalności efektów zastosowano by mnie -
      szaremu podatnikowi udowodnić, że warto było?

      Czy warto wydać taką kasę na taką promocję zamiast wyremontowania
      np. dworca głównego albo odbudowania niesamowitej fontanny potop?
      • konowal2 Re: ssij kochanie?! 30.10.07, 10:23
        "Czy warto wydać taką kasę na taką promocję zamiast wyremontowania
        np. dworca głównego albo odbudowania niesamowitej fontanny potop?"

        To pytanie to chyba jakieś nieporozumienie. Gdyby kierować się taką logiką to
        nie tylko Bydgoszcz ale żadne inne miasto w tym kraju nie robiłoby swoich
        promocji, bo zawsze można znaleźć inne - dla jednych ważniejsze - cele. I nie
        będzie to remont dworca albo fontanny, ale np. drogi osiedlowe, doprowadzanie
        mediów do miejsc które ich nie mają, pomoc społeczna i wiele innych ważnych
        rzeczy. Czy te potrzeby oznaczają, że promocja jest zbędna? A propos - w innym
        miejscu jest artykuł o przyszłości bydgoskiego lotniska - to tematy powiązane i
        jak sądzę brak promocji będzie mieć wpływ na los lotniska także
        • friedmar Re: ssij kochanie?! 30.10.07, 22:09
          po prostu nie widziałem reklamy Poznania czy wrcławia we Wprost a
          czytam je od wczesnych lat 90. Politykę co 2-3 numer od 10 lat i też
          tam takich reklamnie było. W wyborczej też nie a gosci w moim domu
          od czasów pionowego paska. Czy to pytanie jest nieporozumieniem?
          Zależy dla kogo. Dla kogoś kto choć raz miał w ręku prymitywnego
          Kotlera (to taki Kopernik od markietingu) ten wie że planując
          kampanię promocyjną podstawowymi parametrami są budzet i plan-cel
          tej kampani właśnie. I Tyle.

          Nie wiem jaki wpływ ma promocja z nic nie mówiącą biegaczką na
          sytuację zamykanego lotniska. Pewnie taki sam jak międzi ilością
          dzieci z porażeniem mózgowym a ilością telewizorów na jednego
          mieszkańca.

          Zastanawia mnie tylko dlaczego Radio Maryja nie reklamuje się
          w "Parkiecie" albo dlaczego Giełda Warszawska nie reklamuje się w
          Poradniku Domowym. Może ma to coś do czynienia z grupą docelową, i
          jednostkowym kosztem dotarcia z informacją do owej grupy docelowej?

          konowal2 napisał:

          > To pytanie to chyba jakieś nieporozumienie. Gdyby kierować się
          taką logiką to
          > nie tylko Bydgoszcz ale żadne inne miasto w tym kraju nie robiłoby
          swoich
          > promocji, bo zawsze można znaleźć inne - dla jednych ważniejsze -
          cele. I nie
          > będzie to remont dworca albo fontanny, ale np. drogi osiedlowe,
          doprowadzanie
          > mediów do miejsc które ich nie mają, pomoc społeczna i wiele
          innych ważnych
          > rzeczy. Czy te potrzeby oznaczają, że promocja jest zbędna? A
          propos - w innym
          > miejscu jest artykuł o przyszłości bydgoskiego lotniska - to
          tematy powiązane i
          > jak sądzę brak promocji będzie mieć wpływ na los lotniska także
          • konowal2 Re: ssij kochanie?! 31.10.07, 10:24
            po prostu nie widziałem reklamy Poznania czy wrcławia we Wprost a
            > czytam je od wczesnych lat 90. Politykę co 2-3 numer od 10 lat i też tam
            takich reklamnie było. W wyborczej też nie a gosci w moim domu od czasów
            pionowego paska..

            W takim razie polecam Rzeczpospolitą, w której regularnie zamieszczane są
            reklamy miast, czasem poświęcone są temu całe inserty. Z tekstu wynika, ze
            reklamy będą także właśnie w dziennikach.
            >
            Czy to pytanie jest nieporozumieniem?
            > Zależy dla kogo. Dla kogoś kto choć raz miał w ręku prymitywnego
            > Kotlera (to taki Kopernik od markietingu) ten wie że planując
            > kampanię promocyjną podstawowymi parametrami są budzet i plan-cel
            > tej kampani właśnie. I Tyle.

            Nie miałem Kotlera w ręku, ale banał że jest budżet i plan - cel kampanii znam
            bez niego. Co taki truizm ma do wyboru abo kampania albo dworzec, o którym piszesz?
            >
            > Nie wiem jaki wpływ ma promocja z nic nie mówiącą biegaczką na
            > sytuację zamykanego lotniska.

            Dla mnie wpływ pomiędzy kampanią a sytuacją lotniska istnieje (jak sądzę z
            tekstu o którym wspomniałem i komentarzy do niego dla innych też), albowiem
            jeżeli kampania, którą uważasz za niepotrzebną zachęci kogoś do odwiedzenia
            Bydgoszczy, to jakoś będzie musiał tu dotrzeć. Są tacy którzy nie planują wizyty
            (czy to turystycznej czy zawdowwej) jeżeli nie można właśnie dolecieć).

            Pewnie taki sam jak międzi ilością
            > dzieci z porażeniem mózgowym a ilością telewizorów na jednego
            > mieszkańca.
            >
            A bez metafur?

            > Zastanawia mnie tylko dlaczego Radio Maryja nie reklamuje się
            > w "Parkiecie" albo dlaczego Giełda Warszawska nie reklamuje się w
            > Poradniku Domowym. Może ma to coś do czynienia z grupą docelową, i
            > jednostkowym kosztem dotarcia z informacją do owej grupy docelowej?

            Jestem za rozmową jak, ale raczej przeciw rozmowie "czy" prowadzić kampanię.
            Decyzji o tym, żeby zamieścić reklamę w tygodniku, nawet jezeli nie do końca
            trafnej, nie porównałbym do reklamy Giełdy w Poradniku Domowym. A alternatywa
            kampania albo dworzec to - pardon - dla mnie demagogia.
            • friedmar Re: ssij kochanie?! 01.11.07, 09:43
              tego nie wiemy, btw ilu twoich sąsiadów czyta systematycznie rzepę?

              moi dostawcy wybudowali fajne oddziały za kilka mln. e. w Czechach i
              na Węgrzech. Dlaczego nie w Bydgoszczy? Pewnie w takiej ichniej GW
              były dwie węgierki przez półroku reklamujące hajduboszormeny? A
              może chodziło o autostradę, która przebiega 15 km dalej bo tylko
              sama 1 firma z polski kupuje tam 1 tir w tygodninu?

              Skoro sam siebie dyskwalifikujesz merytorycznie - dlaczego
              zakładasz, żę twoje oceny są trafne?

              Latasz czasem służbowo? Samoloty jak pociągi muszą się komunikować.
              To dlatego korzysta się z lotnisk w Warszawie, Berlinie, Wiedniu,
              Wrocławiu i Poznaniu. Jak ktoś ma 6 godzin czekać na droższy samolot
              gdzieś tam to woli przez Szczecin bryknąć do Berlina - tylko 2,5
              godziny kartofliska a potem autobana i łączność ze światem.

              Wtym takim torcie instrumentów promocyjnych produktu "miasto"
              większy nacisk kładzie się na to czego szuka adresat oferty; jeżeli
              chcemy silnego miasta to potrzebujemy bogatych mieszkańców, którzy
              staną się takim dzięki zaistnieniu firm-miejsc pracy; czyli
              publicyty a nie reklamę; kontakty bezpośrednie, promocję
              ponadkrajową podkreślającą nasze możliwości i kadrowe i
              infrastrukturalne i popytowe.

              Już pan Smith napisał żeby otworzyć oddział firmy oprócz kapitału
              potrzebuję: ziemi i pracy (pracowników)- czy ta lasia mówi o tym że
              w Bydgoszczy jest łatwiej otrzymać to niż gdziekolwiek indziej?

              I na koniec:
              >> A bez metafur?

              To nie metafora - korelacja jest dodatnia, przyczym oba te zjawiska
              nie mają związku przyczynowo-skutkowego



              .konowal2 napisał:
              > W takim razie polecam Rzeczpospolitą, w której regularnie
              zamieszczane są
              > reklamy miast, czasem poświęcone są temu całe inserty. Z tekstu
              wynika, ze
              > reklamy będą także właśnie w dziennikach.
              > Nie miałem Kotlera w ręku, ale banał że jest budżet i plan - cel
              kampanii znam
              > bez niego.
              > Dla mnie wpływ pomiędzy kampanią a sytuacją lotniska istnieje (jak
              sądzę z
              > tekstu o którym wspomniałem
              Pewnie taki sam jak międzi ilością
              > > dzieci z porażeniem mózgowym a ilością telewizorów na jednego
              > > mieszkańca.
              > >
              > > Zastanawia mnie tylko dlaczego Radio Maryja nie reklamuje się
              > > w "Parkiecie" albo dlaczego Giełda Warszawska nie reklamuje się w
              > > Poradniku Domowym. Może ma to coś do czynienia z grupą docelową,
              i
              > > jednostkowym kosztem dotarcia z informacją do owej grupy
              docelowej?
              >
              > Jestem za rozmową jak, ale raczej przeciw rozmowie "czy" prowadzić
              kampanię.
              > Decyzji o tym, żeby zamieścić reklamę w tygodniku, nawet jezeli
              nie do końca
              > trafnej, nie porównałbym do reklamy Giełdy w Poradniku Domowym. A
              alternatywa
              > kampania albo dworzec to - pardon - dla mnie demagogia.
              • konowal2 Re: ssij kochanie?! 02.11.07, 21:02
                Sądzę (zgodnie zresztą z twoimi tezami), że istotne jest ile osób czyta rzepę w
                segmencie, który traktujesz jako "docelowy", czyli potencjalnie decydujący gdzie
                zainwestować, co kupić itd. W tej grupie rzepa plasuje sie jako dziennik
                wiodący. Ale mniejsza z tym, podobnie jak z rzekomą autodyskwalifikacją, może
                coś robię nieświadomie, ale nie kumam o co chodzi.
                Latam służbowo raz w miesiącu.
                Twoje tezy zakładają, że promocja naszego miasta skończy sie na tej reklamie, co
                chyba nie jest prawdą. Nikt nie neguje potrzeby użycia innych instrumentów, bo
                kompleksowe promocje to przewidują (można łatwo sprawdzić co robi Poznań czy
                Wrocław, nie sądzę żeby u nas o tym nie wiedzieli). Mój wpis był wyrazem
                zdumienia na twoją alternatywę (po mojemu demagogię) promocja albo remont
                dworca. A twoje wpisy jakoś nie rozwijają tej pierwotnej "myśli".
    • ska000 Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 30.10.07, 08:09
      Obawiam się, że Konstanty będzie promował Bydgoszcz pod szyldem ... Torunia... :/
      Jeśli nadal będziemy TU mili TEGO P-rezydenta to g... z tego będzie: ten facet
      potrafi skopać wszystko... byle przypodobać się Całbeckiemu i Zalewskiemu...
    • ska000 Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 30.10.07, 14:02
      ...tak nawiasem:
      twórcy plakatu chyba zapatrzyli się na film:
      "czego pragną kobiety"...
      bo pomysł jakby z tego filmu...
      ;)
    • patriota_lokalny Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 30.10.07, 21:08
      Dwie uwagi: Grześkowiak wspomina o fabryce dynamitu, która z pewnością mogłaby
      się stać magnesem zachęcających do odwiedzin w Bydgoszczy dla wielu turystów.
      Tylko co z postępem prac doprowadzających do stworzenia w DAG skansenu?
      Po drugie zaś dlaczego pełnomocnik prezydenta ds. promocji opowiada bzdury, że w
      Bydgoszczy nie ma zabytków. Oczywiście Krakowem nie jesteśmy i nigdy nie
      będziemy, ale ciekawych obiektów jest ich wiele, nawet unikatowych, ale słabo
      rozpowszechnionych. A tezie Grześkowiaka przeczą spostrzeżenia, jakie raz po raz
      pojawiają się w mediach (w tym Internecie) po wizytach wielu osób w naszym mieście.
    • an-rud Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 31.10.07, 09:35
      "- Przygotowujemy wielką ofensywę. Potrzebujemy jeszcze kilku
      miesięcy, by dopracować całościową i atrakcyjną koncepcję. Nie
      będzie żadnej improwizacji, każdy szczegół musi być przemyślany -
      zapewnia Maciej Grześkowiak, doradca prezydenta ds. promocji."

      Faktycznie - lepiej żeby rzeczywiście dobrze przemyślano całą
      koncepcję.

      Ogólnie sama idea plakatu promocyjnego podoba mi się, ale jego
      wykonanie absolutnie nie. Nie chcę się powtarzać za przedmówcami,ale:

      - pomysł na sprinterkę OK, ale chyba raczej nie z tak przygotowaną i
      ustawioną modelką - gdzie ona patrzy tym jednoocznym wzrokiem? jak
      ona jest oświetlona? aż kolor skóry dziwnie wyszedł, może powinno
      być ujęcie z innej perspektywy, bo takie z wypięciem "czterech
      liter" na miasto kojarzy mi się jakby chciała uciec z Bydgszczy, a
      nie ją promować. Skoro sprinterka ma być dominującym elementem tego
      plakatu, to powinno zadbać się o każdy jej szczegół - z ubiorem,
      uczesaniem i wyrazem twarzy włącznie. Jakoś na jej twarzy nie widzę
      optymizmu i wiary w sukces. Bloku startowy - jest on fatalnie
      wkomponowany w zdjęcie i zaburza jego kompozycję. Jeśli miał coś tu
      symbolizować, to na pewno nie w takim ustawieniu i wyeksponowaniu.
      Ponadto gdyby tak było na zawodach, to sędzia odgwizdałby falstart:)

      - tekst - po przeczytaniu nazwałbym to "majaczeniem Majakowskiego".
      "Miasto gotowe na jutro" - kojarzy mi się z wiecznym odkładaniem "na
      jutro", tego co miało być już dawno gotowe.
      "Bydgoszcz nie boi się zmian" - sygnalizowanie, że ktoś czegoś się
      nie boi, podświadomie nakierowuje odbiorcę przekazu, że ma do
      czynienia z kimś słabszym, kto w ten sposób chce dodać sobie otuchy.
      Nie lepiej by było zamiast tego uzyć "Bydgoszcz gotowa na zmiany"?
      Kolejne zdanie - słowo strategicznie kojarzy mi się niestety
      z "tragicznie" :) "Strategia rozwoju Bydgoszczy" to określenia dość
      mocno nadużywane przez naszego prezydenta ostatnimi czasy, bo jak to
      wygląda naprawdę, to bydgoszczanie widzą.
      "Dla inwestorów, studentów, mieszkańców" - do kogo jest ten cały
      przekaz w końcu skierowany, do jakiego odbiorcy? Zapraszamy
      inwestorów z zewnątrz, podczas gdy miasto nie ma im niczego
      konkretnego do zaoferowania?
      "Wejdź do gry - poczuj ten rytm!" - to mi się kojarzy bardziej z
      zaproszeniem na parkiet w dyskotece. Brak spójności, zlepek
      zasłyszanych już gdzieś wcześniej sloganów. Dla mnie niestety jest
      to mało czytelny bełkot, skierowany gdzieś w próżnię.

      Odnoszę wrażenie, jakby ktoś zaakceptował do publikacji wstępny
      projekt, zarys, szkic.

      • weltire Re: Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 31.10.07, 12:21
        Odnoszę wrażenie, że plakat jest źle pomyślany, co odbija się na kompozycji i
        ogólnym odbiorze.
        Zgadzam się z przedmówcami, że skoro ma zachęcac postronnych do przyjazdu, to
        dlaczego sprinterka kieruje się w stronę "od", a nie "do" miasta? I czy to
        przypadkiem nie sugeruje, że warunki życia w mieście skłaniają do wyboru równie
        zamglonych, ale raczej wyspiarskich krajobrazów?

        Kolejny element: kolor skóry kompletnie nietrafiony, zamiast różowo-cielistego,
        brązowo-oliwkowy, niestety nie kojarzący się ze zdrową skórą. Pomijając już
        fakt, że spod jasnych włosów wyraźnie przebijają ciemniejsze odrosty, które
        niechybnie przywodzą na myśl farbowanie trawy na zielono. Poza tym, na którą
        stronę są zaczesane włosy "modelki"? Czy Bydgoszcz nie jest miastem sytuującym
        się tradycyjnie po lewej stronie sceny politycznej (ostatnie wybory były wyjątkiem)?

        No i na koniec kompletne nieporozumienie: gdzie został umieszczony klucz
        wiolinowy? Czy nawet dzieci w podstawówce nie uczą się, że klucz o t w i e r a
        pięciolinię, a więc powinien byc na początku?
        Ludzie, wyluzujta...

        -------------------
        www.stolicakomiksu.boo.pl
    • ssech84 Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 31.10.07, 14:34
      Troche przesadzacie..
      Zgadza sie iz modelka jest zle ustawiona, duuzo zieleni oraz jednooka ;) a takie
      ladne ma oczka :P
      Nie mozna oceniac kampanii po jednym plakacie! Ludzie litosci!
      Ogolnie trzeba byc zadowolonym, ze w ogole kampania ma miejsce. Widac dobra
      firma sie za to wziela.
      To wladze miasta maja robic wszystko aby Bydgoszcz byla ciekawsza! Mysle ze ta
      kampania dotrze do władnym (przyszłych takze) oraz co najwazniejsze do samych
      mieszkancow. Wstyd mi slyszec ze Bydgoszcz to 'Brzydgoszcz' od wielu ludzi.
      Mieszkajac poza Bydgoszcza nigdy nie powiedzialem zlego slowa o Bydgoszczy.
      Hmm. JA jestem na TAK.
    • xiondz1 Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 31.10.07, 15:31
      Tak - przy okazji. Ciekawe byłoby poznać powody, dla których
      publikację takiej reklamy (?) miasta zlecono miesięcznikowi Press.
      Jest to specjalizowany branżowy periodyk poświęcony mediom, nie
      przedstawia żadnej oferty dla "inwestorów, studentów ani
      mieszkańców", nie jest więc do tych grup kierowany.
      Czyżby trzeba było szukać tropu zasygnaliaowanego w poście
      autora "znadbrdy"?

      Ps. Hasło "Bydgoszcz porusza" po niewielkiej modyfikacji może stać
      się przebojem w Liverpoolu:)
      • veto14 Re: Miasto zrywa się do biegu - na reklamie 31.10.07, 19:33
        xiondz1 napisała:

        > Tak - przy okazji. Ciekawe byłoby poznać powody, dla których
        > publikację takiej reklamy (?) miasta zlecono miesięcznikowi Press.
        > Jest to specjalizowany branżowy periodyk poświęcony mediom, nie
        > przedstawia żadnej oferty dla "inwestorów, studentów ani
        > mieszkańców", nie jest więc do tych grup kierowany.
        > Czyżby trzeba było szukać tropu zasygnaliaowanego w poście
        > autora "znadbrdy"?
        >
        > Ps. Hasło "Bydgoszcz porusza" po niewielkiej modyfikacji może stać
        > się przebojem w Liverpoolu:)

        Bez sensu jest reklamowanie tej dziewczyny bo ona reklamuje się sama
        z siebie. Przynajmniej co dugi chiałby poznać ją a nie Bydgoszcz. To
        nie jest dobra reklama dla miasta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja