kaza12
04.01.08, 21:09
To co teraz dzieje się w Slóżbie Zdrowia ,szczególnie w szpitalach
to inaczej nie można określić jak rzut na kase.Ządania placowe
rzędu 70 zł/większość społeczeństwa powalają z móg.Gdzie jest ich
przysięga ,że nie odejdą nigdy od łóżek pacyjenta??.Dla nich
najistotniejsza jest teraz kasa a pacjent ,niech dogorywa .Dlaczego
w szpitalach nie ma systemu zmianowego po 8 godz??A po co chodzić
na zmiany jak można pod płaszczykiem dyżurów wyciągać kase.Dla nich
już od dawna nie liczy się pacjent ,który ma podpisaną umowę z
NFZ.Priorytetem jest prywata,bez kas fiskalnych..Taki medyk ze
szpitala chce za tą prace dostawać 7 tyś miesiecznie.W relacji
odwrotnej masę społeczeństwa mimo głośnych podwyżek ledwo wiąże
koniec z końcem a regułom jest teraz zarobek oscylujący po
podniesieniu najniższej krajowej w granicach 1,200 brutto.A co maja
powiedzieć renciści otrzymujący głodowe zasiłki w kwocie 600 albo i
mniej zl??.Normalnie państwo w państwie.Teraz słyszy się jeszcze o
odpłatności przez społeczeństwo za wizyty u lekarzy i pobyt w
szpitalu.Pytam się na co społeczeństwo płaci takie wysokie składki
na ubezpieczenie ,gdzie są te pieniądze??.Pytań wiele ,odpowiedzi
żadnych.No tak liberałowie ,z Tuskiem na czele wygonią z kieszeni
ostatnie zaskórniaki .Może przy następnych wyborach pojawi się ktoś
bardziej łaskawy.............