Co sadzicie o Swietach, czy sa nam one potrzebne?

18.12.01, 17:22
Czasem sie zastanawiam, po co w ogole te cale Swieta?Rozumiem ze wzgledow
chrzescijanskich- to oczywiste, ale poza tym zawsze pesymistycznie nastawiaja
mnie perspektywy spotkan w wielkim gronie rodzinnym.To wszystko zawsze jest
takie sztuczne i udawane , a jak jest u Was?
    • Gość: #kasia Re: Co sadzicie o Swietach, czy sa nam one potrzebne? IP: 194.204.138.* 19.12.01, 09:14
      nie cierpie swiat i moge stanac na czele kolka pogromcow swiat.. tzn: kto chce
      niech je sobie obchodzi ale niech mie nie zmuszaja do tego!

      /samozwancza prezesowa?/
      • Gość: fin Re: Co sadzicie o Swietach, czy sa nam one potrzebne? IP: *.atr.bydgoszcz.pl 19.12.01, 09:35
        Gość portalu: #kasia napisał(a):
        > nie cierpie swiat i moge stanac na czele kolka pogromcow swiat.. tzn: kto chce
        > niech je sobie obchodzi ale niech mie nie zmuszaja do tego!
        > /samozwancza prezesowa?/

        Skąd takie negatywne nastawienie?? Może ostatnio nie bylismy grzeczni i obawiamy się, że nie będzie prezentów?
        Jest jeszcze czas, żeby podlizać się komu trzeba. :)))))))
        pozdr
    • rhemek Re: Co sadzicie o Swietach, czy sa nam one potrzebne? 19.12.01, 09:45
      Swieta sa potrzebne.
      w Dzisiejszych, szalonych czasach to moze jeden z nielicznych momentow, w
      ktorych mozna byc z rodzina...
      A jak #kasia to odrzuca, to jej problem, choc uwazam ze przyjdzie czas, kiedy
      zmieni nastawienie, albo bedzie tego zalowala.
      Rhemek

      • Gość: #kasia Re: Co sadzicie o Swietach, czy sa nam one potrzebne? IP: 194.204.138.* 19.12.01, 10:09
        podobnie jak apokalipse przygnebiaja mnie rodzinne spotkania.. wszystko jest
        takie sztuczne i ble.. siedzenie przed telewizorem i jedzenie.. swita
        statystycznego polaka sa kiepske ale z drugiej strony nawet przy wielkim
        wysilku malo co moze ze soba zrobic.. knajpki pozamykane.. kina tez.. wszyscy
        czuja sie w obowiazku siedziec z rodzina i kwitnac... fuj..

        i jeszcze sniegu nie ma.. to juz dopiero jest porazka.. nie lubie koled.. nagle
        calej Polsce sie przypomina, ze trzeba isc do kosciola... falsz i obluda...


        sorrki.. nie lubie i juz i nie polubie raczej.. chyba, ze mi ktos da swiety
        spokoj i bede mogla robic co chce :)
        • rhemek Re: Co sadzicie o Swietach, czy sa nam one potrzebne? 19.12.01, 10:24
          ja w swieta robie wlasnie co chce, i nikt mi w tym nie przeszkadza.
          Rhemek:))))
          • ewka2001 Re: Co sadzicie o Swietach, czy sa nam one potrzebne? 19.12.01, 11:12
            Święta są nam potrzebne. A jakie będą to zależy wyłącznie od nas samych i
            naszego nastawienia.
            A może #Kasiu ten pozornie nudny wujek ma coś ciekawego do powiedzenia, a ta
            gruba ciotka Zocha wcale nie jest taka dewotka.......
            Święta są właśnie po to , zeby pobyć z własną rodziną. Oczywiscie nic na siłę,
            ale spróbować warto może być naprawde miło.
            WESOLUTKICH ŚWIĄT !!!!!!!!
            • krotoss Do #kasi 19.12.01, 12:03
              #kasiu praktycznie przez caly rok masz mozliwosc chodzenia do kina i knajp jak
              to sama okreslasz, a Ty bys chciala przez te 3 dni siedziec w kinie(kup dobry
              telewizor-zrobisz je sobie w domu ^_" a swoja droga narzekasz wlasnie na
              ogladanie TV a sama chcewsz do kina...)albo chciala bys pic piwsko i cos
              mocniejszego i palic papierosy w pubach. Mysle ze na tym polegaja wlasnie
              swieta ze sa dniami odmiennymi od innych, gdzie spotykamy sie w koncu z rodzina
              (lub nie jak ktos nie lubi) itd. itd. wiec robmy to czego normalnie nie robimy
              przez caly rok ale bron Boze nie chodzmy do kin i pubow!

              KroTosS

              Ps.A rodziny nieraz nie sa takie zle, ale zalezy kto jaka ma.
              • #kasia Re: Do #kasi 19.12.01, 12:16
                hihi napisales tak jakbym non stop w knajpach przesiadywala.. caly rok
                praktycznie mi sie kreci wokol szkoly i pracy.. do kina chodze to prawda raz w
                tygodniu ale mam wyrzuty sumienia, ze powinnam sie w tym czasie uczyc.. to
                samo z knajpkami jest.. wiec w jak moge sie bezkarnie obijac to wole robic cos
                na co mam ochote bez wyrzutow sumienia... pajemaja?
                nie przepadam za oja rodzina.. no coz jej sie nie wybiera.. (to do ewki bylo)
                jezeli caly rok kazdy pod kazdym dolki kopie to nie widze sensu siedziec przy
                jednym stole i udawac, ze wszystko jest ok.. nie da sie i juz.. z reszta raczej
                nie jestem praktykujaca a tzw milosierdzie (akurat pod tym wzgledem) jest mi
                obce lub moze obojetne..
                krotoss jest mala roznica miedzy ogladaniem filmu w domu (mam duzy telewizor) a
                w kinie.. nie mowiac o premierach..

                nie lubie swiat i mnie nie przekonacie.. trudno.. to pewnie tez wynik
                wczesniejszych doswiadczen.. nikomu nie zabraniam ich lubic a tym bardziej nie
                otepiam.. ale osobiscie jestem przeciw! nic na sile moim zdaniem..

                a propo swiatecznego nastroju: ja go nie widze wracam do domu ozno i raczej nie
                przez centum miasta wiec nic nie widze, w tym roku jestem tak zaganiana, ze
                nawet prezentow jeszcze nie kupilam (i nie kupie.. ale to wynik czego
                innego)... swieta wprowadzaja nerwowa atmosfere... typu co trzeba przygotowac,
                co ugotowac, co kupic itp.. panowie o tym chyba nie wiedza ale Panie (te ktore
                znam) sa tak po swietach zmeczone, i powinny dostac tydzien urlopu na
                uspokojenie nerwow i na powrot spokoju ducha.. tygodnie haruwy dla 2ch dni
                swiatecznych, to sie nie kalkuluje..

                a z rodzina moge tak samo przebywac (jezeli oczywiscie chce) w ciagu roku jak i
                w swieta.. (ten argument jest mi obcy niestety)
                • krotoss Re: Do #kasi 19.12.01, 12:27
                  Napisalem ze masz okazje robic to(kino puby) przez caly rok wiec po co w te
                  dni takze robic to samo... a co do obijania hm... mozna si ei obijac a mozna i
                  robic cos ciekawszego-ale kazdy robi to co lubi, wiec Ty mozesz sobie isc do
                  kina/pubu choc nie wroc! nie mozesz ^_^ Co do rodzinki to widze ze masz
                  podobnie jak u mnie, ale nie chodzi o milosierdzie tylko moze pruba
                  zrozumienia, choc wiem ze to latwo mowic...

                  Z kinem to nie zlapalas, przeciez to mial byc zart kolezanko ^_^

                  Na koniec oburzenie wielkie moje: co kurcze PANIE!!???!!???!!!??? a Panowie to
                  nic?????????? Przynajmniej ja mam tak poukladane w domku, ze robie tez sporo a
                  liczac prace fizyczna to nawet weiecej sie zmecze (dywany, okna i ogolnie
                  porzadki) potem nawet w kuchni sie staram pomagac. A co do prezentow to kazdy
                  ma z tym problem he he i nie chodzi o finanse, tylko pomysly-to mordega-fakt.

                  KroTosS
                  • #kasia Re: Do #kasi 19.12.01, 12:30
                    pomyslow mam multum na prezenty tylko finansow ni ma u mnie :)))))))))
                    rodzina fuj
                    swieta fuj
                    kino aja
                    co do obijania wlasnie lubie aktuwnie lub kulturalnie sie poobijac.. ale caly
                    dzien nad ksiazka nie wysiedze a z aktywnoscia tez problem bo obsluga
                    techniczna mojego sportu ulubionego tez cholera na swieta wyjezdza.. takze
                    kicha wielka..
                    • krotoss Re: Do #kasi 19.12.01, 14:48
                      he he bez ograniczen finansowych to tez bym znalazl sporo prezentow, ktore z
                      pewnoscia baaaaaaardzo by sie podobaly. Ale szkopul w tym zeby znalezc cos
                      fajnego w normalnej cenie. A obsluga "sportu" Twojego pokazuje Ci co powinno
                      sie robic hi hi>"swieta uber alles" a nie kino/puby/sport ^_"

                      KroTosS
                      • #kasia Re: Do #kasi 19.12.01, 15:02
                        moje ograniczenia wynosza tyle: mozliwosci finansowe na dzien dzisiejszy=0
                        :))))) a taki prezenty do 50/100 zl spokojnie moge Ci powymyslac...

                        zadne swieta ponad wszystkow w ogole to dyskryminacja..
                        niektore religie nie obchodza tych swiat i co Ci ludzie maja zrobic.. w tv
                        bryndza albo sieczka chrzescijanska... jak juz mowilam wszystko pozamykane..

                        i co oni biedaczki maja zrobic?
                        • krotoss Re: Do #kasi 19.12.01, 15:18
                          #kasia napisał(a):

                          > moje ograniczenia wynosza tyle: mozliwosci finansowe na dzien dzisiejszy=0
                          > :))))) a taki prezenty do 50/100 zl spokojnie moge Ci powymyslac...

                          Musiala bys znac dobrze osoby, ktorym mam kupic, ale w jednej sprawie sie
                          zglosze na GG jutro do Ciebie, bo sam slabo znam jeszcze ta osobe ^_^

                          > zadne swieta ponad wszystkow w ogole to dyskryminacja..
                          > niektore religie nie obchodza tych swiat i co Ci ludzie maja zrobic.. w tv
                          > bryndza albo sieczka chrzescijanska... jak juz mowilam wszystko pozamykane..
                          > i co oni biedaczki maja zrobic?

                          A tu dotknelas ciekawego problemu, kiedys pytalem kolege jehowego jak to u nich
                          wyglada, i mowil ze maja troszke inne dni niz zawsze, ale oczywiscie bez takiej
                          oprawy jak my... co do TV to bez przesady na swieta leci sporo filmow-o ich
                          jakosci nie bede gadal. Ale reszta czyl Twoje kina/puby/itd. to kicha
                          rzeczywiscie dla nich. Ale tak to jest, ze wiekszosc ma racje>demokracja uber
                          alles ^_^

                          KroTosS
    • #kasia Re: Co sadzicie o Swietach, czy sa nam one potrzebne? 19.12.01, 16:05
      troche inaczej wyglada tylko dlatego, ze w pewien sposob sa zmuszeni do
      obchodzenia tego swieta.. mianowicie wszystko pozamykane, zaklady pracy
      ozamykane.. ale dla nich to nie jest zadna szczegolna data.. taki przymusowy
      urlop.. ciekawe, ze jak maja swoje swieta (nie mysle tylko o swiadkach
      jechowych) to nikt urlopu nie chce im dac (psze na czuja-jak sie sprawa ma w
      kodeksie pracy?)...to chyba troche niesprawiedliwe jest prawda? niby wszyscy
      polacy sa rowni ale jakos tak koslawota rownosc wychodzi..
      co do kina i pubu wreszcie na spokojnie moglabym sie spotkac ze znajomymi
      ktorych nie widze prawie caly rok bo czasu brak.. ale nie moge bo konwenanse
      (nie moje) kaza siedziec w domu i sie nudzic... ja sie nudze oni sie nudza ale
      spotkac sie nie mozemy.. gdzie tu sens i logika?
      nie mow mi, ze ani przez chwile w swieta sie nie nudzisz.. wydaje mi sie to
      niemozliwe..
      • krotoss Re: Co sadzicie o Swietach, czy sa nam one potrzebne? 20.12.01, 16:15
        jak zawsze sa rowni i rowniejsi...

        Ze znajomymi to mozesz sie odwiedzic w swieta-co za przeszkoda? w koncu od
        tego sa tez swieta-od odwiedzin, w koncu spotkac chyba mozna sie nie tylko w
        pubach...

        KroTosS

        Ps.Co do nudy to sie mylisz jak na razie nie mialem swiat, w ktore bym sie
        nudzil, ale teraz pewnie takie beda jak zaczne o tym myslec ^_"
        • Gość: #kasia Re: Co sadzicie o Swietach, czy sa nam one potrzebne? IP: 194.204.138.* 20.12.01, 16:23
          misku zejdz ze mnie tak.. nie lubie i juz... kazdy robi to co lubi..
          niektorzy nie maja warunkow do spotykania sie ze znajomymi w domu.. jak juz
          masz na wszytsko gotowa rade to moglbys i ta ewentualnosc wziazc pod rozwage...

          dziekuje, ze mi pozwalasz spotykac sie ze znajomymi.. jestem wdzieczna :)
          tegi mi bylo trzeba.. pozwolenia.. o ja glupia kredka ze tez na to nie
          wpadlam.. trzebabylo sie krrotiego o pozwolenie spytac i juz swieta beda fajne..

          fajnie...

          a dasz mi to na pismie?
          • krotoss Moje re... 20.12.01, 16:34
            No jak Ty tak to ja tak: nie wchodze na Ciebie bo po pierwsze nie lubie
            zdrady, a po drugie nie mialbym ochoty...

            Ze znajomymi nie kazalem Ci sie spotykac w domu, bo doskonale zdaje sobie
            sprawe, ze w tym czasie siedzi tam ciotka Hela i wujek Heniek wiec nie za
            bardzo bylo by na miejscu-wiec moze spotkac sie w domu ciotki i wujka, bo jak
            Onia beda u Ciebie to chata wolna na imprezke nie? W koncu super sprawa sobie
            popic i potanczyc w swieta-to tez moja marzenie, tylko nie moge tak zrobic bo
            mi pozamyklali puby a citka nie da kluczy od mieszkania eh co za zycie do dupy
            nie ma sie kiedy czlowiek wyszalec a chcialo by sie codziennie pal licho
            swieta!

            Pozwolenie dam Ci na pismie>wyryje je dlutem w kamieniu podczas swiat bo wtedy
            sie cholernie nudze wiec podlubie sobie dla zabicia czasu.

            Pozdrawiam i wesolych swiat zycze

            KroTosS

            Ps.Jak Ty sie upieralas pisze Twoj nick(imie?) #kasia z malej wiec mogla bys z
            duzej pisac moj nick, bo to w koncu nazwa wlasna, co prawda nie tak jak u
            Ted® 'a zastrzezona ale pracujemy...
            • Gość: #kasia Re: Moje re... IP: 194.204.138.* 20.12.01, 16:41
              cale szczescie z tym wlazeniem... nick pisze z malej bo tak mi sie wydawalo
              poprawnie.. w koncu jak sie logujesz to jest z malej... Krotosie..

              u mnie w swieta nie ma gosci.. takze luzik u cioi bawic sie nie moge bo nie mam
              na dobra sprawe takowej..
              zycie jest do dupy masz racje.. dyskryminacja jest..
              uparty jestes jak osiol!
              czy ja Ci zabraniam cieszyc sie ze swiat? nie /wielkimi: NIE!!/ wiec nie
              przekonuj mnie, ze sa super zajeb...te dla mnie nie sa! i koniec! rob co Ci sie
              w swieta podoba! masz moje blogoslawienstwo! /cieszysz sie nie?/ ale nie
              przekonuj mnie za wszelka cene bo Ci sie nie uda i juz... nie lubie nie lubie
              nie lubie...

              wyobraz sobie, ze wole isc do pubu /o ja grzeszna-do spowiedzi marsz
              natychmiast/

              krotoss a moge sie przyznac, ze pomidorowki nie lubie czy tez mi bedziesz
              prawil moraly?
              • krotoss Re: Moje re... 20.12.01, 16:52
                no przed chwila jednak siedzialem podobno, to jak bylo??? co do logowania to
                kochana gazeta zmusza mnie do logowania z malej... dla tego miedzy innymi
                podpisuje sie pod postami, aby pisac sie tak jak jest moja nick i w
                przedrukach do GW nawet to uznaja.

                Co do reszty niec nie kaze niec nie zabraniam-przedstawiam sowje zdanie na
                forum(jak kazdy zreszta..) chyba moge co??? A uparty moze i tak ale to sie
                przydaje czasami. A na koniec cytat w kwesti upartosci troche:

                "(...)kiedy mowie tak to NIE znaczy nie!
                kiedy mowie nie to NIE znacz tak!(...)"

                KroTosS idacy na trening

                Ps.A spowiedz sie przydaje jednak nieraz, szczegolnei jak ci kostycha zajrzy w
                oczy lekko zmiekniesz moja mila, ale druga sprawa ze spowiedz w formie takiej
                jaka jest teraz w naszym nasczelnym/panstwowym wyznaniu jest do d....
                • krotoss ERRATA!!! KOSTUCHA of corbs co za profanum (notxt) 20.12.01, 16:53
    • apokalipssa Re: Co sadzicie o Swietach, czy sa nam one potrzebne? 20.12.01, 13:21
      Oki!Rozumiem każdy może mieć własne zdanie.Nie potępiam ludzi ,którzy lubią
      Święta, ale jakoś nie ciągnie mnie w tym roku do stołu zastawionego tym całym
      jakże kalorycznym jedzonkiem, do sztucznego obdarowywania się prezentami(głupio
      tak później udawać radość, np. z kolejnej cieplutkiej czpeczki).Ulice są wtedy
      opustoszałe,aż szkoda mi ludzi, którzy przez to całe świętowanie czują się
      jeszcze bardziej samotni i niepotrzebni.Niby przeważnie w każdym domu jest
      pusty tależ dla kogoś potrzebującego, ale nie sądzę żeby akurat każda rodzina z
      otwartymi rękoma i bardzo chętnie przyjęła np. bezdomnego...
      A Wy co byście zrobili, gdyby pod Waszymi drzwiami zjawił się jakiś
      potrzebujący, samotny, obcy człowiek?!
      • #kasia Re: Co sadzicie o Swietach, czy sa nam one potrzebne? 20.12.01, 13:29
        nie wiem...
        niby bym przyjela ale nie bylam w takiej sytuacji wiec nie wiem co bymm zrobila
    • Gość: zoe Re: do apokalipssy i #kasi IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 23:34
      Odnosze wrazenie, ze chyba po prostu nie lubicie swoich rodzin,a wtedy
      rzeczywiście trudno ze soba wytrzymac.
      Co do objadania sie i odgladania tv, to wcale nie jest to zwiazane ze swietami,
      a raczej z wieksza iloscia czasu, jednak takie wypowiedzi swiadcza raczej o
      tym , ze nie macie innego pomyslu na zagospodarowanie tego wolnego czasu i sie
      zwyczajnie nudzicie./podobno czlowiek inteligentny nigdy sie nie nudzi!/.

      Kochani, oprocz tv i filmow sa ksiazki, spacery, rozmowy z bliskimi,ale trzeba
      troche chcieć, a nie czekac biernie, ze ktos sie nami biedaczkami zainteresuje.
      Poza tym jesli ktos chodzi do szkoly,/jak np. #kasia/, a setnie nudzi sie w
      swieta, to moze troszke sie pouczyć, np. ortografii, aby nie robic takich
      okropnych bledow .
      WESOLYCH I NIE NUDNYCH SWIAT!

      • ewka2001 Święta są dla ludzi 21.12.01, 15:42
        Rozumiem #kasie, że może ma złe wspomnienia na temat Świąt.
        Ja mam też takie sobie obrazki z dzieciństwa, ale właśnie dlatego staram się o
        miłą atmosferę we własnym domu.
        Żadnego niepotrzebnego szaleństwa, spokój i nie robienie niczego na siłę.
        A poza tym życie ostatnio jest takie intensywne, ze przydają sie takie chwile
        oderwania od codzienności przy odświętnie nakrytym stole.
        WSPANIAŁYCH ŚWIĄTECZNYCH PRZEŻYĆ DLA WSZYSTKICH !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pełna wersja