Jak to jest z testamentem?

03.08.03, 02:02
Ktoś napisał w wątku o ustawie gejowskiej , że nie ma problemu dziedziczenia
bo starczy testament . To ja już nic nie rozumiem . Mój ojciec zapisał w
testamencie meble ze swojego mieszkania pewnej osiemnastoletniej pannie .
Panna przyszła do mnie z pytaniem czy nie mam nic przeciw , nie miałam , to
ona prosi czy bym mogła to poświadczyć przed sądem bo inaczej ona tych mebli
nie dostanie a przydałyby jej się bo wychodzi za mąż i mają jakieś tam
mieszkanko dostać . Zgodziłam się . W sądzie wyszły jaja- sąd patrzył na mnie
z wielkim wyrzutem całkiem jakbym była oskarżona i kilka razy pytał czy na
pewno się zrzekam bo wg prawa to mnie się te meble należą . Uparłam się
jednak więc w końcu kazali mi podpisać stosowny dokument a potem... zadali
pytanie czy mój ojciec miał jeszcze inne dzieci... Moja starsza siostra już
nie żyła ale ojciec od dłuższego czasu mieszkał osobno , prowadzał się z
jakimiś smarkulami w moim wieku i skąd mnie wiedzieć czy miał z jakąś
dziecko ??? To mówię , że nie mam żadnej pewności czy miał inne dzieci... Sąd
(rozpogodził się bardzo) nakazał wtedy pannie , która miała dziedziczyć
poszukać ewentualnych potomków... nie pamiętam dokładnie - to miało być chyba
jakieś specjalne ogłoszenie w prasie ogólnopolskiej. Po jakimś czasie panna
przyszła do mnie z płaczem bo okazało się , że wymagania sądowe kosztowały by
ją jakieś straszne pieniądze , jej nie było stać i... meble wzięło państwo
tym razem nie pytając nikogo o zgodę . Jeśli tak to wygląda to faktycznie
dwóch gejów czy dwie lesbijki tworzące związek nie mogłyby po sobie
dziedziczyć tylko za sprawą testamentu bo pewnie często znalazłaby się
rodzina - rodzice , rodzeństwo , którzy by to uniemożliwili (jeszcze pewnie
ciężko zgorszeni faktem , że mieli czarną owcę w rodzinie ).
A może prawo się zmieniło przez te kilkanaście lat ???
    • genuine44 Re: Jak to jest z testamentem? 03.08.03, 03:05
      Chodzi tu glownie o zstepnych. Jezeli jest rodzina i umiera jedno z malzonkow,
      to dziedziczenie ustawowe przewiduje 50% dla wspolmalzonka 50% dla dzieci.
      Jezeli gej ma dzieci (jak?) to jest oczywiste, ze to one maja pierwszenstwo
      przed "partnerem". Nie do konca wiem jak wyglada sprawa z rodzenstwem lub
      rodzicami. Normalnie gdy sa zstepni, nie uczestnicz w zaden sposob w podziale
      majatku. Sprawa druga: nawet jak testament nie uwzglednia zstepnego to i tak
      ma on ustawowo prawo do tkzw zachowku w wysokosci 50% tego co by mial z
      dziedziczenia ustawowego. Trzecia: istnieje instytucja wydziedziczenia. Tu sa
      pewne warunki do spelnienia. Nie mozna wydziedziczyc bez powodu.

      Reasumujac: problem dotyczy prawa spadkowego a nie prawa do "homoseksualnego
      malzenstwa". A co z konkubinami? Ten problem dotyczy znacznie wiekszej liczby
      ludzi niz homoseksualisci.
      • elodia Re: Jak to jest z testamentem? 03.08.03, 03:13
        Ten problem w ogóle dotyczy większej ilości ludzi - pewna kobieta uciekła ze
        swojego gospodarstwa bo córka ją maltretowała , przygarnęła ją kobieta z tej
        samej wioski , testament był na korzyść tej kobiety mimo i że było tam
        zaznaczone z jakiego powodu wydziedziczona jest córka a i świadkowie żeznawali
        na niekorzyść córuchuchny to i tak ona zgarnęła cały majątek - jako jedyna
        spadkobierczyni - do dziś tego pojąć nie mogę !
        • genuine44 Re: Jak to jest z testamentem? 03.08.03, 03:26
          Problem dotyczacy prawa testamentowego ktory ma duzo dziur a nie
          homoseksualizmu. Z drugiej strony, nie jest latwo podejmowac takie decyzje
          (wydziedziczenia).
          • elodia Re: Jak to jest z testamentem? 03.08.03, 03:47
            Słuchaj Genuine skarbie - geje to dla mnie jeden z przykładów tych dziur w
            prawie naszym ale nie o nich jest ten wątek tylko właśnie o testamentach . Bo w
            końcu człowiek sam powinien decydować komu przepisze dorobek całego swojego
            życia ! Co innego żona , z którą się dorabia wspólnie a co innego reszta
            rodziny. Zaś w przypadku gejów i konkubinatów te dziury są bardziej widoczne
            właśnie przez to , że dwoje ludzi dorabia się wspólnie a po śmierci jednego z
            nich to drugie nie ma do tego prawa.
            • genuine44 Re: Jak to jest z testamentem? 03.08.03, 04:16
              > Słuchaj Genuine skarbie - geje to dla mnie jeden z przykładów tych dziur w
              > prawie naszym ale nie o nich jest ten wątek tylko właśnie o testamentach .
              Bo w
              >
              > końcu człowiek sam powinien decydować komu przepisze dorobek całego swojego
              > życia ! Co innego żona , z którą się dorabia wspólnie a co innego reszta
              > rodziny. Zaś w przypadku gejów i konkubinatów te dziury są bardziej widoczne
              > właśnie przez to , że dwoje ludzi dorabia się wspólnie a po śmierci jednego
              z
              > nich to drugie nie ma do tego prawa.

              JZauwazylas chyba, ze przyznaje iz sa dziury w prawie spadkowym. Ale to bardzo
              trudny temat i bardzo latwo jest "przegiac" w druga strone. Mysle, ze
              prawidlowo zrobione testamenty, poswiadczone przez notariusza powinny byc
              bardziej respektowane. O Gejach wspomnialem tylko, bo wspomnialas o watku im
              poswieconym.
              • bator1 Re: Jak to jest z testamentem? 03.08.03, 13:19
                genuine44 napisał:
                > JZauwazylas chyba, ze przyznaje iz sa dziury w prawie spadkowym. Ale to
                bardzo trudny temat i bardzo latwo jest "przegiac" w druga strone. Mysle, ze
                > prawidlowo zrobione testamenty, poswiadczone przez notariusza powinny byc
                > bardziej respektowane.

                Jest jeszcze jeden prosty sposób na uniknięcie sporów pkśmierci jedengo z
                partnerów: Większość z tego co jest posiadane imiennie: nieruchomosci,
                mieszkania, samochody itp. a co z reguły jest przedmiotem sporów testamentowych
                można rejestrować na dwie osoby jako współwłasność.
                • genuine44 Re: Jak to jest z testamentem? 03.08.03, 15:43
                  > genuine44 napisał:
                  > > JZauwazylas chyba, ze przyznaje iz sa dziury w prawie spadkowym. Ale to
                  > bardzo trudny temat i bardzo latwo jest "przegiac" w druga strone. Mysle, ze
                  > > prawidlowo zrobione testamenty, poswiadczone przez notariusza powinny byc
                  > > bardziej respektowane.
                  >
                  > Jest jeszcze jeden prosty sposób na uniknięcie sporów pkśmierci jedengo z
                  > partnerów: Większość z tego co jest posiadane imiennie: nieruchomosci,
                  > mieszkania, samochody itp. a co z reguły jest przedmiotem sporów
                  testamentowych
                  >
                  > można rejestrować na dwie osoby jako współwłasność.

                  Oczywiscie, ja ma to tak rozwiazane z zona. Co prawda pozostaje jeszcze
                  podzial polowy ale przeciez jezeli istnieja ustawowi spadkobiercy to czemu oni
                  tez by czegos dostac nie mieli?
    • Gość: Gall Re: Jak to jest z testamentem? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 04.08.03, 10:26
      Troszeczkę martwi mnie to, że dyskutujecie o dziurach w prawie spadkowym. Zatem
      trochę się powymądrzam, za co przepraszam (choć to też nie moja działka,, ale
      powiedzmy że jestem bardziej zorientowanym amatorem).

      Powiem Wam, że nie jest tak źle z tym prawem, a problemy wynikają z jego
      nieznajomości i wadliwym sporządzaniu testamentów.

      Przykład, który podał Genuine jest błędny, albowiem małżonek i dzieci
      dziedziczą w tych samych proporcjach (tym samym układ 50 %-50% będzie możliwy
      wyłącznie przy jednym dziecku), lecz małżone nie może dostać mniej niż 1/4.

      Co do zachowku, to faktycznie tak jest.

      A teraz ciekawostka. Wiecie jak powinien wyglądac testament? Generalnie
      powinien on przydizelać części majątku (np. 30 %), a nie poszczególne jego
      składniki. Może też on zawierać zapisy i polecenia. Ale to szersza materia, nie
      na letnie dyskusje.

      Pozdrawiam pięknie

      Gall
      • genuine44 Re: Jak to jest z testamentem? 04.08.03, 22:39

        > Przykład, który podał Genuine jest błędny, albowiem małżonek i dzieci
        > dziedziczą w tych samych proporcjach (tym samym układ 50 %-50% będzie
        możliwy
        > wyłącznie przy jednym dziecku), lecz małżone nie może dostać mniej niż 1/4.
        >

        Zgadza sie, nie wiem skad wzialem te 50%
    • polynomial Re: Jak to jest z testamentem? 04.08.03, 14:31
      Ale co ciekawęjeśli chodzi o dziedziczenie długów, to na ogół sąd nie ma
      żadnych wątpliwości. Nie karze zamieszczać ogłoszeń w prasie ogólnopolskiej.
      Taki skurwysyński kraj, ta Polska.

      Polynomial-C
      • Gość: Gall Re: Jak to jest z testamentem? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 04.08.03, 16:16
        System nie jest zły. Nie narzekajcie na prawo, bo to ludzie czynią z niego coś
        złego.
        Co do ogłoszeń, to faktycznie nie trzeba ich publikować, bo byłyby i tak
        bezskuteczne (to tak jak z tymi śmiesznymi ogłoszeniami typu - nie odpowiadam
        za długi męża).

        Co do spadkobierców - to postawcie się w sytuacji dzieci, które nie wiedzą, ze
        są powołane do spadku. System ogłoszeń ma temu przeciwdziałać.

        Pozdrawiam
        Gall
        • przemek.rozyczka Re: Jak to jest z testamentem? 04.08.03, 23:45
          Niezupełnie. Bo jeśli np. tak się nieszczęśliwie zdarzy, że odzidziczysz
          ustawowo długi, to - czy o tym wiesz czy nie wiesz - musisz je spłacić. Jest
          wyjście - można zrzec się spadku, lub przyjąć spadek z dobrodziejstwem
          inwentarza. Trzeba to jednak zrobić nie później niż pół roku od śmierci
          spadkodawcy.
          Jeśli w tym czasie nie zostanie przeprowadzone postępowanie spadkowe, sąd na
          wniosek wierzyciela może takie postępowanie przeprowadzić. rezultat jest jeden -
          spoadkowbiercy ustawowi przyjmują spadek w całości, a więc przyjęte w spadku
          długi muszą spłacić w całości. I to najczęściej solidarnie, co oznacza, że
          walisię po pieniądze do tego, który je ma, a nie do wszystkich po równo.
    • Gość: widz brawo... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.03, 20:14
      > ojciec od dłuższego czasu mieszkał osobno , prowadzał się z
      > jakimiś smarkulami w moim wieku i skąd mnie wiedzieć czy miał z jakąś
      > dziecko ??? To mówię , że nie mam żadnej pewności czy miał inne dzieci...

      nie ma to jak sie rodzinką publicznie pochwalić, a co!
      • elodia Re: brawo... 05.08.03, 07:22
        Chwalić się lub wstydzić mogę wyłącznie za siebie a już na pewno nie za ojca
        który mnie i matkę porzucił !
Pełna wersja